Login lub e-mail Hasło   

Bezpodstawne oskarżenia

Przypisywanie "polskości" obozom zagłady zlokalizowanym w Polsce nie jest jedynym nadużyciem historycznym czy fałszowaniem historii — są jeszcze inne i nawet większe.
Wyświetlenia: 2.469 Zamieszczono 23/07/2013

Mało jest rzeczy, które tak ostatnimi laty denerwują Polaków, jak przypisywanie przez niektóre zachodnie media i niektórych zachodnich historyków i prominentnych polityków „polskości” obozom zagłady z czasów drugiej wojny światowej.

 

Dziewięć lat temu w szkole językowej w Anglii poznałem najprawdziwszego Żyda z Izraela, sympatycznego i rozmownego gościa. Pewnego razu wystawił jednak moją sympatię do niego na ciężką próbę, gdy zarzucił mi między innymi, że Hitler największe obozy śmierci zbudował w Polsce, bo znał polski wrodzony antysemityzm i liczył, że Polacy mu w zagładzie Żydów pomogą. Byłem zaszokowany tą skrajnie jednostronną opinią. Opowiedziałem mu o Żegocie — Radzie Pomocy Żydom działającej w strukturach AK i o Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, wśród których najwięcej jest właśnie Polaków. A co do obozów, wyjaśniłem, że największe zostały zlokalizowane w Polsce przez Niemców z powodów zapewne czysto pragmatycznych, bo to właśnie w naszym kraju mieszkało przed wojną najwięcej Żydów, więc ich transport do tych obozów był najtańszy. A dlaczego  żyło u nas najwięcej Żydów w Europie? Bo wbrew temu, co mówił o naszym rzekomym antysemityzmie, Żydzi w Polsce czuli się bezpiecznie. Mówiłem, ale moje wyjaśnienia chyba do mojego rozmówcy nie trafiały. Wychowano go w uprzedzeniu do Polaków, co nie pozwalało mu na obiektywną ocenę rzeczywistości.

Dopiero po tym wydarzeniu zacząłem wyraźniej dostrzegać, że tego typu zarzuty wcale nie były wyjątkiem, a wręcz że zaczęły stawać się regułą w niektórych zachodnich mediach i publikacjach. Zbudowane na terenie Polski, ale przez Niemców i dla realizacji niemieckiej koncepcji zagłady Żydów obozy koncentracyjne bez żadnej żenady określano jako „polskie obozy koncentracyjne” lub „polskie obozy zagłady”. Te podobno dziennikarskie skróty myślowe miały się odnosić jedynie do lokalizacji tych obozów. Były jednak wyjątkowo dezinformujące, gdyż sugerowały co najmniej współsprawstwo Polaków w Holocauście. A gdyby były zabiegiem świadomym, byłyby obrzydliwym przeinaczaniem historii.

Używam do opisywania tych sytuacji czasu przeszłego w — być może w płonnej — nadziei, że nie będzie już do tak absurdalnych wypowiedzi dochodzić. Jest to jednak przeszłość całkiem nieodległa, gdyż nie dalej jak 29 maja 2012 roku określenia  polish death camp (polski obóz śmierci) użył sam prezydent Barack Obama i to — o ironio! — podczas uroczystości uhonorowania Polaka Jana Karskiego Prezydenckim Medalem Wolności (Karski był  emisariuszem Polskiego Państwa Podziemnego, który dostarczył podczas wojny aliantom dowody na organizowaną przez Niemców w Polsce eksterminację Żydów i apelował do aliantów o ratunek dla tego narodu).

Nic dziwnego, że na takie wypowiedzi, niezależnie od ich intencji, naszej zgody nie ma i być nie może.

Tak, niesprawiedliwe, wynikające z niewiedzy lub uprzedzeń oceny potrafią dotknąć do żywego.

Zastanawiam się też, co czuje miłosierny, łaskawy, cierpliwy i pełen dobroci Bóg, na którego temat też rozpowiada się kłamstwa, oskarżając Go o wszelkie zło, jakie przytrafia się ludzkości i poszczególnym jednostkom od początku istnienia świata. Jeszcze zanim Holocaust zaczęto przypisywać  Polakom, wcześniej oskarżony o to był (i właściwie nadal jest) właśnie Bóg — że widział, a nie grzmiał; że nie przeciwdziałał; że do tego dopuścił. I zaraz za tym idą konkretne wnioski. Albo niedowidział, więc nie jest taki doskonały. Albo doskonale widział, ale nie mógł pomóc — nie jest więc taki wszechmocny. Albo nie chciał pomóc. W tej ostatniej wersji Bóg jawi się niemal jako sprawca zła, czerpiący radość z cierpienia swych stworzeń. Czyli jak nie z lewej Go, to z prawej. I tak źle, i tak niedobrze.

Oskarżanie Boga nie zaczęło się jednak od Holokaustu. Fałszywy obraz Boga — złego, mściwego, zawistnego, czyhającego tylko na ludzkie upadki i pożądającego krwawych ofiar, nawet z dzieci — miewali w swej historii również starożytni Izraelici (więcej na ten temat w artykule pt. Ofiary z dzieci). Oskarżanie Boga ma jednak tradycje jeszcze dłuższe, bo sięgające zarania dziejów. Autor artykułu Pochodzenie zła ze szczegółami wyjaśnia kto, gdzie, kiedy i na jakim tle rozpoczął tę oszczerczą kampanię. Najkrócej mówiąc: szatan, upadły anioł Lucyfer, już w niebie, jeszcze przed stworzeniem naszego świata, zadufany w swą doskonałość i z zazdrości o pozycję Syna Bożego. Ten wróg Boga już od raju przedstawiał Stwórcę w fałszywym świetle, przypisując mu wszelkie złe cechy i motywy postępowania, które sam miał i którymi sam się kierował. Działał i działa jak złodziej, który gdy kradnie, głośno krzyczy: łapać złodzieja!, by odwrócić uwagę od samego siebie.

I chyba mu się to udaje, gdyż oskarżanie Boga i Jego religii o wszelkie zło tego świata trwa w najlepsze. Do chóru oskarżycieli — choćby nieświadomie — dołącza się każdy, kto na nagrobku bliskiego pisze „Bóg tak chciał”, a gdy cierpi, woła do Niego z pretensją: „Boże, dlaczego mi to robisz? Dlaczego pozwalasz na zło?”.

Andrzej Siciński

 

[Artykuł ukaże się w miesięczniku „Znaki Czasu” 8/2013 jako felieton wstępny].

Podobne artykuły


12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1127
11
komentarze: 278 | wyświetlenia: 933
10
komentarze: 37 | wyświetlenia: 837
10
komentarze: 97 | wyświetlenia: 655
10
komentarze: 75 | wyświetlenia: 497
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 990
9
komentarze: 33 | wyświetlenia: 830
9
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1140
9
komentarze: 31 | wyświetlenia: 590
8
komentarze: 6 | wyświetlenia: 498
8
komentarze: 73 | wyświetlenia: 627
 
Autor
Artykuł



Mam zastrzeżenia historyczne, panie Andrzeju. Bóg ze Starego Testamentu - to całkiem inny Bóg. I na nic zda się naiwna wiara o nieskończonej boskiej dobroci.

Co do reszty - zgadzam się, oczywiście.

To tylko wstępniak, ma zasygnalizować problem fałszywego postrzegania charakteru Boga. Rozwinięcie tematu będzie w kolejnych artykułach numeru, m.in. tych wspomnianych w treści wstępniaka. Pana komentarz dowodzi jedynie, że podjęcie tej tematyki było słusznym posunięciem. Nie chcę tu wrzucać wszystkiego ze "Znaków Czasu", ale zapraszam każdego miesiąca do dużych empików. Tam można je znaleźć. Prze ...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  23/07/2013

Jezus przyniósł propozycję, by zastąpić literalny dekalog rozbudowany póżniej do absurdu w Torę, Miłością. Miłość niczego nie burzy, zwłaszcza jak udowadnia to czynem, co Bóg czuje do człowieka wcielając się w Jezusa. To jest szalona Miłość zakończona krzyżem. Hiob też kochał Boga do szaleństwa, zawstydzając i upokarzając dręczącego go Lucyfera. Dziś Bóg, oczekuje i pragnie odwzajemnienia tej Miło ...  wyświetl więcej

  Hamilton,  23/07/2013

@swistak: Dziś mamy cywilizację "pogardy i śmierci". Wojny religijne między wyznawcami Chrystusa pochłonęły miliony ludzi, którzy wzajemnie się nawracali, aż do wzajemnego wyniszczenia. To była zapewne cywilizacja "szacunku dla życia", tyle, że wiecznego. Wąska grupa cwaniaczków cynicznie wykorzystywała i wykorzystuje religię dla własnych, egoistycznych celów posiłkując się rękami wyprodukowanych przez siebie fanatyków. Bóg tak chce.

Bardzo interesujący tekst, ciekawy i "nasz", polski, temat.

A propos "Bóg tak chciał"...
Sądzę, że problemem jest nasza mentalność i sposób pojmowania świata, sposób myślenia - pełen ignorancji i próby oskarżeń innych, w tym Boga za nasze przeróżne cierpienia.Trzeba więc zacząć od zmiany myślenia – przede wszystkim myślenia o nas samych. Nie zostaliśmy stworzeni, nie pojawiliśmy się

...  wyświetl więcej

Niestety nie przyłączę się do chóru uprawiającego tu religijny populizm. Nonsensem jest dla logicznie myślącego człowieka cała historia stworzenia człowieka przez Boga i dzieło zbawiania. Już sam fakt, że cierpimy za grzechy jakiś praprzodków w nieciekawym świetle stawia Boga. Do tego Stary Testament i gniewny Stwórca nakazujący Izraelitom wyżynanie w pień niewiernych, rozpruwanie brzuchów ciężarn ...  wyświetl więcej

@TerminatorT800: Jeśli Boga nie ma, to co jest?

Cała nasza kultura, włącznie z tym jak budujesz swoje myśli wyrosła na przekazach biblijnych. To że znajdujesz sprzeczności jest naturalne, bo w każdej kombinacji słów - nawet tych "boskich" - znajdzie sie kombinacja która istnieniu Boga zaprzecza. Ale to naprawdę nie dowodzi niczego. Nie potrafisz sformułowac innych prawd moralnych ponad te,

...  wyświetl więcej

@Mirosław: Błąd w twoim toku myślenia polega na tym że Biblia nie jest pierwotnym źródłem. Było wielu Bogów przed JHWH i wiele ksiąg, niektóre są dostępne do dziś i są starsze od Biblii. Co czujesz w swoim sumieniu gdy Bóg zezwala na wymordowanie wszystkich twoich dzieci? (Hiob). Nie ma innej perspektywy niż ludzka, wszak jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo, jeżeli więc nasze sumienie się b ...  wyświetl więcej

@roszpunek: "Co czujesz w swoim sumieniu gdy Bóg zezwala na wymordowanie wszystkich twoich dzieci?"

Co czuję? Wściekłość, na tych którzy do tego dopuścili, albo nie mogli nic zrobić by los tych dzieci zmienić. Wszak Bóg dał człowiekowi wolną wolę - ten sam Bóg, który - zauważ - występuje także w księgach istniejących przed Biblią.

Bóg ma też jedną interesująca cechę. Osacza człowie

...  wyświetl więcej

@Mirosław
Kultura Europy w żadnym wypadku nie wywodzi się od Biblii. To nonsens, na który powołują się zwolennicy tezy, że Europa stoi na chrześcijańskich fundamentach. Do miana ,,korzeni" Starego Kontynentu o wiele bardziej pasuje starożytna Grecja i Rzym.

Jak mam nie czepiać się słów ? Przecież te słowa tworzą jakąś całość, która jest dziurawa jak ser szwajcarski, począwszy od Ada

...  wyświetl więcej

@TerminatorT800: Tak jak napisałem, artykuł nie ma na celu wyjaśnić pochodzenia zła, a jedynie zapowiada ten temat w dalszej części kolejnego numeru miesięcznika. Tam mógłby Pan znaleźć odpowiedzi na swoje pytania, choć nie mogę gwarantować, że by Pana przekonały. A co co podanej przez Pana sprzeczności, mógłby się Pan bardziej postarać. Wszystko zależy od zdefiniowania cudzołóstwa. Pan sobie zdef ...  wyświetl więcej

@TerminatorT800: Wiesz, jestem fizykiem z wykształcenia, ale jeszcze bardziej filozofem poszukującym odpowiedzi na pytania podstawowe. To co jest charakterystyczne dla Twojej (i nie tylko) wypowiedzi, to kurczowe trzymanie się zasady przyczynowości w każdym - nawet nieziemskim - zjawisku. Nasz umysł nie potrafi inaczej - każdy skutek musi poprzedzać przyczyna. Stąd rozwikłując różne historyczne - ...  wyświetl więcej

@Andrzej Siciński:
Odpowiedź na Pana pytanie jest niezwykle prosta - dzieci z in vitro nie są dziećmi wykonujących zabieg lekarzy, tylko mężów pań poddawanych zabiegowi. Mąż owej pani nie ma o co mieć pretensji do lekarza, ten wykonuje tylko zabieg. Jezus z kolei jest nazywany na kartach Biblii SYNEM BOŻYM, więc Józef został rogaczem, bo jego żona ma dziecko z kimś innym.

@TerminatorT800: Na siłę próbuje Pan wtłoczyć niepojętego, nieskończonego i nieograniczonego Boga w ramy ludzkich ograniczonych pojęć i słów. Nie dziw, że widzi Pan tylko sprzeczności, a właściwie jedną sprzeczność, bo nie ustaje Pan w eksplorowaniu tej jednej rzekomej sprzeczności. Zachęcam do ponownego przeczytania ostatniego komentarza Mirosława.

Przecież ten niepojęty, nieskończony i nieograniczony Bóg sam pcha się w ramy ludzkich ograniczeń! Jest jak mały, pyszałkowaty człowiek, który się gniewa, obraża, jest zazdrosny, mściwy i żądny krwi. Daje przyzwolenie na zabicie własnego syna tylko po to, żeby zadośćuczynić swojemu poczuciu sprawiedliwości (sic!). Usilnie ukrywa się przed światem, a dostrzec go może tylko garstka wiernych, uduchow ...  wyświetl więcej

@TerminatorT800: Nie musisz wierzyć jak nie chcesz. Tylko się nie denerwuj!
A w ogóle myślenie w kategoriach: Bóg ma takiego samego penisa jak my, jest przykładem homo-centryzmu, czyli nadawania wszystkiemu cech takich jakie posiada człowiek. W świecie ptaków Bóg na pewno ma skrzydła, a w świecie koni - kopyta. Tylko ciekawe, co one sądzą o człowieku, który nie ma ani jednego ani drugiego (?)

@Mirosław:
W takim razie na czym polega owe ,,podobieństwo", na które zostaliśmy stworzeni ? Tyle w nas niefajnych rzeczy, a Bóg nie chce się przyznać do żadnej z nich... ?

Nadal nie mam (nawet teologicznego) wytłumaczenia ,,trójkąta" Bóg----------->Miriam+Józef, jest tylko sprowadzanie dyskusji na dno za pomocą penisa, aby stworzyć bagatelizujący nastrój rozmowy i rozmydlić temat.

@TerminatorT800: Powiem Ci jak ja to widzę, ale nie musisz się przecież z tym zgadzać.

Przede wszystkim Bóg nie jest po to, bo go rozumieć, ale przede wszystkim po to by go odczuwać.

Ale do rzeczy. Ingerencja Boga, jako czegoś/kogoś wszechmogącego, w proces tworzenia człowieka, nie powinna budzić jakichś szczególnych wątpliwości.
Nasza obecna wiedza o materii sięga, co najwy

...  wyświetl więcej

@Mirosław: Ach! Zapomiałem odnieść się do Twojego pytania dotyczącego podobieństwa.

Otóż Bóg jest miłością. Ale co to oznacza? Jeśli spojrzymy na materię okiem fizyka, to dostrzeżemy, wieczne przyciąganie materii, które odkrył Newton, a potem udoskonalił prawem Einstein. A miłość to właśnie przyciąganie - to promieniowanie miłością, która przyciąga nas do wszystkich i wszystkich przyciąga

...  wyświetl więcej

@Mirosław:
No! Nakombinowałeś się, fizyku. Ale to działa - na wielu.

@Mirosław:
Dwoisz się i troisz, żeby Bóg wyszedł z twarzą... To zadziwiające, jak przed wiekami Bóg ingerował w życie ludzi - plagi, gorejące krzewy, cuda, uzdrawianie, wskrzeszenia, rozmnożenie jedzenia itd. Teraz ? NIC. Kiedyś, chodząc po ziemi, gwałtownie reagował na kupczenie w świątyni, teraz, widząc ogrom zła, milczy. Rzeczywiście, baaardzo trzyma to się kupy...

  Hamilton,  28/07/2013

@TerminatorT800: ostatnio nawiedzeni dostają kompletny serwis informacyjny zza światów :.
http://www.ostrzezenie.yoyo.pl/

@Hamilton Starszy:
Strasznie żenujące jest uciekanie się do takich metod w celu pozyskania zwolenników swojej idei. Zastraszanie, opowieści jak ta o rażeniu piorunem, świadczą o intelektualnej pustce w kwestiach stawiających wiarę w niekorzystnym świetle. Zamiast rzeczowej dyskusji mamy tworzenie przedziwnych teorii, czarowanie rzeczywistości, teologiczne pustosłowie...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska