Login lub e-mail Hasło   

Opowiastka o patriotyzmie

I była tam kobieta. Nie ukończyła żadnych szkół, czy uniwersytetów. A jednak, w dwóch zdaniach odpowiedziała na to, czego tysiące naukowców nie potrafiło ustalić przez wieki.
Wyświetlenia: 1.745 Zamieszczono 18/01/2014

Grecja. Południowy kraniec kontynentu europejskiego. Okolice Wrót Hadesu. Tereny piękne, wprost oszałamiające. Zielone pagórki i wzniesienia okraszone skałami. Wszędzie cisza. Na górskich łąkach wypasają się dzikie zwierzęta. Pośrodku, w dolinie, biegnie droga. Wąska nitka asfaltu, która jest jedyną zmianą zaistniałą na tych terenach od wieków. Auta jednak tu nie jeżdżą, bo i dokąd? 

Nagle, na pagórkach pojawiają się zabudowania. Dziesiątki małych, dotowanych na wiek XVI, zameczków. Proste bryły, które  doskonale pasują do okolicy. To jednak nie zameczki, a zwykłe domy mieszkalne, charakterystyczne dla tych rejonów. Dziwne? Jest coś znacznie bardziej szokującego. Utrzymująca się na terenach niezabudowanych przyjemna cisza, staje się wręcz przeraźliwą we wsi. Domy pozamykane, drzwi i okna zabite od środka deskami.

Po chwili - druga wieś. Większa trochę... ale równie pusta. Wąska droga, zamienia się tutaj w krętą wstążeczkę, która prowadzi wciąż do góry. Nagle pojawia się coś dziwnego. Pies. Jeżeli jest on, to muszą być także i ludzie. Zwierze jest przyjazne, "macha" ogonem i pragnie pieszczot. Utwierdza to w przekonaniu, że gdzieś są ludzie.

Po chwili, zza skały wychodzi przygarbiona kobieta, w starym czarnym swetrze i kwiecistej chustce na głowie. Uśmiecha się. Podchodzi do ludzi. Tłumaczy i wyjaśnia, że dalej - za rogiem - droga się kończy. Tam już nic nie ma. Tylko parę zabudowań, pośród których stoi jej dom. Widać, że staruszka cieszy się obecnością ludzi. Zaprasza do siebie. Samochód można zostawić na środku drogi... bo i tak nikt tędy nie jeździ. 


Wieś taka sama jak inne, ale przewodniczka dziarsko prowadzi przybyszów po wąskiej ścieżce, którą tworzą naturalnie poukładane w schody głazy. Na górze widać odosobniony dom. Wysoki, kamienny, z XVI wieku. Kobieta otwiera malutkie drzwiczki i zaprasza do wnętrza. W środku małe okienka i jedna zamieszkiwana przez nią izba. Reszta pokoi zamknięta. Wszystko znajduje się pod ręką. 

Kobieta ma 86 lat. Jest ostatnim żyjącym człowiekiem nie tylko w tej wsi, ale w całym regionie. Mówi, że gdy powstała droga - ta wąska niteczka - młodzi wyjechali do miast, a z biegiem czasu starzy zaczęli umierać i tereny się wyludniły. Została sama. Sporadycznie odwiedza ją mieszkający z Atenach syn. Opowiada o swoim życiu. Mówi, że żywi się tym co zbierze w górach - głównie dzikimi szparagami. Nie ma żadnych pieniędzy, są jej niepotrzebne. 

W końcu pada najważniejsze pytanie - dlaczego tutaj pozostała. Kobieta z uśmiechem na twarzy, gotując szparagi odpowiada: "Mieszkam tu już 50 lat, bez przerwy. Przez 2 lata mieszkałam w mieście, ale mi się nie podobało i wróciłam. KOCHAM TĘ ZIEMIĘ".
Ale samotna, starsza kobieta na odludziu? Co ze strachem, obawą? "Nie. Nie boję się niczego. KOCHAM MÓJ DOM. WIEM, ŻE NIC ZŁEGO MI SIĘ TU NIE STANIE. TU JEST MOJE ŻYCIE, TU NASTANIE ŚMIERĆ".

--------------------------------------------------------------------------------------------

Ta samotna, ale nie osamotniona kobieta dokonała tego, co nie udaje się socjologom, psychologom, czy innym wykształconym naukowcom. Zdefiniowała za pomocą prostych słów najwyższe uczucie, jakie człowiek może żywić do swej Ojczyzny. 

Bohaterka zdecydowanie nie pasuje do współczesności. Różni się tym od większości społeczeństwa, że nie stara się za wszelką cenę zmieniać i pragnie ŻYĆ, a nie tylko egzystować. Każdy ma swoje własne marzenia, idee. Każdy lubi coś innego. Greczynka pokazuje, że nie należy się tego wystrzegać tylko gdy zmienią się trendy. Moda jest czymś przejściowym, czymś co powinno dostosowywać się do człowieka. Tymczasem, często jest odwrotnie. To człowiek stara się do niej dostosować. 

Lekcja patriotyzmu, jaką udzieliła nieświadomie staruszka jest najdoskonalsza spośród wszystkich wykładów, spotkań, artykułów, czy książek jakie miałem okazję czytać. One były niepełne. W jakiś sposób pozbawione pierwiastka ludzkiego. Tutaj, w przypadku tej historii jest wszystko. Jest to bowiem, nie tylko lekcja patriotyzmu, ale także wielki wykład O MIŁOŚCI I CZŁOWIECZEŃSTWIE, które tak często są zagłuszane przez pędzącą rzeczywistość. 




Życzę wszystkim, byście umieli przeciwstawiać się temu, czego nie chcecie i byście pamiętali, jak wiele można się nauczyć obserwując wymierających ludzi, którzy żyją w zgodzie z "archaicznymi" według mediów, przekonaniami i normami. 

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1588
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 911
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1180
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1197
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 765
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 748
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 457
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1028
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 583
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 731
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 505
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 721
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 992
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Noemi*,  18/01/2014

Nie wiem, czy to patriotyzm czy wolność?. Dla mnie ta prosta kobieta, żyjąca w ścisłym związku z naturą, poddająca się jej prawom, czerpiąca radość ze wszystkiego, co ją otacza jest człowiekiem wolnym i szczęśliwym.

  matimef,  19/01/2014

@Noemi*: Myślę, że każdy z nas, w głębi pragnie takiej prostoty życia. Tego spokoju i pokory, nie zajmowania się sprawami doczesnymi. Masz rację, że jest to także i lekcja jak być wolnym.

Moją uwagę zwrócił jednak w tej sytuacji ten jej patriotyzm i umiłowanie domu.

@matimef: Ona pewnie nie zna słowa patriotyzm, ale żyje miłością do Ziemi i domu przodków... Piękna kobieta - wie, co ważne w życiu...

@Skalny Kwiat: Chyba wszyscy o tym marzymy? Pytam jako poetki...

Dla mnie to jest życie, codzienność i właśnie ten patriotyzm. Takie prawdziwe uwielbienie swojej małej ojczyzny. To nie jest "wojenny", czy "roszczeniowy" sposób przywiązania.

@matimef: Tak, umiłowanie Małej Ojczyzny to patriotyzm, jednak nie o słowa tu chodzi... opisałeś osobę miłującą ziemię ojców ponad wszystko - ponad wygody miejskiego życia, ponad postęp technologiczny, ponad wygody, niezmienną w swoich odczuciach i uczuciach... Słowo patriotyzm czyli na polski "ojczyźnianizm" to właśnie powinno oznaczać, a jednak dla wielu ma wydźwięk martyrologiczno-nacjonalistyc ...  wyświetl więcej

  seta1212,  19/01/2014

Co by nie powiedzieć i jak ocenić tę historię jej przesłanie jest piękne i szlachetne.-))

@seta1212: Nigdy nie udawałem wielkiego pisarza, czy barda. Piszę to, co lezy mi na sercu. To tak, jeżeli chodzi o ocenę tej historii.

  barkarz  (www),  19/01/2014

Gdzie tu patriotyzm? Chyba z czymś mylisz to pojęcie.Tacy outsaiderzy są też w Polsce.
http://eiba.pl/3

  matimef,  19/01/2014

@barkarz: No widzisz... już dyskutujemy o tym co rozumiemy pod pojęciem patriotyzmu. Tak chyba musi być. Tutaj każdy ma własną definicje. Moja jest prosta

  Darwolf  (www),  20/01/2014

Ten tekst ma tyle do patriotyzmu, co ja. Co nie zmienia faktu, że opisuje wspaniałą, wolną osobę, która budzi mój podziw i z którą zapewne znalazłbym wiele tematów do rozmowy... gdyby nie fakt, że nie znam ani słowa po grecku ;)

  solicjan  (www),  22/01/2014

Fajnie się czytało.

Powiedziałbym, że to jest patriotyzm znany od wieków. Ten przypisany do państwa i przynależności do danego narodu zaczął się kształtować w XIX wieku lub trochę wcześniej. To stara kobieta ze skromnymi potrzebami materialnymi. Ma szczęście, bo jest tam. gdzie chce być i prowadzi życie, jakie jej odpowiada, ale też dlatego, że nikt nie chce jej tego szczęścia zakłócić. Nikt nie interesuje się tym ka ...  wyświetl więcej

zgodzę się z opinią Pasjonata, dla mnie patriotyzm to też wiek XIX, ruchy narodowo-wyzwoleńcze, powstania (w tej chwili nie wnikam czy miały sens czy nie), świadomość i pragnienie posiadania suwerennego państwa..
zgodzę się także z Barkarzem, też nie bardzo widzę tu powiązanie z patriotyzmem..Jest ciepła opowieść o staruszce zadowolonej ze swojego życia. Choć myślę że gdyby napisać o młodyc ...  wyświetl więcej

Kto panu powiedział że była nieświadoma ?

to pytanie chyba nie jest do mnie...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska