Login lub e-mail Hasło   

Śmierć robaka

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://marucha.wordpress.com/2013/06/12/(...)e-33365
Chciałbym życzyć tym, którzy nie poznali Boga, aby chociaż w ostatniej minucie swego życia uwierzyli w Jezusa Chrystusa co na to czeka do ostatniej chwili życia człowieka.
Wyświetlenia: 1.033 Zamieszczono 12/06/2013
Zgłoszony przez 2 użytkowników jako zawierający nieprawdzie informacje

Bóg, by pouczyć człowieka, może doświadczyć go przedśmiertnymi cierpieniami w postaci mocnego niepokoju i bólu. Często nie jest ważne to, jak człowiek umiera, lecz stan jego duszy przed śmiercią, to znaczy, jak człowiek żył i czy oczyścił swoją duszę przed śmiercią.

Podamy poniżej współczesne świadectwo śmierci odstępcy od Boga – „psychologa”, twórcę szkoły psychoanalizy – Zygmunta-Szlomo Freuda, który bardzo cierpiał przed śmiercią z powodu ciężkiej choroby, a jego śmierć była symbolem zwycięstwa grzechu i śmierci nad człowiekiem.

„W szpitalu umierał staruch. Diagnoza jego choroby była podobna do wyroku skazującego na karę śmierci, wydanego przez trybunał. Jego nazwisko było znane na całym świecie, ale żadna ludzka siła nie była w stanie go uratować. Jedyną pomoc, jaka mogli mu okazać jego koledzy było wstrzyknięcie do organizmu takiej dawki morfiny, po której nie nie byłby w stanie się już obudzić. Jednak mimo to lekarze, nawet ateiści, podświadomie rozumieli, że to Bóg dysponuje życiem i śmiercią człowieka, a nie człowiek, dlatego musieli oglądać te przeciągającą się agonię.

U chorego stwierdzono raka jamy ustnej i języka. Ów staruch, który jeszcze niedawno przypominał z wyglądu szacownego rabina, całe życie zajmował się udowadnianiem tego, że człowiek to tylko istota panseksualna, że religia, kultura i sztuka to tylko nadbudówka nad genitaliami człowieka, że wzajemna miłość rodziców i dzieci to zagnane do podświadomości pragnienie stosunków kazirodczych. Jego wykłady akademickie i prace naukowe były zlepkiem bluźnierstw i nienawiści do człowieka. Freud dosłownie zgromadził całą śmiertelną mieszankę zła i grzechu, którą stworzyła ludzkość od początku swojego istnienia i nazwał ja słowem „nauka”.

Świat był gotowy do przyjęcia jego nauki. Ludzie, nieznający problemów psychiatrii, łakomie „łykali” jego książki, ponieważ odnajdywali w nich analogię do demonizmu i własnego grzechu. To nie on był sprawcą moralnej katastrofy ludzkości, lecz stał się rozsadnikiem zła.

Szlomo stał się jakby „duchowym ojcem” XX-wiecznej nauki o człowieku. Był diabelskim „ojcem chrzestnym” bestii seksu.

… Freud już nie może mówić; porozumiewa się ruchami palców, jego język zjadła choroba, jakby to zrobiły robaki. Mówią, że najstraszniejszą rzeczą jest zobaczyć siebie w grobie. Szlomo widzi siebie, jak już rozkładającego się trupa. Przerzuty raka już oplątują jego ciało, jak kosmate odnogi pająka, od gangreny pojawiają się wrzody na twarzy, policzki czarnieją, z gęby kapie posoka; żywy trup wydziela z siebie straszny smród.

Przy Freudzie nie ma nikogo z jego rodziny, nikt nie może do niego podejść z powodu grobowego smrodu. Twarz Freuda okryła się jakby czapką z gazu. Wydaje się, jakby z powodu panującego smrodu sam szatan nie spieszył się z przyjściem, aby zabrać ze sobą jego duszę. Agonia trwa nadal.

Szlomo miał ukochanego psa, z którym nigdy się nie rozstawał. Lecz nawet on uciekł z pokoju, bo nie wytrzymał panującego tam smrodu, co było ostatnim ciosem dla Freuda. Od tego momentu został sam, sam na sam z samym sobą, a dokładniej z tym, co z niego zostało. Przez całe życie bał się śmierci, ale teraz bezgłośnie przyzywał ją błagalnym wyrazem swoich oczu. Mówią, że podwyższona dawka morfiny postawiła kropkę nad „i” w historii jego choroby (Freud zakończył swoje życie samobójstwem, poprosił bowiem lekarza, by ten dokonał na nim tzw. eutanazji).

