Login lub e-mail Hasło   

Silna wola to nie wszystko!

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://cloudymind.pl/wordpress/silna-wola/
Nie masz silnej woli? Trudno, to nie jest najważniejsze. Istnieje kilka sposobów na poradzenie sobie w sytuacji, w której musisz coś zmienić, ale obawiasz się, że nie wytrwasz.
Wyświetlenia: 1.116 Zamieszczono 09/08/2013

Duża część naszego społeczeństwa uważa, że ludzie dzielą się na tych, którzy są w stanie zrealizować cel, który przed sobą postawili i na tych, którzy zawsze poddadzą się pokusom.

Nie wierzysz? Zapytaj o motywację grupkę osób chodzących na siłownię- powiedzą Ci, że trzeba po prostu chcieć i chodzić, a nie szukać wymówek. Kolega mówi Ci, że przestał się uczyć języka, bo zabrakło determinacji. I najpowszechniejsze- „zrobiłbym to, ale do tego potrzebna jest silna wola”.

W rzeczywistości wszyscy ci ludzie nieświadomie używają taktyk, które mają na celu zwiększyć ich szanse na osiągnięcie wyznaczonych celów. Znajomi z siłowni są świadomi korzyści płynących z ćwiczeń, mają wsparcie społeczne, a miesięczne karnety na siłownię pozwalają im utrzymywać regularność. Nie, to nieprawda, że oni po prostu chodzą.

Nie przestawaj się zmieniać, gdy patrzysz na bardziej zdeterminowane osoby. Mówienie, że nie masz silnej woli odbiera Ci szanse na odkrycie, że po prostu potrzebujesz nowych narzędzi.

silna wola

1. Nie kupisz butów nie wchodząc do sklepu

Znasz poradę dla osób odchudzających się, która mówi o nie chodzeniu głodnym na zakupy? To bardzo mądra rada. Jednak nie wykorzystujemy jej tak, jakbyśmy mogli.

Niezależnie od tego, co chcesz osiągnąć- środowisko ma na Ciebie wielki wpływ. Nawet jeśli zazwyczaj łamiesz dane sobie obietnice, nie zjesz mięsa będąc w barze wegetariańskim i prawdopodobnie nie ominiesz wszystkich treningów, jeśli zapłaciłeś za trenera. I na odwrót- nawet osoba z silną wolą może odpuścić sobie jogging jeśli postanowiła biegać sama, nieregularnie i w porze, która jej nie odpowiada (każdy z tych czynników jest indywidualny).

Nie zdawaj się na swój upór- każdy ma gorsze chwile. Pójdzie Ci lepiej, jeśli przygotujesz środowisko tak, by Ci sprzyjało. I to ze wszystkich możliwych stron. Jeśli rzucasz palenie- nie chodź do palarni. Znajdź niepalące osoby, które będą Cię wspierały. Stwórz system nagradzania i motywacji, który na Ciebie działa. Kolejne badania pokazują, jak szanse ludzi radykalnie zmieniają się wraz z technikami, których używają. Nie polegaj więc wyłącznie na swojej woli- nie wstawaj rano, by powiedzieć „od dzisiaj nie palę”, przygotuj się.

2. Znajdź pokusy

Znajdź miejsca, sytuacje, osoby, emocje i bodźce, które sprawiają, że chcesz odpuścić. Naucz się dostrzegać, co wpływa na Twoje decyzje. Grupy specjalistów z całego świata pracują nad tym, byś sięgnął po następną paczkę chipsów. Ich smak, grubość, a nawet miejsce łamania się jednego chipsa, są dostosowane do tego, byś chciał zjeść następnego.

Czy wiedza o wszystkich bodźcach, które wpływają na Twoje decyzje, naprawdę może Ci pomóc? Tak, zdecydowanie. Badania nad posiłkiem poprzedzającym pokazały, że osoby będące na restrykcyjnych dietach, po zjedzeniu kalorycznego posiłku, „odpuszczają” sobie i jedzą więcej. Im bardziej kaloryczny posiłek, tym więcej jedzą po nim. Polivy, Hackett, Kuleshnyk i Herman pokazali później także, że efekt posiłku poprzedzającego da się ograniczyć uświadamiając ludziom jego działanie.

Dlaczego to działa? Z tego samego powodu, dla którego nie klikasz w nachalne reklamy. Ludzie nie lubią czuć się manipulowani i wyjątkowo ważne jest dla nich, by podjęta decyzja była samodzielna.

Nie ograniczaj się, znajdź wszystko. Zwracaj uwagę na to, jakie metody wpływu zostały użyte w reklamach zachęcających do zakupu, gdy masz oszczędzać. Jakie typowe dla ludzi tendencje kryją się za Twoim lękami. Jak i dlaczego wpływa na Ciebie wchodzenie do kuchni, gdy się odchudzasz. Uświadamiaj to sobie i zacznij traktować te pokusy jak reklamy „Poznaj jedną tajemniczą metodę na schudnięcie 10 kg w dwa tygodnie!!”- jak tanie chwyty, które znasz i którym się nie poddasz.

Jest jeszcze jedna  zaleta takiego podejścia. Znając bodźce, poznajesz przyczyny. I może okazać się, że są one inne niż sądziłeś. Tak jak pisałam w przypadku zachowań autodestrukcyjnych: za zachowaniem, które chcesz przerwać mogą stać emocje, z którymi musisz się uporać w inny sposób.

3. Przygotuj się na czarny scenariusz

Według mnie jedna z najważniejszych i najbardziej zaniedbanych technik pomagających w wytrwaniu w postanowieniach. Wszystkie trzy metody zostały opisane w książce, którą serdecznie polecam- „Zmień wszystko co chcesz” Patterson, Grenny, Maxfield, McMillan i Switzler. Jednak tej autorzy poświęcili wyjątkowo dużo uwagi.

Cała sztuczka polega na tym, by przeanalizować momenty kryzysowe. Momenty, w których możemy się poddać, które są wyjątkowo trudne. Może to być odmowa po naprawdę ważnej rozmowie kwalifikacyjnej, gdy szukamy pracy czy nagły powrót wspomnień w okresie, w którym staramy się nie myśleć o przeszłości. Diety bardzo często przerywane są po dwóch tygodniach, gdy metabolizm spowalnia i zmiany są ledwo dostrzegalne. Gdy osoba odchudzająca się przygotuje się na ten kryzysowy okres, zapewne zdoła go przetrwać.

Po przygotowaniu takich momentów, spisujemy dokładną strategię. Omówiłam cały proces już wcześniej, we wpisie o przeciwdziałaniu nawrotom depresji. Gdy taka chwila kryzysu nas zaskakuje, nie zawsze jesteśmy szczególnie podobni do osoby, która zdecydowała o zmianie. Jesteśmy płaczliwi, podatni na bodźce zewnętrzne, zaczynamy dyskutować ze wcześniejszymi postanowieniami.

Wcześniejsze przygotowanie z etykietą „jak tylko x, zacznij robić y” znacznie zwiększa szanse na wytrwanie w strategii. Autorzy powołują się na eksperyment przeprowadzony przez Petera Gollwitzera. Dwie grupy badanych narkomanów próbujących rzucić nałóg, poproszono o napisanie CV. Jedna z nich miała przed przystąpieniem do zadania zidentyfikować najtrudniejsze momenty i określić dokładnie, jak się zachowają. I właśnie w tej grupie 80% badanych dokończyło zadanie. W pierwszej natomiast nie udało się to nikomu- gdy nadchodził moment kryzysu, badani zajmowali się nim i już nie wracali do pisania.

Jak widzisz, silna wola to nie wszystko. Do wytrwania w postanowieniach potrzebne Ci są umiejętności, wiedza, świadomość, odpowiednio przygotowane środowisko, a także odporność na zmiany. Nawet niezwykle silna osobowość szybciej ulegnie mając do czynienia z doświadczonym sprzedawcą i sprawdzonymi taktykami ;)

Jeśli masz własne metody albo chcesz o coś zapytać, będzie mi miło gdy zostawisz komentarz. 

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1695
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 985
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1257
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 928
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1109
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 501
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 835
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 633
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 934
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1164
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 761
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1042
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 802
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje

Powiązane tematy





A zobacz, mój przypadek.
W każdy poniedziałek, o 7.00 rano, kończy się mój cykl pięciu nocnych zmian. No i wtedy pojawia się myśl, żeby sobie kupić coś na odprężenie. No i jak robię zakupy to kieruję się do alejki z alkoholami. No i wybieram - rum albo brandy albo whisky. No i tak zaczyna się dwudniowy odpoczynek, kontynuowany.
Czyli teraz, muszę wymyślić jakiś sposób by w poniedział ...  wyświetl więcej

@Mirosław: postanowienie, zmiana sklepu na taki bez działu z alkoholem, czytanie o początkach uzależnienia. No i przełamywanie schematu- powstrzymaj się kilka razy albo kupuj coraz mniej. A co do odprężenia, może aktywność fizyczna? Bieganie, siłownia? Wbrew pozorom bardzo relaksujące i redukuje stres ;)

@Agnieszka Pietruczuk: Jednego na pewno nie da się zrobić - to sklep w którym pracuję - czyli Tesco. No i kupuję te najmniejsze buteleczki - bo najtańsze. "Sport", natomiast zapewnia mi codziennie pies - z którym chodzę na długie - 2 godz. spacery. Ale dziękuję Agnieszko za sugestię - najlepszym motywatorem jak dla mnie, jest złe samopoczucie, które pojawia się po kilku tygodniach "radosnego" używania.

  swistak  (www),  10/08/2013

Silna wola, to wytrwać w miłości do Boga. Bez Jego wspomagania i łask jest to niemożliwe!



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska