Login lub e-mail Hasło   

Wola mocy!

"Idejka" pojawiła się w głowie Rodiona Raskolnikowa nagle i niespodziewanie. Młody student z początku sam był nią przerażony. Jednak umysł raz zainfekowany, nie mógł się...
Wyświetlenia: 917 Zamieszczono 14/06/2013

"Idejka" pojawiła się w głowie Rodiona Raskolnikowa nagle i niespodziewanie. Młody student z początku sam był nią przerażony. Jednak umysł raz zainfekowany, nie mógł się już z nią uporać. Bezczynność i bieda stała się dla "idejki" najlepszą pożywką. Co więcej, Rodion zaczął otrzymywać z otoczenia sygnały potwierdzające jej słuszność. Raz był świadkiem dialogu, w którym jeden z rozmówców stwierdza, że zabicie lichwiarki byłoby zbawcze dla społeczeństwa. Innym razem na Placu Siennym słyszy, jak Lizawieta, przyrodnia siostra Alony, mówi do kogoś, że nie będzie jej w domu w czasie, kiedy Raskolnikow zaplanował zbrodnię. Wygląda to tak, jakby cały zewnętrzny świat przytakiwał młodzieńcowi. Ale przecież może być i tak, że zarażony umysł Rodiona szuka potwierdzeń w rzeczywistości zewnętrznej. Jakkolwiek by nie było, fantastyczny i abstrakcyjny plan zamordowania staruchy nabiera konkretnych kształtów i zyskuje moralne przyzwolenie. Obcy algorytm, zwany "idejką" opanowuje całość istoty Raskolnikowa, gruntownie modyfikując jego postrzeganie samego siebie, innych i świata; naruszając fundamenty aksjologiczne i rozpuszczając zasady moralne. W języku religijnym nosi to nazwę opętania.

By zostać opętanym wystarczy dopuścić, nawet teoretycznie, że można zrobić coś, na co nie ma moralnego (a więc ludzkiego) przyzwolenia. Umysł człowieka jest zdolny do uzasadnienia każdego, największego wręcz, wykroczenia. Spróbujmy odczytać powieść rosyjskiego pisarza w kontekście filozofii Fryderyka Nietzschego.

WOLA MOCY

W systemie myślowym Fryderyka Nietzschego ważne miejsce zajmuje rozróżnienie dwóch sił: afirmacji i negacji. Źródłem obu jest wola mocy. Tak jak w wypadku innych ważnych pojęć w filozofii Nietzschego, tak i tutaj należy ściśle zdefiniować zakres tego pojęcia, by nie narazić się na nieporozumienia, prowadzące – niejednokrotnie – do wypaczenia myśli filozofa. Nie jest to zatem wola będąca mocą, ponieważ takie rozumienie sugerowałoby określone pragnienia i potrzeby o charakterze jednostkowym, czyli wolicjonalne indywidualne nastawienie do rzeczywistości zewnętrznej. Ja czegoś chcę, ale to „coś” znajduje się poza mną, czyli w świecie. „Świat” naginając do swojej woli, czynię go jednocześnie przestrzenią zaspokajania; teatrem, w którym wola odgrywa rolę reżysera, aktora i scenografa. Świat staje się w ten sposób sceną dla woli, która zagospodarowuje nie tylko martwe elementy, ale także „innych”, biorących udział w spektaklu mojej woli. Wola, wchodząc raz w świat pojmowany jako scena, już z niej nie schodzi. Co więcej, stara się zawładnąć coraz większą jej przestrzenią i coraz bardziej apodyktycznie domagając się posłuszeństwa. Taka – po schopenhauerowsku definiowana wola – staje się źródłem cierpień jednostki. Paradoks polega na tym, że im bardziej imperialny jej charakter, tym wyższy stopień niezaspokojenia. Człowiek spełniony, czyli ten który zaspokoił wszystkie swoje pragnienia, byłby najbardziej nieszczęśliwym. Nazwijmy to na nasz użytek paradoksem woli. 

              W wyrażeniu „wola mocy” rzeczownik „wola” nie oznacza zatem ślepej siły, której podporządkowanie nieuchronnie prowadzi do niewoli. Zaspokajanie potrzeb nie jest wszak kwantyfikowane jako „mogę”, ale jako „muszę”. Nie oznacza ślepej siły, ponieważ ta wola nie jest moja, jest to wola mocy. Mocy, która posiada wymiar podmiotowy, ale jest siłą ponadjednostkową. Moc tę Nietzsche często nazywał Dionizosem, czyli życiem w jego najbardziej elementarnej, czyli najbardziej zróżnicowanej postaci. Życie jest Dionizosem, Dionizos jest Mocą, a wola jawi się jako afirmujący gest. Wola mocy jest zatem wolą życia samoafirmującego się. Jest jak tancerz, który także potrzebuje sceny, by swą autoekspresję wyrazić ruchem, ale w żadnym przypadku nie próbuje tą sceną zawładnąć. Tańczyć po Nietzscheańsku to znaczy uzgadniać rytm własnego istnienia z rytmem samego życia. Taniec jest najwyższym stopniem afirmacji, ponieważ w tej aktywności dochodzi do utożsamienia ogólnego i jednostkowego, przy jednoczesnym zachowaniu samego podziału. Możemy zatem mówić w tym przypadku o Heglowskiej zróżnicowanej tożsamości.

              Przeciwieństwem tancerza jest tragarz przygnieciony bagażem swoich i nie swoich win. Tragarz jest metaforą tego aspektu mocy, którego żywiołem jest negacja. Każde „nie” jest braniem na siebie kolejnego ciężaru. Jedynym „tak” jest zgoda na dźwiganie, ale to ta-ak przypomina odgłos osła. „Nie” jest negowaniem samego życia, sokratejskim nihilizmem odrzucającym życie w imię wyższych zasad – piękna, dobra, wiedzy. Nietzsche właśnie Sokratesa obciążył winą za zejście filozofii z drogi życia. W świecie wszechogarniającego nihilizmu, wyższy człowiek jest tym, który afirmuje i to czyni go nieszczęśliwym, bo to on musi tworzyć prawa w świecie całkowitego podporządkowania. Problemem najpoważniejszym jest samo zanegowanie woli mocy. Ludzie resentymentu zarażają swoim nihilizmem tych, u których wola mocy dotąd działała w sposób nieskrępowany. Ze słabości robi się cnoty, te z kolei kostnieją w społeczne prawa. Wola mocy zostaje ubezwłasnowolniona.

koniec cz.II

autor - Jan Stasica

Chcesz pokazać jakiś tekst znajomym? Po prostu wklej go
i przekaż im otrzymany link.
justpaste.it

Podobne artykuły


23
komentarze: 28 | wyświetlenia: 2046
22
komentarze: 16 | wyświetlenia: 2564
22
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1799
20
komentarze: 16 | wyświetlenia: 1594
18
komentarze: 19 | wyświetlenia: 1693
17
komentarze: 7 | wyświetlenia: 2258
17
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1356
16
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1307
14
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1268
14
komentarze: 9 | wyświetlenia: 2587
14
komentarze: 12 | wyświetlenia: 1081
21
komentarze: 16 | wyświetlenia: 1577
21
komentarze: 23 | wyświetlenia: 1662
21
komentarze: 23 | wyświetlenia: 1732
15
komentarze: 8 | wyświetlenia: 988
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Darwolf  (www),  14/06/2013

> Ze słabości robi się cnoty, te z kolei kostnieją w społeczne prawa.< ...
Właśnie: dlaczego cenimy takie cechy, jak: skromność, pokora, łagodność...?
Nietzsche pisał: "nieraz śmiałem się z takiej słabizny, co się za dobrą uważa, ponieważ ma wątpłe łapy"

@darayavahus: Otóż to!

  swistak  (www),  16/06/2013

Umysł człowieka, który wylogował się od Boga, traci zaporę antywirusową i w krótkim czasie już pracuje dla Szatana

Janie czy wiesz, ze Albert Einstein zaznaczyl olowkiem wiecej cytatow w powiesciach Dostojewskiego niz we wszystkich klasycznych opracowaniach z fizyki, ktore przeczytal ...

@youngcontrarian: Niezwykłe! Nie wiedziałem o tym.

  wookasz,  23/06/2013

@youngcontrarian: Sam Albert Einstein! Czyż to nie jest wspaniałe, taki znamienity autorytet docenił twórczość Dostojewskiego :) Pachnie mi to schematem znanym z religii.

To te cholerne autorytety psują ludzkość. Powielanie czegoś, bo ktoś tak postąpił, ale bez odpowiednich ku temu predyspozycji. Dla Sokratesa "nihilizm" mógł być odkryciem, bo przychodził mu tak łatwo jak oddychanie. Zrozu

...  wyświetl więcej

  epegeiro,  21/06/2013

Albowiem zamysł(wola mocy) ciała, to śmierć, a zamysł(wola mocy) Ducha, to życie i pokój. -(Rzymian 8,6)

το γαρ φρονημα της σαρκος θανατος; το δε φρονημα του πνευματος ζωη και ειρηνη -(Rzymian 8,6)

  koobe  (www),  21/06/2013

Opowiedz jeszcze o tej relacji Hegel-Nietzsche, bo nie jest ona do końca tu dla mnie jasna. Piszesz: "Taniec jest najwyższym stopniem afirmacji, ponieważ w tej aktywności dochodzi do utożsamienia ogólnego i jednostkowego, przy jednoczesnym zachowaniu samego podziału. Możemy zatem mówić w tym przypadku o Heglowskiej zróżnicowanej tożsamości". Ta "zróżnicowana tożsamość" to tożsamość gdzie zostały z ...  wyświetl więcej

@koobe: Jeśli znasz główny projekt Hegla pojmowania Absolutu jako samomyślącej się myśli; Absolutu, który rozpoznaje się w jednostkowej świadomości.
Hegel nazywa podmiot ludzki skończonością, skończonym bytem. Myśl myśląca samą siebie, czyli nieskończony Duch, przejawia się jednak w ludzkim skończonym umyśle i poprzez niego. Celem filozofii jest konstrukcja Absolutu i jego badanie w procesi ...  wyświetl więcej

  Elba,  23/06/2013

Wiedzę o tym, że Polska nie jest wolnym krajem, można zaczerpnąć z niezależnych źrodel informacji np. w internecie. Lecz wielu Ci jest u nas takich Ci, dla których istnieje tylko TV, którzy nigdzie w swoim życiu nie byli, czyli inaczej: byli w dupie i gówno widzieli, dlatego im się wydaje, że Polska jest nie jest państwem zniewolonym, że człowiek w Polsce jest wolny. Wydaje im się, że "tak ma być" ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2014 grupa EIOBA. Wrocław, Polska