Szlomo Freud to jeden z najbardziej złowieszczych symboli naszych czasów. Jego śmierć jest również symboliczna, ponieważ uosabia zgniliznę tej kultury, która zbudowana jest na seksie i krwi, na kulcie zboczonej rozkoszy i przemocy. To jest smród gnijącego trupa, któremu na imię „Rozpusta”…. bluźnierczy język Freuda zgnił w pysku swojego właściciela, zamienił się w gnój, który kapał z ust i sączył się do jego gardła.

Freud, który rzucił wyzwanie niebiosom, umarł jak bezsilny robak, porzucony przez wszystkich. Lecz sama śmierć Freuda jest symbolicznym obrazem, mogłaby ona posłużyć dla nas jako proroctwo o tym, jaki koniec czeka bez mała całą ludzkość”.

Żadna śmierć nie jest tak tragiczna, jak śmierć bezbożnika, czy odstępcy. Jego bezbożność rozpala piekielny ogień i niegasnące płomienie wiecznego potępienia, rozpacz i powoduje utratę wszelkiej nadziei. Wybaw nas, Boże od takiej śmierci i zmiłuj się nad nami w Swojej Dobroci!

Chciałbym życzyć tym wszystkim ludziom, którzy nie poznali Boga w tym życiu, aby chociaż w ostatniej minucie swego życia uwierzyli w Niego, Jezusa Chrystusa, i pokajali się, ponieważ Bóg czeka na to do ostatniej chwili życia człowieka

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1597
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 917
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1181
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1199
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 766
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 762
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 461
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1031
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 585
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 733
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 508
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 723
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 995
 
Autor
Dodał do zasobów: swistak
Artykuł

Powiązane tematy





  ulmed,  12/06/2013

"Świat był gotowy do przyjęcia jego nauki." - świat przyjął te nauki. Żniwo tej nauki zbieramy i zbierać będziemy długo.

  swistak  (www),  12/06/2013

@ulmed: Odrzucając Boga, zgadzamy się na status zwierzęcia, które wyewoluowało z robactwa i niektórym tak zostało, bo tak traktują swoich bliźnich, bo przecież goje, dla satanistów udających syjonistów, to zwierzęta. Na tym oparto cała filozofie ONZ i jej agend.

Wielki paszkwil napisany przez jednego oszołoma, chorego z nienawiści do ateistów, a przekopiowany przez drugiego. Nic takiego nie miało miejsca, Freudem opiekowała się do końca jego córka i przyjaciel Max Schur, który ulżył mu w cierpieniu aplikując dużą dawkę morfiny. Jakim trzeba być podłym człowiekiem by opluwać innego człowieka nawet po jego śmierci. WIERZĄCY czy wy naprawdę myślicie, że Bóg jest takim monstrualnie mściwym bóstwem by już za życia karać ludzi za to, że w niego nie wierzą?

  swistak  (www),  12/06/2013

@Krzysztof Mrozowski: yuongocośtam ateizm to religia nienawiści robaków do Boga czego jesteś żywym świadectwem! Bez wykazania się aryjskim pochodzeniem kiedyś każdy esesman rozdeptał by cię jak pluskwę. Człowieczeństwo to godność i bojażń Boża polegająca na wzajemnej wymianie Miłości ze Stwórcą i bliżnimi.

@swistak: Ateizm nigdy nie był religią. Religia to wiara w coś, a ateizm jest odrzuceniem tej wiary- nie można wierzyć w niewiarę. Świstak dziękuję ci za taką miłość, której muszę się bać.

  swistak  (www),  12/06/2013

@Krzysztof Mrozowski: jak można wierzyć, ze nie ma Boga i nie nazwać tego wiarą ?

@swistak: To nie jest wiara to jest wiedza.

  ulmed,  12/06/2013

@Krzysztof Mrozowski: Wiedza powiadasz? Może rzucisz jakiś dowód na nieistnienie Boga.

@ulmed: Taka dyskusja prowadzona była od wieków- ale dobrze, nie można udowodnić czegoś co nie istnieje, natomiast można udowodnić coś co istnieje, piłka po twojej stronie, udowodnij, że bóg istnieje.

  ulmed,  13/06/2013

@Krzysztof Mrozowski: Dla mnie stokrotka, słońce, miłość i wszystko jest podpisane, przez Boga! Program jaki masz w swoim DNA i wszystkie towarzyszące mu oprogramowania to jest projekt o niewyobrażalnym poziomie komplikacji. Takich konstrukcji jest nieskończenie wiele. To co my wielce odkrywamy zostało precyzyjnie zaprojektowane. Twoje ciało samo się wyprodukowało, wszystko wg genialnego projektu. ...  wyświetl więcej


@Krzysiek
(i do @ulmed tez)

Drogi Krzysku, czy mozesz sobie wyobrazic radosc Rodzicow ktorym rodzi sie (oczywiscie precyzyjnie i genialnie zaprojektowane) dziecko z syndromem Downa... z autoryzowanym podpisem ktoregos z tych 3500 zarejstrowanych przez antropologow mniej lub bardzie (nie-) douczonych "dezajnerow"?
Innemi slowy : "PEŁNA PERFEKCJA". W najgorszym przypadk

...  wyświetl więcej

  ulmed,  14/06/2013

@youngcontrarian: Czy po tym wszystkim co napisałeś wierzysz w ewolucję?

@ulmed:
Droga Ulu, znacznie wazniejszym jest odpowiedz na pytanie czy Ty po przeczytaniu tego wszystkiego co napisałem wierzysz w stworzenie swiata przez byty nadprzyrodzone?

@ulmed: Rozumiem, że jesteś za kreacjonizmem i żaden aspekt ewolucyjny do Ciebie nie przemawia. To o czym napisałaś nie dowodzi istnienia boga. Aby coś udowodnić trzeba przedstawić przykłady, które można sprawdzić empirycznie, dodatkowo powiem Ci, że co do kwiatów to się mylisz, bo tam jest podpis LPS

  ulmed,  16/06/2013

@youngcontrarian: To co napisałeś, nawet w minimalnym stopniu nie naruszyło mojej wiary w istnienie Boga.
Sądzę jednak, że Twoje zmaganie się z Bogiem, przybliża Go do Ciebie :))

@ulmed:
Droga Ulu,
Na milosc blizniego nie dyskryminuj entuzjastow religijnych pod innymi szerokosciami geograficznymi...
Chcialas zapewne powiedziec z bytami (l.mn.) nadprzyrodzonymi...

Co do zmagan... 3500 na jednego... nie mam szans... :-)

  ulmed,  16/06/2013

@youngcontrarian: Oj nie! Z tymi nazwami to walisz na oślep! Pomyśl sobie słowo człowiek, ileż jego imion?
Można Boga tak czy siak nazywać. To nie jest sednem! Sednem jest On.
Jam jest! I to wystarczy. Poeci mogą wymyślać różne wizje. On jest i jest. Był i będzie.
Zapewniam Ciebie, że będzie niezależnie od Ciebie czy mnie. Jego prawa są słuszne i wydają się bezwzględne, ale to ...  wyświetl więcej

@ulmed:

Droga Ulu, skoro o "waleniu na oslep" mowa:

Przypuścmy, że celem eksperymentu wprawadzimy do całkowicie zaciemnionego pomieszczenia filozofa i teologa i to na dodatek z zawiązanymi oczami i poprosimy ich o znalezienie w nim czarnego kota. Filozof nie dopatrzy się niczego. Teolog natomiast nie tylko znajdzie tego kota ale również określi kolor myszy, którą on właśnie zjadł.

...  wyświetl więcej

Biedny Freud. Szkoda, że ludzie wierzący go tak nienawidzą. Odmówię za niego modlitwę niewiary:

Freudzie mój, któryś jest Człowiek
Niech trwa imię Twoje
I królestwo wiedzy Twojej
Rozjaśnij umysły nasze tu na ziemi i pod tym niebem
Wiedzy oświecenia daj nam dzisiaj
I odpuść winę ślepej wiary,
Zabobonnym, którym i my odpuszczamy
I wiedź nas śc

...  wyświetl więcej

@gwizdek: Jestem pod wrażeniem tej modlitwy. Ostatnią modlitwą jaka na mnie zrobiła wrażenie była modlitwa Polaka w filmie "Dzień świra"

  swistak  (www),  12/06/2013

gwizdek i youngocośtam! Ten co szydzi ze Stwórcy pozbawia się wyjścia awaryjnego i jest non stop świrem

@swistak:wygląda na to, że jesteś asekurant i tchórz.

  swistak  (www),  13/06/2013
  Elba,  13/06/2013

@Krzysztof Mrozowski:
Świstak to typowy "polak - katolik", scharakteryzowany trafnie w tym filmiku http://www.youtube.com/watch?v(...)cY9VH24

@swistak: Chyba zacznę notować twoją "twórczość" - takiego zestawienia cech i sytuacji nie można znaleźć nawet w najbardziej abstrakcyjnych dziełach.

Plugastwo, antysemityzm i nienawiść do "obcego" aż biją po oczach. Ohyda.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska