Login lub e-mail Hasło   

Eksmisje Sengwerów w Kenii: Spalono tysiąc domów

Dwie wiadomości na temat styczniowej kampanii wywłaszczeń ludu Sengwer z zachodniej Kenii.
Wyświetlenia: 902 Zamieszczono 31/01/2014

1. SENGWEROM GROZI EKSMISJA W IMIĘ OCHRONY PRZYRODY (info z 15 stycznia 2014 rok)

Jedni z ostatnich kenijskich łowców-zbieraczy stoją w obliczu eksmisji z własnego rodowego lasu, w imię „jego ochrony’, po tym gdy na początku stycznia 2014 roku, zapowiedź taka znalazła się w ogłoszeniu centralnego rządu. Sengwerowie zabezpieczają las Embobut, położony w zachodniej Kenii od setek lat. Pragną pozostać na swojej ziemi i dbać o las, gdzie znajdują się groby ich przodków. Kenijski rząd lekceważy jednak wolę plemienia – twierdzi, że ochrona bioróżnorodności biologicznej lasu wymaga usunięcia tych samych ludzi, którzy poprzez swój stosunkowo nieinwazyjny tryb życia w rzeczywistości go chronią.

Szacuje się, że w lesie Embobut żyje 13,5 tysięcy Sengwerów. Plemię, znane także jako Cherangany, żyję w górach Cherangany, leżących w Północnej Dolinie Rift. Ich gospodarka opiera się na łowiectwie, zbieractwie i pszczelarstwie. Posiadają także uprawy i zwierzęta gospodarskie. Sengwerowie stracili dużą część swojej ziemi na początku XX wieku, jeszcze za czasów brytyjskiej administracji kolonialnej. Pozostałe ziemie plemienia przekształcono w leśne rezerwaty, a także w jeden z najbardziej prestiżowych terenów łowieckich (safari), w ramach ochrony przyrody, znany jako Park Narodowy Saiwa Swamp. Od 1980 roku mieli do czynienia z więcej niż dwudziestoma eksmisjami dokonanymi przez strażników leśnych. W zeszłym roku Sengwerowie wnieśli skargę przeciwko projektowi finansowanemu przez Bank Światowy, który zmieniając granice rezerwatów leśnych, przyczyni się do kolejnej fali eksmisji z ziem przodków.

Groźby eksmisyjne naruszają konstytucyjne prawo do wolnej, uprzedniej i świadomej zgody, nakaz Sądu Najwyższego wydany w marcu 2013 roku, jak i umowy międzynarodowe, których kenijskie państwo pozostaje stroną. Konwencja o poszanowaniu różnorodności biologicznej wymaga od rządu respektowania zwyczajowego prawa Sengwerów i zrównoważonego wykorzystywania zasobów leśnych. Kenijski rząd łamiąc te zobowiązania, sprzeniewierzy się przepisom własnym i dołoży kolejną cegiełkę do tworzenia swoistego krajobrazu „ziemi bez ludzi”.

2. SPALONO TYSIĄC DOMÓW SENGWERÓW (info z 30 stycznia 2014 rok)

Na początku stycznia dobiegła do nas wiadomość o planowanych eksmisjach Sengwerów z ziemi ich przodków w zachodniej Kenii. Gdy piszę tę notkę wywłaszczenia stają się faktem dokonanym, a pracownicy kenijskiej służby leśnej podpalają domy usuwanej ludności. Tak wygląda kampania kenijskiego rządu skierowana przeciwko jednemu z ostatnich plemion łowców-zbieraczy żyjących we wschodniej Afryce. Sengwerowie żyją w górach Cherangany od wieków, dzisiaj jednak kenijscy notable zmuszają ich do opuszczenia domów, powołując się na konieczność ochrony zasobów wodnych i lasu. Gdy okazało się, że prezydencki rząd Uhuru Kenyatty zamierza eksmitować Sengwerów nie tylko z części, ale wszystkich ziem przodków, jeden z członków plemienia nazwał katastrofą sytuację, w której znalazł się jego lud, dodając, że są wyraźnie spychani ku „wygaśnięciu”.

W lesie Embobut położonym w górach Cherangany, policjanci i funkcjonariusze służby leśnej, podpalili aż tysiąc domów, a wraz z nimi, koce, sklepy spożywcze, naczynia do gotowania i materiały szkolne. Eksmisje są obecnie planowane w pozostałych regionach gór Cherangany. Oznacza to, że maksymalnie dziesiątki tysięcy Sengwerów zostanie wydalonych z rodzimych wzgórz i pozbawionych dotychczasowego schronienia. Kenijski rząd forsując te zamiary narusza międzynarodowe porozumienia w zakresie praw człowieka, własną konstytucję i krajowe orzeczenia sądowe. Wbrew tym przeciwwskazaniom wywłaszczenia Sengwerów posuwają się do przodu. Kenijska Służba Leśna przy asyście policji pali domy i niszczy dobytek materialny i kulturowy lokalnych autochtonów. Ostatnie eksmisje i podpalenia trwały 10 dni. Jak podkreśla organizacja Survival International, Kenijska Służba Leśna jest jednostką ochrony lasu finansowaną przez Bank Światowy i rząd Finlandii. Bank Światowy nie może zagwarantować, że jego pożyczki nie przyczyniły się do tych eksmisji i z tego tytułu powinien być pociągnięty do odpowiedzialności – podkreśla Freddie Weyman, działacz Survival International monitorujący sytuację w Afryce.

Rząd Uhuru Kenyatty określa lud Sengwer mianem „dzikich lokatorów”, którzy przyjęli pieniądze za przenosiny. W rzeczywistości bardzo niewielu Sengwerom zaproponowano odszkodowanie, a nawet ci do których skierowano ofertę nie zgodzili się na opuszczenie swych domów. Kenijski rząd wyraził gotowość przekazania na rzecz każdej usuniętej rodziny zadośćuczynienia w wysokości 4600 dolarów – propozycję tą wyraźnie jednak odrzucono.

Jak podkreśla rzecznik Sengwerów, Yator Kiptom, Embobut jest wspólnotową ziemią plemienia. Fakt ten był uznawany przez kenijską administrację w przeszłości. „Sengwerowie nie są ani lokatorami, ani osobami wewnętrznie przesiedlonymi, ale rdzenną społecznością żyjącą na ziemiach przodków i terytoriach, a las Embobut jest ich częścią”.

Sengwerowie wzywają do tego aby Narodowa Komisja ds. Ziemi traktowała ich zgodnie z prawem i wraz z Forest Peoples Programme kontynuują międzynarodowy apel o wsparcie.

Petycję przeciwko eksmisji Sengwerów z lasu Embobut można podpisać tu https://secure.avaaz.org/en/petition/Government_of_Kenya_Stop_forceful_and_illegal_eviction_of_SengwerCherangany_communities/

Opracowanie: Damian Żuchowski

Zdjęcia: FPP 

Wiadomości ukazały się także na wolnemedia.net 

BIBLIOGRAFIA

1. http://www.survivalinternational.org/news/9932 

2. http://www.ipsnews.net/2014/01/kenyas-scorched-earth-removal-forests-indigenous/

3. http://www.kenya-today.com/opinion/shame-murkomens-backyard-uhuru-regime-torching-homes-forcefully-evicting-sengwer-ancestral-land

4. http://www.theecologist.org/News/news_round_up/2250114/kenya_police_begin_forest_people_evictions.html

5. http://www.brettonwoodsproject.org/2014/01/kenya-evictions-foreshadowing-future-bank-forest-work/

6.  http://www.survivalinternational.org/news/9877

Podobne artykuły


20
komentarze: 3 | wyświetlenia: 8084
14
komentarze: 4 | wyświetlenia: 42406
20
komentarze: 6 | wyświetlenia: 2190
16
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1305
28
komentarze: 28 | wyświetlenia: 23683
72
komentarze: 26 | wyświetlenia: 107445
16
komentarze: 35 | wyświetlenia: 60693
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 2906
42
komentarze: 11 | wyświetlenia: 10073
44
komentarze: 38 | wyświetlenia: 6093
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 3497
32
komentarze: 12 | wyświetlenia: 2912
27
komentarze: 19 | wyświetlenia: 4842
21
komentarze: 33 | wyświetlenia: 5508
 
Autor
Artykuł



Człowiek nie rozumie drugiego człowieka, tylko dlatego, że zapragnął go okraść - nawet z siedziby odwiecznej... to już jest któraś z rzędu obrona tych ludzi przed okrutnymi władzami podającymi jako powód - fikcję ochrony przyrody. A prawdą jest to, że ktoś zapragnął te tereny zakupić... Nas też niebawem taki los czekać będzie, bo w tej chili okrada się lasy państwowe na niebywałą kwotę 1 mld 800 m ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska