Login lub e-mail Hasło   

TERMINATOR – wczoraj czyste Science Fiction, a jutro ?

Tytuł filmu znany niemal wszystkim fanom kina, a już na pewno zwolennikom cyborgów, wizji przyszłości I science fiction ogólnie. Czy wizja ta ma szanse się urzeczywistnić ?
Wyświetlenia: 808 Zamieszczono 23/07/2013

 

 Seria filmów o zabójczych maszynach w ludzkiej skórze wyznaczyła szczytowy punkt w karierze głównego bohatera – Arnolda Schwarzeneggera, późniejszego gubernatora stanu California. Pierwszy Terminator odniósł oszałamiający sukces – walka ludzi z maszyną przyszłości przedstawiona w mrocznym thrillerze przyprawiała o gęsią skórkę Druga część cyklu na zawsze zmieniła podejście do efektów specjalnych, obdarowana czterema Oscarami na zawsze zapisała się w historii kina jako dzieło wybitne w swoim gatunku.

Spektakularne maszyny, przejmujące kontrolę nad całym niemal światem i obracające się przeciwko swoim stwórcom – ludziom , to dość niewyobrażalna wizja nawet dzisiaj, niemal trzydzieści lat po pierwszym ,,Terminatorze”. Jeszcze bardziej fantastycznie musiało brzmieć to przed trzema dekadami, gdy cała branża IT była w powijakach, patrząc na nią z dzisiejszej perspektywy.

Jeżeli jednak zagłębić się w temat, poznając nowe technologie, tendencje i trendy, jakie coraz częściej wdzierają się w naszą codzienność, nie sposób nie zauważyć, że kierunek, w jakim zmierza ludzkość, jest dość konkretny – to właśnie maszyny mają w coraz to szerszych obszarach naszej rzeczywistości wyręczać nas ze wszelakich działań. I nie będę wracał tu do podstaw pod tytułem: dzięki drukarce nie trzeba wszystkiego wklepywać na maszynie do pisania. Idźmy dalej, spójrzmy w jutro…

Wzrost mocy obliczeniowej komputerów, nawet tych domowych, już dziś pozwala na stworzenie tzw. Asystenta, który, przyglądając się naszym zachowaniom, przyzwyczajeniom, nawykom, w krótkim czasie będzie o nas wiedział na tyle dużo, żeby z nami pogawędzić (w różny sposób i na różne tematy w zależności od naszego nastroju) czy nawet wyręczyć nas w odpisywaniu na mniej istotne maile. Za przymiarkę niech posłuży Siri firmy Apple, któremu może jeszcze daleko do wirtualnego asystenta z prawdziwego zdarzenia, ale jest na pewno sporym krokiem w tym kierunku.

Kolejny krok do stworzenia sztucznych – żywych organizmów, to wirtualnie żyjące zwierzęta. Zaawansowane są już prace nad… aplikacją… robakiem… Open Worm, czyli wirtualnym odpowiednikiem żyjącego robaka, którego ma odzwierciedlać podobno w stu procentach – nie trzeba mieć nadzwyczaj wybujałej wyobraźni, żeby domyślić się, że na robaku się zapewne nie skończy, a tym bardziej takim zupełnie wirtualnym.

Być może już w 2014 roku na rynku pojawi się Google Glass, okulary wyświetlające na naszym oku przez pryzmat obraz, który dostarczy nam informacji o trzymanej w ręku książce, ilości kalorii w spożywanym posiłku itd. Itp.

Tego typu technologii jest o wiele więcej i w coraz bardziej inwazyjny sposób zadomawiają się wśród nas. Żeby jednak wizja Jamesa Camerona mogła się zmaterializować, niezbędna jest armia maszyn uwolniona spod ludzkiej ręki. I tutaj jesteśmy jako ludzkość już daleko – bezzałogowe drony, samo decydujące o otarciu ognia wieżyczki firmy Samsung (SGR-A1), czy system AEGIS – w wielu kwestiach bardzo przypominający filmowy SkyNet.

Zdaję sobie sprawę, że wiele osób czytających powyższy tekst może pukać się w czoło, podobnie jak ci oglądający serię Terminator. Nie mamy żadnej pewności, ani nawet solidnych podstaw, że filmowa wizja może stać się rzeczywistością. Nie ulega jednak wątpliwości, że wraz z rozwojem technologii IT oddajemy w ręce maszyn coraz więcej zadań, których nie chcemy wykonywać, bo brak na nie czasu, bądź też maszyny zrobią to za nas lepiej lub taniej. O ile robiąca samodzielnie zakupy online lodówka raczej się przeciw nam nie zbuntuje, o tyle nie możemy mieć pewności czy ciągle rozwijane sieci neuronowe, sztuczna inteligencja mająca imitować ludzką, któregoś dnia, być może za 100 – 200 lat, a może sporo później, nie uzyska na pewnym poziomie rozwoju samoświadomości. Jak się wtedy zachowa, mając ,,podpięte” pod swoją jurysdykcję niszczycielskie okręty, bezzałogowe samoloty i pojazdy uzbrojone po zęby ?

Prawdopodobnie nikt z nas tego nie dożyje, ale wcale nie jest mi daleka wizja świata za x pokoleń, w którym ludzkość toczy wojnę o przetrwanie z własnymi wynalazkami. Notabene, taki rozwój sytuacji byłby zgodny z ludzką naturą, która jako jedna z nielicznych w przyrodzie od zarania dziejów w zaplanowany sposób niszczy przedstawicieli swojego gatunku. Skoro jest w nas pierwiastek autodestrukcji, to czyż może go nie być w tworzonych przez nas sztucznych – żywych organizmach ? Może w zgliszczach cywilizacji sterroryzowanej przez złowieszcze maszyny ktoś odnajdzie jakiś egzemplarz serii Camerona ? Czyż nie zostałby on wówczas uznany za największego wizjonera w historii ludzkości ?? Bo przecież jednym z największych wizjonerów współczesnego kina jest już od dawna.

Podobne artykuły


16
komentarze: 111 | wyświetlenia: 1755
13
komentarze: 11 | wyświetlenia: 396
13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 721
12
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1267
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1113
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 721
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 823
10
komentarze: 298 | wyświetlenia: 796
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 562
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 528
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 495
10
komentarze: 10 | wyświetlenia: 456
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 350
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 525
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  rekurent,  23/07/2013

Ludzkość dowie się o dominacji komputerów (maszyn), kiedy już będzie za późno.
Wyprodukujemy te wszystkie potrzebne maszyny ,i sami staniemy się niepotrzebni.

  koobe  (www),  24/07/2013

Sprawa jest już rozważana przez naukowców i filozofów, bo już dziś żyjemy w erze cyborgów (np. protezy).
Filozofia zadaje pytanie: gdzie w takim razie przebiega granica między człowiekiem a maszyną? Czy jeśli zacznę wymieniać na mechaniczne kolejne części mojego ciała, to do którego stopnia pozostanę człowiekiem, a kiedy stanę się maszyną z organicznym komponentem? Kiedy używam google glass ...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  24/07/2013

Bóg podporządkował stworzenie człowiekowi, tak jak materię grawitacji. Spekuluje się w filmach S.C. na temat transferu świadomości w system informatyczny, ale doświadczając osobiście NDE wiem, że dusza traci wszelką agresję i zainteresowanie doczesnością, jej problemami tak jak zemstą, żądzą władzy itp.

@swistak:
" ale doświadczając osobiście NDE wiem, że dusza traci wszelką agresję i zainteresowanie doczesnością, jej problemami tak jak zemstą, żądzą władzy itp.".....to pisze twa kolejna osobowość a może raczej fałsz i obłuda.
To kolejny dowód iż nie NDE doświadczyłeś lecz niedotlenienia pewnych obszarów... Jak zwykle wciskasz kit naiwnym.

  greenway,  24/07/2013

Czy nawet najbardziej doskonała maszyna będzie zastanawiała się nad sobą?

  tiga,  24/07/2013

Kazda maszyna nawet 'w pelni swiadoma' bedzie mogla zrobic tyle ile pozwoli jej konstruktor (czlowiek).

  rekurent,  24/07/2013

@tiga:Komputery na początku dostarczały rozrywki, były ciekawostkami ,teraz właściwie w każdej dziedzinie są nie zastąpione.
Też juz budują się wzajemnie, choćby w nano świecie.I nie sądzę że ich rozwój się tu zatrzyma.
Jak z naszymi dziećmi ,radość ,dorastanie ,samodzielność.

Pozostaje kwestia kierunku, w którym może to wszystko podążać, oraz... jak doskonałe staną się maszyny ? Ile z ludzkiej świadomości będziemy w stanie przetransferować do maszyny ? Jak dużą dostaną autonomię ? Na jakim poziomie będą w stanie samodzielnie podejmować decyzje ? I chyba najważniejsze - czy podobnie jak w tytułowej serii, maszyna będzie w stanie osiągnąć samoświadomość i uczyć się, jak być człowiekiem ?

@TerminatorT800: Na wszystkie pytania odpowiedziałbym, nie widzę ograniczeń.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska