Login lub e-mail Hasło   

Rodzić więcej ... bezrobotnych?

śmieszne
Wyświetlenia: 2.197 Zamieszczono 02/06/2013

Trochę słabo kumam ostatnie działania naszego rządu, może ktoś jest bardziej zorientowany i zechce mnie oświecić? Polityka pro rodzinna i daleko idące ulgi dla rodzin wielodzietnych to fajna rzecz, podobno Polaków rodzi się co roku o 200 tysięcy za mało. Tusk chciałby  to naprawić, tylko .... po jaką cholerę jest nam potrzebnych 200 tysięcy Polaków rocznie więcej. Przecież dla tych co są nie ma żadnej pracy, oficjalnie bezrobotnych jest 15%  i liczba ta ciągle rośnie. Co roku rzeszę bezrobotnych zasilają dziesiątki tysięcy absolwentów.

Młodzi ludzie po studiach zatrudniani są w marketach na umowy śmieciowe za pensję niższą od najniższej krajowej i mają się z tego cieszyć? Jeżeli tylko mają okazję wyjeżdżają za granicę, co zresztą wcale nie jest dziwne. Sądzę, że w takie podejście do tej sprawy jakie ma nasz rząd jest mocno absurdalne. Nie robi przecież nic, żeby młodzi ludzie czuli się w Polsce potrzebni. Po co polskiemu rządowi więcej młodych skoro nie wie co zrobić z tymi, którzy już są?

Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1580
17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1193
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1006
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 837
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 945
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 878
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 923
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 538
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 868
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 756
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 759
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  jotko49,  02/06/2013

Potrzebni młodzi niewolnicy, bowiem to oni swą nędzą wzbogacą ich konta.
Grubość portfeli kilku procent możnych tego świata wszak składa się z okradzionych kilkudziesięciu procent tychże niewolników, a ich liczebność niebezpiecznie się zmniejszyła.
To przecież takie proste, Barkarzu. Chyba nie rozdzierasz szat z powodu ich obłudy i kłamstw. Kłamstwo istnieje od początku tego świata, ...  wyświetl więcej

Dobre pytanie... Może Tusk powinien zamienić się rolami z jakimś "młodym" w wieku rozrodczym i dać mu porządzić?

@Skalny Kwiat: Problem w tym, że ci młodzi popierają jeszcze większy wyzysk niż obecnie. Dziwi mnie to bardzo. Młodzi są niewolnikami w kapitalizmie i chcą jeszcze większej niewoli. Młodzież to jednak zgraja idiotów.

@lechu20: Lechu, jak wzorce czerpią z propagowanego przez ciebie kościoła, to nie mogą mieć lepszego wzorca do bycia idiotami... Niewolnikiem staje się poprzez zniewolenie umysłów, a instytucje kościelne w tym przodują, mając w kapitalizmie niewyobrażalnie wielkie pole do popisu ;)

  hussair  (www),  03/06/2013

Racja. Choć sprawa ma dwa dramatyczne końce. Blokowanie polityki prorodzinnej to jedna z metod, by doprowadzić do skarlenia narodu.

  ryh,  03/06/2013

@hussair: Z jakąkolwiek władzą jest tak jak z rodzicami. Zawsze można im przypisać winę za nasze niepowodzenia.

  barkarz  (www),  03/06/2013

@hussair:
Polityka prorodzinna musi być, bez dwóch zdań. Rzecz jednak w tym, żeby nie była prowadzona w oderwaniu od reszty.Samo zwiększenie liczby Polaków niewiele nam pomoże. Rząd, hmm ... rząd musi przede wszystkim odzyskać zaufanie. Jak ludzie mają wierzyć, że rząd chce im pomóc, gdy widzą że ci co wstąpili do PO dziwnym trafem znaleźli się na liście najbogatszych Polaków? Poza tym rząd ...  wyświetl więcej

  ryh,  03/06/2013

Masz rację.

@barkarz: nie widze niestety takiej zależności miedzy rozwojem gospodarczym/ekonomicznym , a dzietnością jaką ty masz chyba na myśli. A jezeli już to zależność odwrotną. Niestety im lepiej się w państwie powodzi tym mniej dzieci. Aby daleko nie szukać - polska 30 lat temu. W mojej klasie jedynaki to były pojedyncze przypadki. A teraz?

Wskaźnik dzietności to obecnie 1,4 i jest raczej wynikiem prawa wyboru kobiet: do edukacji, do prokreacji, do antykoncepcji. Najhojniejsza polityka nie zachęci samodzielnej ekonomicznie kobiety, do zamiany wygodnego życia singielki na matkowanie. Po wojnie poczucie bezpieczeństwa było chyba niższe, ale wskaźnik dzietności wyższy? W bogatej Australii żadne rządowe zachęty nie wpłynęły na poprawę prokreacji...

  robertr,  04/06/2013

Może przekornie - dzieci to ogromna dźwignia PKB: kolegi rodzice mają lepszy samochód, dom, modne ciuchy, nowy telefon komputer. wycieczki szkolne, podręczniki etc. Jak nie miałem dzieci to nie rozumiałem ile one kreują nowych potrzeb i ... miejsc pracy.

  robertr,  04/06/2013

@robertr: I jeszcze jedno - rodzenie dzieci to coś jak branie kredytu w banku - trzeba go spłacać - dobrowolne wpędzanie się w zależność, trzeba pracować. Tacy ludzie z kredytem czy dziećmi to najwłaściwsza siła robocza w przeregulowanym państwie.
Kiedyś pisałem o ewentualnej modyfikacji systemu emerytalnego - http://eiba.pl/cs - prawdopodobnie rozwiązałby się problem dzietności.

@robertr: Bardzo ciekawa propozycja w Twoim artykule. Sporo lepsza niż mój pomysł.

Jednego chyba nie zauważacie. Przy takiej dzietności jak jest teraz (Iwona 1.4? Wydawało mi się ze 1.8 ale nie będę się kłócić) polski po prostu nie długo nie będzie. Pomijając takie duperele jak emerytura itp w wysokiej dzietności chodzi o coś ważniejszego - samo istnienie narodu.

  Iwona Akwas  (www),  04/06/2013

@Jarosław Czarniak: też nie będe się kłócić:) zwłaszcza, że nawet nie pamiętam jak nazywa się p.prof. z SGH, która powiedziała to w radio, a nawet, gdybym źle usłyszała - to i tak nie ma prostej zastępowalności pokoleń. Ale jesli nawet emerytura jest nieważna, to zacytuję mojego dorosłego jedynaka: no ja sam na was wszystkich nie wyrobię. A powiedział to po spotkaniu z moimi znajomymi: 3 bezdzietne małżeństwa

@Iwona Akwas: Znalazłem jakiś wyciąg danych z eurostatu. Pomijając emigrację jest jeszcze gorzej. Na 2 osoby przypada 1.3 dziecka. Czyli zachowując tą tendencję to pod koniec życia naszych dzieci polaków będzie z 20 milionów... Masakra.

  barkarz  (www),  04/06/2013

@Jarosław Czarniak:
Znalazłem artykuł rzucający trochę światła na sprawę "znikania" Polaków http://www.fakt.pl/Ruszyla-wie(...),1.html

@barkarz: Myślałem o tym wcześniej. Jednak bardzo wątpię aby tego rodzaju migracja była tak duża aby zachwiać wskaźnikami 40 milionowego kraju. To, że mówimy o dzietności, a nie ilości obywateli też ma wpływ. Migrację oczywiście trzeba brać pod uwagę ale skala zjawiska jest stanowczo na mała. Jak sądzę masz pod 50 lat. Ja 35. Czy pamiętasz, ze swojego dzieciństwa wielu jedynaków? Czy dziś znasz wi ...  wyświetl więcej

@Jarosław Czarniak: Masakra to nie jest odpowiednie określenie, pani profesor, której słuchałam nazywała to roszczeniowym domem starców. To my będziemy na zasłużonej emeryturze domagać się tytanowych bioder, plastikowych aort, implantów i innych kosztownych terapii - bo przecież będą nam się należały. Niezależnie od tego, ile odłożyliśmy na ubezpiecznie. Tak jak teraz należy się praca od rządu (bo własna zaradność jest niszczona) będzie nam się należała opieka.

@Iwona Akwas: Iwona ja sie z tym wszystkim zgodzę (w większym lub mniejszym stopniu) ale jaki to ma związek z dzietnością? Bo nie mogę go załapać (o ile w ogóle jakiś jest).

@Jarosław Czarniak: opieka nad obecnymi emerytami opłacana jest z naszych składek, na opiekę dla nas będą szły składki następnego pokolenia. Czyli obecni jedynacy bedą musieli utrzymać 2 rodziców i ich bezdzietnych znajomych. Naszych dziadków leczono prostymi lekami, nasi rodzice mają leki drogie, nasze będą jeszcze droższe. Za 30 lat, kiedy będziesz odchodził na emeryturę, będzie mniej pracującyc ...  wyświetl więcej

@Iwona Akwas: a no tak. To niestety nie jest żaden news. Ja jestem prawie pewien, że na emeryturę państwową nie ma co liczyć i w którymś momencie to wszystko z potwornym hukiem się zawali. No chyba, że pójdziemy ta samą drogą jak francja, niemcy, anglia itp i zaczniemy do siebie ściągać ludzi aby wyrównać ubytki. :( Ale wtedy to nie wydaje mi się, aby polska była polską więcej niż przez parę pokoleń.

@Jarosław Czarniak: A czemu to smutek pojawia się na myśl "zaczniemy do siebie ściągać ludzi aby wyrównać ubytki"? Czasy Henryka Pobożnego i Sobieskiego minęły bezpowrotnie... A jak mówił cesarz Wespazjan - pieniądze nie śmierdzą;) jeśli azjatyccy przbysze sfinansują moją starość to ja ich adoptuję i akceptuję, a nawet nauczę recytować "kto ty jesteś? Polak...
Widziałam kiedyś czarnoskórego dzieciaczka, który recytował to piękną polszczyzną - urocze

@Jarosław Czarniak: Niemcy z globalistami obliczyli, że Polaków ma być maksimum 16 milionów.

@Iwona Akwas: No i kto temu winien? Skoro większość młodych Polaków pracuje u prywaciarza, a ten płaci kilkaset złotych, albo tysiąc; to z czego u licha młody Polak ma zaoszczędzić na własne mieszkanie? Gdzie będzie mieszkał z żoną i dziećmi? Pod mostem? Za pensje od prywaciarza ciężko utrzymać jedno dziecko, a co dopiero trójkę! Ale bogatych to nie interesuje. Oni sobie zarobią na miesiąc kilka m ...  wyświetl więcej

Czasem zastanawiam się kto utrzyma emerytów skoro zdecydowana większość wielodzietnych rodzin to rodziny patologiczne na utrzymaniu ze środków pomocy społecznej. Ich latorośle nie tylko nie będą płacić na Fundusz Emerytalny, ale powiększą gromadę żyjących dzięki budżetowi państwa.

@Włodzimierz Dajcz: Nie zawsze tak jest!

co ciekawe ,oprucz minimalnego przrostu naturalnego Słowacji i Bośni Hercegowiny,
Słowianie dominują "pod kreską"



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska