Login lub e-mail Hasło   

Political fiction po polsku

Jak nie wiadomo o co chodzi, to na pewno chodzi o władzę i pieniądze
Wyświetlenia: 962 Zamieszczono 12/10/2013

Krzysztof Koziołek „Droga bez powrotu” Wydawn. Manufaktura Tekstów, Nowa Sól 2011

O autorze:  

Krzysztof Koziołek urodził się w 1978 roku, w Zielonej Górze. Ukończył politologię na Uniwersytecie Zielonogórskim, z zawodu dziennikarz. Mieszka w Nowej Soli. Pasjonat górskich wędrówek, kibic żużla i serialu „Na południe”.

„Droga bez powrotu” jest jego debiutem. Poza tym napisał powieści: „Święta tajemnica”, „Miecz zdrady”, „Premier musi zginąć”, „Trzy dni Sokoła”, „”Bóg nie weźmie w tym udziału”, „Instrukcja 0066”, które sam wydał.

Prowadzi warsztaty  pisania kryminałów, ostatnio 1.X.2013 w Dolnośląskiej Bibliotece Publicznej.

O książce:  

Na warsztatach pisania kryminałów autor powiedział, że najważniejsze jest pięć pierwszych zdań powieści. Mają one zachęcić do nabycia książki.

„Droga bez powrotu” zaczyna się tak: Smród kurzych gówien był tak intensywny, że czuć go było nawet w zamkniętym samochodzie. I to z odległości stu metrów.”

Ale nie jest to powieść o ciężkiej doli hodowcy drobiu.

Smród może powstać po upublicznieniu zdjęć z młodości głowy państwa. Jak nie wiadomo o co chodzi, to na pewno o kasę i władzę. Mogą je zdobyć polscy i rosyjscy dyplomaci za pomocą szantażu, wymuszenia i zbrodni.

Jedynym sprawiedliwym w tej kloace jest dziennikarz Andrzej Sokół. Nomen omen – ma sokole oczy i umysł też nie od parady.

Autor na warsztatach powiedział, że idąc ulicą spisuje nazwiska z rożnych szyldów.  Tak więc najzamożniejszy Rosjanin to Michaił Bogaczewski. Zabójca to Gruszkin, a szef kancelarii rosyjskiego premiera nazywa się Jagodow.

Trup się ściele dość gęsto, bo cel uświęca środki.

Aby rozwiązać zagadkę Sokół odwiedza mieszkanie w którym przedpokój wyłożony jest boazerią z zapałek, jest ich tam 68 tysięcy.

Rozjaśniwszy włosy za pomocą zmywacza do paznokci (nie da się, próbowałam) jedzie w Karkonosze gdzie aluminiową łyżeczką wykopuje dowody przestępstwa.

Po drodze dzieli się z kierowcą autobusu odkrywczą refleksją: „Wie pan, jak to jest z kobietami. Za żadne skarby nie można ich zrozumieć”.

Na szczęście bystry policjant Bożydar Ryś nie wierzy w winę dziennikarza.

Sokół ma nieodparty urok osobisty, którym zniewala wszystkie kobiety. Pomagają mu bezinteresownie doceniając jego walory.

Na początku książki umieszczono dwa plany wędrówek bohatera – autobusami i pieszych po górach.

Ta powieść to trochę political fiction a odrobinę kryminał. Czyta się bez bólu, więc na długie jesienne wieczory mogę polecić.

 

Podobne artykuły


32
komentarze: 49 | wyświetlenia: 2900
27
komentarze: 34 | wyświetlenia: 2046
25
komentarze: 53 | wyświetlenia: 1715
29
komentarze: 16 | wyświetlenia: 2369
30
komentarze: 58 | wyświetlenia: 2370
21
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1510
24
komentarze: 11 | wyświetlenia: 11051
18
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1838
10
komentarze: 16 | wyświetlenia: 1478
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1317
7
komentarze: 0 | wyświetlenia: 984
55
komentarze: 98 | wyświetlenia: 130465
52
komentarze: 37 | wyświetlenia: 383831
6
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1297
 
Autor
Artykuł



  adammm,  13/10/2013

Polecam :-)

@AdamA: a jak inne ksiązki tego autora? czytaleś może?



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska