Login lub e-mail Hasło   

Tolerancja, akceptacja, równe prawa, przegięcia

Oto dziś, w Stanach Zjednoczonych Ameryki nie ma murzynów. Po prostu nie ma, są Afroamerykanie.
Wyświetlenia: 1.730 Zamieszczono 19/06/2013

Przy okazji dyskusji o związkach partnerskich, a za nimi o tolerancji i równych prawach w Konstytucji, natknąłem się w internecie na tekst mojej znakomitej koleżanki, zresztą świetnym jak zwykle tekście, z określeniem „Afropolacy”. I coś mnie… ruszyło.

Od dawna zauważam, że za zjawiskami tolerancji i konieczności równych praw dla wszelkich mniejszości – absolutnie słusznych praw, pod którymi podpisuję się bezdyskusyjnie, kryje się coś więcej: chęć dyktatu warunków owych mniejszości w stosunku do reszty społeczeństwa, szerzej – społeczeństw, bo sprawa ma wymiar globalny, w wielu obszarach już usankcjonowany prawnie.

Murzyni

Głownie idzie mi o dyktat poprawności politycznej. Oto dziś, w Stanach Zjednoczonych Ameryki nie ma murzynów. Po prostu nie ma, są Afroamerykanie. Nie daj panie boże nazwać murzyna w Nowym Jorku „murzynem”. Natychmiast można podpaść pod oskarżenie o rasizm. A ja się pytam, co złego jest w nazwaniu murzyna „murzynem”? Przecież nie jest on azjatą, europejczykiem, czy nawet afrykańczykiem, bo afrykańczycy to nie tylko murzyni, ale też arabi i afrykanerzy żyjący tam od wielu pokoleń. To po prostu określenie rasy i trzeba mieć naprawdę złą wolę, żeby uznać słowo „murzyn”, w odniesieniu do człowieka zamieszkującego „północne” rejony naszej planety, za obrazę, czy przejaw rasizmu.

Najpewniej, bo nie przeczytałem określenia „Afropolak” po raz pierwszy, wszystko zmierza w kierunku odejścia w Polsce od nazywania rzeczy po imieniu na rzecz…, poprawności politycznej. Jeszcze parę lat, a mogę się założyć o każde pieniądze, że nazwanie np. pana posła Godsona „murzynem” będzie skutkowało pozwem sądowym. I nie ważne jest/będzie, że słowo „murzyn” to nie to samo, co słowo „czarnuch”, za które to określenie (i podobne) poseł Godson i inni murzyni mogą się czuć jak najbardziej urażeni i obrażeni. I za które sam domagałbym się od posła Godsona i innych murzynów, postawienia chama przed sąd.

To jest jakieś dziwne zjawisko, nieograniczające się tylko do murzynów.

Cyganie

Nie daj panie boże powiedzieć dziś o Cyganach „Cyganie”. To są Romowie i kropka. Oczywiście nie znam powodów takiej, raptem kilkudziesięcioletniej (chyba na przełomie lat 80-tych i 90-tych, ale nie jestem pewien), przemienieniu nacji Cyganów w nację Romów. Nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, że Cyganie, wraz ze zmianą nazwy swojej nacji, chcieli zrzucić brzemię stereotypów z tą nazwą związanych. Przez sześćset lat Cyganie byli Cyganami i żyli, aż machnęli czarodziejską różdżką i zamienili się w Romów. To dziwne o tyle, że „Romom” bliżej do południowych grup nacji Cyganów. W Polsce przez wieki sami siebie określali (po polsku) mianem „Cyganie”. Nie da się wraz z nazwą nacji zmienić jej obrazu, wizerunku, stereotypów z nią związanych. Tym bardziej, że Cyganie nie robią nic, aby te stereotypy zmienić. Zmieniając tylko nazwę samych siebie, uznają pewnie, że należy ich traktować „od nowa”, po nowemu.

Nikogo nie dziwi (na razie), nazywanie azjaty azjatą, latynosa latynosem, araba arabem. Ale wkrótce to się może zmienić. Skoro Cyganów musimy nazywać Romami,  polskich murzynów wkrótce (jestem o tym przekonany) zaczniemy nazywać Afropolakami, to dlaczego Wietnamczycy i Chińczycy posiadający obywatelstwo polskie nie mieli by się stać Azjatopolakami, arabowie Arabopolakami, itd.

Jestem absolutnym zwolennikiem równości, poszanowania godności wszelkich mniejszości. Tak narodowych, jak religijnych, seksualnych, itd. (oczywiście seksualnych w rozumieniu hetero i homo – wyłącznie). Jednak jest dla mnie jasne, że w przeciwieństwie do związków partnerskich hetero, cele homoseksualnych są kompletnie rozbieżne. Hetero chcą być „prawie jak małżeństwo”, homo chcą… przyczółku dla dalszego frontowego uderzenia. Romowie chcą zamknięcia cygańskiego stereotypu, a murzyni chcą się wybielić.

Pan poseł John Godson. Polak, jak najbardziej oddany i znakomity, choć nie zgadzam się z jego chrześcijańską ortodoksją, jego oddania swojemu krajowi ludziom – wyborcom i po prostu trosce o kraj, w jego oczywiście „wizji”, nie mam zamiaru mu odbierać. Uważam go za znakomitego, szlachetnego obywatela naszego wspólnego kraju. Uważam go za znakomitego polskiego murzyna. I piszę to, jako komplement, bo wielu Polaków z dziada pradziada nie dorasta mu w temacie troski o nasz wspólny kraj, do pięt. Czy jestem świnią, bo nie nazwałem tak szacownego człowieka „murzynem polskim”, a nie „afropolakiem”? Przecież mimo różnicy poglądów nigdy nie nazwę go obraźliwie, a moim zdaniem określenie „murzyn” takim nie jest i być nie powinno.

I ogólnie rzecz biorąc…

Wracając do USA, zresztą przyrównując z nami: określenie w Stanach murzyna murzynem, jest tym samym, co w Polsce powiedzieć coś złego o Żydach. Tam, z automatu jesteś rasistą, tutaj, z automatu antysemitą. Nie poruszyłem kwestii antysemityzmu, bo po pierwsze nie jestem antysemitą (chociaż wiem, że mają sporo za uszami), a po drugie…, przecież to wspaniały naród – ofiara (polskiego – „też”, to fakt, ale niedługo będzie „tylko”…) holokaustu.

Coś mi się wydaje, że poprawność polityczna zaczęła już i dobrze jej idzie dalej, przekraczać granice absurdu. To, co się dzieje w poprawności politycznej z kwestią mniejszości (wszelkich), to to samo, co uznanie ślimaka rybą przez Komisję Europejską. Nieważne jak jest – ważne jak powinno być, żeby było jedynie słusznie, bo tak jest w dokumentach uchwalonych przez…  

Nie przemawia przeze nie ani gram sarkazmu. Mój szacunek do mniejszości istnieje od zawsze, znam murzyna, który u nas jest handlowcem i cieszy się ogólnym, również moim, szacunkiem. Jednak nigdy nie obraził się na murzyna, wiedząc, że to żartowanie z jego łamania języka polskiego - wspaniały, powszechnie lubiany gość.    

Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1580
17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1193
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1006
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 837
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 945
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 878
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 923
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 538
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 868
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 756
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 759
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Zdroworozsądkowe podejście powinno być do wszystkiego, ale granice absurdu są raczej z gumowego tworzywa, które nosi powszechnie nazwę "głupota ludzka"... W USA i w Kanadzie, Afroamerykanie i inne rasy zaczynają być większością na prawach mniejszości - ot, ciekawe zjawisko i ciekawym będzie zobaczyć, jak sobie rządy obu krajów poradzą z tym wszystkim, biorąc pod uwagę fakt, że absurdalność naszych czasów może tylko się dalej rozrastać...

  andrzejs,  19/06/2013

@Skalny Kwiat:
I rozrasta się Kwiatuszku niewiarygodnie wprost. Czy ktoś 10, 15 lat temu wymyśliłby w ogóle słowo "Afroamerykanin"? "Afropolak"? (mam przeczucie, ze niedługo będzie obowiązujące pod groźbą kary). To są te właśnie ślimaki-ryby i inne marchewki-owoce. Nie mogę wyjść z podziwu jak taki mały kraj, jak Portugalia, potrafiła przekonać całą resztę Europy, żeby zmienić reguły botani ...  wyświetl więcej

  Amicus,  19/06/2013

Andrzeju, tak mnie nastraszyłeś, że już od dzisiaj nie pozwolę się nikomu ocyganić, a co najwyżej "oromić" ;) Polecę ten artykuł sąsiadowi, który ma czarnego kundla o wdzięcznym imieniu Murzynek. Już to sobie wyobrażam jak sąsiad woła do psa: "Afropolaczek - do nogi!" :))

  andrzejs,  19/06/2013

@Amicus:
Niech Cię drzwi ścisną ..., przez Ciebie znów muszę wycierać... monitor! Nie daj się oramiać, absolutnie, a Afropolaczek to przecież piękne imię jest! Bynajmniej nie tak ordynarne jak Murzynek. Kurcze, moja sąsiadka ma psa o imienih Cygan, też czarnego. Muszę jej powiedzieć, żeby... "Rom! Do nogi", ale czy to to głupie psisko zrozumie? Jak nie, to mandaty będzie musiała...

  hussair  (www),  19/06/2013

Przypadków - zwłaszcza w decyzjach wysoce-odgórnych, tych ,,najgórniejszych'', nie ma. Bo idioci nie rządzą światem. Zatem z czystą, cyniczną kalkulacją, poprzez obciążanie społeczeństwa nierównościami i ,,terrorem absurdu'' prowadzą do eskalacji - która też swój cel ma. Mylę się? Może. Obym się mylił, czego życzę wszystkim.

  andrzejs,  19/06/2013

@hussair:
Obym się mylił Hussairzu, ale chyba się... nie mylisz. Wyłazi z Ciebie nietolerancja: "Idioci nie rządzą", czyli między wierszami: "to idioci". No wiesz... homofobie i inny rasisto! Myślisz, że jak schowasz myśl między wierszami, to mędrcy nie wyłapią?

  hussair  (www),  19/06/2013

Bardzo cenię sobie nietykalność i wolność zarządzania swoją przestrzenią jednostki i narodu, dlatego każda siła, która ma na sumieniu manipulację, degradację wobec wyżej wymienionych, to dla mnie zlep frajerstwa. Niestety, zlep ów ciągnie za sznurki tej planety. Póki co.

  dalbert,  19/06/2013

andrzejs - świetny i bardzo potrzebny artykuł. Żeby tak więcej ludzi myślało. Albo inaczej - żeby więcej ludzi myślało w ogóle... Pomysł afropolaka choć dziś wydaje się zabawny nie będzie już taki zabawny, kiedy wyobrazimy sobie reakcję np. nowojorczyka w I poł. XX wieku, gdyby usłyszał o afroamerykaninie. Kulgałby się ze śmiechu.
Pozdrawiam :)

  hussair  (www),  19/06/2013

Dodajmy, że nazwa ''Afroamerykanin'' brzmi do reszty groteskowo. Wstydziłbym się po taką wyciągać rękę nawet (jako Murzyn z USA). Poza tym ,,Afro'' podkreśla dokładnie to, co podkreślał ,,Murzyn'' - afrykańskie korzenie rasy. Więc cały akt wibruje kompleksem co do tych korzeni i złością na Białych zarazem. Rozbrajające, kretyńskie, żałosne.

W "języku amerykańskim" nie ma nazwy człowieka rasy czarnej bez ujemnego, uwłaczającego zabarwienia, więc ratują się słowem "Afroamerykanin". W języku polskim, słowo Murzyn (w każdym przypadku w tekście powinieneś pisać z dużej litery) jest normalnym określenie człowieka rasy czarnej i nie ma żadnych negatywnych czy pozytywnych zabarwień - jest neutralne (przynajmniej, jak dotychczas).
W po ...  wyświetl więcej

  Amicus,  20/06/2013

@Leszek Małkowski: A nie "zwis męski"? ;)

  andrzejs,  22/06/2013

@Leszek Małkowski:
Przyznam, że z dużymi, czy małym,i literami słów takich jak "Murzyn" miałem spory kłopot. Oto bowiem, nazwę np. "Azjata" niemal zawsze pisze się z Dużej litery. Ale "Murzyn" już nie zawsze i w wielu źródłach czytałem tę nazwę z małej.
Uznałem więc, subiektywnie i dopuszczam, ze błędnie, że nazwy własne typu "Polak", Żyd", "Ammerykanin" napiszę z dużej, jako określe ...  wyświetl więcej

@Amicus:
Gdy usłyszałem określenie "zwis męski", od razu, jak chyba wszystkim, skojarzyło mi się z członkiem. Powyższy wpis, dla jaj, przekręciłem. Dopisku "cha" użyłem jako wolne tłumaczenie "lol", zakładając, że czytelnik dołoży drugie "cha". Niektórzy piszą, w takich przypadkach, "głośny śmiech" lub "śmiech". Mnie się bardziej podoba "cha-cha" lub, w skrócie "cha".

Murzynek Bambo w Afryce mieszka
Czarną ma skórę ten nasz koleżka
Tak pisał Tuwim i nikt mu nie przypisywał złych intencji. Dobrze by było zapytać ludzi o ciemnej skórze, jakim określeniem należy się do nich zwracać. Zastanawiam się jak to wygląda w sytuacji Azjatów - czy są to Azjopolacy bo chyba nie "żółtki".

Trochę pomieszałeś. Cygan pochodzi od niemieckiego Zigeuner , które zawsze było obraźliwe. Owszem przez długie lata uzywane w Polsce określenie "Cygan" byłoi po prostu określeniem nacji . Ale sami "Cyganie" zawsze określali się mianem Romów. Pomijam już - zasłużone lub nie - określenie na "oszukać" - czyli ocyganić .
Co do Murzyna : rozmawiałem (i chyba to już pisałem) kiedyś ze znajomym cz ...  wyświetl więcej

  andrzejs,  23/06/2013

@blackader:
No..., kłocić się nie będę, ale czytałem, że "Cygan" wywodzi się z greckiego "athinganoi". "Rom" oznacza po "romsku" "człowiek" i jest zllepkiem, "stworem" językowym zbliżonym - podobym do większości, różnych słów oznaczających człowieka właśnie, w rożnych ich dialektach i ZOSTAŁO UTWORZONE 30 (PARĘ?) LAT TEMU. W celu i to przyznają sami Cyganie - twórcy nazwy, zerwania z negaty ...  wyświetl więcej

Afroamerykanin -to dopiero rasistowskie określenie
Co ma murzyn urodzony i żyjący już z prapradziada w USA do Afryki to może też Euroamerykanin-na określenie białych kolonizatorów Ameryk i Azjatoamerykanin itp...
Jedynymi Amerykanami w tym kontekście to powinniśmy mieć prawo nazywać rdzennych mieszkańców kontynentu



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska