Login lub e-mail Hasło   

Przestępczość w Polsce. Poprawy nie ma, jest coraz gorzej

Polska nadal nie radzi sobie z przemocą i kradzieżami. Nowe dane pokazują wzrost wskaźników przestępczości w porównaniu do 2011 r.
Wyświetlenia: 1.543 Zamieszczono 03/12/2013
Na zmianę na gorsze wskazuje także rosnąca popularność paralizatorów, gazów pieprzowych oraz innych artykułów obronnych. Sprzedaż tego rodzaju produktów rośnie stale od kilku lat. Wyraźnie zwiększyła się również ilość bezrobotnych. Problem ubóstwa dotyczyć może z kolei aż 9 mln osób.
 
Narastanie przestępczości potwierdza raport pn. „Diagnoza społeczna 2013”, przygotowany przez zespół prof. Janusza Czapińskiego. W najnowszej edycji badania udział wzięło ponad 12 tys. gospodarstw domowych i ponad 26 tys. indywidualnych respondentów.
 

 
Badanie pokazuje inną tendencję niż statystyki policyjne. Według oficjalnych danych, ilość przestępstw w większości kategorii kryminalnych stale – choć minimalnie – spada. Informacje te są jednak oparte w głównej mierze na liczbie dokonanych zgłoszeń, która jest z reguły niższa od liczby faktycznie dokonanych przestępstw.
 
Wskaźniki w górę
 
Jak wynika z „Diagnozy społecznej”, w 2013 r. wskaźnik przestępczości (zsumowane wskaźniki wiktymizacji i sprawstwa) wyniósł 0,127, podczas gdy jeszcze dwa lata temu było to 0,117. Przestępstw najczęściej dokonują mężczyźni – odpowiadają za 80 proc. czynów zabronionych.
 
W przeciągu ostatnich dwóch lat wzrósł m.in. odsetek osób, które zostały ofiarami włamania do domu bądź samochodu – z 1,1 proc. w 2011 do 1,6 proc. w 2013 r. Podobnie, choć w mniejszym stopniu (z 0,8 do 0,9 proc.), zwiększył się odsetek osób przyznających, że zostali napadnięci i pobici. Bez zmian pozostały wskaźniki dotyczące kradzieży (2,8 proc.).
 
Interesująca jest zależność między rozkładem częstości ofiar i sprawców a poziomem wykształcenia. Ofiarami kradzieży i włamania do domu lub samochodu padają najczęściej osoby z wyższym i policealnym wykształceniem, co wynika prawdopodobnie z poziomu zamożności tej grupy obywateli, o czym świadczy także wysoki wskaźnik ofiar tego typu przestępstw wśród osób z wyższymi dochodami i – zwłaszcza – prywatnych przedsiębiorców, z których co dwudziesty szósty został okradziony lub doświadczył włamania do domu lub samochodu” – czytamy w raporcie.
 
Jak się okazuje, wysokość wskaźnika przestępczości ściśle wiąże się z wiekiem – zgodnie z zasadą, że „im człowiek starszy, tym bardziej bezpieczny”. Tradycyjnie najgorzej wygląda sytuacja w grupie wiekowej do 24 lat. Indeks wyniósł aż 0,220 (w 2011 r. – 0,187). W starszych grupach wskaźnik jest wyraźnie niższy i np. pośród ludzi w wieku 65 i więcej lat wynosi już tylko 0,063 (w 2011 r. – 0,055).
 
Duże znaczenie odgrywa również poziom wykształcenia oraz status społeczno-zawodowy.
 
Sprawcami są częściej osoby z wykształceniem zasadniczym zawodowym i uboższe. Większy niż w innych grupach odsetek oskarżonych o czyny karalne i zatrzymanych przez policję występuje – oprócz absolwentów zawodówek – wśród uczniów i studentów, bezrobotnych, pracowników sektora prywatnego i osób młodych” – tłumaczą autorzy „Diagnozy społecznej 2013”.
 
W wielkich miastach groza, a wieś spokojna
 
Najmniej bezpieczni mogą się czuć mieszkańcy największych miast, w których mieszka ponad 500 tys. ludzi (Warszawa, Kraków, Łódź, Wrocław i Poznań) – indeks przestępczości wyniósł w ich przypadku 0,161. W znacznie mniejszym stopniu zagrożenie dotyczy miasteczek poniżej 20 tys. mieszkańców (0,112) oraz wsi (0,110).
 
Różnice pomiędzy wielkimi miastami a małymi osadami dobrze pokazują odpowiedzi ankietowanych na pytanie, czy kiedykolwiek padli ofiarą kradzieży. Wśród mieszkańców wsi odsetek poszkodowanych wyniósł 1,9 proc., a w dużych aglomeracjach okazał się przeszło dwukrotnie wyższy (4,7 proc.).
 
Wyraźne zróżnicowanie widoczne jest także, jeśli wziąć pod uwagę położenie geograficzne. Okazuje się, że najbardziej zagrożone przestępczością są województwa lubuskie (wskaźnik przestępczości na poziomie 0,191) oraz dolnośląskie (0,182) Najlepiej wypadły warmińsko-mazurskie i świętokrzyskie, gdzie indeks wyniósł odpowiednio 0,077 i 0,093.
 
Rośnie poczucie zagrożenia
 
Powracający problem przestępczości potwierdza rosnąca popularność artykułów obronnych niewymagających posiadania zezwolenia, czyli np. gazów pieprzowych, pistoletów hukowych i paralizatorów. Firmy zajmujące się sprzedażą tego rodzaju towarów od dłuższego czasu notują stabilny wzrost sprzedaży, co świadczy najpewniej o wzrastającym w społeczeństwie poczuciu zagrożenia.
 
Tendencja jest wyraźna. Od kilku lat rośnie zapotrzebowanie na takie produkty. W porównaniu do 2011 r. popyt wzrósł o kilka, a nawet kilkanaście procent, zależnie od segmentu. Zainteresowanie artykułami obronnymi jest największe w sezonie zimowym. Przyczyną są oczywiście krótsze dni” – mówi Mirosław Klekot, dyrektor generalny grupy KOLTER, w której skład wchodzi m.in. sklep broń.pl oraz sieć sklepów patronackich w całej Polsce.
 
Co ciekawe, wybór sprzętu do samoobrony często różni się w zależności od płci. Jak tłumaczy Mirosław Klekot, kobiety decydują się zazwyczaj na bardziej defensywne rozwiązania, głównie gaz pieprzowy. Mężczyźni natomiast w większym stopniu stawiają na urządzenia typu pistolet alarmowo-hukowy.
 
Remedium jest znane
 
Związek pomiędzy warunkami życia a zagrożeniem przestępczością zauważany jest od dawien dawna. Według danych zebranych przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. narkotyków i przestępczości (UNODC), do największej ilości morderstw dochodzi w słabo rozwiniętych, zmagających się z problemem ubóstwa, krajach – głównie afrykańskich i południowoamerykańskich. Przykładowo, w 2012 r. w Zambii ilość popełnionych z premedytacją zabójstw wyniosła aż 38 w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców. W Kolumbii tymczasem wskaźnik ten wyniósł 31,4. Zdecydowanie lepszymi statystykami mogą pochwalić się np. Japonia (0,4), Luksemburg i Norwegia (po 0,6) – zamożne kraje należące do grupy wysoko rozwiniętych.
 

 
W przypadku Polski pogarszające się wskaźniki dotyczące przestępczości skorelowane są m.in. z poziomem bezrobocia. Przyczyny odnotowanych w „Diagnozie społecznej 2013” negatywnych trendów są prostsze do zrozumienia, jeśli porówna się wysokość bezrobocia rejestrowanego obecnie i przed dwoma laty. Stopa bezrobocia wynosi aktualnie (dane GUS za wrzesień) równe 13 proc., czyli jest znacznie wyższa niż we wrześniu 2011 r. (11,8 proc.). Wśród młodych Polaków bezrobocie powoli zbliża się do 30 proc.
 
Polska znajduje się również w grupie państw członkowskich, w których proporcjonalnie najwięcej obywateli żyje w biedzie. Szacunki są różne. Problem ubóstwa dotyczy – zależnie od przyjętej metodologii – od 0,9 do nawet 9 mln Polaków.
 
Na współzależność obu zjawisk zwrócił niedawno uwagę Instytut Badań Strukturalnych (IBS). W raporcie „Zatrudnienie w Polsce 2011. Ubóstwo a praca” zarekomendował – w celu ograniczenia negatywnych skutków – m.in. reformę systemu pomocy socjalnej, tak aby wsparcie trafiało do osób najmocniej go potrzebujących, oraz zwiększenie pomocy dla osób poszukujących pracy.
 
Bez poprawy poziomu życia i ograniczenia skali biedy zmniejszenie przestępczości będzie – zdaniem ekspertów – zadaniem raczej niewykonalnym.
 
Mateusz Pietrzyk

Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1581
17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1198
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1006
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 837
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 946
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 878
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 924
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 540
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 869
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 756
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 759
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Bezrobocia i biedy nie zwalczy się choćby najlepszym systemem pomocy społecznej. Wręcz przeciwnie. Zwiększanie środków na pomoc społeczną plus rozbudowa instytucji pomocowych i zwiększanie zatrudnienia w tym sektorze spowoduje tylko zwiększenie deficytu budżetowego i jeszcze większą biedę.
Jedynym lekarstwem jest radykalna zmiana systemu podatkowego. Zmiana, która obniży koszty pracy i któr ...  wyświetl więcej

@Michał Aleksy Mentrak: Zgadzam się z tobą, Michale. Ja bym nawet postulowała gwarantowany dochód podstawowy dla każdego obywatela - bezgotówkowy, na podstawowe artykuły do życia z wykluczeniem alkoholu i używek, a po więcej niż minimum - do pracy. To rozwiązałoby sprawę biedy, bezdomności, ubóstwa rodzin wielodzietnych, płacy dla gospodyń domowych itd, itp. I wiem, że taki postulat to prawie utop ...  wyświetl więcej

@Skalny Kwiat: To jest nas już dwoje.
Mamy też jakiegoś oponenta, który jednak woli się nie ujawniać. A nawet dwóch lub dwoje! Drugi minus przybył w trakcie pisania tej odpowiedzi.
To mi pozwala na rewanż wobec Ciebie w redukcji minusów.

@Michał Aleksy Mentrak: Oponent zawsze ten sam i powraca jak bumerang, znowu po jakimś czasie powrócił i w ten sposób daje niezadowolenie wobec mnie i wszystkich, z którymi mi po drodze :) Nic strasznego Michale, tutaj ludzie się podszywają pod osoby, którymi nie są w rzeczywistości i myślą, że są anonimowi, a świat jest taki mały... taki mały... Pozdrawiam :)

  Darwolf  (www),  04/12/2013

@Michał Aleksy Mentrak, @Skalny Kwiat: No to macie trzeciego, który myśli podobnie :)
Dodałbym jedno: prawo do samoobrony, w tym posiadania i noszenia broni!!! Gdyby bandyta przypuszczał, że możesz być uzbrojony/a, zapewne długozastanawiałby się, czy warto zaryzykować napad. Ponadto, wyrzucić z kk. idiotyczny zapis o "przekroczeniu granic obrony koniecznej": "chcącemu nie dzieje się krzywda ...  wyświetl więcej

@darayavahus: Co do powszechnego dostępu do broni, to można to przedyskutować. Ja bym jednak wprowadził pewne ograniczenia (np. wiekowe i konieczność badań psychiatrycznych).
W kwestii modyfikacji przepisu o obronie koniecznej masz absolutną rację. Tu za wzór wziąłbym prawo anglosaskie.

PS. Dzięki i pozdrawiam. :)

@Michał Aleksy Mentrak: Na broń palną mówię nie, ale na zmianę kodeksu karnego wielkie TAK. Bronic się można skutecznie i bez broni palnej, ale obywatel powinien mieć prawo do samoobrony i nie tłumaczyć się przed sądami za to, że skutecznie się obronił. Zgodzę się, że obecne prawo nie chroni obywateli uczciwych, tylko bandytów, złodziei i urzędników państwowych oraz tych, którzy mają kasę.

  ,  04/12/2013

@Skalny Kwiat:
Chociaż jestem umiarkowanym przeciwnikiem dostępu do broni palnej to w sytuacji, gdy prawo chroni wymienionych przez Ciebie osobników, dostęp do broni wydaje się być najlepszym rozwiązaniem (najmniejszym złem). Jak zastrzelonych zostanie kilku drani, którzy są bezkarni to reszta grubo się zastanowi zanim zniszczy komuś życie.
Zgadzasz się, że obecne prawo nie chroni..., zatem i kolejna zmiana kodeksu karnego nic nie zmieni.

@viverti: Nie uważam, że przemocą da się naprawić świat. Są inne formy obrony, poza bronią palną - choćby nauka technik walki, samoobrony i doskonalenie swojej formy fizycznej. Nie zakładam, że wszystkie zbiry włamujące się do domów maja przy sobie broń, a na obronę przed mafią i planowaną zbrodnią i pukawka nie pomoże... Poza tym, popatrzmy na USA - czy oni zmniejszyli przestępczość poprzez prawo ...  wyświetl więcej

@Skalny Kwiat: Tu jest pewien problem, który warto przemyśleć głębiej.
Facetowi, choćby i w sile wieku, niewiele pomoże znajomość technik samoobrony, gdy nie ma jednej z kończyn. Jeszcze gorzej jest z babcią chorą np. na wieńcówkę. Tu broń (niekoniecznie palna) może stanowić o życiu tych ludzi.

Tak zwana resocjalizacja jest fikcją. Ona zwyczajnie nie istnieje. Zwłaszcza u nas, gdzie

...  wyświetl więcej

@Michał Aleksy Mentrak: To może najlepiej od razu wróćmy do drastycznych metod - życie za życie, kastracja za gwałt, obcięcie reki za kradzież, itd, itp... Jedno jest pewne, ci co odsiadują powinni na swoją odsiadkę zarobić, a nie w zamian za pozbawienie wolności zyskiwać prawa do studiów, TV, ciepłych posiłków, korzystania z biblioteki, itd...

@Skalny Kwiat: Ależ ja tego nie kwestionuję.
Co do posiadania broni proponuję jedynie rozważenie wszystkich "za" i "przeciw". To nie znaczy, że chcę ją już rozdawać.
Co do więzień, masz absolutną rację. Kara musi być dokuczliwa. Tymczasem niektórzy mają w więzieniach lepiej niż na wolności. Więzień też nie powinien być obciążeniem dla społeczeństwa.
O resocjalizacji napisałem ...  wyświetl więcej

  ,  04/12/2013

@Skalny Kwiat:
Ja zawsze staram się trzymać uniwersalnych wartości sprawdzonych na przestrzeni wieków. Nie chodzi mi o usankcjonowania prawne w rodzaju "oko za oko", lecz trzymanie w ryzach całego draństwa jakie nas otacza poprzez dostęp do broni i świadomość tych drani, że ta broń może być użyta przeciwko nim np. przez babcię na wózku inwalidzkim, której wyrządzili ogromną krzywdę. Użycie ...  wyświetl więcej

  Darwolf  (www),  04/12/2013

@Michał Aleksy Mentrak: Co do ograniczeń: każda osoba pełnoletnia, zdrowa psychicznie i nie karana za przestępstwa związane z użyciem przemocy, powinna mieć prawo do posiadania broni. Dodałbym jeszcze jedno ograniczenie, analogicznie, jak obecnie prawo jazdy: obowiązkowe przeszkolenie strzeleckie. No bo co ci po broni, jeśli nie potrafisz się nią posługiwać ?
Co więcej - broń, jeśli umiesz ...  wyświetl więcej

  barkarz  (www),  09/12/2013

W USA dostęp do broni jest łatwy i jakoś im to nie zmniejsza przestępczości raczej.

  Darwolf  (www),  10/12/2013

@barkarz: W USA dostęp do broni jest sukcesywnie ograniczany; w wielu stanach - jak np. w NY - pod tym względem jest nie lepiej, niż w Polsce.

  eugen,  10/12/2013

Ludzie - policja musi obowiązkowo spełniać funkcję ochronną ludzi , nie można jej ciągle "pałować syndromem Solidarności".
Jaka władza taka policja i nasze bezpieczeństwo. Słaba władza to znikome nasze bezpieczeństwo - ratuj się sam? ale sądy (w oparciu o "niedopracowane" prawo) osądzą nas inaczej- skrzywdziliśmy człowieka nas atakującego...
Kto tu nie jest dopracowany prawnie i na kogo pensje płacimy podatki?

  Darwolf  (www),  10/12/2013

@eugen: Choćby policja działała doskonale, niemożliwe jest, żeby policjant był na miejscu akurat wtedy, kiedy cię biją lub okradają. Co ci z tego, że złapią bandziora po fakcie, jeśli portfel już zniknął, albo, co gorsze, leżysz pobity na ulicy?...
Wierzysz w "ochronę" policji? - to współczuję...

  eugen,  11/12/2013

@darayavahus: Policja to nie wszystko - ma ona swoje "kajdanki prawne" i dlatego na nią psioczymy... Proponuję w imieniu ludzi je zdjąć i pozwolić im działać jak to czyni policja np. w Anglii... Nie będę musiał codziennie intensywnie ćwiczyć samoobrony bez użycia narzędzi zabronionych i czynności zabronionych w mojej ukochanej Polsce - śmieszne, albowiem dowolny przedmiot osobisty w rękach znawcy może być bronią bardzie niebezpieczna niż np. zabroniony pistolet.

  eugen,  11/12/2013

@eugen: Minusorku jesteś bardzo tępy, proponuję Tobie wstąpić do polskiej policji a zrozumiesz ich pracę w obecnej Polsce.

Temat jest złożony, więc chyba napiszę krótki tekst..
Pozdrawiam.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska