Login lub e-mail Hasło   

Dzień, w którym wiadomo już, że Ameryka przestała być sojusznikiem...

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://obserwatorpolityczny.pl/?p=12662
... czyli Snowdengate.
Wyświetlenia: 5.587 Zamieszczono 01/07/2013

Rewelacje Spiegla mrożą krew w żyłach, tylko po to żeby błyskawicznie z większym rozpędem doprowadzić ją do temperatury wrzenia. W ujawnionych przez Edwarda Snowdena dokumentach – niemieccy dziennikarze znaleźli materiały uprawdopodabniające tezę, zgodnie z którą Ameryka jako państwo celowo i z zamysłem szpieguje Unię Europejską i jej państwa członkowskie. Niemcy są określane w dokumentach amerykańskich jako partner III-klasy, to mniej więcej tyle co państwo niezależne stanowiące samodzielny ośrodek państwowy. Skandal jest tak duży, że w razie potwierdzenia się tych domysłów, pod znakiem zapytania powstaje nasz sojusz w ramach NATO i amerykańska obecność militarno-finansowa na kontynencie.

Jeżeli bowiem nawet sam sposób myślenia i algorytmy postępowania w tym scenariusze decyzyjne, traktujące Europę jako cel – to prawda, to znaczy że mieliśmy do czynienia z aktem wrogości – mocarstwa, które udawało że jest z nami zaprzyjaźnione, podczas gdy w rzeczywistości wykorzystywało naszą dostępność, sojuszniczą łatwowierność i swobodę działania w celu zapewnienia sobie przewagi informacyjnej w przedmiocie europejskiego sposobu podejmowania decyzji politycznych i gospodarczych. Wiele jeszcze nie wiemy, ale może być mowa o niezdrowym lobbingu, jak również o zupełnie realnym oddziaływaniu agentów wpływu – podejrzewać już można wszystko. Tym razem nasi „przyjaciele” zza Atlantyku nie wykpią się kwestiami zabezpieczenia przeciw terrorystycznego, podkładanie elektronicznych pluskw w siedzibie obcego rządu, czy też organizacji ponadnarodowej, nie mówiąc już o oprogramowaniu szpiegowskim implementowanym do systemów komputerowych to działania wrogie.

Tutaj nie tylko staje pod znakiem zapytania przyszłość w NATO, ale przede wszystkim pojawiają się znaki zapytania o strefę wolnego handlu. Jeżeli mamy współpracować z nimi 1:1 – to nie może być tak, że oni wiedzą co mamy w majtkach, a tutaj niestety amerykańskie działanie dokładnie do tego się sprowadza.

Oczywiście trzeba być naiwnym debilem, żeby udawać obecnie głosem zgwałconej dziewicy zdziwienie po gwałcie. Od lat tego typu działalność można i trzeba było podejrzewać, zresztą nie tylko ze strony USA. Dzisiaj mamy do czynienia z ujawnieniem domniemanych dowodów dla takich akcji. Jest to niebezpieczne i rodzi zagrożenia dla wszystkich, dlatego dla wszystkich byłoby o wiele wygodniej, jakby to nie wyszło na światło dzienne. Niestety stało się i europejscy politycy, czy chcą czy nie chcą muszą pokazać muskuły. Będzie to niesłychanie ciekawe widowisko niemocy, w którym w szczególności warto obserwować reakcje rządu w Warszawie, no bo sprawa także dotyczy pośrednio Polski. Powtórzmy – mówimy o zarzutach szpiegowania sojusznika!

W relacjach europejsko-amerykańskich to żadna nowość, jeszcze w czasach alianckich Amerykanie szpiegowali się na potęgę z Brytyjczykami, Francuzi pozbawieni państwa byli ubezwłasnowolnieni, a jakichś polskich popłuczyn nawet wrogowie aliantów nie brali na poważnie, czego najlepszym dowodem była reakcja rządu w Tokio na wypowiedzenie wojny przez tzw. rząd londyński – Japończycy odpisali wprost, że tzw. rząd polski nie jest samodzielny i nie przyjmują do wiadomości deklaracji wojny. To jeden z niewielu przypadków nieskutecznego wypowiedzenia wojny poprzez odmówienie przyjęcia jej w drodze dyplomatycznej w historii świata. Jak jest teraz w tej rozgrywce?

Oczywiście polskie media mainstreamowe milczą. Powszechna nieznajomość w Narodzie języków obcych powoduje, że większość wie tylko to co elita mu przetłumaczy i rozgłosi. Więc nie ma cudów, dalej możemy sobie wierzyć w „tarczę”, wspartą oczywiście „Patriotami” z głowicami ćwiczebnymi - szkoda słów, jeżeli tak ma wyglądać obrona frontowego państwa w najpotężniejszym sojuszu obronnym świata. Nie miejmy złudzeń, żadnych - naprawdę, nie warto. Nie chodzi o to, że nikt nam nie pomoże, ale nawet nie pooglądamy na naszych równinach wielkich bitew pancernych, ponieważ przeciwnik wejdzie jak gorący nóż w masło. Taka jest rola państwa buforowego i trzeba się nauczyć z tym żyć, co nie jest możliwe bez przedefiniowania obowiązującego paradygmatu.

Oceniając te wydarzenia i sposób w jaki strony będą próbowały z niego wyjść zadecydują o treści wzajemnych relacji przez kolejne 30-50 lat. Takiej zdrady po prostu nie można zapomnieć i przejść nad nią do porządku dziennego.

Europa powinna wydarzenia przemilczeć, całość uznając za dziennikarską kaczkę a zarazem stanowczo odpowiedzieć na zachowanie Amerykanów – ograniczając kontakty do minimum, z obowiązkiem ograniczenia personelu w placówkach dyplomatycznych włącznie. Resztki Amerykańskich żołnierzy i tak się z Europy wyprowadzą bo są potrzebni gdzie indziej, to co pozostawili na zachodzie nie jest zdolne nawet do odtworzenia stanów wyjściowych jednostek. Następnie w sposób zdecydowany zacząć wzmacniać, rozbudowywać i tworzyć od nowa własne struktury bezpieczeństwa – od wywiadu elektronicznego poczynając a na własnej flocie i siłach kosmicznych kończąc. Pax Americana w Europie się właśnie skończyło, mamy do czynienia z agresywnym imperium w fazie schyłkowej, które jak tonący chwyta się brzytwy.

Nadejdzie kiedyś dzień, gdy podziękujemy byłym brytyjskim koloniom za to, że próbowali utopić Euro a tym samym powstrzymać integrację Europy – w taki sposób jak na to zasługują. Dzisiaj jest właśnie ten dzień, w którym wiadomo, że Ameryka przestała być sojusznikiem.

Zgadnijcie państwo – kto na tym wszystkim korzysta? No i na jakim lotnisku dziennikarze nie mogli znaleźć Snowdena? To oczywiście same zbiegi okoliczności.

Podobne artykuły


17
komentarze: 113 | wyświetlenia: 1116
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 454
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1023
13
komentarze: 24 | wyświetlenia: 761
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 790
12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 605
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 484
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 550
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 800
11
komentarze: 298 | wyświetlenia: 525
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 979
10
komentarze: 0 | wyświetlenia: 471
10
komentarze: 143 | wyświetlenia: 522
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 845
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 385
 
Autor
Dodał do zasobów: youngcontrarian
Artykuł

Powiązane tematy





  swistak  (www),  01/07/2013
  Hamilton,  02/07/2013

@swistak: nie wiem dlaczego przypominasz mi policjanta, który zatrzymuje ciężarówkę i mówi:
- ósmy raz pana zatrzymuję i ósmy raz pana informuję, że sypie się panu piasek.
Na co kierowca:
- a ja pana ósmy raz informuję, że to jest piaskarka.

  swistak  (www),  02/07/2013

@Hamilton Starszy: zapomniałeś dodać, że to było lato a kierowcą był Hamilton!

  Hamilton,  02/07/2013

@swistak: zapomniałeś dodać, że ciężarówka była żydowska.

Cały świat się podsłuchuje - czy to sojusznicy czy wrogowie, a że akurat w USA ujawniono ten proceder to tylko świadczy o ich słabym systemie ( chociaż dobrze świadczy o obywatelach ) . Szkoda, że w całym tym zamieszaniu nie ujawniono rozmowy Kaczyńskich przed feralnym lądowaniem w Smoleńsku.

@Krzysztof Mrozowski:
Krzysku,
Jestem pewien, ze CIA ma zapis tej rozmowy...

@youngcontrarian: Też tak myślę....

  dawid_454  (www),  03/07/2013

haha... na bank ;)

  wlokaz,  03/07/2013

@Krzysztof Mrozowski: Jeżeli tak to ciekawi mnie czy Polacy podsłuchują Amerykanów. ... Śmiem wątpić, nawet by się nie ośmielili pomyśleć o tym pod najgrubszą kołdrą.

@Krzysztof Mrozowski: ale generalnie jak zwykle się nic nie stało.. jakoś o Snowdenie ucichło i właściwie nie wiadomo co i gdzie on teraz robi, czy może już nic i nigdzie nie robi.... A goldman sachs dalej kręci tą grandą przy okrągłym korycie...

  Hamilton,  01/07/2013

Amerykański pracowniku agencji szpiegującej w sieci, dedykuję twym mocodawcom wierszyk Tuwima:
Próżnoś repliki się spodziewał,
nie dam ci prztyczka ani klapsa.
Nie powiem, nawet "pies cię jebał",
bo to mezalians byłby dla psa.

@Hamilton Starszy:
Brawo Hamiltonie.
Bede bronil zacytowanego przez Ciebie wulgaryzmu albowiem w ustach Wielkiego Polskiego Poety to mocny stylistyczny srodek ekspresji poetyckiej... poza tym kocham zwierzeta. :-)

P.S.
Cieszy mnie fakt, ze ZDECYDOWANA wiekszosc moich amerykanskich przyjaciol i znajomych stoi po stronie Pana Snowdena.

  swistak  (www),  02/07/2013

@youngcontrarian: jak tonący znalazłeś przyjaciela co ci w rękę podał brzytwę!

  Hamilton,  02/07/2013

@youngcontrarian: swistak ma kalendarz z przysłowiami na każdy dzień. Uderzył jak papuga w latarnię.

Hamilton Starszy:
Nie wiem dlaczego przypominasz mi policjanta, który zatrzymuje ciężarówkę i mówi:
- ósmy raz pana zatrzymuję i ósmy raz pana informuję, że sypie się panu piasek.
Na co kierowca:
- a ja pana ósmy raz informuję, że to jest piaskarka.

Swistak: zapomniałeś dodać, że to było lato a kierowcą był Hamilton!

:-)

Drogi Hamiltonie, czy zgo

...  wyświetl więcej

  Hamilton,  02/07/2013

@youngcontrarian: nie wyobrażam sobie eioby bez swistaka

  Amicus,  02/07/2013

@Hamilton Starszy:
Eioba bez Świstaka, to jak mizeria bez ogórków :)

  kusrob,  08/10/2013

@Hamilton Starszy: hahaha... tego nie syszaem.

  robertr,  02/07/2013

Tak na marginesie z przymrużeniem oka - co wnoszą USA do światowego krwioobiegu:
- przemysł farmaceutyczny - wiadomo ludzie mają chorować i być po kontrolą
- przemysł biotechnologiczny, GMO (Monsanto) - aby ludziom się jeszcze lepiej chorowało, defekty umysłowe, rozrodcze
-przemysł filmowy, telewizja - ludzie nie mogą być zbyt samodzielni w myśleniu
-przemysł komputerow ...  wyświetl więcej

  Amicus,  02/07/2013

@robertr: Pominąłeś nie tylko banki. USA do światowego krwioobiegu wnoszą także... krew. W bolesnym i tragicznym znaczeniu tego słowa, niestety. Dodać jednak trzeba, że jako państwo nie są w tym "wnoszeniu" monopolistami.

  wlokaz,  03/07/2013

@robertr: Jeszcze nie tak dawno nikt by nie pomyślał, że telefon komórkowy można zlokalizować z ogromną dokładnością i każdy bit rozmowy przechowywać latami aby w odpowiednim momencie zrobić rachunek sumienia. Nikt (lub nie wielu) też nie myślał o tym że TV to nie tylko przyjemność (wątpliwa) ale narzędzie programowania ludzi. Czymże są te dobra przekazywane do użytku społeczeństw? Czy z większej ...  wyświetl więcej

Panowie dyskutanci a o Polakach z wartościowsi -to a ni mru mru,wiadomo,ze my to cafy.O Kuklińskim ,o Milerze ,i Kwaśniewskim ,JP2- rasowi szpiedzy USA O pisowcach to szkoda slow w samolot i do Gruzji poleca pomagać rznąc kacapów,za brzózkę smoleńska-czekają tylko na sygnał i okazję...

  rafaelti,  03/07/2013

Chodzi jak zawsze o władzę. USA jest przeciwnikiem Rosji i liczy się z nią ze względu na jej technikę wojskową. To dlatego jeszcze Rosja nie skończyła jak Irak, czy Afganistan, a preteksty do ataku by się znalazły. Jest ciekawe jak po klęsce Rosji w Afganistanie Bush uderzył na Irak. Na Zachodzie przestano się wtedy bać armii radzieckiej uznając za mało skuteczną. To i pieriestrojka Gorbaczowa to ...  wyświetl więcej

youngcontrarian ! Czyżbyś naprawdę przypuszczała , że USA (czy nawet Amerykanie) to "sojusznicy" , "przyjaciele" Polski , Polaków czy jakiejkolwiek nacji lub kraju !? USA taka jak i WSZYSTKIE kraje ma za zadanie dbać o SWOICH obywateli. To my , Polacy jesteśmy skażeni głupio pojętym rycerstwem i międzypaństwową lojalnością. NATO istnieje po to , aby jego głównym graczom dać narzędzie do sterowani ...  wyświetl więcej

  Hamilton,  06/07/2013

@blackader: Polskiego polityka wystarczy nazwać strategicznym partnerem, poklepać po plecach, zrobić fotkę, i gotów merdać ogonkiem i na kolanach iść po wizę do konsulatu.

@blackader:
Czy zdjecia Busha w artykule nie mowi wszystkiego o tej naszej przyjazni...?
Oczywiscie, ze nie wierze w "przyjazn" polsko-amerykanska... to sezonowy geopolityczny wymysl politykow po obu stronach oceanu. Gdyby przyszlo np. do hipotetycznego konfliktu z Rosja zostawiliby nas tak samo jak to zrobili w Jalcie i Poczdamie... oczywiscie po uprzednim wyslaniu depeszy kondolenc ...  wyświetl więcej

  Hamilton,  07/07/2013

@youngcontrarian: Jednak to Amerykanie mają rację. Ja też lekceważyłbym ludzi, którzy za sam fakt wpuszczenia na salony wysyłają tysiące uzbrojonych żołnierzy w dowolny punkt świata, utrzymują ich tam przez wiele lat i cieszą się jak niedorozwinięte dzieci niczego nie żądając w zamian.

  kawka,  16/07/2013

O ile Polacy mieli wkład w Enigmę, o tyle obecnie,gdy świat jest skomputeryzowany, Polska jako państwo znajduje się pojęciowo na poziomie przedszkolnej cyfryzacji.
Ze Snowdenem czy bez niego wiadomo, że wszyscy śledzą wszystkich. Zastanawia mnie, dlaczego głośno o szpiegowaniu Europy. A Chin to nie łaska podglądać? Niedawno USA się darło, że to Chiny - bezczelne kradną - a Amerykanie takie ...  wyświetl więcej

  poll74  (www),  04/09/2013

Jaka przyjaźń z USA? Przyjaźnić to się mogą ludzie, a rządy mogą co najwyżej robić interesy, naturalne jeśli są to dwa różne rządy, a nie rząd i jego namiestnictwo w innym kraju. Bezinteresowne przyjaźnie w polityce międzynarodowej (choć nie zawsze bezinteresowne), to z resztą specjalność polskich elit jeszcze z czasów I RP. Wiadomo każdy ród magnacki miał przyjaciów w osobach ościennych monarchów ...  wyświetl więcej

Daje do myślenia..



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska