Login lub e-mail Hasło   

Zdrowy rozsądek - zbiór przesądów (cz. I)

Einstein powiedział, że zdrowy rozsądek to zbiór przesądów, których nabieramy około 16 roku życia. W istocie to prawda, ponieważ tzw. zdrowy rozsądek to wyn...
Wyświetlenia: 8.731 Zamieszczono 16/11/2013

Einstein powiedział, że zdrowy rozsądek to zbiór przesądów, których nabieramy około 16 roku życia. W istocie to prawda, ponieważ tzw. zdrowy rozsądek to wynikowa pewnej wizji świata utrwalanej przez doświadczenia życiowe, rodzinę, kulturę, szkołę i określone cechy osobowościowe. Czym jest owa wizja świata? To obraz rzeczywistości ukształtowany w naszym umyśle, pozwalający lepiej przystosować się do otoczenia zewnętrznego i usprawniający metabolizm informacyjny (określenie Antoniego Kępińskiego).

Wszystkie bodźce, które do nas docierają, albo potwierdzają tę wizję, albo wzbudzają dysonans poznawczy. Dzieje się tak dlatego, że w procesie dostosowania dochodzi do utożsamienia obrazu świata z prawdą.

Prawda jest pojęciem, które pojawia się u samego źródła filozofii. Czymże jest bowiem pytanie o arche u jońskich myślicieli, jeśli nie pytaniem o prawdę? Arystoteles definiuje prawdę jako zgodność sądu z rzeczywistością, a Platon umieszcza ją pośród trzech królewskich idei. I naprawdę nie ma znaczenia, czy jest to Talesowska woda, czy Heraklitejski ogień, czy jakakolwiek inna zasada, gdyż obiektywnie istnieje tylko pewien stan rzeczy zdeterminowany przez prawa rządzące bytem. Prawda jest wyłącznie kategorią psychologiczną, a pojawiła się wraz z narodzinami świadomości. Tak w istocie należałoby odczytywać słowa węża w raju: "poznacie prawdę i będziecie jako bogowie".

Wyłanianie się z ciemności bytu świetlistej istoty człowieka jawi się doprawdy jako najbardziej tajemniczy proces, jaki zaszedł w łonie tegoż bytu. Filozofowie w różny sposób radzili sobie z odróżnianiem tej "cząstki". Kartezjusz określał człowieka mianem res cogitans, Leibniz nazywał go monadą bez okien, Hegel - świadomością skończoną, Heidegger używał określenia Dasein, a Sartre posługiwał się terminem: byt dla siebie. Nie wdając się jednak w terminologiczne dystynkcje, powiemy, że świadomość jest mostem łączącym pojedynczą egzystencję z tym, co poza nią. Prawda "rodzi się" w punkcie tego zetknięcia. Jest zatem, jako kategoria psychologiczna, elementem immanentnym, ale, ponieważ "rodzi się" na styku, generuje radykalną transcendencję. Sprawia, że "świetlisty byt" przekracza własne granice. Widać więc, że natura prawdy jest paradoksalna. Sama prawda jest paradoksem. Diagnoza ta tworzy bardzo poważna konsekwencje epistemologiczne.

W klasycznym rozumieniu prawdą coś jest względnie coś prawdą nie jest. Jednak powyższa eksplikacja dowodzi, że kwestia ta jest o wiele bardziej skomplikowana. Dobrze o tym wiedzą matematycy i logicy (by przywołać tutaj tylko jedno nazwisko - Kurta Goedla). W proponowanym ujęciu prawda nie jest kategorią poznawczą (nie jest rezultatem poznania obiektywnego stanu rzeczy), ale kategorią przystosowawczą (czyli funkcją harmonizowania bytu-dla-siebie z bytem-w-sobie). W tym sensie, rację miałby Nietzsche, który prawdą nazywał to, co służy życiu.

Podobne artykuły


11
komentarze: 172 | wyświetlenia: 488
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1146
8
komentarze: 0 | wyświetlenia: 291
6
komentarze: 48 | wyświetlenia: 670
6
komentarze: 81 | wyświetlenia: 326
6
komentarze: 58 | wyświetlenia: 2481
5
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1036
124
komentarze: 52 | wyświetlenia: 141784
118
komentarze: 23 | wyświetlenia: 239779
91
komentarze: 20 | wyświetlenia: 111167
90
komentarze: 29 | wyświetlenia: 122178
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Ćwierć punktu za prawdę – co najmniej 3/4 za sposób jej wyłożenia. ;-)

@Jacek Wąsowicz: Cały punkt za komentarz.

  greenway,  16/11/2013

Ludzie są dziwni, bo tyle czasu poświęcają na szukanie prawdy, a gdy już znajdą to się od niej odwracają, bo nie są w stanie jej przyjąć.

@greenway: Problem w tym, droga green, że raczej gonią za złudzeniami.

  greenway,  16/11/2013

@Jan Stasica: gonią za złudzeniami nawet o tym nie wiedząc, gdyż nie posiadają odpowiednich możliwości, żeby właściwie oceniać rzeczywistość. I nad tym problemem też warto się zastanowić, moim zdaniem rzecz jasna. Ludzi pozbawia się instrumentów do prawdziwej oceny rzeczywistości. Może się okazać, że w końcu nikomu nie będzie zależało na odkrywaniu prawdy, bo nie będzie wiadomo co z nią robić.

@greenway: Dzieje się tak, ponieważ - jak napisałem - prawda nie jest kategorią poznawczą, ale przystosowawczą. Dużo ostatnio nad tym myślałem i coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że obiektywnie istnieje jedynie pewien stan rzeczy. Prawda rodzi się na styku świadomości i rzeczy.

  greenway,  16/11/2013

@Jan Stasica: zgadza się, drogi Janie, jeżeli zatem świadomość potraktujemy jako instrument to od jego powiedzmy jakości będzie zależało poznanie prawdy.
Wydaje mi się, że zbyt daleko posunięta relatywizycja jest dla człowieka niebezpieczna. Ważna jest płaszczyzna odniesienia. Wierzący mają łatwiej, bo Jezus powiedział: "Ja jestem prawdą".

  *Karo*  (www),  17/11/2013

@Jan Stasica: i tych jest więcej;)

  Noemi*,  16/11/2013

Nie ma chyba jednej obiektywnej prawdy, dla każdego człowieka jest ona mimo wszystko inna. Skłaniam się ku temu, że chyba każdy z nas poszukuje swojej własnej prawdy. Człowiek to istota niezwykle złożona. Na podstawie pierwszego wrażenia nie można poznać jego prawdziwego oblicza. Z drugiej jednak strony, kiedy znamy wiele opinii na temat jednej osoby nie wiemy, która jest tą prawdziwą. Wydawałoby ...  wyświetl więcej

  adammm,  16/11/2013

@Noemi*: Ja nawet wysunąłbym dalej idące wnioski, sami do końca nie znamy siebie a co dopiero drugą osobę.

  Noemi*,  16/11/2013

@Aramis: Bo człowiek jako element przyrody jest istotą zmienną i w gruncie rzeczy nieprzewidywalną:-)

  adammm,  16/11/2013

@Noemi*: ;-) Pozdrawiam :-)

Ja myślę jednak, że to nie zależy od jakości instrumentu. Sądzę, że Noemi ma rację. Nie ma obiektywnej prawdy, jest jakiś określony stan rzeczy zdeterminowany prawami fizyki. Prawda, podobnie jak czas, jest kategorią czysto psychologiczną.

  greenway,  16/11/2013

@Jan Stasica: wieloma drogami ludzie zdążają do jednego celu.

@greenway: Green, jeżeli celem jest harmonia, to cel jest na wyciągnięcie ręki. Trzeba chcieć ją tylko wyciągnąć. Ja lubię czytać Twoje teksty, bo są one takie "harmonijne" właśnie. Moje są poszarpane i żadnej harmonii w nich "ni ma".

  greenway,  16/11/2013

@Jan Stasica: a ja lubię Janie Twoje teksty, bo wytrącają mnie właśnie z tej "harmonii" i skłaniają do głębszych przemyśleń i weryfikacji własnych poglądów. Do innego oglądu rzeczywistości, właśnie Twoimi oczami, co jest dla mnie ogromną wartością. Nie do przecenienia. Drogi Janie jestem Ci bardzo wdzięczna, że piszesz, że niepokoisz, że odsłaniasz nowe horyzonty. DZIĘKUJĘ. :)))
I czekam na więcej rzecz jasna.

@greenway: Nie ma chyba dla piszącego większego komplementu, niż ten, że autor niepokoi. Dziękuję.

  hussair  (www),  17/11/2013

@Jan Stasica: Ha. Dobre.

  golesz,  17/11/2013

Prawda jest tylko jedna. Nakład coś z kilka milionów.

Ewolucja wyposażyła nas w mechanizmy dzięki którym odróżniamy posiłek od drapieżnika. Gorzej już nam wychodzi z odróżnianiem dobra od zła, prawdy od kłamstwa i rzeczywistości od iluzji.

τι εστιν αληθεια
co to jest prawda?
Piłat z Pontu (Jan 18,38)

  Iwona Akwas  (www),  18/11/2013

W naszych zrelatywizowanych czasach prawda jest ustalana za pomocą sondaży i ogłaszana w mediach. Dzięki temu każdy może kupić sobie taką prawdę jaką lubi, bo kupujemy czasopisma zgodne z naszymi poglądami

@Iwona Akwas: Nawet w nauce obowiązują mody.

Cześć :) ostatnio zdażyła się dziwna sytuacja, mianowicie koleżanka wychodząc z mojego domu złapała reklamówkę ze śmieciami do wyrzucenia i mimo moich sprzeciwień poszła i je wyrzuciła, ja wiem z dawien dawna, ze nie wolno z obcego domu śmieci wyrzucać ani pozwalać innym na wyrzucanie naszych śmieci, bo to przynosi pecha. tak więc, gdy wyszła i je wyrzuciła, zrobiłam zupę i blender przestał działa ...  wyświetl więcej

@Kalina Gryz: Pech i szczęście to awers i rewers naszego nastawienia do rzeczywistości, a raczej awers i rewers dynamiki jednostkowej świadomości. Pozdrawiam, Kalinko!

@Jan Stasica: dalej w tym temacie sprzed kilku miesięcy: doszło do tego, że jakiś tydzień po tym "wyrzuceniu moich śmieci" przestała się do mnie odzwyać nie tłumacząc mi nawet z jakiego powodu przestala się odzywać. pytałam wiele razy, dzwoniłam, prosiłam o spotkanie, ale nic... jak kamień w wodę... przepadła można by powiedzieć...

@Kalina Gryz: No i jak to ugryźć?

  Robert S  (www),  12/03/2014

i tak znowu dochodzimy do relatywizmu :-)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska