Login lub e-mail Hasło   

Epizod z dziecinstwa

Co oczy widziały i uszy słyszały w dzieciństwie zostaje i na starośc
Wyświetlenia: 1.810 Zamieszczono 24/09/2013
Widzieć i słyszeć to nie to samo, co czytać o tym potem w podręcznikach historii pisanych na zamówienie określonego politykiera.

W płomieniach osady ginęli mieszkańcy, co dawali schronienie akowcom /

Wracałem od ciotki leśną osadą, wychodzili ze stodoły z podniesionymi rękoma partyzanci, uśmiechali się do esesmanów, jeden uszczypnął mnie za ucho i powiedział, zaraz tu będzie piekło, a esesman warknął raus, raus.

Biegłem do domu, za mną jazgot cekaemu i krzyk kobiet. Osada stanęła w ogniu. Swąd spalenizny roznosił się po okolicy, psy uciekały z podkurczonymi ogonami. Wskoczyłem do chaty zadyszany, a rodzice pod ikoną prosili "Boże, zbaw syna.” Tu jestem, i przytulając się do nich, opowiedziałem, co tam widziałem.

Przy kapliczce za pogorzelców stawiano świece, mama żałobnie śpiewała, a wosk kapał na ziemię z gromnicy.

Okopcone kominy, jak upiory w osadzie straszyły. Wilki i lisy rozciągały po krzakach padlinę spalonych zwierząt. To była zapłata faszystów litewskich za przechowywanie podstawionych przez nich samych „akowców”. Litwini i Łotysze byli gorsi od Niemca, szczególnie nienawidzili bogatych Polaków i akowców.

Leśni, tak nazywano u nas partyzantów, stawiali krzyże dla rozstrzelanych i popalonych mieszkańców, a dewotki szeptały, że to anioł, dzięki ich modlitwom stawia.. Dwóch, co udawali akowców, pojmali leśni, przywiązali do drzewa obok mrowiska. Zostały po nich ponoć szkielety i włosy.

W nocy psy wyły, za rzeką łuna rozświetlała pola, znów paliła się jakaś osada. Rozlegały się krótkie serie z automatów i donośne strzały karabinów. To pogrom, tylko nie wiadomo, kto kogo morduje, mówił głośno ojciec. Musimy stąd wiać! Pracuję w majątku dla Niemców, a czerwona partyzantka to nie akowcy, co nocą po żywność przyjeżdżają. A dokąd, pytałem? Do Głębokiego, ale póki co, tu pomieszkamy, odpowiadał.

Mordowali Niemcy i Rosjanie. Zabijali swoi swoich. Antagonizmy wyznaniowe i społeczne wzniecały chęć zemsty, powiększały szeregi kolaborantów i partyzantów. Kresy w ogniu i głodzie przechodziły z rąk faszystów do rąk Rosjan, a cofające się wojska zostawiały zgliszcza i ruiny.

Wiedza o Kresach u nas zwykle kończy się na Katyniu, akowcach i malowniczych dworkach. Gloryfikuje się garstkę zrusyfikowanych tam Polaków skumanych z opozycją białoruską, a zapomina się o tragedii ludzi zwykłych, którzy tam kiedyś mieszkali.

Z Warszawy lecą na Białoruś tylko słowa otuchy dla opozycji i zachęta do rozdrapywania zabliźnionych ran, do dobrego to nie prowadzi. Kto napisze o Kresach „prawdę” od a do zet?

Podobne artykuły


15
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1402
13
komentarze: 30 | wyświetlenia: 2715
95
komentarze: 44 | wyświetlenia: 15079
36
komentarze: 35 | wyświetlenia: 2327
35
komentarze: 94 | wyświetlenia: 3476
31
komentarze: 29 | wyświetlenia: 5952
31
komentarze: 26 | wyświetlenia: 2378
29
komentarze: 18 | wyświetlenia: 3859
28
komentarze: 9 | wyświetlenia: 2623
26
komentarze: 11 | wyświetlenia: 2272
25
komentarze: 7 | wyświetlenia: 4988
25
komentarze: 55 | wyświetlenia: 7579
24
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1629
24
komentarze: 17 | wyświetlenia: 2793
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





A ja ciągle wspominam twój artykuł o Bajkale, Szymonie... Kiedy książka z twoimi opowieściami będzie gotowa? Coś już nowego wiadomo po zapowiedzi? Wieczorności :)

@Skalny Kwiat: Przyjacielu,zadaję podobne pytanie,,a nie mam odwagi skierować go do pana Macka projektodawcy i wykonawcy tego pomysłu.może ty się odważysz,pozdrawiam

Jakiś taki poukładany ten artykuł, bardziej poprawny, ale mało "Bachirowaty. Szymonie lubię te twoje szybkie myśli, małe niedopowiedzenia, przeskoki sytuacyjne. Tutaj tego nie znalazłem, co nie umniejsza wartości merytorycznej arta, pozdrawiam i głosuję :-)

@Krzysztof Mrozowski: Może masz i rację,,dowalali mnie za ortografie i styl- szlifowałem pozdrawia

@Szymon Bachir: Pisałem kiedyś, że zazdroszczę Ci twojego pisania, właśnie za styl, czuje się emocje jakich doznawałeś podczas pisania. Nie rezygnuj z tego i lej na malkontentów, bądź dalej Bachirem-trochę szorstkim, trochę niepoprawnym, krzyczącym swoimi emocjami. Mam nadzieję, że panowie redaktorzy wydając twoją książkę dokonają tylko korekt ortograficznych i interpunkcyjnych. Pozdro

@Krzysztof Mrozowski: Dzięki za aplauz,a książkę?Naprawdę nie wiem czy wydadzą, propozycje za forsę są liczne,ale mnie na to nie stać.Uścisk dłoni masz mocny,dzięki!

  Alicja Kacik  (www),  27/09/2013

Fajny art. Dzięki

@Alicja Kacik: Pozdrawiam Alicję z krainy czarów!

  lenarek  (www),  03/10/2013

Miło się czytało, czekam na więcej.

@lenarek: Więcej masz w poprzednich cyklach.poszukaj mnie,pozdrawiam



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska