Login lub e-mail Hasło   

Jak przyciągnąć więcej "wiary" do Kościoła czyli Jezus z(a)bawia... za 40zł

Polska jest państwem prawa (... kanonicznego).
Wyświetlenia: 5.451 Zamieszczono 19/06/2013

Ewangelia według arcybiskupa Henryka Hosera

"Szatan jest istotą inteligentną i człowiek nie jest w stanie go przechytrzyć. Dlatego właśnie najrozsądniejszą rzeczą jest dla katolika trzymać się z daleka od wszystkiego, co może mieć związek z jego działaniem - łącznie z wyłączeniem telewizora i nie kupowaniem żadnych publikacji, w których ludzie jawnie opowiadający się po stronie szatana zabierają głos w roli mistrzów i autorytetów. Nikt nigdy nie może odebrać Kościołowi prawa głosu i ostrzegania: uważajcie, bo cokolwiek szatan wam mówi - kłamie. Gdyby nie kłamał, nie byłby szatanem, ale nadal aniołem." - abp Józef Kowalczyk - 2011, doktor prawa (kanonicznego), nagrodzony przez prezydenta III RP Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski, kolekcjoner licznych doktoratów honoris causa, obecny Prymas Polski...

 
Podszywający się pod księdza apologeta szatańskich eksperymentów genetycznych "in vitro"  Wojciech Lemański - mimo usilnych prób - nie zdołał oczernić chlubnej historii i cywilizacyjnych osiągnięć Kościoła Katolickiego...
 
Episkopat z bożą pomocą w samą porę zdemaskował antykatolicką siatkę dywersyjną skierowaną przeciwko Ludowi Wierzącemu, którą ten łże-katolik od lat kierował.  
Pastoralno-konrewolucyjna grupa operacyjno-dochodzeniowa pod kierownictwem arcybiskupa Henryka Hosera zdekonspirowała tego wyjątkowo niebezpiecznego heretyka, emisariusza i tajnego agenta mocy piekielnych ukrywającego się pod sutanną duchownego. 
 
Kontakty Lemańskiego z osobami i ośrodkami wrogimi Kościołowi w Polsce jak i za granicą były dla Episkopatu pierwszym sygnałem do podjęcia zdecydowanych kroków prewencyjnych.
 
Otwarta antykościelna medialna akcja dywersyjna Wojciecha Lemańskiego podważała dogmaty wiary chrześcijańskiej. Obrona - wyprodukowanych w sposób nienaturalny dla gatunku ludzkiego - osobników była niczym innym jak ewidentną zniewagą Ojców Kościoła Katolickiego i brutalną ingerencją w sferę kompetencji Naszego Stwórcy.
Heretyk Lemański swiom sabotażem z pełną premedytacją odwracał uwagę Polaków od jedynego źródła wiary, piękna, prawdy i wartości moralnych: Pisma Świętego.  
Ten faryzeusz nadużywający imienia Chrystusa wraz ze swoją agenturalną siatką - i to mimo naszych wielokrotnych ostrzeżeń - cynicznie i za przyzwoleniem władz świeckich państwa PODWAŻAŁ AUTORYTET MORALNY HIERARCHII KOŚCIELNEJ i CAŁEGO KOŚCIOŁA POWSZECHNEGO. 
Episkopat  jako czołowa siła moralna w Polsce z całą bezwzględnością obnażył i napiętnował ludobójczą działalność agenta Lemańskiego, który otwarcie kwestionował statystyczno-demograficzno-ewangelizacyjną misję dziejową Kościoła Katolickiego w Polsce i na całym świecie.
 
Grzesznik Lemański dopuścił się przestępstwa samowolnego, nieautoryzowanego (przez Boga) myślenia promując szatańskie eksperymanty  "in vitro" i PUBLICZNIE okazując empatię bezbożnym, "probówkowym"  Frankensztajnom.
 
W związku z powyższym Polski Episkopat w trybie natychmiastowym ODWOŁUJE odszczepieńca Lemańskiego z zaszczytnej funkcji  proboszcza w Jasienicy i ODBIERA mu wszystkie przywileje łącznie z pozbawieniem go święceń kapłańskich... i samochodu służbowego. Jednocześnie Wojciech Lemański zostaje wydalony z szeregów Kościoła Powszechnego.
Decyzja ta jest OSTATECZNA i nie podlega odwołaniu.
 
Członkom Kościoła zabrania się utrzymywania jakichkolwiek kontaktów służbowych bądź towarzyskich z Wojciechem Lemańskim.
 
Udowodniona współpraca bądź udzielanie pomocy materialnej/duchowej wyżej wymienionemu będą surowo karane. Osoby winne, łącznie z rodzinami będą podlegać karze klątwy a w skrajnych przypadkach będą ekskomunikowane. Utajnienie przed Służbami Kościelnymi informacji o współpracy bądź kontaktach z Wojciechem Lemańskim będzie również traktowane jako działalność skierowana przeciwko Ludowi Wierzącemu.
 
"Wypełnij swój patriotyczno-chrześcijański obowiązek. Bezzwłocznie zgłaszaj najmniejsze przypadki łamania zarządzeń Episkopatu do najbliższej placówki parafialnej.
Nadszedł czas ostatecznego wyboru: 
Albo jesteś z Chrystusem albo przeciwko Niemu! 
Zapamiętajcie Prawdziwi Polacy: miłość do bliźniego MA SWOJE GRANICE !"

 
 Oczekujemy, że Wojciech Lemański zastosuje się do zaleceń prawowitych właścicieli dóbr kościelnych w Jasienicy (bez potrzeby interwencji grup modlitewno-szturmowych z "Ruchu Narodowego" i "Młodzieży Wszechpolskiej") i po ich opuszczeniu dobrowolnie przekaże Administracji Kurii klucze od posesji parafialnych (jak i kluczyki od samochodu służbowego) do końca bieżącego tygodnia.
 
Prosimy rownież o zwrot: służbowych sutann, ornatów, wszystkich tekturowych kapeluszy obciągniętych lśniacym aksamitem i wyszywanymi pozłacanymi nićmi i cekinami, biżuterii sakralnej, wszystkich akcesoriów związanych z wykonywaniem zawodu kapłańskiego jak i nieskonsumowanych zasobów wina mszalnego.
 

 

Arcybiskup Henryk Hoser otwiera nowy rozdział w relacjach Polskiego Kościoła Katolickiego z Afryką.

 
W związku z powyższym  Episkopat - na wniosek ordynariusza warszawsko-praskiego abpa Henryka Hosera - kierując się Bożą wolą - jednogłośnie powołał na stanowisko NOWEGO PROBOSZCZA JASIENICY - wiernego sługę Chrystusa i Wielkiego uzdrowiciela i doskonałego menadżera/biznesmena Dżona Baszoborę rodem z Ugandy
 
 
-Ojcze, jestem głodny...
-Nie lękaj się, moje dziecko. Pomodlę się za Ciebie...
 
Wybór ten nie jest przypadkowy. Uganda już od lat przyćmiewa resztę Afryki pod względem poziomu lecznictwa. Kraj ten jest potentatem w produkcji sprzętu medycznego najwyższej jakości, supernowoczesnych szpitali i klinik, słynie z niskiej śmiertelności wsród niemowląt, rekordowej długości życia. Episkopat - kierując się ekspertyzą Pana Redaktora Tomasza Terlikowskiego - powszechnie uchodzącego za wzór katolickiego Ojca - jest głęboko przekonany, że  skorzystanie z ugandyjskich doświadczeń w zakresie praktyk medycznych podniesie poziom opieki zdrowotnej i ogólnej higieny Polaków w szczególności zaś przyczyni się do zwiększenia PRZYROSTU NATURALNEGO, co - jak zaznacza Pan Terlikowski - już od dawna jest zaniedbanym i zapomnianym przez większość polskich katolików obowiązkiem wobec Kościoła i Ojczyzny.
 
Przypomnijmy, że Dżon Baszobora doktoryzował się na Papieskim Uniwersytecie Gregorianskim z teologii duchowości, pisząc pionierską, przełomową w dziejach katolickiej myśli teologicznej, doskonale udokumentowaną i bezbłędnie opracowną pod względem merytorycznym i naukowym pracę na temat: "Rozeznawania duchów w życiu ugandyjskich Chrześcijan".
 
Z dumą należy podkreslić, że w swojej pracy doktorskiej - zapewne z szacunku dla osiągnięć polskiej kultury - Ojciec  Baszobora wykorzystał fragment klasycznego dzieła naszego Noblisty. 
 
"- Czego tak patrzysz? - zapytał Staś - czy myślisz, że drugi wąż
może się ukrywać w drzewie?
- Nie; Kali bać się Mzimu.
- Cóż to jest Mzimu?
- Zły duch.
- Widziałeś kiedy w życiu Mzimu?
- Nie, ale Kali słyszał okropny hałas, który Mzimu robi w chatach
czarowników.
- To jednak wasi czarownicy się go nie boją?
- Czarownicy umieją go zakląć, a potem chodzą po chatach i
mówią, że Mzimu się gniewa, więc Murzyni znoszą im banany, miód,
pombę, jaja i mięso, aby przebłagać Mzimu.
Staś ruszył ramionami.
- Widać dobrze być u was czarownikiem."
(...)
"I nagle ogarnął go gniew na przewrotność i chciwość czarownika, a niespodziane niebezpieczeństwo wzburzyło go do dna duszy. Smagła twarz jego zmieniła się zupełnie tak samo jak wówczas, gdy zastrzelił Gebhra, Chamisa i dwóch Beduinów. Oczy błysnęły mu złowrogo, zacisnęły się wargi i pięści, a policzki pobladły.
— Ach, ja ich uspokoję! — rzekł.
I bez namysłu pognał słonia ku chacie.
Kali nie chcąc pozostać sam wśród Murzynów ruszył za nim. Z piersi dzikich wojowników wydarł się okrzyk — nie wiadomo: czy trwogi, czy wściekłości lecz zanim się opamiętali, trzasnął i runął pod naciskiem głowy słonia częstokół, potem rozsypały się gliniane ściany chaty i dach wyleciał wśród kurzawy w powietrze, a jeszcze po chwili M'Rua i jego ludzie ujrzeli czarną trąbę wzniesioną do góry, na końcu zaś trąby — czarownika Kambę.
A Staś spostrzegłszy na podłodze wielki bęben, uczyniony z pnia wypróchniałego drzewa i obciągnięty małpią skórą, kazał go sobie podać Kalemu i zawróciwszy stanął wprost zdumionych wojowników.
— Ludzie — rzekł donośnym głosem — to nie wasze Mzimu ryczy, to ten łotr huczy na bębnie, by wyłudzać od was dary, a wy boicie się jak dzieci!
To rzekłszy chwycił za sznur przewleczony przez wyschniętą skórę w bębnie i począł nim z całej siły kręcić w koło. Te same głosy, które poprzednio tak przeraziły Murzynów, rozległy się i teraz, a nawet jeszcze przeraźliwiej, gdyż nie tłumiły ich ściany chaty.
— O, jakże głupi jest M'Rua i jego dzieci! — zakrzyknął Kali.
Staś oddał mu bęben, Kali zaś począł hałasować na nim z takim zapałem, że przez chwilę nie można było dosłyszeć ani słowa. Aż nareszcie miał dosyć, cisnął bęben pod nogi M'Ruy.
— Oto jest wasze Mzimu! — zawołał z wielkim śmiechem.
Po czym jął ze zwykłą Murzynom obfitością słów przemawiać do wojowników nie żałując przy tym wcale drwin i z nich, i z M'Ruy. Oświadczył im wskazując na Kambę, że „ów złodziej w czapce ze szczurów” oszukiwał ich przez wiele pór dżdżystych i suchych, a oni paśli go fasolą, koźlętami i miodem."
 
- H.Sienkiewicz - "W Pustyni i w puszczy". 

 
Należy rownież nadmienić, że dzięki wstawiennictwu Ducha Świętego Dżon Baszobora  w ubiegłym roku cudownie przeżył czołowe zderzenie  dwóch samochodów, w którym dwie osoby zmarły.  Był to nieomylny znak od Boga, który wskazał arcybiskupowi Hoserowi kandydata-wybrańca na ta nominację.
http://mamnewsa.pl/newsy,4091
 
Przed oficjalnym objęciem probostwa w Jasienicy doktor Dżon Baszobora będzie pobierał intensywne lekcje języka polskiego od posła Godsona i Nelly Rokity.
 
Wystosowaliśmy już odpowiedni list polecający do najwyższych władz państwowych o przyśpieszone nadanie obywatelstwa polskiego Panu Baszoborze i czlonkom jego najbliższej rodziny, co będzie niezwykle cennym dodatkiem cywilizacyjnym dla tolerancyjnej, otwartej, wielokulturowej społeczności polskich katolików i wszystkich Polaków zacieśniając więzy wiary z naszymi afrykańskimi braćmi w Chrystusie. 
Na wniosek Episkopatu wysłano do MEN wniosek o włączenie pracy doktorskiej Dżona Baszobory w zgrabnym i przystępnym tłumaczeniu Księdza profesora Franciszka Longchamps de Beriera na listę obowiązkowych lektur dla klas maturalnych.

Fatalny w skutkach wybór lewicującego i wyraźnie sympatyzującego z teologia wyzwolenia Argentyńczyka Bergoglia na papieża była dla polskiego Episkopatu wielkim ciosem.
 
Abp Hoser nie mając żadnego poparcia ze strony dogorywających i moralnie skorumpowanych społeczności chrześcijańskich zateizowanej Europy zawsze wiązał wielkie nadzieje z zacieśnianiem strategicznego duchowo-cywilizacyjnego sojuszu miedzy polskimi i afrykańskimi katolikami.
 
"Kościół afrykański, młody i bardzo dynamiczny, jest nadzieją dla Kościoła powszechnego. Dzisiaj nie zdziwiłbym się, gdyby wybrany zostałby papież spoza Europy. 
Wśród kardynałów reprezentujących inne kontynenty jest kilku poważnych kandydatów z Afryki. Peter Turksona z Ghany, przewodniczący Papieskiej Rady Iustitia et Pax ma duże doświadczenie pastoralne, a przy tym jest poliglotą i gruntownie wykształconym człowiekiem". 
- ordynariusz warszawsko-praski abp Henryk Hoser
 
 
Polski Kościół  wiąże swoje duchowe odrodzenie i przyszłość z kontynentem Afrykańskim, który ostatnimi czasy przeżywa iście religijny renesans. Obecność tłumów wiernych i poszukujących na stadionowych rekolekcjach i mszach księdza doktora Baszobory w Polsce potwierdza te optymistyczne prognozy.
 
Episkopat motywując nominację podkreślił jej wagę i znaczenie dla zacieśnienia i kontynuowania związków religijno-kulturowych Polski z Afryką i innymi nie skorumpowanymi materializmem krajami Trzeciego Świata. Zostały one zainicjowane jeszcze podczas pontyfikatu Jana Pawła II .
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 
 
 
 
 
 
 
Symboliczne związki duchowe katolicyzmu z staoryżytnymi cywilizacjami krajów Trzeciego Świata pozostają trwałe do dnia dzisiejszego. Są one oczywiste nawet dla osób, które nie dostąpiły błogosławienstwa wiary.
Polacy, nie zapominajcie o teopolitycznym wymiarze tej unikalnej w skali europejskiej nominacji.To nie wiecznie flirtująca z socjalizmem, hedonizmem i liberalizmem Ameryka Południowa ale kontynent afrykański jest w stanie na dobre wprowadzić zdrowe, refleksyjne i dynamiczne chrześcijaństwo w XXI wiek. Rosnące z roku na rok - nieskażone antykoncepcyjnym kultem śmierci - afrykańskie rzesze młodych katolików to biologiczna przyszłość i DEMOGRAFICZNO-STATYSTYCZNE zbawienie Kościoła.
 
Właśnie w Afryce Kościół Powszechny miałby największe szanse na utrzymanie swojego niekwestionowanego moralnego autorytetu poprzez rozwój intelektualno-cywilizacyjny i prawie nieograniczone możliwości ewangelizacyjne.
Wpływowy i powszechnie szanowany ambasador afrykańskiego katolicyzmu doktor Baszobora otworzyłby drogę do kariery na Czarnym Kontynencie dla wielu utalentowanych religijnych profesjonalistów z Polski.
Oddalone od Zachodnich lewacko-masońskich mediów i świeckich organów ścigania afrykańskie placówki misyjne stanowilyby oazy bożej miłości, które otaczałyby duchową opieką prześladowanych księży katolickich z Polski i całej Europy. 
Ojciec-doktor Baszobora wspólnie z posłem Godsonem mogłby się przyczynić do integracji rosnącej z roku na rok liczby imigrantów afrykańskich w Polsce i Europie; stanowilby on "symboliczny most wiary" umożliwiający duchownym z Afryki uzupełnianie kurczących się szeregów księży w laicyzujących i demograficznie starzejących się tzw. krajach rozwiniętych.
 
 Kontynent afrykański oprócz głównych atutów - czyli młodzieńczego entuzjazmu wiary i wysokiego przyrostu naturalnego - posiada również niezłą bazę materialną i infrastrukturę sakralną wcale nie gorszą od Polski.
 
 
Bazylika Matki Boskiej Królowej Pokoju w Jamusukro - administracyjnej stolicy Wybrzeża Kości Słoniowej to największy kościół na świecie i najwyższa świątynia w Afryce wzorowana na Bazylice sw Piotra w Watykanie - owoc dalekwzroczności poprzednika Benedykta XVI. Kamień węgielny pod Bazylikę położono 10 sierpnia 1985 roku, a jej konsekrecję 10 września 1990 zaszczycił swoją obecnością "Polski Papież".
 
 
Ten symbol chrześcijańskiego etosu i misji ewangelizacyjnej Kościoła naturalnie wtapia się w skromne otoczenie - ubóstwem i ascetyzmem - przypominające kolonie pierwszych wyznawców Chrystusa. 
Warto nadmienić, że Bazylika w Jamasukro zarządzana jest przez Ojców Pallotynów z dalekiej Polski, którzy podkreślają zaskakujące podobieństwa kulturowo-krajobrazowe tego regionu do siostrzanej Bazyliki Matki Boskiej Bolesnej Królowej Polski w Licheniu
 
Pogratulujmy Arcybiskupowi Hoserowi wspaniałej, proroczej, przyszłościowej nominacji.
Obecność Ojca Baszobory w naszym życiu religijnym wzmocni solidarność z katolikami w Afryce umożliwiając tym samym  ekspansywne przesunięcie przedmurza Chrześcijaństwa i kontynuowanie misji ewangelizacyjnej Kościoła w krajach rozwijających się.
 

Addendum

Czy pamiętacie kultowy wierszyk Juliana Tuwima o "Murzynku Bambo"? 
Czy wiecie, że przez wielu współczesnych pedagogów uznawany jest on za politycznie niepoprawny i niewychowawczy. Dziwne oskarżenie albowiem autor sam był dyskryminowany z racji swego pochodzenia i podejrzewanie go o rasizm byłoby niewątpliwie zaprzeczeniem jego intencji. Nie zapominajmy, że tekst powstał w czasach, gdy Polska (jakkolwiek komicznie to może obecnie zabrzmieć) nie ukrywała swoich zamorskich ambicji kolonialnych (często brutalna kolonizacja tzw. Kresów Wschodnich w II RP to oddzielny temat). Obraz afrykańskiego dziecka wykreowany przez Tuwima może dziś wydawać się dość protekcjonalny wręcz kolonialny, ale ma on w sobie dużo ciepła i życzliwego humoru. Swoistą zagadką czy wręcz podwójnym dnem może się wydawać zakończenie wiersza do dziś interpretowane na wiele sposobów  : "szkoda, że Bambo czarny, wesoły nie chodzi razem z nami do szkoły". Podkreślenie przez autora faktu, że wspólna nauka  czarnego chłopca z białymi dziećmi jest niemożliwa, jest nie tyle krytyką rasizmu i kolonializmu ale i ukrytą aluzją do dyskryminacji żydow w II RP jak np. ławkowe getta dla studentów żydowskich w ówczesnych polskich szkołach i uczelniach. Nie wykluczam, że wiązało się rownież to z oficjalnym poniżającym zakazem pracy pedagogicznej w polskich placówkach oświatowych i wychowawczych największego polskiego pedagoga doktora Janusza  Korczaka. 
Nie wiem jak w waszym przypadku ale w latach 70-ych kiedy uczyłem się tego wiersza na pamięć z niezapomnianego Elementarza Falskich wiersz ten budził we mnie sympatię i naturalną dziecięcą ciekawość świata. Wiem, że "reżimowi" nauczyciele i wychowawcy łączyli ten wiersz - nie z promowaniem wielokulturowości czy tolerancji - ale z ówczesną antykolonialną i  narodowowyzwoleńczą walką zniewolonych ludów Afryki, która w dużym stopniu przenikała do świadomości dzieci wychowanych w PRL-u.
Z czym ten wiersz może kojarzyć się polskim dzieciom dzisaj? Odpowiedź na to pytanie zasługuje nie tylko na oddzielny artykuł ale na poważne opracowanie naukowe poparte badaniami socjologicznymi i pedagogicznymi. Powyższą uwagę pragnąłbym skierować przede wszystkim do Eiobowych pedagogów i wychowawców Janka Stasicy i Kasi oraz wszystkich tych Eiobowian, którzy pamiętają ten wiersz z dzieciństwa.
Zainspirowany "nominacją" Ojca doktora Dżona Baszobory i jego gościnnymi "występami" na polskich stadionach pozwoliłem sobie na napisanie uwspółcześnionej, sparafrazowanej wersji kultowego wiersza Wielkiego Juliana Tuwima. 
Pragnę ją zadedykować wszystkim tym, którzy w ubiegłym tygodniu wykupili bilet wstępu na jeden z jego stadionowych "seansów".

Ksiądz Ba$zobora w Afryce mieszka,
Dobrą ma fuchę ten nasz koleżka.

Kiedy w Ugandzie kończy się praca,
Jedzie do Polski - konto wzbogacać.

Nie w Szwecji, Niemczech ale w Bolandzie
płacących głupców z łatwością znajdzie.

A jak zawładnąć polską publiką?:
mszą po angielsku i egzotyką.

Modli się pilnie przez całe ranki
Za cztery dychy strzyże baranki.

Ten egzorcysta i uzdrowiciel
To Jasienicy nowy zbawiciel.

Hoser powiada: "Pójdź na stadiony,
Daj nam nadzieję - weź te miliony."

Fiskus go ściga: "Czarny łobuzie!"
A Ba$zobora nadyma buzię.

Podziel się kasą! - Rydzyk się wścieka
A on na drzewo chyłkiem ucieka.

"Redemptorysto, nie podnoś larum
Nam wszystkim starczy mohero-szmalu"

Lecz Pan Bóg kocha swojego synka,
Dobry naciągacz z tego Murzynka.

Zanim mu dacie wasze złotówki
Nalejcie olej w te puste główki

Tracicie renty i oszczędności...
oraz swój rozum... z resztką godności.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Porównajcie, proszę moją skromną "dedykację" ze szkolnym oryginałem z czasów naszego niewinnego dzieciństwa.
Kto z nas dorastając w PRL-u podejrzewał, że w nie tak dalekiej przyszłości wpojony nam w szkole obraz biednego, prześladowanego i wyzyskiwanego "murzynka Bambo" zastąpi "stadnie ewangelizujący/uzdrawiający" naszych Rodaków przedsiębiorczy (40 złotych za bilet wstępu) ugandyjski stadionowy klecha. 
 
 

 
Wielokulturowość wg Ojca Dyrektora

EPILOG - JAK NAJBARDZIEJ POWAŻNY 

Przyznam się Wam, że nie taką Polskę i taki świat w XXI wieku wyobrażałem sobie zaczytując się w szkolnych latach powieściami Stanisława Lema.
 
Kto by pomyślał, że potomkowie tych samych afrykańskich plemion, którym Zachodni kolonialiści - w ramach imperialnej sprzedaży łączonej - podarowali Słowo Boże i oprócz tanich świecidełek - zarzucili na szyję niewolnicze łańcuchy wrócą w XXI wieku do Europy - i to do kraju, który dał światowej cywilizacji Kopernika, Szopena i kilku laureatów Nagrody Nobla - w roli misjonarzy i uzdrowicieli... Mało tego, będą kazali sobie za to słono płacić... i to przy pełnym poparciu moich "wierzących" rodaków... często z tytułami naukowymi. 
No cóż, nawet skromne 40 polskich złotych to w Ugandzie ponoć niemałe pieniądze... Można za nie kupić nawet parę owiec i baranów... a nawet osła...
 
*** 
Kiedy przybyli misjonarze, Afrykanie mieli ziemię, a przybysze Biblię. Uczyli nas, że podczas modlitwy powinniśmy mieć oczy zamknięte. Kiedy je otworzyliśmy, misjonarze mieli ziemię, a my Biblię. 
- Jomo Kenyatta prezydent Kenii 1964r
Panie Baszobora, zdaję sobie sprawę, że do odwiedzenia Polski zachęciła Pana zawrotna kariera byłego pastora-zielonoświątkowca, a obecnie posła na sejm (okrzyczanego nawet polskim Obamą) Godsona Chikama Onyekwere z nigeryjskiego ludu Ibo. Zastanawiam się dlaczego Pan Poseł Godson nie oprowadził naszego ugandyjskiego gościa po jednym z warszawskich hospicjów gdzie na leukemię umierają - "Bogu ducha winne"... ale stworzone na "Jego" podobieństwo - dzieci, których panowie - w tekturowych kapeluszach obciągnietych pozłacanym jedwabiem - nie zdążyli jeszcze "zainfekować" poczuciem grzechu? 
Jednakże zanim zacznie Pan się zajmować hurtowym eksportem "cudownych uzdrowień" i "chrześcijańskiej miłości" do Mojego Kraju radziłbym Panu przekonać do ich błogosławionych dobrodziejstw swoich współbraci w Afryce. A może wypróbowałby Pan siłę swoich modlitw przy ratowaniu umierających z głodu (co kilka sekund) afrykańskich dzieci? O innych naglących, żywotnych problemach Czarnego Kontynentu - wymagających natychmiastowego działania - nie muszę chyba Panu przypominać.

(z lewej) Uganda. Żołnierze-dzieci z ultra-fundamentalistycznej chrześcijańskiej "Lord's Liberation/Resistance Army"  (Armia Bożego Wyzwolenia/Oporu) dowodzona  przez Josepha Kony, samozwańczego proroka ponoć mówiacego głosem boga i ducha świętego. Dzieci te są porywane z okupowanych wiosek i przymusowo wcielane do jednostek paramilitarnych gdzie poddawane są fundamentalistycznej indoktrynacji i brutalizacji.  (fot. Rueters)

(z prawej) Międzynarodowy Trybunał w Hadze - nie czekając na wertykt  "Sądu Ostatecznego" - skazał ruandyjskiego księdza katolickiego Athanasa Serombę na dożywocie za bestialskią zbrodnię przeciwko ludzkości  dokonaną z jego polecenia w miejscowości Nyange 16 kwietnia 1994 gdzie przy pomocy "boskiej" i... buldożerów zgnieciono na krwawą papkę 1500-2000 ukrywających się w jego (sic) kościele bezbronnych członków plemienia Tutsi włączając starców, kobiety i dzieci... wyznania rzymsko-katolickiego.

Ścigany międzynarodowym listem gończym zbiegł on do słonecznej Italii znajdując "bezpieczną" posadę jako proboszcz w jednej z podflorenckich parafii. Do końca procesu w Hadze oskarżony zbrodniarz występował w koloratce. Dodam, że obok "Ojca" Soromby na ławie oskarżonych zasiadły dwie siostry zakonne, które brały czynny udział w ludobójstwie. Otrzymały wyroki od 12 do 15 lat więzienia. No cóż, Panie Bergoglio, rodziny zamordowanych 800 000 Tutsi (wielu z nich członków Kościoła, który Pan reprezentuje na tym ziemskim padole) już prawie od 20 lat domagają się potępienia zbrodniarzy i przeprosin.

***

Pragnałbym jeszcze skierować kilka słów do - wbrew pozorom - głównego bohatera mojego artykułu - Pana Wojciecha Lemańskiego zanim zostanie On żywcem zjedzony przez watykańskich Herhorów  i Mefresów. Innymi słowy od niego zacząłem i na nim chciałbym moje refleksje zakończyć...

Panie Wojtku, nie mam pojęcia jak taki wrażliwy, poczciwy, szlachetny i inteligentny człowiek jak Pan skończył w tym "zawodzie".

Nie chcą Pana - ich strata - nasz zysk... Jestem optymistą co do Pańskiej przyszłości. Jest Pan stosunkowo młodym człowiekiem. Być może - idąc za przykładem byłego kapłana Pentuera - zajamie się Pan szlachetną, wyzwalającą nauką :-). 

Nie mam najmniejszej wątpliwości, że - po przekwalifikowaniu się/uzupełniającemu przeszkoleniu chętnie zatrudniłaby Pana niejedna firma czy placówka kulturalno-oświatowa i to na kierowniczych stanowiskach.

Wierzę, że bez problemu znalazłby Pan sobie społecznie pożyteczne zajęcie, godne meżczyzny w XXI wieku w środkowoeuropejskim kraju... a może nawet założyłby Pan rodzinę.

***
POST SCRIPTUM (8.07.2013)
Jak podała dzisiejsza prasa Arcybiskup warszawsko-praski Henryk Hoser na mocy dekretu zwolnił ks.Lemańskiego z pełnienia obowiazków proboszcza w Jasienicy i zesłał ks.Lemańskiego na... emeryturę. Przypomnę, ze Pan arcybiskup jest o 21 lat starszy od Pana Lemańskiego...
 Jestem ciekaw jak zareagowałby na to wszystko Chrystus gdyby  - hipotetycznym cudem - zjawił sie nagle w Polsce AD 2013. Oczywiście zakładając, że wcześniej nie zostałby zatrzymany i odesłany do szpitala psychiatrycznego w Tworkach -  najprawdopodobniej powiedziałby: "Odwalcie się ode mnie! Wracam na krzyż!"
 
 
***

Materiał graficzny i fotograficzny zaczerpnąłem z zasobów  "Google Images"
 
 

Podobne artykuły


24
komentarze: 13 | wyświetlenia: 1537
16
komentarze: 14 | wyświetlenia: 1045
15
komentarze: 9 | wyświetlenia: 867
15
komentarze: 17 | wyświetlenia: 1762
15
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1263
14
komentarze: 1 | wyświetlenia: 903
14
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1372
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 960
13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 2465
13
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1197
13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 898
13
komentarze: 23 | wyświetlenia: 1032
13
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1067
13
komentarze: 15 | wyświetlenia: 957
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 704
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Young, wszystkie warianty wpływania na rzeczywistość muszą się wypełnić, spełnić bez względu na protesty czy przyzwolenie społeczno-religijne - sam widzisz, że nawet absurd sięga granic ludzkiego pojmowania...

@Skalny Kwiat:

CYTUJE:
"...absurd sięga granic ludzkiego pojmowania..." - ale nie wtedy kiedy idzie o 40 zlotych... Ponoc do duzo pieniedzy w Ugandzie... :-)

  arturant,  19/06/2013

Fajny artykuł .

  swistak  (www),  19/06/2013

Bóg ma poczucie humoru, dlatego za rozbawienie Go do łez daję ci punkt!

@swistak:
Drogi Swistaku, dzieki za niespodziewane poparcie. Zupelnie niedocenilem Twojego poczucia humoru. (Czy Twoja opinia o tym artykule pokrywa sie z opinia Twoich bliskich przyjaciol mojry i mugola?)
Jak mowia Amerykanie .... "You made my day."
Nie pamietam kiedy ostanio podobal Ci sie moj tekst...

Jak zapewnie zauwazyles mam bardzo przychylny stosunek do Twoich

...  wyświetl więcej

  dalbert  (www),  19/06/2013

Young - zarówno treść jak i dobór fotografii rozbawiły mnie do łez (choć może powinny przerazić?). Świetny artykuł!

@dalbert:
W imie milosci do blizniego dziekuje Ci bracie Dalbercie za slowa moralnego wsparcia. :-)
Nie masz pojecia z jakim bolem pisalem ten - wcale nie taki satyryczny - tekst...

P.S.
Chetnie czytam Twoje teksty.

  lechu20,  20/06/2013

@lechu20:
Lechu, no coz , moge Ci tylko odpowiedziec cytatem z artykulu:

"-Ojcze, jestem głodny...
-Nie lękaj się, moje dziecko. Pomodlę się za Ciebie..."

Pozdrawiam dobry człowieku!Walisz z grubej rury,nie wiem co na to nasz ulubimy świstek-rzeknie?/

@Szymon Bachir:
Dziekuje , Szymonie "za gruba rure"...
Nie uwierzysz, Swistak poblogoslawil ten artykul. Nie jestem pewien czy bedzie mial on z tego powodu problemy z mojra i mugolem...
Najwazniejsze, ze bogowie obdarzyli go poczuciem humoru... chocaz sam artykul nie jest az tak smieszny jak na pozor mogloby sie to czytelnikowi wydawac... Wlasciwie pisalem go z wielkim bolem...

@youngcontrarian: Świstek może nawraca się na prawdziwy pogląd?

  golesz,  20/06/2013

Świetny, choć trochę okropny humor, połączony z poważnym meritum. Orzeźwiające (mam nadzieję) horrendum.
Również nie trawię wszelakich hierarchów (też na "h", cokolwiek ta zbieżność znaczy) i całego tego oszukańczego blichtru, choć nie jestem ateistą, a tym bardziej walczącym. A jeśli ktoś potrafiący dodać 2 + 2 płaci im z własnej krwawicy? No cóż - mamy demokrację. Podobno.
Bardzo mało w tym świecie myślenia. I serca.

@golesz
@Hamilton

Drodzy przyjaciele,
Jest dla mnie wielce budujacym fakt, ze doskonale zrozumieliscie i doceniliscie intencje mojego - byc moze - przydlugawego i dosc eklektycznego artykulu. Dziekuje Wam za doczytanie go do konca :-)

Zaista zadziwiajacym jest mistrzowskie wykorzystywanie ustrojowej demokracji przez ta pozbawiana jakichkolwiek wewnetrznych struktur/mechanizmow demokratycznych instytucji (a wlasciwie panstwa w panstwie).

"Nikt nigdy nie może odebrać Kościołowi prawa głosu i ostrzegania: uważajcie, bo cokolwiek szatan wam mówi - kłamie."
Szatan to najlepszy przyjaciel duchownych, dzięki niemu od wieków mają pracę, godną płacę i emeryturę.

@lechu20: Kiedy przybyli misjonarze, Afrykanie mieli ziemię, a przybysze Biblię.
Uczyli nas, że podczas modlitwy powinniśmy mieć oczy zamknięte.
Kiedy je otworzyliśmy, misjonarze mieli ziemię, a my Biblię
Jomo Kenyatta prezydent Kenii 1964r

@Krzysztof Mrozowski:
Krzysku, pozwolilem sobie wlaczyc ten bardzo wymowny cytat do mojego artykulu ... jako dedykacje/motto dla Pana Baszobory...

POST SCRIPTUM DO ARTYKULU(8.07.2013)
Jak podała dzisiejsza prasa Arcybiskup warszawsko-praski Henryk Hoser na mocy dekretu zwolnił ks.Lemańskiego z pełnienia obowiazków proboszcza w Jasienicy i zesłał ks.Lemańskiego na... emeryturę. Przypomnę, ze Pan arcybiskup jest o 21 lat starszy od Pana Lemańskiego...

Zaczynam sie juz bac swoich wlasnych proroctw...

Wiecej:

...  wyświetl więcej

  Paula,  07/01/2014

Alez się cieszę, że trafiłam na ten artykuł;)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska