Login lub e-mail Hasło   

Rząd Tanzanii zmierza do masowych eksmisji Masajów

Rząd Tanzanii jest gotowy wywłaszczyć tysiące Masajów, powołując się na ochronę przyrody. W rzeczywistości korytarz ochronny posłuży komercyjnym polowaniom.
Wyświetlenia: 908 Zamieszczono 18/05/2013

Rząd Tanzanii w marcu 2013 roku ogłosił utworzenie nowego korytarza ochronnego, którego celem będzie zabezpieczenie „dzikiej przyrody Serengeti”. Otoczenie polityczne premiera Mizengo Pindy uznało za konieczne wykrojenie obszaru o powierzchni 600 mil kwadratowych, aby zapewnić bezpieczne przejście dla zwierząt migrujących między Parkiem Narodowym Serengeti i Parkiem Narodowy Masai Mara w Kenii. Przyglądając się pobieżnie planom kliki politycznej z tanzańskiej stolicy, możemy łatwo nabrać się na chwalebny i enwiromentalistyczny wydźwięk całej wizji. W rzeczywistości, aby osiągnąć ten zamiar politycy z Dodomy zamierzają zmusić do eksmisji nawet 30 tysięcy Masajów i wydać licencję na komercyjne polowania, która umożliwi bogatym turystom udział w podnoszącym adrenalinę safari.

 

Przeciwko rządowym planom żywo protestują Masajowie, którzy w ubiegłych dziesięcioleciach utracili olbrzymie połacie ziemi, przeznaczonej pod projekty ochrony przyrody. Kolejny podział Loliondo, zamieszkanego przez 60 tysięcy autochtonów, oznaczać będzie dla nich następny krok ku zniszczeniu tradycyjnej gospodarki Masajów.

Beneficjentem nowego „korytarza przyrodniczego”, firmowanego przez tanzański rząd, będzie Otterlo Bussines Corporation (OBC). Za tą niestandardową nazwą kryje się podmiot zarejestrowany w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Udział OBC sam w sobie ma charakter demaskatorski: wykorzystując szlachetne hasła ochrony przyrody tanzański establishment zamierza wydzierżawić nowy obszar, który umożliwi zainteresowanym turystom polowania na grubą zwierzynę, w tym gatunki rzekomo objęte ochroną. Oliver Kelly Dean krytykuje ów „obrzydliwy, łowiecki sport” i podkreśla, że wymuszone eksmisje Masajów z ich własnej ziemi, należy zdefiniować jako zbrodnię przeciwko ludzkości i etnobójstwo, na które powinny zwrócić uwagę zarówno ONZ, jak i Międzynarodowy Trybunał Karny. Kelly Dean nawołuje do solidarności przekonując, że „współpraca wschodnioafrykańskich rządów i kolonizatorskich korporacji, wykraczająca poza kontynent – jak to robiły wcześniej obce imperia – nie może być w dalszym ciągu akceptowana”.

Masajowie z Loliondo położonego w północnej Tanzanii, walczą z grabieżą ziemi od 1992 roku, z ekspansją w którą wmieszana jest także rodzina królewska ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Teraz OBC, przy współpracy z rządem Tanzanii pragnie wyrwać nowy kąsek. Odebranie ziemi Masajom i zakazanie im wypasu bydła, ma umożliwić dzikim zwierzętom swobodne przemieszczanie się między rezerwatami. Oto oficjalna motywacja. Jak podkreśla Kelly, jest to celowa zmyłka, która ma na celu pozyskanie poparcia społeczeństwa i organizacji pozarządowych. Zapowiedź tego co może czekać niebawem społeczności, skazane na opuszczenie swoich domów, zapisał gwałtowny rok 2009. Wtedy to, 3000 Masajów z Loliondo zostało brutalnie eksmitowanych ze swoich domów bez „jedzenia, wody i schronienia”. Tanzańska policja spaliła wówczas osiem masajskich wiosek, przy czym funkcjonariusze wypełniający polecenia dygnitarzy dopuścili się gwałtu kilku kobiet.

Masajowie są pół-nomadami i pasterzami w kulturze których bydło zapewnia utrzymanie i stanowi podstawowy wyznacznik zasobności. Prowadzone od 1959 roku redukcje tradycyjnych terytoriów ograniczyły rentowność masajskiej gospodarki, zwiększyły także tarcia z innymi nie-masajskimi wspólnotami. Eksmisje tradycyjnych społeczności w celu utworzenia stref ochrony przyrody na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci pozbawiły ojcowizny setki tysięcy ludzi w Afryce i Azji. Tym sposobem powstał tzw. krajobraz „ziemi bez ludzi”. Masowe wywłaszczenia lokalnych społeczności w celu ochrony środowiska stanowią model przestarzały, oparty na błędnym przeświadczeniu, że człowiek stanowi obcy element większego, niezawisłego ekosystemu. Przeświadczenie te ignoruje fakt, że wielkie trawiaste obszary, tak w Afryce jak i Ameryce Północnej, zachowywały swą przestrzeń i unikały efektu porastania rzadką, acz wysoką roślinnością, między innymi dzięki wielowiekowej ingerencji człowieka.

Współczesne zintegrowane systemy ochrony przyrody zamiast kłaść nacisk na wysiedlanie lokalnej ludności, zmierzają do włączenia ich gospodarek do zbiorowego przedsięwzięcia zachowania miejscowego środowiska. Odbywa się to m.in. poprzez wspólne zarządzanie turystyką oraz włączanie lokalnych produktów w obieg handlowy i produkcję przemysłową.

 

Na podstawie: culturalsurvival.org, oliverkellydean.com, termitemoundview.blogspot.com, guardian.co.uk, survivalinternational.org, maasaierc.org, standardmedia.co.ke, Al-Jazeera

Artykuł ukazał się także na wolnemedia.net
Chcesz pokazać jakiś tekst znajomym? Po prostu wklej go
i przekaż im otrzymany link.
justpaste.it

Podobne artykuły


36
komentarze: 25 | wyświetlenia: 3700
33
komentarze: 11 | wyświetlenia: 5066
27
komentarze: 8 | wyświetlenia: 12420
19
komentarze: 23 | wyświetlenia: 1712
17
komentarze: 5 | wyświetlenia: 2865
5
komentarze: 11 | wyświetlenia: 15526
20
komentarze: 3 | wyświetlenia: 5628
13
komentarze: 20 | wyświetlenia: 6907
18
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1717
41
komentarze: 8 | wyświetlenia: 9189
27
komentarze: 28 | wyświetlenia: 17092
21
komentarze: 10 | wyświetlenia: 48595
 
Autor
Artykuł



  Noemi*,  19/05/2013

Smutne jest to, że te masowe wywłaszczenia czy raczej wypędzenia odbywają się przy milczącej aprobacie społeczności międzynarodowej. Mimo zdania ekspertów prowadzących badania, że to właśnie ludy tubylcze są kluczem do zachowania lasów w różnych zakątkach naszego globu i ich obecność na danym obszarze znacznie hamuje zewnętrzne kłusownictwo i rabunkowy wyrąb lasów, a może właśnie w tym tkwi prawdziwa przyczyna wysiedleń.

Niszczenie rdzennych kultur się dzieje cały czas, nie tylko w Afryce. Niestety.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska