Login lub e-mail Hasło   

Bezrobocie z ambicjami w tle

Bycie bezrobotnym w czasach, gdy praktycznie wszystko jest dostępne w sklepach, to nie lada koszmar, ale ilu jest nim częściowo na własne życzenie?
Wyświetlenia: 1.353 Zamieszczono 22/06/2013

Bycie bezrobotnym w czasach, gdy praktycznie wszystko jest dostępne w sklepach, to nie lada koszmar, ale ilu jest nim częściowo na własne życzenie? Wśród znajomych mam kilka osób, które mimo nieatrakcyjnego już wieku zawodowego nie pracuje bo…

No właśnie, (!) jedna osoba lat 50+ szuka pracy od kilku  lat ale tylko do biura. Pokończyła jakieś kursy komputerowe, księgowe itp. z Urzędu Pracy i jej ambicją jest tylko i wyłącznie praca biurowa. Pomijając fakt, że doświadczenia w tym ma tyle co nic, czyli kilka miesięcy stażów i kilka miesięcy na stanowiskach referent czy kasjerka.

Inna osoba lat 60+ nie ma wprawdzie aż tak wygórowanych wymagań, ale nie będzie pracować za mniej niż… bo nie jest „dziadem”. Człowiek biegle władający językiem angielskim, z doświadczeniem zawodowym w dużych firmach, z certyfikatami zawodowymi w szufladzie, mógłby niejednego młodzika nauczyć solidnej pracy, ale jego wiek już niestety jest wielką przeszkodą nawet do pracy za granicą.

Wiem, że pracodawcy często wykorzystują desperacje bezrobotnych i zatrudniają ludzi na warunkach poniżej ludzkiej godności, ale przecież nie zawsze mogą sobie pozwolić na lepsze wynagrodzenia dla swoich pracowników z powodu kosztów, jakie muszą uwzględniać i oddawać takim instytucjom jak ZUS czy US.

Jeden z moich znajomych, którego firma jeszcze do niedawna dość ładnie prosperowała obecnie jest w takich długach wobec państwa i swoich pracowników, że szkoda mówić. Kilku kontrahentów, którzy nie zapłacili swoich należności, mimo wyroku sądu nie ma zamiaru uregulować długu i tak ludzie, którzy kiedyś zarabiali ładne pieniądze, teraz krzywo spoglądają na swojego szefa, bo musi ograniczać wypłaty.

Wracając jednak do bezrobotnych. Sama nie pracuje za jakieś WIELKIE pieniądze, ale PRACUJĘ. Pewnie, że chciałabym zarabiać więcej – jak każdy, ale nie mam na to zbytnio wpływu. Po 50-tce już nie ma się zbyt wiele do gadania, mimo dużego doświadczenia zawodowego i odpowiedniego wykształcenia.

Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.

Czy te słowa naprawdę mają jakąś wartość?

Wiem, że sporo ludzi jest bezrobotnych, bo ich ambicje przewyższają rynek pracy, ale czy można to jakoś rozwiązać?

Ambicje to jedno, a koszty pracodawców drugie. W coraz więcej zakładach pracy preferuje się zatrudnianie osób na własnej działalności gospodarczej tylko, że biurokracja i koszty czasami doprowadzają takie osoby do załamania.

I tu nasuwa mi się pytanie?

Pracować za byle co, robić coś czego się nie chce, ale mieć na wydatki konsumpcyjne, czy szukać i czekać na propozycję godną własnych ambicji zawodowych pogrążając się w coraz większe długi?

Podobne artykuły


25
komentarze: 18 | wyświetlenia: 4037
22
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2163
21
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1829
17
komentarze: 34 | wyświetlenia: 2383
17
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1409
17
komentarze: 8 | wyświetlenia: 26313
15
komentarze: 37 | wyświetlenia: 1137
15
komentarze: 78 | wyświetlenia: 1423
15
komentarze: 20 | wyświetlenia: 283
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 990
13
komentarze: 6 | wyświetlenia: 871
13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 279
13
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1371
13
komentarze: 23 | wyświetlenia: 867
13
komentarze: 31 | wyświetlenia: 1171
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Noemi*,  23/06/2013

Obserwując realia polskich bezrobotnych można dojść do wniosku, że ich życie to niekończąca się walka o zaspokojenie podstawowych potrzeb, godne warunki pracy, dostęp do opieki lekarskiej. Kiedy każdego dnia pierwsza i ostatnia myśl dotyczy tego, że może kolejne przeliczenie domowego budżetu przyniesie pożądaną zmianę, wystarczającą choćby na pokrycie niezbędnych wydatków; kiedy decyzja o posiadan ...  wyświetl więcej

  ewfor  (www),  23/06/2013

@Noemi*: Masz rację, wielu ludzi pracując marzy o czymś lepszym, godniejszym, ale jak popatrzeć na to od strony należności często cieszy się z tego co ma :)

  Noemi*,  23/06/2013

@ewfor: Ewo, bo czyż nie jest tak, że życie zwykłego człowieka w dobie kryzysu potęguje wrażenie beznadziei i poczucie osaczenia, znalezienia się w sytuacji bez wyjścia do tego dochodzą troski i problemy, z jakimi boryka się człowiek rozpaczliwie walczący o przetrwanie w skrajnie niekorzystnych warunkach?

  lechu20,  23/06/2013

@Noemi*: Właśnie dlatego wielu Polaków godzi się na wyzysk i pracę na czarno za grosze, ponieważ w kapitalizmie mając do wyboru nie mieć ani grosza i umrzeć z głodu, a pracować jak niewolnik i choć coś zarobić wybierają to drugie!

  Noemi*,  23/06/2013

@lechu20: Niestety to prawda, tylko tej prawdy nasza klasa próżniacza (drapieżni przedsiębiorcy i politycy wszelkiej maści), nie widzą, lub co gorsze nie chcą widzieć.:(

  lechu20,  23/06/2013

@Noemi*: A kto przeciw nim zaprotestuje ten od razu ''socjalista'' i ''komuch''. A co wówczas gdy komuś nie podoba się zarówno socjalizm jak i tzw. ''wolny rynek''?

No jeśli mówimy o przedsiębiorcy, który np. zatrudnia dziesięć osób w firmie budowlanej świadczącej usługi remontowe to rzeczywiście tacy czasami zatrudniają na czarno, bo może w każdej chwili splajtować. Jeśli jednak właściciel zakładu zatrudniającego kilkadziesiąt osób w miesiąc osiąga dochody na czysto kilku milionów złotych, a wielu swoich pracowników zatrudnia na czarno za kilka stów na miesi ...  wyświetl więcej

  *Karo*  (www),  24/06/2013

ja tez pracuję w niejednej pracy i na pewno bym sobie życzyła mieć jedną a konkretną ale zamiast byc zacną bezrobotną po 50 to robię wszystko aby jako tako życ, masz rację ludzie w większości są na osobiste życzenie nieudacznikami życiowymi a nazywaja to większymi ambicjami;)

  ewfor  (www),  27/06/2013

@*Karo*: Kto chce ten pracuje, a komu się nie chce to ma milion wymówek :)

Są zasiłki i dopóki one będą to bezrobocie będzie duże. Zamiast pracować ludzie wolą iść na zasiłek i narzekać

@Norbert Nowinka: Kłamstwo! Wielu ludzi z pensji od prywaciarza nie jest w stanie przeżyć miesiąca. Stąd zasiłki. Szaleni kapitaliści odbierając zasiłki wcale nie zmniejszą bezrobocia, lecz zwiększą nędzę. Widać to było w Chile za Pinocheta.

  ewfor  (www),  27/06/2013

@lechu20: Czyli co? Lepiej jest żyć za 500 zł miesięcznie (zasiłku) czy mieć 1500 ale poświęcając na to 8 godzin swojego "cennego" czasu dziennie?



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska