Login lub e-mail Hasło   

Antropologia skrajności

Na początku lat 90-tych XX wieku świat znów powrócił na tory normalności. Jednak nie na długo. Po zakończeniu zimnej wojny nowy ład ukazał złudny porządek na are...
Wyświetlenia: 663 Zamieszczono 15/12/2013

Na początku lat 90-tych XX wieku świat znów powrócił na tory normalności. Jednak nie na długo. Po zakończeniu zimnej wojny nowy ład ukazał złudny porządek na arenie międzynarodowej. Upadek systemu komunistycznego w Rosji i przyjęcie przez nią nowych tradycji demokratycznych dawał nadzieje ludziom na jakościową poprawę życia oraz ładu międzynarodowego. Po 1989 roku historia postępu ludzkości weszła w nową erę globalizacji i postmodernizmu. Dzisiejsza Europa otrząsając się z tradycji politycznych doktryn totalitarnych i pochodnych konfliktów zimnowojennych wiele czerpie z dziedzictwa racjonalizmu oświeceniowego. Centryczny punkt przemian społecznych usytuowany jest w ideologicznej utopii. Zasadniczym substytutem globalnej gospodarki jest ogromna machina swobodnego przepływu towarów i informacji, opartej na liberalnej gospodarce i względnym pokoju. Pierwsze lata porządku po zimnowojennego dały ludziom złudne nadzieje zakończenia konfliktów ideologicznych. Postęp ludzkości miał stopniowo przejść z politycznych doktryn na bardziej pragmatyczne działanie gospodarki liberalnej opartej na światowej współpracy państw narodowych. Jednak utopia ta zaczyna powoli pękać. Neoliberalna gospodarka współczesnej Europy daje złudny posmak stałej stabilizacji polityki międzynarodowej, uniwersalnej tradycji demokratyzacji systemów państw narodowych i ich pokojowej współpracy. Przemiana systemowa po 1989 roku otworzyła nową erę globalizacji, w której państwa rozwijają się i współpracują, kultury mieszają, konflikty ideologiczne gasną, rozwija się wolny handel i konsumpcjonizm. Gospodarka narodowa stała się wyznacznikiem postępu cywilizacji, a współczesna demokracja pozwoliła uwierzyć, że postęp cywilizacyjny, gospodarczy położy kres wszelkim wojnom w ogóle. Było to tylko złudzenie. Świat się nie zmienił. Konflikty ideologiczne przybrały formę ambicji narodowych poszczególnych państw, idea pacyfistycznego liberalizmu międzynarodowego okazał się zbyt rozbieżny w stosunku do geopolitycznych interesów państw. Ponownie powróciły międzynarodowe rywalizacje, na arenie ścierają się narodowe interesy Stanów Zjednoczonych, Rosji, Chin, Indii i innych krajów. Walki o status i dominację państw kreślą dzisiejszą mapę świata. Dramaturgii międzynarodowej dodaje stara rywalizacja na linii liberalizm- autorytaryzm, w której potęgi światowe w znacznym stopniu budują sojusze według kryteriów zbieżności systemów politycznych. Stary kontynent zaczyna przypominać, jaki znamy z lat 80- 90 XIX wieku, jako Europę wszelkich przymierzy i sojuszy z pozoru gwarantujący spokój i ład polityczny. Europa wkroczyła w nowy epokę – pozimnowojenną, która musi stawić czoło wielu problemom natury politycznej i społecznej. Nastąpił powrót historii a demokracje europejskie muszą zjednać się i zacząć kształtować ją na nowych zasadach. Przede wszystkim budować w oparciu o tożsamość grupową historii modernistycznej z początku XX wieku. W pozimnowojennym Europie fundamentalnym zadaniem jest ukształtowanie systemu instytucjonalno-prawnego, który stał się spełnieniem myśli oświeceniowej XVIII wieku. Wolny handel, liberalna gospodarka państw narodowych stała się wyznacznikiem postępu cywilizacyjnego ludzkości i pokoju międzynarodowego. A pragmatyzm polityczny ukazał epokę pozimnowojenną jako karykaturalne odbicie oświeceniowego marzenia, w której wolny handel i międzynarodowy liberalizm miał być antidotum na wszelkie konflikty. System polityczny współczesnej Europy ciąży w kierunku złudnych marzeń o humanitarnym systemie, w którym środek ciężkości kryje się w sile etyki moralnej. Słabość europejskiej demokracji i jej zbytnia rozbieżność doprowadziła do zaognienia konfliktu kulturalno-religijnego między ekstremistami religijnymi a laicką kulturą Zachodu. Próby budowania ponadnarodowej tożsamości doprowadziło w znacznym stopniu do nieudolnego zbudowania utopijnej, wielokulturowej społeczności globalnej Europy, która kryje pod powierzchnią wiele spięć i zatarć. Zagrożenia, jakie niesie ze sobą globalizacja i neoliberalna gospodarka sprzyja skrajnościom takim jak fundamentalizm islamski i ruchom nacjonalistycznym. Model europejskiej społeczności ukierunkowany na zuniformalizowanej aksjologi postępowania nowoczesnego Europejczyka jest zbyt rozbieżny w stosunku do pragmatycznego postępowania jednostki ludzkiej. Globalizacja oraz wzrost migracji ludności nabywczej przyczynia się do wytworzenia się multikulturowego społeczeństwa. Słabość polityki społecznej Starego Kontynentu kryje się w nieudolnym stworzeniu modelu społecznej kontroli postępowania jednostki w różnorodnym środowisku kulturalnym. Substytutem wielokulturowości są modele autonomizacji społeczeństw o różnorodnym pochodzeniu etnicznym. Jednak słabość ukształtowania się stosownego modelu przyczynia się do zaniku tradycji i tożsamości kulturowej. Próżnia jaka w wyniku tego powstaje przyczynia się do nihilizmu moralnego. Taka próba zbudowania ponadnarodowej tożsamości etycznej Europy uderza w indywidualną wartość kultury etnicznej oraz zaciera tradycje kultur. W wyniku takiego procesu socjologicznego dochodzi do relatywizmu wartości. Subiektywne odczucia jednostki ludzkiej na kulturę jako ogół zasad tożsamości mogą być genezo-twórczymi wartościami dla skrajnych zachować autoprezentacji kultury dominującej terytorialnie oraz nihilistycznych zachowań jako substytuty totalitarnych systemów. Era globalizacji europejskiej biegnie w ślepy zaułek. Konformistyczne modele kształcące nowoczesne społeczeństwo dążą do pokojowej koegzystencji ale także stanowią zagrożenie dla niej samej i systemu socjalnego państw. I w takim punkcie rodzą się stare zagrożenia ze strony tendencji nacjonalizacji społeczeństw oraz problemy z odmiennością i tolerancją. Autonomizacja społeczeństw ulokowanych w mozaice kulturowej kieruje się do zachowania tradycji charakterystycznych dla danej kultury etnicznej. Nieumiejętność stworzenia poprawnej oceny postępowania napływowych kultur oraz jej autonomizacja w narzuconym modelu Starego Kontynentu tworzą zbyt rozbieżne programy readaptacyjne. W globalnym systemie funkcjonowania człowieka zbudowanie uniwersalnego społeczeństwa jest nie możliwe do wykonania, ze względu na różnorodność aksjomatów wartości kultur.

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 2181
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1213
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1063
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1119
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 535
13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 791
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 640
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 677
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 486
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 978
11
komentarze: 137 | wyświetlenia: 620
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Areva,  15/12/2013

Wskaż w której części historii dziejów ludzkości było coś normalnego i stabilnego? Ludzkość żeby samodzielnie żyć i pracować i dbać o swój los, to swój los zawsze zawierzała pojebom a pojeby robili ludziom piekło.

  Areva,  15/12/2013

Wskaż w której części historii dziejów ludzkości było coś normalnego i stabilnego? Ludzkość żeby samodzielnie żyć i pracować i dbać o swój los, to swój los zawsze zawierzała pojebom a pojeby robili ludziom piekło.

  swistak  (www),  18/12/2013

Polityka jako "porywajaca masy wizja szczęśliwego rozwoju cywilizacji" bez Boga jest zawsze kpiną Szatana tragicznie kończącą się dla człowieka!



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska