Login lub e-mail Hasło   

Futurystyczne rozważania o ludzkich przekonaniach

1. Po co nam przekonania? Ludzie odkąd istnieją wytwarzają najróżniejsze przekonania. Jest dość oczywiste, że za takim działaniem musi stać potrzeba praktyczna. Bergson...
Wyświetlenia: 593 Zamieszczono 03/01/2014

1. Po co nam przekonania?

Ludzie odkąd istnieją wytwarzają najróżniejsze przekonania. Jest dość oczywiste, że za takim działaniem musi stać potrzeba praktyczna. Bergson we wstępie do swojej Ewolucji twórczej pisał: „Historia ewolucji życia, choć jeszcze niedokładna, pozwala nam już odgadnąć, jak się umysł wytworzył w nieprzerwanym postępie, wzdłuż linii wznoszącej się poprzez szereg kręgowców aż do człowieka. Wskazuje nam ona, że władza poznawcza jest podporządkowana władzy działania, że jest coraz dokładniejszym, coraz bardziej złożonym i giętkim dostosowaniem się istot żyjących do tych warunków bytu, jakie im są dane”1. Ludzie poznają, aby jak najbardziej efektywnie dostosować się do warunków w jakich przyszło im żyć. Dodatkowo filozof wskazuje na ciągły rozwój poznania natury przez człowieka, coraz lepsze przystosowanie się, czy też opanowania przez ludzi natury. Człowiek, aby wiedzieć jak ma się zachować w otaczającej go rzeczywistości, musiał wytworzyć sobie wiele różnych przekonań na jej temat.

2. Przekonania a natura

Człowiek nabiera przekonań o otaczającym go świecie, aby móc w nim bezpiecznie żyć. Bezpieczeństwo wynika z faktu, że człowiek, gdy zrozumie jak funkcjonują pewne rzeczy w naturze, które są dla niego nie przychylne, znajduje sposoby, aby te rzeczy opanować, czyli przewidywać ich oddziaływanie a nawet je zmieniać.

Opanowanie natury postępuje i przekłada się na coraz większe, techniczne jej zmiany przez człowieka. Ten fakt jest niezwykle istotny ponieważ daje możliwość pewnego przewidywania skutków tego procesu. Przekonanie człowieka na temat natury staje się coraz bardziej adekwatne. Człowiek stara się zrozumieć otaczający go świat, podejmuje staranie, aby poznać wszystkie procesy w nim zachodzące, zarówno te mikroskopowe jak makroskopowe. Pytanie: czy istnieje jakakolwiek przesłanka, która by zamykała możliwość, aby na przestrzeni bardzo długiego czasu ludzkość poznała wszystkie sekrety natury? Wydaje się, że jeżeli nie nastąpi żadna katastrofa, która by doprowadziła do śmierci wszystkich ludzi, to nie ma powodów aby twierdzić, że ludzkie poznanie nie osiągnie pewnego całościowego poznania natury.

3. Możliwa wszechwiedza

Założyliśmy, że ludzkie przekonanie o naturze osiągnęłoby status wiedzy absolutnej, co rodzi następne pytanie: czy przez to ludzie staliby się wszechwiedzący? Nie, ponieważ tak szczegółowa wiedza o świecie nie pomieści się niejako w „jednej głowie”. Ogląd całości świata na bazie całkowitej wiedzy na temat natury musiałby się skupić w jakiejś przyswajalnej dla człowieka teorii, która ograniczałaby materiał do jakiegoś prostego stwierdzenia, czym jest owa natura. Stwierdzenie dotyczące całości wiedzy, nawet jeżeli opisywałoby ono całość przebiegających w naturze procesów, byłoby interpretacją stanu wiedzy, lecz – co istotne – nie byłoby tym stanem wiedzy. Stwierdzenie takie wykraczałoby poza wiedzę, było by zatem interpretacją. Dodatkowo wydaje się, że takich interpretacji mogłoby być wiele, czyli znowu mamy do czynienia w wielością różnych przekonań dotyczących świata naturalnego. Przykładem takiej sytuacji może być dzisiejsza interpretacja badań dotyczących ewolucji człowieka. Jedna grupa ludzi interpretuje fakt ewolucji, jako potwierdzenie tezy o braku jakiegokolwiek stwórcy świata, inni wprost przeciwnie. Wydaje się, że zawsze pozostanie furtka, aby móc interpretować świat albo jako miejsce bez Boga, albo też miejsce stworzone, bądź zaplanowane, przez Boga.

4. Nie samą naturą żyje człowiek

Następny problem, jaki wyłania się z przewidywanym przez nas całkowitym opanowaniu wiedzy na temat natury, to sposób wykorzystania tej wiedzy. Równolegle z postępem wiedzy postępuje rozwój technologiczny, który wytwarza narzędzia do zmiany samej natury. Zmienioną przez człowieka naturę w niniejszej pracy nazwiemy „kulturą”.

Kultura, jako wydzielona, opanowana i technologicznie przystosowana do upodobań człowieka część natury, nie jest naturą. W kulturze natura ulega przeobrażeniu, stopniowo zostaje ona pozbawiona swojej nieprzewidywalności. Wszystko, co w naturze człowiek poznaje, człowiek przeobraża, zmienia i przystosowuje do swoich wymagań. Nowa rzeczywistość w której człowiek żyje, czyli kultura, jest znacząco inna, niż natura z której się wywodzi. Do momentu uzyskania całkowitej wiedzy o naturze, kultura ulega ciągłym przeobrażeniom dzięki dodawaniu do niej coraz to nowych elementów wziętych z procesu opanowywania natury. Wydaje się zatem, że proces poznawania natury jest procesem wypierania jej przez kulturę. Dodatkowo kultura jest środowiskiem, które ulega ciągłym przemianom dzięki rozwojowi wiedzy i zmianom upodobań ludzi ją kształtujących.

W wystarczająco długim czasie wydaje się, że nic (poza oczywiście jakąś katastrofą, która zmiotłaby rodzaj ludzki z powierzchni wszechświata) nie stoi na przeszkodzie, aby człowiek przetworzył całą naturę w kulturę. Jednak na razie spróbujmy krótko zanalizować sam rozwój kultury.

5. Nieprzewidywalna zmienność kultury

Kultura rozwija się i zmienia spontanicznie, ponieważ odkryć naukowych i upodobań ludzi nie da się dokładnie przewidzieć. Dlatego wytwarza ona coś, co jest quasi naturą. Podobieństwo polega tutaj na tym, że zarówno tak, jak natura wymuszała na człowieku jego odpowiednie jej ujęcie. Przekonania zaś jak pamiętamy są potrzebne są człowiekowi, aby wiedzieć jak działać w środowisku, w którym żyje. Kultura w swoim nieprzewidywalnym rozwoju, będąc zarazem miejscem egzystencji człowieka, wymaga zatem opanowania tak samo jak natura.

Kultura jako wytwór instynktu człowieka do poszukiwania odpowiedniego rozumienia otaczającej go rzeczywistości, sama popada w niezrozumiałość dla ludzi. Ludzie rodzą się w nowym, zupełnie innym środowisku niż natura. W środowisku tym rządzą też inne siły niż w naturze. Siłami tymi może być np. ekonomia, polityka, media itp. Siły te są wytworem człowieka, ale zamiast służyć wszystkim, służą nielicznym. Jest tak, jak się zdaje, dlatego, że człowiek stworzył pewne warunki dla procesów w kulturze, jednak samych tych procesów nie kontroluje. Z tego powodu tworzą się nauki, które mają zbadać same procesy, które wyłoniły się z kultury.

Nauki badające kulturę mają to samo zadanie, co w przypadku nauk badających naturę – dokonać konceptualizacji procesów i przedstawić model jak najbardziej efektywnego zachowania się dla człowieka w obrębie tych procesów. Na kanwie takich nauk o kulturze wytwarzają się następne modyfikacje kultury, które mają być lepiej przystosowane do potrzeb ludzi. Proces ten teoretycznie może trwać albo w nieskończoność, albo do wytworzenia się kultury ostatecznej, w której wszyscy byliby zadowoleni i nie potrzebowaliby już żadnego wytłumaczenia procesów, które w niej zachodzą. W tym drugim wypadku nastąpiłby koniec postępu i koniec nauki. Czy jednak taki utopijny stan jest możliwy? Mogłoby być to możliwe, gdyby wyeliminować z naszych rozważań założenie mówiące o tym, że ludzie wytwarzają przekonania instynktownie, a poprzez to są niejako zmuszeni do wytwarzania coraz to nowych przekonań. Wydaje się zatem, że możliwość utopii rozumianej jako wytworzenie się świata w którym istnieje tylko jeden system przekonań, który przyjmują wszyscy jest niemożliwa.

6. Tworzywo przekonań

Większa część danych jakie wpływają na ludzkie rozumienie świata pochodzi od innych ludzi, np. z książek, mediów, czy bezpośrednich rozmów. W życiu zdobytą wiedzę konfrontujemy z doświadczeniem i zazwyczaj, jeżeli dane doświadczenie nie odpowiada naszemu przekonaniu z nim związanemu, to jesteśmy zmuszeni do zmiany tego przekonania. Zmiana przekonania polega na wytworzeniu nowego przekonania, które zgadzałoby się z przeżytym doświadczeniem i ogólnym poglądem na świat. W tym miejscu ujawnia się powód wielości różnych przekonań na jeden i ten sam temat. Ludzkie doświadczenia są różne, zależne od ich emocji w momencie danego doświadczenia i sposobu jego ujęcia.

Co ciekawe, w nauce elementy subiektywne, przynależące do osobistych przekonań naukowca są niepożądane, sama jednak motywacja naukowca przeprowadzającego badania, która jest jego osobistym przekonaniem nie jest brana pod uwagę. Wydaje się, że w nauce liczy się, aby jej wyniki były obiektywne tzn. nie były wyrazem żadnego przekonania, ale jednocześnie ludzie prowadzący badania muszą mieć subiektywne przekonanie, które każe im przeprowadzać badania. Wynika z tego, że bez subiektywnego przekonania nie byłoby obiektywnej nauki. Doświadczenie ludzkie jest zawsze subiektywne. Opisane przez kogoś doświadczenie, nie jest doświadczeniem, jest interpretacją, przybliżeniem tego, co zostało doświadczone. Właśnie z doświadczenia rodzą się najsilniejsze przekonania dotyczące świata, wiedza zapośredniczona w doświadczeniu innych nie daje człowiekowi takiego poczucia prawdziwości swojego przekonania. Człowiek doświadcza tylko skąpego skrawka wszechświata i to przez bardzo krótki czas. Wiedza, która wynika wprost z jego osobistych doświadczeń, która odbierana jest jako prawdziwa, jest zatem niewielka w porównaniu z ogromem wiedzy jaką jest w stanie zgromadzić ludzkość. Dodatkowo, wiedza która nie jest wynikiem bezpośredniego doświadczenia człowieka może być przez niego bez mniejszego trudu podważona, czy nawet odrzucona. Powodem takiego działania jest nie tylko brak własnych przeżyć, które by potwierdzały dane przekonanie, ale również zwykła ludzka chęć posiadania innego zdania na dany temat niż powszechnie panujące. Można wręcz banalnie stwierdzić, że ludzie lubią mieć różne przekonania tylko po to, aby móc się ze sobą spierać.

7. Możliwa przyszłość

Wracając do naszych rozważań na temat odległej przyszłości, w których ludzkość posiada całą wiedzę o naturze. Niestety zdobyta wiedza o naturze, w momencie jej zdobycia i zastosowania technicznego, jest całkowicie nieaktualna. Jest tak dlatego, że natura po technologicznej przemianie zamieniła się w kulturę, w której wszystko może działać na zupełnie innych zasadach. Dodatkowo człowiek będzie doświadczał tylko pewnej części samej kultury i ta część będzie dla niego podstawą do formułowania własnego przekonania o niej. Przekonania zawsze są dokonywane przez człowieka na pewnym gruncie i jak wynika z naszych przypuszczeń nie jest istotne, czy grunt ten jest naturalny, czy wytworzony przez człowieka. Zasady powstawania światopoglądów, niezależnie od miejsca w którym się dokonują pozostają takie same.

8. Uzewnętrznienie przekonań człowieka

Dotychczas nasze dociekania skupiały się na przekonaniach dotyczących najogólniej mówiąc tego, co poza człowiekiem. Jednak człowiek tak samo jak poszukuje rozumienia świata w którym żyje, tak samo potrzebuje rozumienia tego kim jest. Człowiek potrafi mieć różnorodne przekonania na własny temat. Przekonania te tak samo jak wszystkie inne również potrafią być zmienne.

Przykładowo człowiek, który urodził się kobietą, a uważa się za mężczyznę może, już w dzisiejszych czasach, zmienić swoją powierzchowność tak, aby odpowiadała ona jego wewnętrznemu przekonaniu. Można przypuszczać, że z biegiem czasu techniki autokreacji własnej zewnętrzności ze względu przekonanie o sobie będą coraz bardziej rozwinięte i powszechne. Już dzisiaj nasz wygląd służy nam, jako pewien wyróżnik i znak dla innych. Każdy ma inną twarz, która odróżnia go od innych, nadaje mu indywidualny charakter. Z kolei nasz ubiór świadczy o nas, naszym statusie społecznym a nawet zainteresowaniach i charakterze. Poprzez naszą naszą zewnętrzność pokazujemy innym w pewien sposób to kim jesteśmy. W dzisiejszych czasach możliwość zmiany wyglądu, dostosowania go do własnego przekonania o sobie, zależeć się zdaje tylko od aktualnych możliwości technicznych i indywidualnych możliwości finansowych człowieka, który chce uzewnętrznić, to jaki jest we własnym przekonaniu.

9. Przekonania człowieka o nim samym

Możemy zadać jeszcze pytanie, czy wewnętrznie człowiek też będzie miał całkowitą wolność np. w wyborze aktualnego nastroju, albo czy też będzie mógł zdecydować, że coś lubi a czegoś innego nie? Pytanie to wydaje być pozornie oderwane od realiów dzisiejszych ale w rzeczywistości już dzisiaj manipulujemy sobą. Człowiek już dziś za pomocą różnych środków farmaceutycznych jest w stanie wprowadzić się dowolny nastrój. Dlatego można przewidywać, iż w przyszłości nastąpi ekspansja podobnych środków, służących do wzbudzania w sobie różnorodnych uczuć i nastrojów, czyli przekonań o własnym stanie. Trzeba jednak zauważyć, że człowiek zmieniający swój stan musi mieć wolę ku temu, przekonanie o potrzebie zmiany. Nie jest istotne skąd pochodzi owo przekonanie, istotne jest, że wytwarza się ono samoistnie – naturalnie. Wydaje się, że ostatnim elementem natury, który człowiek mógłby zmienić byłby on sam. Konkretnie jego instynkt, który jest głównym motorem tworzenia się przekonań.

W tym punkcie naszych rozważań dochodzimy do możliwości, w której przekonania były by kwestią wyboru, ale nie takiego jak w dzisiejszych czasach, gdy człowiek wybiera np. czy jest, czy też nie jest wierzący, ale wyboru zaprogramowania się na określony system przekonań. W takim przypadku człowiek wybierałby, że będzie miał takie a takie przekonania i już by te przekonania miał, jako swoje własne i dla niego nie podważalne. Taka możliwość pomimo, że wydaje się futurystyczną fantastyką nie jest niewyobrażalna.

Przykładowo w dzisiejszych czasach poprzez specjalne techniki, stosowane np. przez przywódców różnych sekt, da się nakłonić ludzi do przekonań, które w znaczący sposób odbiegają, czy to od tez nauki, czy powszechnie przyjmowanych przekonań. Samo wstąpienie do organizacji, która oferuje przekonania, które uznamy po pewnym czasie za prawdziwe odbywa się w sposób wolny. Jednak po przejściu swoistego „prania mózgu” przez jakąś organizację, powtórna zmiana przekonań jest niezwykle trudna.

10. Koniec z przekonaniami?

Na koniec rozważmy możliwość, w której założymy, że ingerencja w ludzkie przekonania w przyszłości mogłyby wprowadzić jeden system przekonań dla wszystkich ludzi. Jeżeli taka możliwość by się urzeczywistniła i wszyscy ludzie posiadaliby jeden niezmienny system przekonań, którego nie mogliby zmienić, wtedy osiągnięto by stan utopijny. Problemem pozostałoby tylko to, że w takiej utopii nie żyliby ludzie, tylko zaprogramowane, człekopodobne maszyny, ponieważ tworzenie przekonań wydaje się być czymś swoiście ludzkim, czego nie można się wyzbyć pozostając jednocześnie człowiekiem.

11. Wniosek

Wnioskiem płynącym z naszych rozważań jest, że ludzkość póki jest będzie się orientować w świecie dzięki różnym przekonaniom. Przekonania nigdy nie będą całkowicie zbieżne ze stanem wiedzy ludzkości o świecie, gdyż ludzie zawsze interpretując zdobytą wiedzę, kształtują rozumienie świata dla siebie. Interpretacji może być (i jest) wiele, co daje człowiekowi realne poczucie wolności wyboru, gdyż nie jest on skazany na jedno rozumienie świata w którym żyje, a dalej na jeden schemat działania wynikający z tego rozumienia.

1H. Bergson, Ewolucja twórcza, tłum. F. Znaniecki, Warszawa 1957, [w:] I. Wojnar, Bergson, Wyd. Wiedza

Powszechna, Warszawa 1985, s. 198.

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 2183
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1214
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1065
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1121
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 538
13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 792
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 641
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 678
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 487
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 980
11
komentarze: 137 | wyświetlenia: 621
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska