Login lub e-mail Hasło   

O inkwizycji słów kilka

„Heretyków należy ogniem i mieczem niszczyć, gdyż łatwiej ich zwyciężyć, niż przekonać”Cezary Carena pisał tak w swoim dziele „Traktat o świętej inkwizycji”
Wyświetlenia: 5.621 Zamieszczono 17/09/2013

"Heretykiem jest człowiek mający osobisinie w kwestii wiary".

Tak głosił w XVII wieku bp Jakub Bossuet

„Heretyków należy ogniem i mieczem niszczyć, gdyż łatwiej ich zwyciężyć, niż przekonać”

Cezary Carena pisał tak w swoim dziele „Traktat o świętej inkwizycji”

 

Często z ust zagorzale broniących inkwizycji katolików można usłyszeć marny argument mówiący o tym, że spaleń dokonywała władza świecka, nie kościelna.

Skazany heretyk w ramach najsurowszej kary zostawał oddany w ręce władzy świeckiej, co było równe spaleniu.

 

No to taki zdewociały prostak powie: - władza świecka. Kościół nie miał tu żadnej winy.. – ale czy na pewno ?

 

Jednak kościół ponosił winę pierwszorzędną. Wina kościoła polegała na tym, że zmusił władzę świecką do właśnie takiego postępowania.

 

Monarcha, który w praktyce nie przestrzegał reguł inkwizycji i samego kościoła ryzykował ekskomuniką, czyli wyłączeniem ze wspólnoty wiernych. Praktycznie oznaczało to pozbawienie takiego władcy praw, gdyż w średniowieczu było przyjęte jakoby władza pochodziła od Boga, a Boga jedynym reprezentantem na ziemi miał być katolicki papież.

 

Przykładem może być tutaj los możnych, jacy podczas krucjaty przeciwko albigensom mieli pecha stanąć po stronie heretyków. Ziemie owych panów zostały spustoszone, a oni sami władzy i ziemi pozbawieni. Całe wsie płonęły a ich mieszkańcy razem z nimi płonęli na stosach, a że trudno wtedy było poznać kto katolik, kto heretyk, wtem przedstawiciel papieski nakazał zabijać wszystkich. Bóg miał rozpoznać w niebie swoich.

 

Czasami jakiś marny obrońca inkwizycji przebąkuje coś na temat sprawiedliwego procesu. Śmieszne to jest, jeśli mielibyśmy sprzeciw wobec kościoła, albo posadzenie o czary uznać za właściwy pretekst do torturowania, czy zabijania ludzi, ale po kolei.

 

Inkwizytor był jednocześnie sędzią i oskarżycielem, sam zbierał rzekome dowody, sam decydował, które z nich uznać i wreszcie sam tylko wydawał wyrok. Jakież to obiektywne i sprawiedliwe.

 

Skazać kogoś można było np. zadając pytanie skonstruowane w taki sposób, żeby odpowiedź musiała zakończyć się skazaniem na winę.

Bardzo lubiono stosować tortury. Teoretycznie inkwizytorowi wolno było torturować tylko raz. Ale co tam. Inkwizytor przecież na drugi dzień po torturach nie torturował po raz kolejny, lecz te tortury jedynie kontynuował. Takie wygodne obejście przepisów. I tak sobie kontynuował tydzień, albo dwa i nagle… ups. Podejrzany zmarł. Co robić ? Orzekamy, że był niewinny i bierzemy następnego, może ten już się złamie, przyzna i będziemy mogli go wysłać do spalenia, zarekwirować pieniądze i wydać je w zbożnym celu, jak chociażby dziwki. Nie wierzycie ? Właśnie właśnie. Czytając pewnego razu „Historię Prostytucji” Karpińskiego, znalazłem taki oto cytat:

 

 

"Nic więc dziwnego, że do Frankfurtu na sejm w 1394 roku stawiło się osiemset wędrownych ladacznic, a na sobór w Konstancji zjechało tysiąc czterysta ich koleżanek. Pobożność widać popłacała, bo zarobek jednej szacowano na kilkaset guldenów (dokładnie osiemset złotych dukatów za noc).

 

Kiedy papież Innocenty IV opuszczał Lyon po dziewięciolet­nim tam pobycie, towarzyszący Jego Świątobliwości kardynał Hugo, nie bez ironii, tak napisał:

 

Po przybyciu znaleźliśmy tylko trzy lub cztery burdele. Gdy odjeżdżaliśmy natomiast, zostawiliśmy za sobą tylko jeden. Jakkolwiek warto dodać, że rozciągał się bez żadnej przer­wy od Wschodniej aż do Zachodniej bramy”

 

Wracając do tematu głownego.

Faktycznie nie zawsze taki delikwent był skazywany na spalenie. Czasami można było się zabawić dając mu jakąś pokutę np. noszenie specjalnego stroju, żeby wszyscy wiedzieli, że jest heretykiem, a że z heretykami nie wolno było rozmawiać czy się w ogóle zadawać, pod groźbą oskarżenia o herezję, to taki heretyk bez środków do życia pozostawiony sam sobie i tak wkrótce umierał, ale co tam. Niech motłoch zna łaskę pańską. Co tam, że na torturach porozrywano takiemu stawy i nawet dobrze nie potrafi iść.

 

 Taka „lżejsza kara” pojawiała się zwykle w przepadkach współpracy heretyka w postaci wskazania inkwizytorowi innych heretyków, czarowników, czy czego tam jeszcze sobie nie wymyślono.

 

Ewentualnie można było liczyć na dożywotnie więzienie, jakie w średniowiecznych warunkach do zbyt komfortowych nie należało i często owe komforty równie szybko wyprawiały nieszczęśników na tamten świat.

 

Oczywiście nie tylko katolicy mieli swoją inkwizycję. Protestanci rzecz jasna też. Im było łatwiej, bo po katolikach mieli już gotowe metody działania i palić lubili, kto wie nawet czy nie bardziej.

 

Ludzie też strasznie lubili tych inkwizytorów. Takiego chociażby Konrada z Marburga zabito w 1233. Podobnie Piotra z Werony w 1252, ten Piotr został potem nawet świętym. Z jakichś niewiadomych przyczyn ci święci ludzie wszędzie musieli chodzić z ochroną.

 

W 1306 roku w mięście Albi miały miejsce zamieszki przeciw inkwizytorom. Takich wystąpień było z resztą więcej. Przy okazji zwykle starano się niszczyć archiwa inkwizycji. To tam można było doszukać się kto jest spokrewniony ze skazanymi heretykami i potem w razie potrzeby inkwizytor ścigał sobie potomków i krewniaków danego heretyka. Tak profilaktycznie.

 

Temat jest na pewno wart rozwijania. Może coś więcej napiszę. Jeśli komuś się chce to zapraszam do podsuwania pomysłów w komentarzach, a jeśli nie macie ochoty to sam coś wymyślę.

 

Ciekawych wiedzy zachęcam do przeczytania:

„Heretycy i Inkwizytorzy” Edward Potkowski

„Zbrodnie w Imieniu Chrystusa” Robert A. Haasler

Podobne artykuły


11
komentarze: 172 | wyświetlenia: 497
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1151
8
komentarze: 0 | wyświetlenia: 310
6
komentarze: 48 | wyświetlenia: 678
6
komentarze: 81 | wyświetlenia: 349
6
komentarze: 58 | wyświetlenia: 2501
5
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1042
124
komentarze: 52 | wyświetlenia: 141793
118
komentarze: 23 | wyświetlenia: 239843
91
komentarze: 20 | wyświetlenia: 111194
90
komentarze: 29 | wyświetlenia: 122186
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Oj, posypią się bluzgi z ust czy raczej klawiatur prawdziwych chrześcijan, ale oni bluzgają na każdego, kto śmie skrytykować Kościół Katolicki.
Dobry artykuł. Jeden z tych, które ludzie częściej powinni czytać, żeby uświadomić sobie, dokąd prowadzi nas władza kościelna. Z drugiej strony wystarczy popatrzeć na Bliski Wschód, gdzie nie odseparowano władzy religijnej od państwowej. Jestem prze ...  wyświetl więcej

  barkarz  (www),  18/09/2013

@pasjonatpl:
Właśnie do tego KK w Polsce zmierza wielkimi krokami. Liczba egzorcystów w ciągu ostatnich 20 lat nie podwoiła się i nie potroiła tylko wzrosła z kilku do kilkuset, a relikwie można kupować przez internet.

@barkarz:
To ja już włączam piekarnik i wchodzę do środka. Zaczynam ćwiczyć odporność na wysokie temperatury. Tak na wszelki wypadek. Jakbym miał zawędrować na stos. Ze mną nie pójdzie im tak łatwo.

Szczególnie obleśną formą usprawiedliwiania Inkwizycji jest mówienie, że "taka była wtedy mentalność" i "ostatecznie zawsze ofiary Inkwizycji mogły się ze swoich poglądów wycofać". To drugie stwierdzenie to już w sumie odrażające, swoiste victim blaming na ofiarach inkwizytorów, przerzucające na nie odpowiedzialność za dramat.

  swistak  (www),  18/09/2013

To samo wkrótce spotka przeciwników adopcji dzieci przez małżeństwa pedofili udających pedałów!

Tak, trzeba ciągle przypominać z kim mamy do czynienia, bo wielu zapomina.Nasz Lolek też był spadkobiercą tej morderczej organizacji i jakoś nie potępił morderców w habitach. Przez stulecia mordowali i rabowali przez konfiskatę majątki "heretyków", a Pan Bóg radował się w niebiesiech jak pięknie wzrasta jego kościół

...............ohyda

  kaktusek,  21/09/2013

Will Durant w książce The Age of Faith (Era wiary) napisał: „Uwzględniwszy wszelkie wymogi stawiane historykowi i dozwolone dla chrześcijanina, musimy zaliczyć inkwizycję oraz współczesne nam wojny i prześladowania do najciemniejszych plam na kartach dziejów ludzkości, stanowiących przejaw okrucieństwa nie spotykanego nawet u dzikich zwierząt”. Średniowieczne rządy kleru doprowadziły do zdławienia ...  wyświetl więcej

Inkwizycja to przeszłość, ale niestety możliwa do powtórzenia. A może nie możliwa?

Waldemar Łysiak i Rafał Ziemkiewicz chwalili na tylnej okładce książkę "W obronie świętej Inkwizycji" Romana Konika, więc czasami mam wrażenie, że żyję w jakimś nierealnym świecie. O_O

  huberto,  29/09/2013

Taka mala dygresja- a co z inkwizycja w Rzeczpospolitej? Tez wszyscy sie jej bali?

  Hamilton,  02/10/2013

@huberto: Podstawowe opracowanie tej materii należy do Bohdana Baranowskiego (Procesy czarownic w Polsce w XVII i XVIII wieku, 1952). Autor oszacował liczbę ofiar polowania na czarownic w Polsce na ok. 10 tysięcy W artykule z Focusa nr 2/2001 autorka, piszącą dośc prokościelnie minimalizując znaczenia tych zbrodni, oszacowała jednak liczbę ofiar w Polsce na 15 tysięcy. Może nie wszyscy się jej bali, ale te 10 tysięcy napewno.

@Hamilton Starszy: Podstawowe opracowanie, 10 tysięcy, 15 tysięcy - to mi wystarczy żeby uznać to za stek bzdur. Ciekawe dlaczego Bracia Polscy ( Arianie) mieli 3 lata na przejscie na katolicyzm lub emigrację, byli przecież o wiele wiekszym zagrożeniem dla kościoła rzymsko-katolickiego niż jakieś czarownice. Nie jestem chrześcijaninem i nigdy nie uznam katolicyzmu jako czegoś dobrego dla Polski ale bzdury to bzdury. Howgh

  Darwolf  (www),  24/04/2014

@huberto: Ciekawe? Bo ostatni stos w Europie zapłonął w 1811r. - właśnie w Polsce (wieś Reszel na Warmii, wówczas należąca do Prus), ofiara nazywała się Barbara Zdunk. Bzdurą jest gadanie, że Polska była "krajem bez stosów" chociaż - na szczęście - daleko nam do niechlubnych rekordów Hiszpanii, Francji i Niemiec.
Bardziej przeraża fakt, iż takie potworności miały miejsce zaledwie(!) 203 lata temu...

w imie Boga wszystko wolno



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska