Login lub e-mail Hasło   

Umarł, lecz żyje nadal

Lekarze nie lubią mówić o cudach, ale w przypadku Anthony’ego Yahle’a innego wyjaśnienia nie ma. O zdarzeniu poinformowały takie media jak: CBS News, ABC News, Fox News, Daily News.
Wyświetlenia: 4.104 Zamieszczono 24/08/2013

Melissa, żona Tony'ego, obudziła się w nocy i zauważyła, że jej mąż ma nierówny oddech. Ich 17-letni syn przeprowadził na ojcu sztuczne oddychanie. W szpitalu serce Tony'ego przestało bić. Personel medyczny kilkakrotnie przeprowadził elektrowstrząsy. Serce zaczęło bić w tempie 1-2 uderzenia na minutę. Jednak później zatrzymało się na dobre.

W Kościele Chrystusa w Bellbrook, do którego chodził Tony z rodziną, panowało milczenie. Uszy wszystkich były nastawione na wieści ze szpitala. Ludzie modlili się. Zdarzenie miało miejsce 5 sierpnia 2013.

Lekarze z Kettering Medical Center w Kettering, w stanie Ohio, wyczerpali wszystkie medyczne możliwości ratowania życia. Po 45 minutach od chwili ustania pracy serca, Tony został uznany za zmarłego. Poinformowano o tym rodzinę i poproszono o obejrzenie zwłok. Wówczas syn Tony'ego wskazał na ojca i krzyknął: "Tato! Dzisiaj nie umrzesz!".

Po niedługim czasie serce Tony'ego zaczęło bić.

Tony jeszcze przez pięć dni znajdował się w stanie śpiączki. Potem jednak obudził się i kilka dni później wrócił do pracy.

Doktor Raja Nazir, kardiolog ze szpitala, powiedział: "Nazywam to cudem, bo czegoś podobnego jeszcze nigdy nie widziałem. Podzieliłem się tym doświadczeniem ze środowiskiem medycznym, ale nikt o czymś takim nigdy nie słyszał".

Na Facebooku, Tony złożył podziękowania: "Chciałbym podziękować wszystkim, którzy modlili się za mnie i za moją rodzinę przez te 12 dni. W tym czasie Bóg dokonał większej rzeczy niż potrafię to wyrazić. Nikt inny nie powie na ten temat nic innego, nawet lekarze, którzy mną się zajmowali, niż to, że była to Boża interwencja. Dzięki temu zdarzeniu zrozumiałem, że cuda mają miejsce. Nie ma medycznego wyjaśnienia na to co się stało. Jedynie to, że dokonał tego Bóg. To doświadczenie bardzo wzmocniło wiarę moją, wiarę mojej rodziny i wiarę każdego kogo znam".

Maciej Strzyżewski

Zaczerpnięte z: www.jadlodajnia.org

Podobne artykuły


113
komentarze: 102 | wyświetlenia: 21658
90
komentarze: 98 | wyświetlenia: 66202
104
komentarze: 232 | wyświetlenia: 49570
51
komentarze: 57 | wyświetlenia: 39013
45
komentarze: 11 | wyświetlenia: 17700
39
komentarze: 19 | wyświetlenia: 7109
29
komentarze: 15 | wyświetlenia: 12225
26
komentarze: 27 | wyświetlenia: 5663
32
komentarze: 24 | wyświetlenia: 7337
30
komentarze: 54 | wyświetlenia: 5744
27
komentarze: 67 | wyświetlenia: 6283
22
komentarze: 22 | wyświetlenia: 3742
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Zaiste,tak czy siak to jest większy cud niż nad Wisłą z bolszewikami,niż łzy krwawe wiecznej dziewicy w kaplicy,pozdrawiam

niesamowita historia, faktycznie czasami zdarzają się dosłownie cuda :)

  Agata Nowal  (www),  30/08/2013

Mojej wiary jakoś to doświadczenie nie wzmocniło. Fajnie, że chłop ożył.

@Agata Nowal: Zgadzam sie z Toba. dziwne, ze w ramach cudow, ktore sie zdarzaja, nikomu jeszce nie odrosla noga lub chocby palec. Przeciez cud, to cud, wiec co za roznica?

@aluette1: Jeden z moich znajomych należy do kościoła w USA. Pewna kobieta w dzieciństwie straciła oko. Wstawili jej sztuczne. Podczas oddawania chwały Bogu zaczęła przez to oko widzieć. Tego typu relacje napływają z całego świata. Odzyskiwanie słuchu i wzroku jest powszechne. Sam to widziałem na własne oczy u kolegi w mieszkaniu. O rękach i nogach też słyszałem. A to wszystko w imieniu Jezusa. Chciałabyś to zobaczyć? Po czymś takim człowiek nie jest już tą samą osobą, którą był.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska