Login lub e-mail Hasło   

Przyjaciel czeka

Więc warto biec
Wyświetlenia: 3.762 Zamieszczono 20/11/2013

Dedykuję Przyjaciołom

Czasem trzeba biec, trzeba biec ile sił. Nogi wytrzymują to tempo, ale serce jak urwany z uwięzi balonik, targany wiatrem, pędzi już sobie znanym rytmem, blokując płuca.

Czasem zdarzy się taki zbieg okoliczności, że czytając o tym człowiek z niedowierzaniem kręciłby głową, a tu niestety musi się z tym wszystkim zmierzyć. Trzeba biec ile sił, bo tam czeka przyjaciel.

Mała przesiadka w podróży. Tak to bywa w życiu, że czasem człowiek podróżuje goniąc za nowymi pomysłami, popychany nadzieją - tym ludzkim perpetuum mobile dla ducha. Nadzieją na lepsze. Lepsze życie, nowy związek oczywiście lepszy niż poprzedni, lepszą pracę, ładniejsze widoki z okna. Któż to odgadnie przyczynę tego wielkiego ruchu, tego pędu ku lepszemu, ku światłu. Inną przyczyną niezmiennej ludzkiej wędrówki jest chęć ucieczki. Ucieka się tak naprawdę przed sobą i wiele, wiele trzeba przejść dróg, by to zrozumieć i odważnie przyjrzeć sie sobie. Zobaczyć siebie nie jako pomysł innych na swoją osobę, lecz siebie poprzez swoje czyny i zaniechania, swoje iluzje i upadki. I zostać z sobą.

Mój przyjaciel był w podróży. Czy pchała go nadzieja na lepsze czy była to ucieczka przed sobą? Któż to odgadnie. Był w podróży. I dziś zadzwonił do mnie. Czekał na mnie na dworcu w czasie między jednym pociągiem a drugim. Lecz przecież nawet krótki czas spędzony z przyjacielem wart jest wiele, tak wiele, że trzeba biec ile sił w nogach. Komunikacja miejska zawodzi, kierowniczka nie chce zwolnić z pracy nawet na jedną godzinę, bo właśnie jest kontrola. To nic. Zbędne tłumaczenia. On tam czeka na dworcu. Czeka na mnie. Czy wystarczy nam czasu na rozmowę, na uściśnięcie dłoni, na uśmiech. Nie wiem. Biegnę, choć już od kilku minut wydaje mi się, że za chwilę upadnę.

Pociąg odjechał. Jak w filmie widać było ostatni wagon niknący za zakrętem. Ciężko dyszę, czarne mroczki pulsują mi przed oczami, z ust cieknie mi ślina. Mała dziewczynka stojąca obok swej matki przygląda mi się z ciekawością. Walczę ze sobą, ciało odmawia mi posłuszeństwa a krew pulsuje w skroniach. Nie zdążyłam.

On zrozumie. Tak, na pewno zrozumie, że nie przyszłam.

Bo On... Gdy dla innych jestem jak kartka papieru, którą po przeczytaniu, zdobyciu ważnych dla siebie informacji odrzucają w kąt. On niezniennie podnosi tę zmiętą kartkę papieru. Rozprostowuje ją cierpliwie i z pieczołowitością, a potem czyta z ciekawością i zachwytem, czasem z zamyśleniem. Czyta literkę po literce.

Bo On... Kiedyś stał się filarem mojego świata, uniósł niebieski firmament na swoich ramionach i sprawił, że światło słoneczne rozświetliło zakamarki mojej duszy. I ten świat stał się moim domem, ubarwiony tysiącem kolorów, pełen tajemnic, które warto było zgłębiać i polnych dróg, którymi należało wędrować.

Bo On... Tak ułomny jak ja, z łzami zawieszonymi w głosie, z sercem poszarpanym jak brzeg liścia, pozwalał udzielać sobie niezdarnej pomocy. Wysłuchiwał "dobrych" rad dawanych rozgorączkowanym głosem. Pozwalał przerywać sobie w pół zdania. Odbierał telefony w środku nocy i nigdy nie okazał zniecierpliwienia ani znudzenia.

Moje życie bez przyjaciela byłoby pełzaniem w ciemnościach. Na taką myśl zimne dreszcze przeszły mi po plecach. Zaczynałam już normalnie oddychać i powoli zmierzałam w kierunku wyjścia z dworca. Smutna. Nagle usłyszałam znajomy głos:

- Znasz jakiś tani hotel? Bo wiesz nie chciałbym ci się zwalać na głowę.

:)

Podobne artykuły


46
komentarze: 53 | wyświetlenia: 3708
37
komentarze: 18 | wyświetlenia: 5032
36
komentarze: 34 | wyświetlenia: 6132
34
komentarze: 29 | wyświetlenia: 2066
32
komentarze: 83 | wyświetlenia: 2321
30
komentarze: 82 | wyświetlenia: 2637
30
komentarze: 34 | wyświetlenia: 8094
28
komentarze: 51 | wyświetlenia: 2700
28
komentarze: 13 | wyświetlenia: 16160
26
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1205
24
komentarze: 16 | wyświetlenia: 2256
24
komentarze: 106 | wyświetlenia: 1828
23
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1451
23
komentarze: 10 | wyświetlenia: 4632
 
Autor
Artykuł



  hussair  (www),  20/11/2013

Trochę smutne, a trochę krzepiące... Bardzo prawdziwe, piękne i zapadające w serce.
W tej pozornie krótkiej treści zawiera się bardzo dużo. Jakby każde zdanie żyło prawdziwym życiem.
Czyż nie, Green? :)

  greenway,  20/11/2013

@hussair: powiedziałeś. :)

  hussair  (www),  20/11/2013

@greenway: Jak doszedłem do ,,poszarpanego serca'', to już byłem pozamiatany. Się wzruszyłem i... niedobrze. Bardzo niedobrze, że nadal w lewej piersi mam jakiś miętkawy ementaler, mimo że od dawna próbuję wymienić go na jakąś choć ciut twardszą gomółkę. Niedobrze!

  greenway,  20/11/2013

@hussair: niedobrze przez pierwsze parę minut. Ale serce jest po to by żyć, serce zmumifikowane, uśpione to ... chyba nie tak.

  hussair  (www),  20/11/2013

@greenway: I to chyba prawda. Zresztą... jeśli się rozejrzeć wokół, to widać, że różnie z tym farszem serc. I chyba nie podlega to wymianie. Jest taki, jaki jest. Jaki farsz, takie czyny. ;)
Co do pociągów, to wciąż i wciąż jakieś odjeżdżają. Jednak przynajmniej czasami puste... :)

  greenway,  20/11/2013

@hussair: i całe szczęście, że czasami puste. :)

@greenway: Witaj Green :) Życie to podróż od stacji A do stacji B, w czasie trwania tej
podróży skład pociągu zapełniają pasażerowie. Jedni wysiadają wcześniej, inni później
a podróż trwa, i bywa że obok siada przyjaciel...Tak właśnie widzę to co napisałaś,
a napisałaś jak zawsze w swoim stylu, pięknie, romantycznie, z niepowtarzalną nutką
nostalgii i spontaniczności. Pozdrawiam Green :)

  greenway,  21/11/2013

@re-gnostyk: my w podróży, wciąż w podróży a z przyjacielem się nie dłuży. Pozdrawiam gorąco. :)

  ,  20/11/2013

"Jak mijające się pociągi w życiu
Tak i My szukamy swych dróg,
Może kiedyś na małej stacyjce
Nasze drogi spotkają się znów."

  greenway,  21/11/2013

@viverti: spotkać się na małej stacyjce to romantyczne. :)

Ah, Greenee... masz rację...

  greenway,  21/11/2013

@Skalny Kwiat: dziękuję. :)

  hussair  (www),  21/11/2013

Hm, w powiązanych tematach dałaś ,,cierpliwość''. To jakby dodatkowy klucz do treści. Nie przegapiam wszystkiego, co? ;)

  greenway,  21/11/2013

@hussair: spostrzeżenie istotne. Cierpliwość to kluczowa cecha przyjaźni. Moim zdaniem oczywiście. :)

  hussair  (www),  21/11/2013

@greenway: Przyznam, że padając na klęczki (los wymierza nokauty czasem) tudzież czyniąc głupoty (nawet użyłbym mocniejszego słowa) zaznałem i wciąż zaznaję tej cierpliwości ze strony nielicznych, ale prawdziwych, trwałych przyjaciół. Mając tego świadomość odpowiem tym samym. I to jest to.

  greenway,  21/11/2013

@hussair: po tym można poznać przyjaciela, że cierpliwie czeka, że nie osądza natychmiast, że widzi w nas potencjał. Tacy byli onegdaj nauczyciele, widzieli w tych niesfornych, niepokornych, rozwichrzonych i postrzelonych uczniach potencjał. :) To otwiera w ludziach wewnętrzną przestrzeń i pozwala nam samym o sobie myśleć perspektywicznie.

  adammm,  21/11/2013

Każdy z nas poszukuje swojej drogi, właśnie dzięki tym złym i dobrym doświadczeniom. Dobrze mieć Przyjaciela, który zrozumie i nie zawiedzie nas, wystrzegać się fałszywych przyjaciół i nie ulegać pozorom, czarom, iluzji i wyobrażeniom. Przybrana maska wreszcie zaczyna uwierać i wówczas ukazuje się niewyrazista, bezkształtna, tchórzowska twarz. Życzę każdemu prawdziwego Przyjaciela,takiego, który n ...  wyświetl więcej

  greenway,  21/11/2013

@Aramis: piękne życzenia. Prawdziwy przyjaciel to najważniejszy człowiek w życiu. :)

  koobe  (www),  21/11/2013

Czasem czułość czy więź przybierają jakieś nienaturalne, dziwne formy. Czasem trudno je okazać. Świetnie wyłapane!

  greenway,  21/11/2013

@koobe: dziękuję. :)

  eugen,  21/11/2013

Przyjaciel czeka - a on pisze, doceń swój ród umieszczając rusałkę w romantycznym tle zachodu słońca...

  greenway,  21/11/2013

@eugen: jak czeka to się doczeka. :)

@seta1212: Seta.....? Feee...

  eugen,  21/11/2013

greenway: no co , nie zasługuję na Twoje dostrzeżenie? to Twój plusik ? Przepraszam jeśli opacznie zrozumiałem te dwa artykuły...

  greenway,  21/11/2013

@eugen: mało, że dostrzegam, ale również cenię Cię Eugenie. :)

  eugen,  21/11/2013

@greenway: z wzajemnością...

  seta1212,  21/11/2013

oj Greeni przez to bieganie po dworcu jeszcze się nam nie daj Boże przeziębisz...))

  hussair  (www),  21/11/2013

@seta1212:,,Przyjaciela''-winowajcę wydamy sokistom. ;)

@hussair: Spokojnie Druhu, no może ma peronówkę ;)

  greenway,  21/11/2013

@seta1212: drogi Seta, proszę nie mylić bohaterki z autorką. :) Tu nad klawiaturą nie ma przeciągów.

  seta1212,  22/11/2013

@greenway: no to spadł nam kamień z serca..A swoją drogą ten wirtualny przyjaciel to facet z charakterem...już go lubię...-))

  greenway,  22/11/2013

@seta1212: cóż za miły, prześmiewczy ton. Może już tak się o mnie nie troszcz.

  seta1212,  22/11/2013

@greenway: Jeżeli w naszą rozmowę wkradła się odrobina uszczypliwości to jedynie z powodu autentycznej sympatii
słowo harcerza- ))

  greenway,  22/11/2013

@seta1212: rozumiem. Harcerz jak lubi to szczypie, tak jak jakiś zuch. Oj ta młodzież. ;)

  hussair  (www),  22/11/2013

@seta1212:,,.A swoją drogą ten wirtualny przyjaciel to facet z charakterem...już go lubię...-)) ''. No ja też! Może jednak wstrzymamy się z tymi sokistami. ;)

  eugen,  22/11/2013

@hussair: ale jesteś niedomyślny , albo dobrze udajesz, że nie wiesz o kogo Jej chodzi...
Pozdrowienia

  hussair  (www),  22/11/2013

@eugen: ;)

  adammm,  25/11/2013

@seta1212: Wirtualny przyjaciel...
...Pogrzeb, przy trumnie najbliższa rodzina a wokół puste krzesła. Szeptem jakaś krewna mówi do krewniaka - ..." zobacz, nikt nie przyszedł a przecież miał tylu przyjaciół na Eiobie..." :))
---------
Zdecydowanie preferuję przyjaciół z krwi i kości i w rzeczywistości. Pozdrawiam :)

Dworzec kolejowy. Odjeżdża pociąg. Dwóch facetów pędzi po peronie. Jednego z nich konduktor łapie za kołnierz i wciąga do wagonu.
- No przynajmniej panu się udało. Proszę bilet do kontroli.
- Zaraz udało, ja tylko odprowadzałem przyjaciela.

  greenway,  24/11/2013

@Hamilton Starszy: to są jeszcze tacy uczynni konduktorzy? :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska