Login lub e-mail Hasło   

Jeśli jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle

Nasi gimnazjaliści podobno są prawie najlepsi na świecie, tylko dlaczego nie widać tego z perspektywy naszego podwórka. Odpowiedź jest w słowach „podobno” i „prawie”.
Wyświetlenia: 3.467 Zamieszczono 20/12/2013

Na początku grudnia 2013 roku nasze główne media jak jeden mąż zawyły z radości i dumy, że oto polscy gimnazjaliści są jednymi z najlepszych w Europie i świecie. Nasza dziatwa ponoć bije innych na głowę w matematyce, naukach przyrodniczych, czytaniu i interpretacji tekstu. Tak wyszło z badania PISA 2012, czyli Programu Międzynarodowej Oceny Umiejętności Uczniów. Jak tak cały dzień słuchałem tego pienia na cześć gimnazjalistów i ich nauczycieli, niemal zacząłem żałować, że nie było mi dane ukończyć żadnego gimnazjum, że skończyłem zwykłą ośmioletnią podstawówkę — relikt poprzedniego systemu nauczania.

To „niemal” czyni jednak różnicę, bo właśnie wtedy przypomniał mi się filmik oglądany jakiś czas temu w internecie, na którym nieco starsza uzdolniona młodzież przeprowadzała wywiady z gimnazjalistami, zaraz po ich egzaminie kończącym edukację gimnazjalną. Zadawano im najprostsze pytania: Ile dni ma rok? Ile centymetrów mają dwa metry? Jeśli jedno jajko gotuje się trzy minuty, to ile gotują się dwa? Co jest cięższe: kilogram piór czy kilogram kamieni? Jak miałem 4 lata, to mój brat był o połowę młodszy. To ile będzie miał lat, gdy ja będę miał 18 lat? Ile sztuk ma kopa? Która planetą od Słońca jest Ziemia? Ile mamy kontynentów i jakie są ich nazwy? Gwarantuję, że nie chcielibyście usłyszeć żenujących prób odpowiedzi na te pytania. Żaden z przepytywanych nie odpowiedział na nie prawidłowo. Na końcu prowadzący zadał te pytania tak na oko 50-letniemu bywalcowi osiedlowej ławeczki o, powiedzmy, mocno zmęczonej życiem twarzy. Ten, o dziwo, tak z marszu, bez większego zastanowienia odpowiedział prawidłowo na wszystkie pytania. Był nawet nieco zdziwiony ich łatwością. 

Coś jest więc nie tak. Albo do badań wybrano samą gimnazjalną śmietankę, albo z samym badaniem jest coś nie tak. A może ze mną, że tak po polsku szukam tylko dziury w całym?

Andrzej Siciński

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1272
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1598
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1025
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 959
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 855
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 939
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 892
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 774
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 774
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 558
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 898
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 777
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





przed kilku laty w niemczech wszyscy byli zdolowani bo wyniki w testach Pisa kwalifikowaly tutejsza mlodziez na ostatnich miejscach, od tego czasu poczeto uczyc w szkolach pod te wlasnie testy i bardzo sie polepszylo. Nie tak dobrze jak w Polsce ale i tak juz niebo i ziemia. Pracuje z wieloma mlodymi ktörzy przychodza do mnie odpracowac swoje 4-6 tygodni, mimo to jednak brak ogölnej wiedzy czesto ...  wyświetl więcej

@miro von kässelbach: Też tak kiedyś miałem - podziwiałem ich za kostkę Rubika i obsługę kompa. Teraz, myślę, że w obsłudze kompa mógłbym się z nimi pościgać, ale z kostką dalej mam tak samo. Tyle że nadal większość z nich nie potrafi sensownie i dłuższymi zdaniami wypowiedzieć się, czy coś napisać, nawet ludzie po licencjatach, że nie wspomnę o ogólnej wiedzy o świecie i różnych zależnościach w nim występujących.

Andrzeju, przyjdzie mi się z tobą zgodzić - wiele jest nie tak, a to, że wypadamy lepiej na tle innych narodowości, to jakiś fuks. W szkole państwowej, do której chodzi mój syn, ranking testowy z wybranych przedmiotów zawyżają jednostki, bo szkoły miast testować całe klasy, wybierają ich najlepszych przedstawicieli - np. w Kangurze Matematycznym czy Jersz-u... Gdyby nie domowe zaplecze księgo-info ...  wyświetl więcej

  barkarz  (www),  20/12/2013

@Skalny Kwiat: To nie geny. Oni po prostu rodzą się w świecie, w którym są tylko nowe technologie. Ty znasz maszynę do pisania ale Twój syn nie jest w stanie sobie jej wyobrazić. Nie do pojęcia dla niego byłaby niemożność wstawienia wyrazu w środek napisanego już zdania. Analogicznie jest z innymi rzeczami.

Świat się zmienia, zmieniają się "priorytety". Kiedyś chcąc zdobyć informację, trzeba było pójść do biblioteki, odszukać ją i przyswoić, było to wyczerpujące. Dzisiaj mamy informację "pod ręką" więc młodzi nie chcą się wysilać. Informacje, które zdobywają są chwilowe-bo wiedzą, że zawsze mogą po nie sięgnąć. Może jest to metoda, zważywszy jak gwałtownie przybywa tej wiedzy i ile trzeba by wydatkow ...  wyświetl więcej

  ,  21/12/2013

Mam nadzieję, że nie obraziłeś się Andrzeju za odrzucenie z powodu niskiej jakości. Wypadałoby starym eiobowym zwyczajem uzasadnić powód odrzucenia ale zajęłoby mi to zbyt dużo czasu i komentarz byłby dłuższy od artykułu. Poza tym już Barkarz i K. Mrozowski zasygnalizowali niewielki zarys tego stanu rzeczy, a czynników jest o wiele więcej. Generalnie z naszą młodzieżą nie jest aż tak źle jak pisze ...  wyświetl więcej

@viverti: Ależ nie czuję się urażony, zwłaszcza że wystarczająco wyjaśniłeś powody odrzucenia. Nie zaprzeczam, że nie jest to dogłębna analiza problemu i można byłoby napisać więcej. Jednak w istocie rzeczy jest to jedynie fragment felietonu wstępnego do styczniowych "Znaków Czasu", a jego druga część jest o czym innym. W felietonie tę część o sukcesach edukacyjnych młodzieży gimnazjalnej podsumow ...  wyświetl więcej

  ,  21/12/2013

@Andrzej Siciński:
Wspomniany filmik: http://www.youtube.com/watch?v(...)8xIht-U
Zgadzam się z Tobą Andrzeju, więc nie zdziw się jak następnym razem otrzymasz odpowiedź w formie obrazkowej, gifa czy filmiku ;)
Miał rację Hussair pisząc w jakimś komentarzu, że eioba bardzo się zmieniła na przestrzeni jego aktywności w ser ...  wyświetl więcej

  barkarz  (www),  21/12/2013

@viverti: Czy ta zmiana Cię jakoś przeraża? Zaskakuje? Zmiany są chyba nieuniknione. Czy można się na nie obrażać? To co było dla mnie ważne, pozostało ważnym, chociaż zmienili się użytkownicy. Podobnie jest zresztą na innych portalach. Cały czas jednak cenię eiobę, bo jest jednym z niewielu portali, który nie daje sobą pomiatać reklamodawcom. Jak dotąd nie trzeba tu się uganiać za tymi cholernymi krzyżykami.

  Remter,  21/12/2013

Szkolimy dla wiedzy, a nie dla zdobywania umiejętności, które pozwolą z nich czerpać radość jak i zarobek, który pozwoli bezpiecznie zaspakajać potrzeby człowieka...

A już zmiotło mnie, gdy za ten"sukces" przypisano reformie oświaty i wprowadzeniu gimnazjum.

Odznaczyliście ciekawy fakt, panie Andrzeju! Spróbuję go wyjaśnić. Kiedyś dawno ludzie nie posiadali mowę. W zamian oni mieli rozwinięte ekstrasensoryczne zdolności, co pozwalało im rozumieć jeden innego bez słów. Ale dla koordynacji dużych grup już potrzebna mowa, więc ludzie nauczyli się rozmawiać, jednak utracili sztukę porozumienia bez słów. Ludzie nie znali piśmiennictwa i po to, aby zapamięt ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska