Login lub e-mail Hasło   

Cenzura w nauce to śmierć nauki.

Po smutnych doświadczeniach z radziecką fizyką bez Einsteina i biologią bez Mendla wynaleziono specyficzny sposób cenzury prac naukowych.
Wyświetlenia: 1.116 Zamieszczono 07/12/2013

...

„Komentarz zawiera treści niedozwolone”.

W PRL niektórych tematów nie wolno było poruszać publicznie. Nie wolno było wspominać o Katyniu. Istniała surowa cenzura obyczajowa. Ale to nie wszystko…

Bardzo specyficzny sposób wynaleziono na cenzurowanie prac naukowych. Po smutnych doświadczeniach z radziecką fizyką bez Einsteina i agrobiologią bez Mendla, oraz słynnej pracy „naukowej” Stalina z zakresu językoznawstwa, wolno było w pracach naukowych publikować „prawie” wszystko. Pod warunkiem, że nakład jest mniejszy od 300 egzemplarzy. Kilkadziesiąt otrzymywał autor, kilkadziesiąt sprzedawano jego studentom w księgarni uniwersyteckiej. Reszta szła do „bibliotek”. W przypadku nieodpowiednich treści, autor nie mógł liczyć na awans naukowy. Czasem tracił pracę w wyniku koniecznej „redukcji etatów”.

 

W książkach wydawanych w nakładzie do 300 egzemplarzy można było np. pisać o Czesławie Miłoszu, Gustawie Herling Grudzińskim i innych pisarzach emigracyjnych. Wymienianie ich nazwisk było zakazane w innych mediach.

Adam Jezierski, czyli ja, zna wiele kluczy umożliwiających poznanie tajnych informacji. Adam Jezierski sprawdza nakład książki, która trafia do Gdańskiego Antykwariatu „Długie Pobrzeże”. W tamtych czasach nakład był wymieniony w stopce redakcyjnej.

 

W latach 70-tych młody cenzor Tomasz Strzyżewski wywiózł do Szwecji księgę zapisów cenzury i opublikował ją w Radiu Wolna Europa.

Był w strachu, ale nic złego nie spotkało go ze strony władz PRL.

Kilka lat temu niemłody już Tomasz Strzyżewski spotkał się z pracownikami i studentami Uniwersytetu Gdańskiego na Wydziale Humanistycznym. Spotkanie miało charakter otwarty i wziąłem w nim udział. Organizatorami byli „prawdziwi patrioci”. Są tacy wśród pracowników UG.

Podczas spotkania doszło do dwóch sensacyjnych wydarzeń:

         

1) Obecność na spotkaniu Adama Jezierskiego, który został o nim poinformowany przez „wrogie siły”. Spóźniłem się kilka minut i po otwarciu drzwi od sali, w której odbywały się zajęcia wpadłem na Krzysztofa Wyszkowskiego. Tego od procesów z Wałęsą. Wyszkowski przywitał się ze mną, co wywołało konsternację wśród zebranych. Organizatorzy byli w nerwach przez cały przebieg spotkania, jako że w programie była dyskusja. Odpuściłem im. Tym razem.

2) Tomasz Strzyżewski mówił, że napisał książkę opisującą swoją pracę w Urzędzie Kontroli Publikacji i Widowisk i teraz w III RP, wydawnictwa państwowe i prywatne nie chcą mu tej książki wydać, powołując się na różnorakie „trudności obiektywne”.   Tomasz Strzyżewski jednoznacznie sugerował, że prawdziwym powodem jest to, że cenzura w III RP działa na tych samych zasadach jak cenzura PRL.

Adam Jezierski, czyli ja,  zawsze, o ile tylko jest to możliwe podpisuje się własnym imieniem i nazwiskiem. Ostatnio, na niektórych portalach,  podpisanie komentarza Adam Jezierski wywołuje z automatu odrzucenie tego komentarza. Wyświetla się napis – „Komentarz zawiera treści niedozwolone”. Tą treścią niedozwoloną jest nick: „Adam Jezierski”. Ten sam komentarz podpisany innym nickiem wchodzi bez problemów

 

Przypomnę, że komunistyczna cenzura pozwalała Jackowi Kuroniowi publikować kryminały. Pod pseudonimem. Oczywista oczywistość !!!

 

**********************************************

 

PS. Na nazwisko Czesław Miłosz był w PRL zapis. Wymienienie jego nazwiska powodowało ingerencją cenzury. Aż do chwili, gdy Miłosz otrzymał Nagrodę Nobla. Wtedy Poczta Polska wydała znaczek pocztowy z jego wizerunkiem. Do serii dołączyła Reymonta, Sienkiewicza i Curie-Skłodowską.

W związku z tym: - Przyłączam się do zdania wypowiedzianego kiedyś przez mądrego człowieka, który w sposób elegancki odrzucił propozycję wystąpienia na znaczku pocztowym: - „Nie jestem Papieżem ani Królową Angielską i nie pozwolę sobie dupy lizać w miejscu publicznym.” 

 

Adam Jezierski

Podobne artykuły


27
komentarze: 11 | wyświetlenia: 19917
24
komentarze: 9 | wyświetlenia: 5247
24
komentarze: 33 | wyświetlenia: 13767
23
komentarze: 12 | wyświetlenia: 3144
43
komentarze: 38 | wyświetlenia: 63488
14
komentarze: 6 | wyświetlenia: 6828
31
komentarze: 94 | wyświetlenia: 6289
10
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1457
24
komentarze: 10 | wyświetlenia: 5962
24
komentarze: 11 | wyświetlenia: 11079
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 4362
14
komentarze: 12 | wyświetlenia: 3928
2
komentarze: 0 | wyświetlenia: 5335
45
komentarze: 12 | wyświetlenia: 42525
 
Autor
Artykuł



Dzieki za cenne (zakulisowe) informacje.
Jedna z zalet bycia cenzorem jest to, ze moze on w calosci przeczytac ksiazke zanim zrobi to ktokolwiek inny... i to nawet jej nie kupujac... :-)

Panie Adamie, prosze o kontakt.
a.kludkiewicz@gmail.com
Pozdrawiam

@tosiek:
Na tym portalu jest wewnętrzna poczta...:)
Można zadać "utajnione" pytanie.

  ulmed,  12/12/2013

Najgorsza jest poprawność, to podpinanie się ze wszystkim do tłumu, do aktualnie obowiązującej linii, do trendów, do ...Bóg wie czego jeszcze.
To jest autocenzura, muszę pasować, bo co inni powiedzą, co o mnie pomyślą. Nawet tu, na eiobie widać układnych, pasujących do otoczenia. Widać też takich, którzy nie dają się dokleić. Zdecydowanie jestem przeciw cenzurze. W każdej postaci.
Je ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska