Login lub e-mail Hasło   

coś tam

Wracam z podróży.Cztery dni nie było mnie w domu.Mówiąc DOM, mam na myśli obskórny budynek z którgo próbuję zrobić mieszkanie dla mojej rodziny - siebie.
Wyświetlenia: 777 Zamieszczono 08/10/2013

Wracam z podróży.Cztery dni nie było mnie w domu.Mówiąc DOM, mam na myśli obskurny budynek z którego próbuję zrobić mieszkanie dla mojej rodziny - siebie.

Cztery ostatnie dni - wielkanoc, u mnie zmartwychwstał Bachus.

On nie daje nadziei. Daje upodlenie, w konsekwencji śmierć. Wcale nie jest wesołym bóstwem.

Chyba że czerpie radość z marności.

Nie wiem skąd się tu wzięła ?! Była tu przypadkiem? Przybyła na ratunek ? Czy przyszła się nademną znęcać ?

(Zabrała moje długopisy. Teraz nie mam czym pisać)

Ona pisze o ludziach.Robi to całkiem nieźle. Jest zagubiona. Nie wie czego chce.

Zupełnie jak ja.

Zaproponowała mi bym też spróbował. Niezła terapia.

Pomaga stanąć na suchym lądzie umysłu po takiej podróży.

Osocze to praocean.

Jeżeli organizm jest zlepkiem komórek z których każda chce przeżyć, a połączyły się w tym celu by wszystkie miały zapewnione środowisko wodne owy praocean, to mój zlepek przez ostatni tydzień pływał w oceanie alko. Bez dostępu do światła.

Kiepskie środowisko.

Wszystko za sprawą kiepskiego ośrodka sterownia.

Popłynąłem w złym kierunku.Jak zwykle.

Czwartego dnia, gdy brakowało nadziei na suchy ląd, przybyła dziwna istota. W dziwnym stroju.

Całą noc targały mną sztormy. Raz w tą, raz w tamtą. wytwarzała dziwne wiatry, dziwne fale.

Próbowałem Ją zgubić - wyrzucić. Została. Na szczęście. Dziwię się że nie uciekła.

Gdy wyszła rano przestałem pić.

Później.

Gdy zlepek powoli dochodził do siebie.

Choroba morska. Dreszcze, poty, nudności i cała reszta.

Drugi dzień gubię bydlaka odnajdując człowieka.

 

Cela więzienna.

Jedyna kobieta wśród mężczyzn. Zamknięta dobrowolnie. Leży jak wszyscy. Na górnej pryczy.

- Nie traktujcie mnie jak istotę dzięki której uda się wam wyjść stąd szybciej niż trzeba. Niektórzy z was myślą że tak mnie skołują iż pomogę któremuś wyjść niezauważonym. Tu nie ma strażnika, pilnujecie się  wzajemnie.

Niektórzy w wyobraźni mnie pieprzą. Nie po to tu jestem, by się z wami pieprzyć, nie po to tu jestem by tak na was działać . Jestem tu dobrowolnie. Chcę dać swój czas w dobrym celu.

Przeze mnie możecie opuścić to miejsce naprawdę. Mogę dać wam drogę, na której nie ma samotności, śmierci i kiepskich substytutów istnienia.

Byłaś już tutaj. parę godzin temu. Powiedziałaś że nie mam ducha. Że jestem bezduszny.

Przeraziłem się. Coś się domaga ode mnie zapłaty za życie. Linia kredytu musi być szybko spłacona.

Dlatego też raty spłacam coraz większe i coraz częściej. Skutki tego są straszliwe. Czuję jak uchodzi energia. Czuję jak uchodzi mój duch.

Dlaczego tu przyszłaś?

Jesteś tu naprawdę dla nas? Czy może nie chcesz być sama ze swoją samotnością, a twoje obietnice są nic nie warte. Już tyle osób obiecało tu drogę. Może lepiej byłoby jednak Cię tylko przelecieć.

Porządnie Cię przerżnąć, aby potem się rozstać z niesmakiem, pustką i bez tęsknoty.

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1585
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 906
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1174
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1192
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 760
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 735
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 454
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1024
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 575
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 727
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 501
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 716
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 985
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Witaj na Eiobie.
Podoba mi sie Twoj styl... swobodny, pozornie chaotyczny strumien swiadomosci przelewany bez skrepowania na klawiature...
Czy Joyce to Twoj ulubiony pisarz?
Intrygujesz mnie... chyba zostane twoim fanem :-)
Powodzenia w (od-)budowie mieszkania/normalnego zycia.

@youngcontrarian: Witaj , a i owszem ale generalnie uwielbiam Vonneguta i czytam go na okrągło,nie jest co prawda szerzej znany, lub tak znany, ale to on w dużej mierze ukształtował mój światopogląd. Pzdrawiam serdecznie

Przeczytałam do końca... zainteresowały mnie niektóre sformułowania. Jest potencjał, popraw tylko te orty, które zaburzają przekaz. Nawet tu na eiobie edytor podkreśla słowa błędne - i nie mówię tu oczywiście o słowotwórstwie, więc tym bardziej można ich uniknąć. Takie tam belferskie gaworzenie, tekst mi się podoba ;)

  kusrob,  08/10/2013

@Skalny Kwiat: maturę pisemną 3 razy zdawałem ;-), do tego nie mam polskiej czcionki więc przez wirtualną klawiaturę piszę polskie znaki.Ale spoko, dzięki za krytykę będe robił co mogę.Pozdrawiam.

@kusrob: Nie chodzi mi o polskie znaki tylko ortografię ;) Nie, że się jakoś specjalnie czepiam, tylko jak tekst interesujący, to takie szkolne błędy wkurzają po prostu, tym bardziej, że "word" je podkreśla na czerwono... łatwo je wyłapać. Pozdrawiam również i pisz nam, pisz...

  kusrob,  08/10/2013

oki.spox poprawiłem

@kusrob: :) to się za ten drugi zabierz, bo Berlin roi się od niechcianych elementów ;)

nie miał być wyświetlony, sprawdzałem tylko i zamiast do brudnopisu wskoczył na poczekalnię..., idę spać poprawię jak wstanę. Pozdro



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska