Login lub e-mail Hasło   

D-Day naszego Jaśka

Jan Zygmunt - jeden z moich przodków. Cichociemny.
Wyświetlenia: 733 Zamieszczono 25/07/2013

W 1939 został oficerem żandarmerii. W 1940 został aresztowany przez sowietów. W 1941 opuścił łagier, zaciągnął wojska. W 1942 przekroczył granicę sowiecko-perską. W 1943 przeszedł szkolenie w Largo House. w 1944 miał nadzieję, że zostanie przerzucony do Polski. Wraz z innymi cichociemnymi czekał na ten dzień i pisał... 

 Dziś zdaję wszystkie moje dokumenty jakie mam i jakie są dla mnie drogie lub pamiątkowe. Może da Bóg szczęśliwie powrócę na łono swej ziemi karmicielki. Może Bóg pozwoli doczekać tej chwili, żeby ujrzeć swych bliskich Ojca, Matkę, braci, siostry i kochaną żoneczkę Oleńkę, której w tak młodym wieku zawiązałem świat i sobie włożyłem kamień na serce, gdyż cały czas rozłąki t.j. od 26 lutego 1940 roku do obecnej chwili, ciężkie przeszedłem koleje losu, lecz Bóg dał, że przetrzymałem ten czas i myślę, że z Bożą pomocą powrócę do swego rodzinnego domu. Ciężko było mi w Rosji, lecz przetrzymałem ten czas. Lecz stokroć ciężej by mi było, gdy moja najdroższa Oleńka dostała się do tej „szkoły życia”, którą ja przeszedłem. Ciągle marzyłem o tym, abym mógł pomścić się za za wyrządzona mi krzywdę i za ranę, która zadali mi w samo serce – rozłączyli mnie z moją ukochaną. Za co? Dlaczego tak jest? Tyle nocy bezsennych, tyle snów strasznych i koszmarnych. Taki długi czas więzienia, bez powietrza w celi więziennej – za co? Zawsze zazdrościłem swoim kolegom, którzy mieli okazję pomścić się nad Niemcami, choć w drobnej mierze. Lecz ja niestety spędziłem tak długi czas na przygotowaniu. Porzuciłem służbę w żandarmerii, wstąpiłem do spadochroniarzy dlatego tylko, żeby być jak najprędzej w kraju i mieć jak największa okazję, jak największą wywrzeć zemstę na wrogu. I z tym zamiarem dziś składam te kilka dokumentów i fotografii, które dla mnie stanowią wielką wartość. Kończę – oddaję to wszystko do depozytu. Żegnam się z Wami. Najdrożsi, może ja nie wrócę? Może te kilka papierów kiedyś dojdzie do was. Najmilsi wiedzcie o tym, że zawsze byłem z Wami myślą i snami. Marzeniem moim było i jest wrócić do was całych i zdrowych i samemu powrócić.

 Nie wrócił
 

Podobne artykuły


12
komentarze: 70 | wyświetlenia: 1231
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1104
11
komentarze: 278 | wyświetlenia: 908
10
komentarze: 97 | wyświetlenia: 641
10
komentarze: 37 | wyświetlenia: 823
9
komentarze: 42 | wyświetlenia: 669
9
komentarze: 31 | wyświetlenia: 574
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 967
9
komentarze: 33 | wyświetlenia: 794
9
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1121
9
komentarze: 75 | wyświetlenia: 435
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska