Login lub e-mail Hasło   

Napad

Zawsze pamiętaj o procedurze!
Wyświetlenia: 1.435 Zamieszczono 04/10/2013

Napad

              Do końca porannej zmiany jeszcze dwadzieścia minut, a kolejka coraz większa. Ledwie żywa, wykończona Makowska, ostatkiem sił próbowała zmusić oczy do koniecznej uwagi. Jeszcze kilku, dajmy na to pięciu, i zamknie okienko zanim zmieni ją Jolka. Nie wytrzyma dłużej tej nawały.

             - Następny proszę – zrezygnowana rzuciła w stronę grubej szyby, patrząc jednocześnie w monitor. Jak na razie wszystko się zgadza.

             Klient, poprzez otwór podawczy, wsunął jakąś kartkę. Spojrzała i... zdrętwiała. Na kartce, dużymi literkami, wydrukowany był tekst:

            „Proszę zachować spokój! To napad!”,

            a poniżej:

             „Trzymam wycelowaną w panią broń...

             Zerknęła ostrożnie w otwór, i na tle kraciastej, bawełnianej koszuli, zobaczyła dyskretnie skierowaną w siebie lufę. Nie podniosła oczu na napastnika, lecz wróciła do kartki:

             ... i użyję jej, jeśli w tej chwili nie wypłaci mi pani 5 tys. zł.. JUŻ!”.

             Trzęsąc się, odwróciła głowę w kierunku kasetki z gotówką, ale rutyna zawodowa kazała jej ponownie zająć się kartką.

             - Moment! – niespodziewanie podniosła głos, i mimo zagrożenia, spojrzała bandycie w twarz. Zarośnięty całkiem, ale młody, wyraźnie niepewny typ w szarej kurtce z odsłoniętym kapturem. Wzrost średni, nic szczególnego.

             – Data, czytelny podpis i kwota słownie! Tam jest stolik – zarządziła wrogo.

             Zwróciła kartkę, po czym głośniej niż zwykle wydarła się w stronę kolejki:

             - Następny proszę!

             Młody bandzior zgłupiał kompletnie. Wziął kartkę, wyszedł z kolejki, i niepewnym krokiem podszedł do stolika, przy którym już siedziało dwóch klientów wypełniających mozolnie swoje rubryczki.

             Ostatkiem woli nacisnęła czerwony przycisk, po czym... efektownie zemdlała.

             Odtąd nikt już nie nazywał jej inaczej, niż Procedurka.

 KONIEC.

1310

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1686
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 976
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1248
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 907
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 828
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 497
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 628
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1102
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 791
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1037
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 925
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1163
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 537
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 758
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  adammm,  04/10/2013

O, tak !!! Też mam w pracy procedury :)))

  golesz,  04/10/2013

@AdamA: No, to tylko się cieszyć. Bezpieczniej zapewne, słuszniej.
Pozdrawiam.

  adammm,  04/10/2013

@golesz: chyba w moim zawodzie NIE jest bezpieczniej przez procedury, przeciwnie przestrzeganie procedur sprawia agresję pacjentów.
A tak w ogóle ktoś, kto wymyślił te procedury, to bardzo inteligentny acz leniwy osobnik, zarabiający krocie.

  golesz,  04/10/2013

@AdamA: Ha! W służbie, he, he, zdrowia, rzeczywiście może być inaczej. Ale z drugiej strony, ileż Państwo zaoszczędza, stawiając przed Pacjentem silną zaporę proceduralną. A wszystko po to, byśmy zdrowsi byli. Kochajmy nasze Państwo.

  seta1212,  04/10/2013

napad w Twej interpretacji to czysta perełka...)))

  golesz,  04/10/2013

@seta1212: Zapewne jako materiał szkoleniowy. Tylko nie mam jasności - dla napadających, czy chroniących? Bo ówże napastnik, to klasyczny zdaje się idiota. Zapomniał wszak o podstawach - data, słownie, podpis.

  adammm,  04/10/2013

@golesz: może za dużo naczytał się książek ?

  golesz,  04/10/2013

@AdamA: Kryminałów znaczy? Może. Wiadomo wszak, iż kryminał uczy tylko jednego.

  adammm,  04/10/2013

@golesz: ma się rozumieć :)

@golesz: a mnie szło o to, że Procedurka miała na szyi naszyjnik z fałszywych perełek! :)) Suka !

  hussair  (www),  04/10/2013

Dałeś z obrzyna po oczach! :))

@hussair: Witaj Zawodniku. E tam - takie króciótkie dla wprawy. Ale dzięki.

  hussair  (www),  04/10/2013

@golesz: Znany mi redaktor powiedział, że napisanie /dobrego/ krótkiego opowiadania jest trudniejszą sztuką, niż napisanie długiego, i to jest prawda.

@hussair: Gdzież tam. Przy krótkim nie trzeba się zamartwiać o zazębianie wszystkich dialogów, o szkielet, o każdy szczegół. Tutaj masz pomysł, machasz, i już. Szybko, przyjemnie.

  hussair  (www),  04/10/2013

@golesz: Nie potwierdzam. Z krótkim opowiadaniem jest poważny problem puentowy. Redaktor - mądry człowiek - był zdania, że krótkie, by wypełniło rolę, musi trzepnąć, szarpnąć za jelita, a długie może obronić się wytworzonym - z racji długości - samym tylko klimatem. I znów się zgadzam.

@hussair: Problem puentowy jest zawsze. Ale... nie będę się kłócił. Może i racja, o ile, także w krótkim, da się skompresować właśnie ów klimacik. Czasem wystarczy jedno trafne słówko. Sęk w tym, by właśnie trafne. Ech... niektórzy talenciarze to potrafią.

  hussair  (www),  04/10/2013

@golesz: No potrafią. Co widać powyżej. Że też talentu nie da się ukraść, jak siatki malinówek na bazarze. :)

@hussair: Dobra, dobra. A, że się nie da ukraść, to i dziękuj Bogu. Inaczej przemykałbyś chyłkiem ulicami, oczy dookoła głowy, nerwy zszarpane. Nie pociągnąłbyś długo Zawodniku.

  hussair  (www),  04/10/2013

@golesz: Ty to mnie zawsze tak ubawisz, że tracę łączność z krzesłem. :)
Zbieram się do pracy, over.

@hussair: Over.

@hussair: słusznie prawił ten redaktor. Za komuny ktoś napisał najkrótsze opowiadanie obyczajowe jakie udało mi się przeczytać.Brzmiało:
Szło dwóch.Jeden z łopatą ,a drugi na uniwersytet.
koniec

@seta1212: He, he. Ja bym jeszcze wyrzucił literkę a po przecinku. Byłoby krótsze.

@golesz: masz świętą rację, niepotrzebnie się "rozgadałem "-))

@seta1212: No. Nie trza strzepić jęzora po próżnicy.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska