Login lub e-mail Hasło   

Dwie Koncepcje Wolności.

Motto: Jeżeli zdarzy się wielkie nieszczęście np. wojna, to człowiek zniewolony wini wszystkich naokoło, a człowiek wolny wini sam siebie.
Wyświetlenia: 1.443 Zamieszczono 09/06/2013

...

Motto: Jeżeli zdarzy się wielkie nieszczęście np. wojna, to człowiek zniewolony wini wszystkich naokoło, a człowiek wolny wini sam siebie.

...

Niestety nie wiem kogo cytuję. Może ktoś z czytelników będzie mógł mi pomóc.

W pełni podpisuję się pod taką definicją Wolności. Jest to Wolność człowieka w społeczeństwie. Wolność tego, który uważa, że tylko w społeczeństwie ma szanse na przeżycie.

Całe życie jestem uzależniony od zażywania leków, których sam nigdy nie będę umiał wytworzyć i nie mogę marzyć o innej wolności.

Istnieje drugi sposób pojmowania wolności:

Wolnym jest ten, który żyje niezależnie od istnienia społeczeństwa. Ktoś taki uważa, że ma prawo krytykować z zewnątrz. Za przydarzające się nieszczęścia winić innych. Tych, którzy doprowadzili do tragedii.

Izolacja od zglobalizowanego społeczeństwa jest bardzo trudna, i możliwa jedynie w ograniczonym zakresie.

Rozróżnijmy dwa rodzaje takiej izolacji: indywidualną i grupową. Grupowo izolowane są np. plemiona Indian żyjące w Puszczy Amazońskiej. Indywidualną izolację można uzyskać jedynie w sposób niepełny (moim zdaniem). Są ludzie, którzy dążą do tego, żeby zostać Robinsonami na Wyspie Bezludnej.

Różnicę w pojmowaniu Wolności uświadomiłem sobie, wchodząc w ostry konflikt na tle politycznym.

Mój przyjaciel zbudował sobie samotną wyspę w swojej leśnej posiadłości. Można tam żyć bez żadnego kontaktu ze światem zewnętrznym. Posiadłość nie jest podłączona do wodociągu, elektrowni itp. Nie ma tam radia, telewizji ani komputerów. Można żywić się tym, co rośnie na miejscu.

Przyjaciel, z zawodu historyk, erudyta, człowiek bardzo oczytany wystąpił z krytyką polskiej i światowej sytuacji politycznej. Przedstawił szereg konkretnych i doskonale uzasadnionych argumentów. W końcu zarzucił mi, że ja na to wszystko zgadzam się i akceptuję zło.

Próbowałem tłumaczyć.

Oczywiście miał rację. Akceptuję zło i staram się działać jedynie na wybranych odcinkach, tak żeby poprawić coś konkretnego.

Zupełnie nie umiałem przekonać go do swoich racji. W końcu przerwałem dyskusję udając atak choroby, a naprawdę obawiając się rosnącej agresji mojego adwersarza.

Normalni ludzie uznaliby nas za wariatów.

Gdyby ktokolwiek miał szansę posłuchać takiej dyskusji, zapoznać się z analizowanymi przykładami i argumentami... Ale byliśmy na Wyspie odciętej od Świata.

Zauważam, że większość ludzi wcale nie chce Wolności dla siebie. Chcą, żeby jacyś Oni zapewnili to, tamto i jeszcze nie wiadomo co. Wolą zdać się na innych.

Mój Przyjaciel zawsze powołuje się na Arystotelesa, który w swoim dziele „Polityka” stwierdził, że: „Podstawą każdego ustroju jest niewolnictwo, a ideał osiągamy wtedy, gdy niewolnik jest zadowolony z tego, że jest niewolnikiem".

...

Niewolnictwo zmienia swoje formy.

Dziś jest to głównie niewolnictwo ekonomiczne. A zadowolony niewolnik twierdzi, że jest „wewnętrznie wolny”.

Adam Jezierski

...

Podobne artykuły


18
komentarze: 9 | wyświetlenia: 8607
8
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2581
13
komentarze: 1 | wyświetlenia: 2951
72
komentarze: 36 | wyświetlenia: 91258
83
komentarze: 25 | wyświetlenia: 71801
79
komentarze: 98 | wyświetlenia: 31035
18
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2094
46
komentarze: 54 | wyświetlenia: 3693
40
komentarze: 24 | wyświetlenia: 5248
36
komentarze: 21 | wyświetlenia: 8052
34
komentarze: 8 | wyświetlenia: 4166
37
komentarze: 11 | wyświetlenia: 44446
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 3436
 
Autor
Artykuł



  Remter,  11/06/2013

Najmniejszą komórką społeczną jest rodzina. I to w niej zachodzą pierwsze procesy postrzegania zarówno uzależnień jak i podporządkowania siłowego. To od współżycia w niej najbliższych sobie osób zależy co przeniesione zostanie na ogół. I dopóki tej komóreczce będzie działa się krzywda - nic na lepsze się nie przemieni. Historia nas uczy, iż nawet mocarstwa wielkie upadały wówczas ... kiedy następo ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  11/06/2013

Ale czy koniecznie trzeba się obwiniać?

  golesz,  13/06/2013

Człowiek jest istotą stadną, społeczną, i nic na to nie jesteśmy w stanie poradzić. Poza tym NIKT nie jest w stanie samodzielnie wykonać, wymyślić rzeczy, które często warunkują istnienie, choćby lekarstw, łączności w razie potrzeby, studni, itd.. Tutaj musimy godzić się na ograniczenia osobiste, i... to jest w porządku. Są jednak sprawy równie podstawowe, choć ulotne i tyczące całej grupy, stada, ...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  13/06/2013

Wolność to zbawienie za które uiszczamy miłością, której nienawidzi Szatan, Dlatego by w niej wytrwać musimy wiele wycierpieć

"Motto: Jeżeli zdarzy się wielkie nieszczęście np. wojna, to człowiek zniewolony wini wszystkich naokoło, a człowiek wolny wini sam siebie".
Nie mogę zgodzić się z tym stwierdzeniem. Nie trzeba wojny. W życiu codziennym są ludzie, którzy swoje niepowodzenia zwalają na świat zewnętrzny i tacy co winią siebie. Są też "mieszańcy" (trochę ja, trochę oni). Są to cechy charakterologiczne. Nie wiązał bym ich z takimi pojęciami jak wolność i zniewolenie.

@Leszek Małkowski:
Artykuł dotyczy wolności w społeczeństwie i wolności od społeczeństwa.

W życiu codziennym jest nieco inaczej, a właściwie inaczej jest w życiu indywidualnym. Jeżeli urodziełem się garbaty, to nie mogę winić siebie. Jeżeli zostałem sierotą w wieku 4 lat, to również nie powinienem winić siebie.
Takie poczucie winy paraliżuje.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska