Login lub e-mail Hasło   

Energia falowa Słowa

Słowo jest energią prawdopodobieństwa. Jest elementem pośrednim pomiędzy aktem a potencją. Bo przecież nie jest ani czystym aktem, ani w czystej postaci potencją. Słowo funkcjon...
Wyświetlenia: 5.656 Zamieszczono 08/07/2013

Słowo jest energią prawdopodobieństwa. Jest elementem pośrednim pomiędzy aktem a potencją. Bo przecież nie jest ani czystym aktem, ani w czystej postaci potencją. Słowo funkcjonuje w wymiarze mechaniki kwantowej z jej statystycznym porządkiem i zasadą prawdopodobieństwa. Tak jak nie można określić jednocześnie dwóch parametrów – położenia cząstki i jej pędu, tak nie sposób równocześnie badać substancji dźwiękowej wyrazu i jego znaczenia. Słowo jest i kwantem energii, i promieniującą swoim znaczeniem falą. Słowo i światło są dwoma aspektami tego samego – tajemnicy. Tajemnica jest tym, co wymyka się zasadzie niesprzeczności, musi pozostawać zatem poza obszarem logiki. Jeżeli mamy do czynienia z niedającą się rozwikłać sprzecznością, co więcej, jeśli sprzeczność ta wydaje się być prawem natury, wówczas musimy przyjąć, że każda próba jej rozwikłania przy zastosowaniu dotychczasowych narzędzi spełznie na niczym. Doprowadzi do jeszcze większych komplikacji. O próbach Einsteina wyjaśnienia paradoksalnej natury światła w taki sposób pisał Werner Heisenberg:

 

              Światło można […] traktować bądź jako fale elektromagnetyczne – zgodnie z teorią Maxwella – bądź jako szybko poruszające się w przestrzeni kwanty świetlne, czyli porcje energii. Ale czy obydwa te opisy mogą być jednocześnie słuszne? Einstein wiedział oczywiście, że dobrze znane zjawiska dyfrakcji i interferencji wyjaśnić można jedynie na podstawie teorii falowej; nie mógł też kwestionować istnienia absolutnej sprzeczności między hipotezą kwantów świetlnych a teorią falową. Nie podjął on próby usunięcia sprzeczności między interpretacją falową i interpretacją opartą na hipotezie kwantów. Sprzeczność tę traktował po prostu jako coś, co prawdopodobnie zostanie wytłumaczone dopiero znacznie później.

 

              Tajemnica jest zatem po to, by tajemnicą była. Albo dopuścimy jej istnienie w porządku bytu, albo wciąż będziemy komplikować najprostsze prawdy, ale takie, których nie da się pojąć w rzeczywistości trójwymiarowej.

              Tajemnica jest zdarzeniem z innego wymiaru, wobec tego próby jej wyjaśniania w wymiarach naszego świata jest tym samym co demontowanie trójwymiarowego sześcianu do sześciu kwadratów pokazanych na płaszczyźnie. Płaszczak, mieszkaniec tego świata, może zobaczyć i badać rozłożony sześcian, ale nigdy nie pojmie jego istoty. Prawa fizyki obowiązujące w jego świecie wykluczają parametr wysokości, choć płaszczaki obdarzone ponadprzeciętną wyobraźnią mogą intuicyjnie uchwytywać tajemnicę wysokości.

              Można przyjąć, że tajemnica jest jądrem każdej logiki, chociaż istnieje poza jej obszarem. Promieniuje światłem, dzięki któremu wszystkie wewnętrzne składniki teorii logicznej funkcjonują w uporządkowanej całości. Jest zewnętrznym elementem spajającym.           

 

               Tajemnica Słowa

 

              Wizje nieskończoności pojawiały się w poezji od początku jej istnienia. Skończony świat jest widzialny i nie ma problemu z jego opisem, no może poza jednym – niedoskonałością języka. Jednak to, co jest i ma swoje granice, można poddać deskrypcji. Opisanie świata sprawia, że staje się on oswojony, zbadany i poznany. Nazwać znaczy wydobyć byt na powierzchnię, nadać mu poznawalną formę. Ale nie tylko! Nazywanie jest magicznym procesem podporządkowywania sobie bytu. Nazywanie jest zawładnięciem, jest kształtowaniem rzeczywistości na modłę językowych operacji. Jeżeli mówię lub piszę: „Piotr jest moim przyjacielem”, to tym artykulacyjnym gestem czynię go nim. Rzeczywistość językowa staje się tym samym rzeczywistością pozajęzykową.

              Język operacjonalizuje myślenie. Nadaje myśli określony kształt. Jest dokładnie w połowie drogi pomiędzy mną rozumianym po kartezjańsku jako res cogitans, a rzeczywistością zewnętrzną, którą po sartrowsku nazwiemy bytem-w-sobie. Funkcja mediatyzacyjna języka polega na  wiązaniu tych dwóch rzeczywistości – świadomości i rozciągłego bytu. Fenomen języka musi zatem polegać na tym, że syntetyzuje w sobie element materialny i duchowy – substancję rozciągłą i substancję niematerialną.

              Dlatego słowo, podobnie jak światło, jest tajemnicą, ponieważ łączy w sobie sprzeczne elementy. Pamiętajmy jednak, że są to sprzeczności w ramach naszej, trójwymiarowej logiki. Słowo jest syntezą Kantowskiego fenomenu i rzeczy samej w sobie (Ding an Sich). Nie mam zamiaru przeprowadzać szczegółowej analizy językoznawczej ani wprowadzać subtelnych dystynkcji, które są wynikiem istnienia bardzo wielu teorii lingwistycznych. Nie! Moim celem jest raczej namysł nad tym, w jaki sposób tajemnica promieniuje słowem i poprzez słowo.

              To w natchnionym tekście, jakim jest ewangelia wg św. Jana czytamy: Na początku było Słowo/ a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. A dalej w tym łańcuchu tożsamości pojawia się Światło, Życie i Chrystus.

             

              Bóg=Słowo=Światło=Życie=Chrystus

 

              Słowo dobrze użyte posiada magiczną, boską moc. Doskonale wiedzą o wspomnianej właściwości poeci, którzy przez całe życie piszą jeden wiersz, by słowem dowiercić się istoty. Wciąż poszukują tego jednego słowa, tej jednej magicznej formuły, która dopełniłaby epifanii tajemnicy. Lecz ta ostatnia chroni siebie skutecznie. Pozwala czasem siebie dotknąć, otrzeć się o nią, ale niezmiernie rzadko i tylko wybranym. Stan, kiedy się objawi odpowiednie słowo, można porównać do niedającej się słowami opisać euforii. Tak! To jest to! Bardzo często objawienie owo ma nie tylko charakter estetyczny, lecz także religijny (względnie quasireligijny). Mistyczny moment, kiedy pozarozumowo doświadczamy całej prawdy o rzeczywistości.

              Takie objawienie słowa wprowadza trwałe zmiany w wymiarze duchowym i umysłowym. Człowiek nie już wówczas tym samym, kim był przed. Doprowadzić może nawet do zmiany genotypu.

              Słowo objawione, czyli trafiające w tajemnicę, zmienia strukturę czasoprzestrzeni. Zatem ma wpływ na cały wszechświat. Powie ktoś może, że niezależnie od tego, jakich użyjemy słów; niezależnie od tego, jakie formuły magiczne wypowiemy, Ziemia wciąż będzie krążyć wokół Słońca, a Księżyc wokół Ziemi. To prawda! Jednak my w dalszym ciągu nie odkryliśmy sekretnym praw i mechanizmów działających w skali największej i w skali najmniejszej. I może się okazać, że słowo jest istotnym elementem owych praw i mechanizmów.

Podobne artykuły


11
komentarze: 172 | wyświetlenia: 488
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1146
8
komentarze: 0 | wyświetlenia: 291
6
komentarze: 48 | wyświetlenia: 670
6
komentarze: 81 | wyświetlenia: 326
6
komentarze: 58 | wyświetlenia: 2481
5
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1036
124
komentarze: 52 | wyświetlenia: 141784
118
komentarze: 23 | wyświetlenia: 239779
91
komentarze: 20 | wyświetlenia: 111167
90
komentarze: 29 | wyświetlenia: 122178
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






CYTUJE :"Słowo dobrze użyte posiada magiczną, boską moc. Doskonale wiedzą o wspomnianej właściwości poeci"

Janku, niestety nie tylko "boska" i wiedza o tym nie tylko poeci...
Nieliczni polityczni i religijni szarlatani, wytrawni uwodziciele oraz spece w skomercjalizowanym swiecie subtelnej reklamy rowniez opanowali te umiejetnosc do perfekcji.
Geniusz panowania nad sl

...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  08/07/2013

@youngcontrarian: zapomniałeś o Szatanie mistrzu kłamstwa, patronie ateistów i światłych humanistów a tak naprawdę satanistów!

@swistak:
Drogi swistaku, monologi na temat bytow i zjawisk nadprzyrodzonych mnie nie interesuja. Zycie jest na to za krotkie, a przed ludzkoscia jest sporo bardzo konkretnych problemow.

@youngcontrarian: Doskonale wiem, o czym piszesz. Tak, słowo może być wykorzystane w cyniczny sposób dla realizacji własnych planów, jest narzędziem manipulacji.
Mnie jednak chodziło o coś zupełnie innego. Słowo, które trafia w tajemnicę bytu. Mamy do dyspozycji potężne narzędzie, z którego potęgi rzadko kiedy zdajemy sobie sprawę. Myślę, że wiedzę o mocy słowa posiedli romantycy. Obszar ten na polu analizy krytycznoliterackiej wciąż pozostaje, jak sądzę, niezbadany.

@Jan Stasica:
Janku, dzieki za wyjasnienie...
Bylem ( i chyba nadal jestem) bardziej pozytywista niz romantykiem... pragmatyczny, zorientowany na upartym dazeniu do sukcesu, oparaty na konkretnych, osiagalnych marzeniach (American dream) etos Ameryki jeszcze bardziej oddalil mnie od - byc moze wzruszajacego i pieknego ale do bolu cierpietniczego/pesymistycznego niemalze fatalistycznego - polskiego romantyzmu, ktory zauwazalem jeszcze u moich dziadkow ...

Super ciekawe, podsumowanie czym jest lub czym nie jest - słowo. To fascynujące dostrzegać tyle różnorodności w interpretowaniu świata wewnętrznego i zewnętrznego i interpretować je jako przejaw działania słów.

Gdy pada stwierdzenie: "Tajemnica (...) Jest zewnętrznym elementem spajającym", moja świadomość podsuwa odpowiedź: nie jest. Otórz tajemnica wydaje się być elementem wewnętrznym myś

...  wyświetl więcej

@gwizdek: upss ... otóż, przez "ż" ... zawsze słaby byłem z gramatyki ... Pozdrawiam.

@gwizdek: Co do istoty Twojego bardzo ciekawego komentarz - zgoda. Z tym, że nie bardzo rozumiem, na czym polega polemika miedzy nami. Ja myślę, że Twój komentarz jest jakże cennym dopełnieniem moich refleksji. Pozdrawiam.

@Jan Stasica: Ależ można to nazwać polemiką, ale nie polegająca na wytykaniu, chociaż polemika często się z tym kojarzy. Jedyne co chcę zrobić to przekazać swój punkt widzenia. Można to nazwać pewnym skrzywieniem, ale od czasu jak zajmuję się mikrobami, widzę je wszędzie. I chociaż niezaprzeczalna jest wartość artystyczna Twojego artykułu - wiele w nim wątków filozoficznych, ze świata nauki a nawe ...  wyświetl więcej

@gwizdek: Mam jeszcze dwie takie myśli pod wpływem tego artykułu i po codziennym z psem spacerowaniu:

1. Przyjrzyjmy sie sposobowi myślenia człowieka. Dominuje w nim redukcjonizm - każdą ideę człowiek rozdrabnia dzieli, wynajduje najmniejsze z najmniejszych szufladek, którym nadaje nazwy, by stanowiły drogowskazy w co raz bardziej skomplikowanym obrazie świata. Bakterie czynią to samo - ci

...  wyświetl więcej

@gwizdek: Regres ludzkości jest nieuchronny. (Ha, ha, coś dla Świstaka)

Jeśli istnieje analogia miedzy działaniem człowieka, a tym świata bakterii, to podobnie jak i one, przejdziemy przez okres rozwoju, rozkwitu, nasycenia a następnie regresu. Każda kultura bakterii to przechodzi (zobaczcie rysunek: http://pl.wikipedia.org/

...  wyświetl więcej

  greenway,  08/07/2013

Zatem być może takie zadanie stoi przed człowiekiem, aby prawidłowo używać mocy słowa, by słowo przenosiło światło i miłość. Ale ja cenię sobie milczenie, nadużywanie słów mnie po prostu boli. To jest trwonienie cennej energii.

@greenway: Milczenie jest złotem - jak mawiał klasyk. Jeśli już jednak mamy ten dar, jakim jest słowo...

  greenway,  08/07/2013

@Jan Stasica: posługujmy się słowem, znając jego moc. Milczenie to pauza, odpoczynek od innych, szansa na ujawnienie się wewnętrznego przekazu. Milczenie to pauza nie nakaz, nie wymóg. Trzeba umieć mówić i trzeba umieć milczeć. :)

@greenway: Ale jednak coś w tym jest, o czym pisałaś. Śledzę Twoje teksty, w których wspaniale potrafisz oddać sedno rzeczy, choć posługujesz się słowem bardzo oszczędnie...a może właśnie dlatego?

  greenway,  08/07/2013

@Jan Stasica: tak to prawda Janie, używam słów oszczędnie, bo domyślam się ich mocy. Miałam też kłopoty z pisaniem wypracowań, zwłaszcza gdy były pod nakazem 2 lub 3 stronicowej objętości. Mnie zawsze wystarczało mniej, ale próbowałam się dostosować. :)

Witaj Janie - zobacz jaki inspirujący do myślenia jest Twój artykuł.
A więc było to tak ... myślałem, myślałem i !!! ............... (wymyśliłem)

Obrazy grawitacyjne

Gdy myślisz, widzisz obrazy. Gdy myślisz słowami widzisz słowa. Projekcja obrazów słów-myśli przekształcana jest w dźwięki mowy.

Ale skąd biorą się te obrazy?

Otóż ważnym składnikiem prawie wszys

...  wyświetl więcej

@gwizdek: Obrazy grawitacyjne? Bardzo mi się to podoba.

  awers,  10/07/2013

Nawet zwierzęta przyjmując imiona czytają magię ludzkiego słowa. Przyjaciel... sama magia. Świetnie Janie, ale codzienność słowem skrzeczy.

Hmm ... to wprost szokujące, do jakich wniosków doszli biolodzy (niektórzy). Najpierw była wielka euforia z powodu odkrycia DNA i wszystko wydawało się już takie proste: odczytać genom ludzki, sprawdzić jaki gen odpowiedzialny jest za poszczególne funkcje organizmu i nauczyć się tym sterować.

Jakież było jednak "rozczarowanie" gdy okazało się, że genom człowieka, najbardziej rozwinietej i

...  wyświetl więcej

@gwizdek: A co, jeśli łącznikiem pomiędzy wnętrzem a zewnętrzem jest słowo. To byłoby nawet kompatybilne z moimi rozważaniami...do diabła, coś za bardzo Twoje komentarze są dla mnie inspirujące.

@gwizdek: Szczerze mówiąc, budzi we mnie poważną konfuzję świadomość, że ktoś stuka w moim umyśle jak na klawiaturze, "każąc" mi napisać tekst o funkcji falowej słowa.

  ulmed,  11/07/2013

@Jan Stasica: I dobrze, że Ci kazał napisać.Mogłeś nie napisać, ale to byłaby strata dla nas.

  ulmed,  11/07/2013

@gwizdek: Piękny komentarz!
Cały świat, cały wszechświat jest po to by nasze geny grały symfonię. Niestety często to kakofonia jest, a nie symfonia.

@Jan Stasica, ulmed: Dzięki za dobre słowo ...bo właśnie o to słowo chodzi.

... biolodzy przeprowadzali jeszcze taki eksperyment. Usuwali z komórki jądro zawierające DNA. I co? I okazywało się, że bez DNA, czyli genomu, komórka dalej żyła - odżywiała się, oddychała, wydalała. Nie umiała tylko jednego - powielać się. To oznacza, że geny (DNA) wcale nie są potrzebne do życia a jedynie do rep

...  wyświetl więcej

  greenway,  11/07/2013

@gwizdek: ależ fantastyczna dyskusja, co za wnioski. Szalenie inspirujące. :)

@greenway: Zgadzam się z Tobą, ale to głównie dzięki gwizdkowi.

  greenway,  11/07/2013

@Jan Stasica: doceniam Twoją skromność Janie. :) To jednak Ty napisałeś Ten wspaniały artykuł. :)

@greenway: Dzięki, zawsze mogę liczyć na Twoją życzliwość.

  greenway,  11/07/2013

@Jan Stasica: o tak, zgadza się. W końcu jesteś pokrewną duszą i wspaniałym przewodnikiem po tajemnicach ludzkiego ducha. :)

@greenway: A wiesz, że ja się domyślałem, że ten tekst może Cię zainteresować. Bo tak naprawdę, dosyć zresztą nieudolnie, próbowałem w nim powiedzieć, że słowo ma niezwykłą potencję, tylko rzadko kto umie ją uwolnić. Słowo winduje nas w wyższe, niedostępne na co dzień, wymiary istnienia, w duchowe przestrzenie, które są o wiele bogatsze niż wszystko to, z czym mamy do czynienia w naszym trójwymiarowym świecie.

@Jan Stasica: o tak Janie i dzięki Tobie warto sobie przypomnieć o mocy słowa. Mądrość przez Ciebie przemawia Janie, a mądrość to też imię miłości...

  ulmed,  12/07/2013

@gwizdek: Niestety bez replikacji życie szybko się skończy. Mądrość całego wszechświata jest w naszej komórce. To jest wszystko tak zaprojektowane, że my to tylko możemy zepsuć.
Pycha nas rozpiera i myślimy, że to my jesteśmy kreatorami, że posiadamy mądrość.
Bóg jest ponad to! Wie i widzi i słyszy wszystko, nawet niewypowiedziane słowo.
Jadłam dzisiaj poziomki. Jak tu nie słyszeć szeptu Boga. Nie słyszą, bo antenka jest źle ustawiona :)))

@Jan Stasica: Trochę pokutuje wyobrażenie Boga, jako siedzącego wysoko w chmurach starca. A tymczasem Bóg jest przeciwnościa wielkiego: jest najmniejszym z najmniejszych. Bo to małę kieruje wielkim a nie odwrotnie. Podobnie gdy piszę na klawiaturze poruszając palcami to czynię to za pomocą skupionej uwagi - coś małego ale istotnego we mnie kieruje palcami bym wystukał tekst na czymś tak dużym jak ...  wyświetl więcej

  koobe  (www),  12/07/2013

Bardzo ekscytujące spotkanie filozofii i fizyki. Kosmos!

Słowo można potraktować jako falę - zobacz, co ja w tym zdaniu zrobiłem. Zastąpiłem (przyrównałem) coś co chcę wyjaśnić, czymś co wydaje mi się znajome - falą na wodzie. Ale w gruncie rzeczy nadal nic nie odkryłem, tylko coś opisałem.

Na tej samej zasadzie mogę powiedzieć: "Słowo jest jak materia" i pod pojeciem "materialne" znajdę cechy, które w jakimś stopniu można odnaleźć w każdym słow

...  wyświetl więcej

@gwizdek: Myślę, że problemem nie jest to, co słowem można zrobić, ale czym ono jest w samej swej istocie.

Zastanawia mnie sposób w jaki komunikujemy swoje słowa. Wyrzucamy je czasami z naszych głów jak kamienie z katapulty, albo przemycamy je cicho, jak ukąszenie węża. Słowo-myśl przenosi pewną energie, która dociera do receptorów (np. wzroku, słuchu) i wywołuje u odbiorcy określony efekt. W skrajnym wypadku może być to rezonans - wzmocnienie myśli, albo zderzenie - gdy myśli są przeciwne.

Pot

...  wyświetl więcej

@gwizdek: Święta sylaba OM przypomina w swym brzmieniu DOM. Ciekaw jestem, figlarzu, czy słowo, którego użyłeś jako przykład było wybrane w sposób przypadkowy?

  ulmed,  12/07/2013

@gwizdek: A zastanawiałeś się, co się dzieje jak te fale fałszywych dźwięków trzasną w siebie? Jaki to grzmot!

@ulmed: Tak jak każda energia - może działać konstruktywnie lub niszczyć.

@ulmed: Więc to jest właśnie problem naszego świata. Otóż człowiek uwierzył w swoją wielkość, tak bardzo, że przestał słuchać głosu Boga. Krzykliwa, chełpliwa konsumpcja zagłusza cichy, spokojny głos wydobywający się z naszego wnętrza. Rozwichrzona energia pompuje nas bardziej i bardziej ... Wieża Babel nie upadła dlatego, że miała sięgnąć nieba - upadła dlatego, bo była przeciwnieństwem tego czeg ...  wyświetl więcej

  greenway,  12/07/2013

Janie nie mogę przestać myśleć o tym, co napisałeś tu w swoim artykule, czym tak naprawdę są słowa. I ostatnio, nie tylko dzięki Twoim wywodom dochodzę do wniosku, że tak naprawdę jesteśmy instrumentami, na których KTOŚ pragnie wygrywać wspaniałą muzykę. Wszakże ma tu zaistnieć harmonia między WOLĄ tej MOCY, od której pochodzimy a naszą wolą. Celem naszego życia jest HARMONIA, zestrojenie się z Na ...  wyświetl więcej

  ulmed,  12/07/2013

@greenway: To najwyższej klasy misjonarstwo, pięknie napisałaś.

@ulmed: dziękuję ulmed. :) I dziękuję Janowi za fascynującą podróż w krainę ducha. :)

@greenway: Ja nie spodziewałem się, że tekst będzie tak dyskutowany. Zdaje się, że uderzyłem w jakąś strunę wrażliwości.

@Jan Stasica: myślę drogi Janie, że uderzyłeś w bardzo wrażliwą i być może zbyt rzadko używaną strunę. I to w taki sposób, że tylko uchylić kapelusza. Takie artykuły odnoszą się do naszej ludzkiej podmiotowości i są antidotum na zamykanie ludzi w klatce nienasyconej konsumpcji. Pozdrawiam wakacyjnie. :)

Trochę matematyki i fizyki.

W świecie relanym nie istniejej punkt. Punkt jest tylko tworem matematyki, czyli wyobraźni. W rzeczywistości dla danej wielkości punktu, zawsze mogę znaleźć w nim punkt o wielkości mniejszej. I tak w nieskończoność - innymi słowy, szukanie punktu najmniejszego nie ma granicy. Punkt mozna wyobrazić sobie jako lej, wir w przestrzeni, którego środek jest mniejszy i

...  wyświetl więcej

  ulmed,  14/07/2013

"coraz więcej przybywa nieuspokojonej energii zła wiecznie krążących dusz ..." - strach się bać.

wejść w środek słowa i umieć je analizować to rzadka umiejętność ...-super))

termin

ja
i
fraza
która jest
energią fali
słowo - jaśniejsze od światła
dwa aspekty utworzone tajemnicą ust
naraz stają się w substancji dźwiękowej wyrazu i ujęciu
[znaczenia]*
--------------------------------------------------------------------------
Wrocław; 24.11.2014
* ciąg Fibonacci'ego (1,1,2,3,5,8,13,21 ... )

Nie chodzi o pisane czy mówione "Słowo" bo to tylko nazwa na boską, twórczą moc i energię, która stworzyła i utrzymuje wszystko. Nie ma to jednak nic wspólnego ze słowami w naszym rozumieniu. Chrześcijaństwo tą moc nazywa właśnie Słowem, Duchem świętym, antyczni filozofowie Logos, muzułmanie Kalmą, zoroastrianie Sraoshą. Taoizm - Dao - Tao, inne filozofie Nam (sikhizm), Shabt, muzyką sfer, Hukum. ...  wyświetl więcej

Taaaki fajny artykuł tak bezsensu przeplatany terminami z fizyki! I po co?
Przecież wielowymiarowość słowa "słowo" można pokazać w literacki sposób bez uciekania się do sztywnych teorii. A tak to mamy poplątane jedn oz drugim gdzie o teoriach fizycznych SŁOWA czytamy na początku przez 1/3 tekstu a kolejne 2/3 to literackie dywagacje (bardzo trafne zresztą).

Z fizycznego punktu widze

...  wyświetl więcej

@SZKOLENIA.COM: Bardzo dziękuję za ten krytyczny komentarz.

  lajla1  (www),  18/07/2016

Słowo, to dźwięk, wibracja - nośnik mowy słów, gdy są negatywne stają się falą, zakłóceniami w oddziaływaniach informacyjnych, wszelkich rodzajów informacji ze wszechinformacją we wszechinformacji - informacja dla całości i o całości rodzajów informacji. Za czynienie falowych zakłóceń w systemie duchowo - informacyjnym poniesie się wieczną śmierć.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska