Login lub e-mail Hasło   

Z pamiętnika pozytywnej brunetki. Kryzysowe życie.

Tak się zdażyło nieszczęśliwie, że w kryzysie się urodziłam, w kryzysie żyłam, w kryzysie po raz kolejny przyszło mi trwać...
Wyświetlenia: 839 Zamieszczono 23/05/2013

Człowiek w dobie kryzysu zrobi wszystko, by nie oszaleć... 

Życie... Jak nazwać życie w kryzysie? Kryzysowe życie? 

Życie w kryzysie jest trudne, męczące, zdradliwe. 

Pomimo wszystkich trudności próbuję dać sobie radę, by przetrwać w tym świecie. Łapię jakąkolwiek pracę, by uzbierać na opłacenie rachunków. Robię co mogę... 

Ostatnio szukam prac przy chorych, ponieważ w kryzysie pracy nie ma, a jeśli jest to jest przeznaczona znajomym, lub małoopłacalna. Mam niewielki wybór, iść pracować całymi dniami za marne 500 euro miesięcznie, lub szukać na własną rękę "dniówek", małych prac do czegokolwiek. Teraz znowu szukam. Byłam dzisiaj w dwuch szpitalach, wypytałam we wszystkich salach, rozdałam kilka kart, ale jeszcze nikt nie dzwonił... Zbliża się siódma wieczorem. Nadzieja moja wypala się powoli. Przestaję wierzyć, że usłyszę jakąś ofertę. Rachunki leżą na kupce na biurku, czekają... Czekają na swój dzień... Doczekają się? 

Najgorsza jest ta samotność w tym wszystkim. Znikąd żadnej zachęty do życia. Żadnego "dasz radę, wierzę w Ciebie"... Sama w tym wszystkim tonę... Przedwczoraj weszłam do tego samego szpotala co dzisiaj i jak tylko zobaczyła mnie znajoma z poprzedniego miejca zamieszkania, od razu uśmiechnęłam się, dała mi pracę na jedną noc. Ok... Ale co dalej? Minęła ta noc, pieniądze były, ale już poszły na część rachunku. Znowu muszę szukać... Dzisiaj weszłam między innymi do tego samego pokoju, przywitałam sie ze wszystkimi, ludzie mnie lubią, ucieszyli się, że ich odwiedziłam. Tylko owa znajoma była jakaś nietaka, nerwowa. Zapytałam, czy wszystko w porządku, ale wymachiwała dłońmi i krzyczała na mnie. Niestety niezbyt dużo zrozumiałam, bo ona nie mówi zbyt dobrze po grecku, jest z Albanii, mówi bardzo niewyraźnie, nieskładnie. Jej syn wytłumaczył mi, że pokłuciła się ze swoim pracodawcą- synem babci którą sie opiekowałam przedwczoraj. On twierdzi, że do mnie nic nie ma... Ja wiem, że nic jej nie zrobiłam, ani nie powiedziałam nic niemiłego, wiem, że nie zawiniłam. Wiem... Mimo to smutno mi jest... Nie jestem osobą, która chce ludzi denerwować. Jestem pozytywną osobą, pozytywnie nastawioną do życia młodą kobietą, która stara się przetrwać w tym szalonym świecie bez ładu i składu. Jestem by dawać szczęście, a płącę jakbym coś była winna...   

Znajomi milczą, ponieważ kasy im brak, a to dołuje, więc unikają kontaktów z ludźmi, żeby ich nie dołować... To samo dotyczy mnie. 

Dzisiaj życie wydaje mi się bardzo trudne. Na siłę staram sie odsuwać od siebie tę myśl, by nie wylądować w psychiatryku. Robię co mogę. Robię co muszę. Jeszcze mam w sobie trochę nadziei... A, tak przy okazji... W Polsce mówi się, że "nadzieja jest matką głupich", zaś w Grecji mówi się, że "nadzieja umiera ostatnia". Tak szczerze powiem wam, że bardziej przypadła mi do gustu grecka wersja. 

"Ja tak sobie marzę, że jesteśmy w siódmym niebie, że naszedł czas i w sam raz trafiło tam każde z nas"... -tak śpiewa Czesław Mozil... Ja też tak sobie marzę.... 

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1596
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 917
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1181
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1199
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 766
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 761
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 461
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1031
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 585
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 733
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 507
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 723
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 995
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  mugol  (www),  23/05/2013

Jezus kocha Cię do szaleństwa i może pomóc jeśli Go pokochasz i poznasz. Poznaj Jego historię wędrówki po ziemi opowiedziana przez Niego osobiście Marii Valtorcie http://www.objawienia.pl/valto(...)al.html

  ryh,  24/05/2013

@mugol: Może jakby się odp...ił od Kaliny to jej życie stało by się do zniesienia. No chyba że podsyłasz jej pomysł na zarobienie paru groszy jako "nawiedzona". A to sorki, pełen szacun.

  swistak  (www),  25/05/2013

@ryh: Jezus kocha Cię umiarkowanie i może pomóc jeśli Go pokochasz i poznasz. Poznaj Jego historię wędrówki po ziemi opowiedziana przez Niego osobiście Marii Valtorcie http://www.objawienia.pl/valto(...)al.html

@ryh: "do szaleństwa"- dlatego oszaleję w końcu i będzie po wszystkim......

  ryh,  28/05/2013

@Kalina Gryz: Kiedy myślisz o szaleństwie jesteś szalona, kiedy myślisz o chorobie jesteś chora, kiedy myślisz o niezapłaconych rachunkach, rachunki są nie zapłacone, kiedy myślisz że dzień jest słoneczny i jesteś zdrowa, to dzień jest słoneczny i jesteś zdrowa. Pomyśl że jesteś szczęśliwa. Myśl to początek wszystkiego.

  ryh,  28/05/2013

@swistak: Problem w tym , że ja go umiarkowanie nie kocham. A w tym cały jest ambaras żeby dwoje chciało na raz.

  hussair  (www),  23/05/2013

Jeśli marzysz, to kreujesz. To daje podstawy do optymistycznego spojrzenia w przyszłość.
PS: Już na widok tytułu oddałem głos. ;)

@hussair: dziękuję bardzo za komentarz i głos :) buziaczki z Pireusu :)

  hussair  (www),  24/05/2013

@Kalina Gryz: Dzięki. :)

@hussair: To teraz nawet Ty minusy zbierasz? :)

  hussair  (www),  24/05/2013

@The Meaning: O do pioruna, widzę, że Was tu kasztanami w łupinkach traktują. ;) ,,Nawet ja''? Ja już przywykłem do tej wzruszającej adoracji. :)

@hussair: Dla mnie "nawet", bo chyba nie ma tu nikogo, komu podpadłbyś świadomie ;)

  hussair  (www),  24/05/2013

@The Meaning: Nie byłbym taki pewien. Może nie, a może niektórzy wracają jak te widma. ;)

@hussair: Wezmę to za komplement ;)

  hussair  (www),  24/05/2013

@The Meaning: Ach w ten sposób. :)

Tak sobie myślę, że siódme niebo byłoby jednak lepsze...

  Amicus,  24/05/2013

@The Meaning:
Jak to miło nie być jedynym złośliwcem na tym portalu ;)
Cześć TM! :)

@Amicus: Złośliwcem? Wypraszam sobie ;) Ja po prostu stęskniłam się za docinkami o niedostrzeganiu istoty problemu :P Witaj Amikusie :)

  Amicus,  24/05/2013

@The Meaning: Obraziła cię ta "męska" forma zapewne? ;) A żeńska w ogóle istnieje? Złośliwczyni? :))

@Amicus: Skąd. Miano "człowieka" też mnie nie obraża zazwyczaj ;) A żeńska forma złośliwca oczywiście istnieje. To "kobieta" po prostu :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska