Login lub e-mail Hasło   

Spotkanie z Julianem Tuwimem

To, co ogólnie wykształcona głowa powinna kojarzyć...
Wyświetlenia: 6.058 Zamieszczono 21/11/2013

Na lekcjach języka polskiego, kolejna epoka, 20-lecie międzywojenne. Dzisiaj poezja. Nie przepadam za poezją. Denerwują mnie patetyczne, górnolotne słowa, napuszone zwroty, wzniosły, patriotyczno-bogobojny ton. Chyba jeszcze większa wściekłość mnie ogarnia, czytając rymowane strofy o przyrodzie albo mało śmieszne żarciki i nieudane próby ironii. Drażni, nudzi, nic nie wnosi.
-Kto przeczyta wiersz? Agata? Proszę bardzo.

Lubię czytać na głos. Wtedy słowa bardziej przemawiają, stają się bardziej realne, prawdziwe, nie są już tylko kreskami na papierze, są dźwiękiem.

Dlatego czytam.


Julian Tuwim "
Mieszkańcy"

Straszne mieszkania. W strasznych mieszkaniach
Strasznie mieszkają straszni mieszczanie.
Pleśnią i kopciem pełznie po ścianach
Zgroza zimowa, ciemne konanie.

Od rana bełkot. Bełkocą, bredzą,
Że deszcz, że drogo, że to, że tamto.
Trochę pochodzą, trochę posiedzą,
I wszystko widmo. I wszystko fantom.

Sprawdzą godzinę, sprawdzą kieszenie,
Krawacik musną, klapy obciągną
I godnym krokiem z mieszkań - na ziemię,
Taką wiadomą, taką okrągłą.

I oto idą, zapięci szczelnie,
Patrzą na prawo, patrzą na lewo.
A patrząc - widzą wszystko oddzielnie
Że dom... że Stasiek... że koń... że drzewo...

Jak ciasto biorą gazety w palce
I żują, żują na papkę pulchną,
Aż papierowym wzdęte zakalcem,
Wypchane głowy grubo im puchną.

I znowu mówią, że Ford... że kino...
Że Bóg... że Rosja... radio, sport, wojna...
Warstwami rośnie brednia potworna,
I w dżungli zdarzeń widmami płyną.

Głowę rozdętą i coraz cięższą
Ku wieczorowi ślepo zwieszają.
Pod łóżka włażą, złodzieja węszą,
Łbem o nocniki chłodne trącając.

I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki,
Spodnie na tyłkach zacerowane,
Własność wielebną, święte nabytki,
Swoje, wyłączne, zapracowane.

Potem się modlą: "od nagłej śmierci...
...od wojny... głodu... odpoczywanie"
I zasypiają z mordą na piersi
W strasznych mieszkaniach straszni mieszczanie.

Czytając na głos, dla całej klasy, czułam że ten wiersz jednak do mnie przemawia. Rozumiem go, jest logiczny, widzę sens, który podmiot liryczny chciał przekazać. Podoba mi się.

Nauczycielka zadaje pytanie i jak to zwykle bywa w takich chwilach, klasa milczy. Ja nie chcę milczeć. Czuję, ze chcę się podzielić tym, co myślę na temat tego wiersza.

Podmiot liryczny pokazuje nam dzień z życia mieszczanina. Obnaża jego ogólną niewiedzę, nieumiejętność analizowania zjawisk zachodzących w świecie. Mieszkaniec strasznego mieszkania potrafi tylko narzekać na wszystko, nie zauważa zależności między różnymi zjawiskami, widzi wszystko "o d d z i e l n i e". Na równi są dla niego Bóg, wróg, radio, sport i wojna. Karmi się medialną "papką", której nie analizuje, po prostu przyjmuje wszystko tak, jak podadzą w gazetach.
Wieczorem ów mieszczanin owszem, ma czas na modlitwę, poprzedzoną sprawdzeniem dokładnie, czy nikt go nie okradł, czy pieniądze i "święte nabytki" leżą na swoim miejscu. Ale czy to modlitwa? Może raczej lista pobożnych życzeń rzuconych na dobranoc, bo przecież dzień był taki męczący, że zasypiają "z mordą na piersi

W strasznych mieszkaniach straszni mieszczanie"

Czy to nie jest ponadczasowy utwór? Czy naprawdę tak wiele zmieniło się w przeciągu tych kilkudziesięciu lat?

Podobne artykuły


11
komentarze: 172 | wyświetlenia: 485
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1144
8
komentarze: 0 | wyświetlenia: 284
6
komentarze: 48 | wyświetlenia: 670
6
komentarze: 81 | wyświetlenia: 320
6
komentarze: 58 | wyświetlenia: 2474
5
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1036
124
komentarze: 52 | wyświetlenia: 141781
118
komentarze: 23 | wyświetlenia: 239759
91
komentarze: 20 | wyświetlenia: 111160
90
komentarze: 29 | wyświetlenia: 122174
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Ponadczasowy, tacy jesteśmy, może te mieszkania już inne, ale reszta pozostała.

@Krzysztof Mrozowski: Jeszcze bardziej cyniczni,hipokryzji i obłudy więcej ,a bezrobotnych i biednych tez,a bogaci coraz bardziej bogatsi.kto widział w PRL-u z takimi bogactwami księży wielu/ ?Albo skurwiel poseł,senator etatowy i dacze i palące-za czyje /?

gdyby mial napisac o mieszkancach polskiej wsi ....?

Gratuluje tekstu i polecam Ci inny ponadczasowy wiersz Tuwima:

"Item aryjskie rzeczoznawce,

wypierdy germańskiego ducha,

gdy moją krew i waszą sprawdzę,

wierzcie mi, jedna będzie jucha.

Karne pętaki i szturmowcy,

zuchy z Maccabi i z OWuPe

i rekordziści i sportowcy

całujcie mnie wszyscy w ..."

Julian Tuwim

  koobe  (www),  22/11/2013

Tuwim jest w ogóle rewelacyjny i do czytania wciąż na nowo. Zaś straszni mieszczanie... ha, to nie twór historyczny, to stan umysłu :) typ bardzo powszechny i niezwykle przenikliwie scharakteryzowany przez twórcę.
ps. co do "nielubienia poezji": po trosze może to wynikać ze skandalicznego sposobu uczenia poezji w szkole i ogólnie ograniczanie poezji do metafizyki oraz eteryczności. Cóż, jes ...  wyświetl więcej

trudno mi powiedziec, czy poezji mozna sie rozumiec nauczyc, czy to w szkole czy gdzie indziej., wiecej jest to zalezne od osobistej wrazliwosci czlowieka. Takie slowa jak powyzsze maja dla mnie rytmike kucia w zelazie, jej piekno i surowosc zarazem. Oczywistym jest wiec ze jesli ktos wsluchuje sie w odglosy kuzni, nie ma ucha dla subtelniejszych tekstöw. Ktos kto kocha czytac Steega Larssona nie slyszy szeptu Sparksa :-)

Bieda to wkładanie Tuwima w szkolne standardy interpretacji... podmiot liryczny bla bla.
Czy podmiot liryczny jako element formy analitycznej może coś w ogóle chcieć. Odrywamy autora od jego utworu, to zrozumiałe, a z drugiej strony nie zrozumiałe - w końcu Tuwim to pisał nie podmiot.

  Robert S  (www),  12/03/2014

tekst będzie aktualny po wsze czasy.. ludzka natura się nie zmieni

  nerius  (www),  19/03/2014

Julian Tuwim był the best :D



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska