Login lub e-mail Hasło   

Masońskie korzenie Świątyni Opatrzności Bożej

Kolejna wielomilionowa dotacja państwa na Świątynię Opatrzności Bożej ponownie zwróciła na nią uwagę opinii publicznej. Początkowo świątynia ta wcale nie miała być katolicka.
Wyświetlenia: 8.117 Zamieszczono 07/02/2014

Stało się. Ostateczne uchwalenie Ustawy budżetowej na rok 2007 przewiduje przeznaczenie 40 mln zł na dofinansowanie budowy Świątyni Opatrzności Bożej. Decyzja parlamentu narusza polskie prawo wyznaniowe, nie odpowiada historycznym intencjom twórców Konstytucji 3 maja i pomysłodawców budowy świątyni, koliduje także z aspiracjami znaczącej części społeczeństwa polskiego.

 

Historia idei budowy Świątyni Najwyższej Opatrzności, bo tak ją pierwotnie nazywano, to zarazem historia zawłaszczenia tej idei przez Kościół rzymskokatolicki. Początkowo budowa miała być realizacją niewykonanej nigdy z przyczyn historycznych Deklaracji Stanów Zgromadzonych, uchwalonej jednomyślnie przez Sejm Czteroletni 5 maja 1791 roku. W okresie międzywojennym zaczęto jednak nadawać projektowanej budowli nowe symboliczne znaczenia. W miarę upływu czasu intencji przybywało. Obecnie jej wzniesienie ma uczcić nie tylko Ustawę Majową, ale także odzyskanie przez Polskę niepodległości w roku 1918 i w roku 1989, 200-lecie powstania diecezji warszawskiej, 700-lecie uzyskania przez Warszawę praw miejskich oraz wejście świata w drugie tysiąclecie chrześcijaństwa, nie wspominając już nawet Bitwy Warszawskiej z roku 1920. Kościół, który jest wznoszony w Wilanowie, poza nazwą niewiele mieć będzie wspólnego ze świątynią, którą zamierzali zbudować twórcy Konstytucji 3 maja — świątynią ponadwyznaniową, łączącą wszystkich uczciwych ludzi.

 

Masońskie korzenie

W Deklaracji z 1791 roku wszystkie ówczesne stany zobowiązały się do budowy — z pomocą Najwyższego Rządcy — kościoła poświęconego Najwyższej Opatrzności. To nie przypadek, że zamiast Boga mówi się w tej części Deklaracji o Najwyższym Rządcy, a miejsce Opatrzności Bożej zajmuje Najwyższa Opatrzność. Określenia te wskazują bowiem na masoński rodowód twórców idei budowy tej świątyni, a zarazem autorów Deklaracji i samej Konstytucji 3 maja. Do wolnomularzy należeli: król Stanisław August Poniatowski, marszałek wielki litewski Ignacy Potocki, marszałek Sejmu Czteroletniego Stanisław Małachowski, marszałek Konfederacji Litewskiej Kazimierz Nestor Sapieha, a nawet sam prymas Michał Poniatowski. Ówcześni wolnomularze głosili, że każdy ma prawo do własnych poglądów i że najważniejsze to być — niezależnie od wyznania — dobrym, szczerym, skromnym, honorowym człowiekiem. Żeby nie urazić niczyich uczuć i przekonań religijnych, w swoich dokumentach słowo Bóg zastępowali pojęciem Wielkiego lub Najwyższego Budowniczego, a także Najwyższej Opatrzności. Jej wolnomularskim symbolem jest Świetlista Delta — równoramienny trójkąt z okiem w środku.

Świątynia Najwyższej Opatrzności miała zostać zbudowana według projektu Jakuba Kubickiego, także wolnomularza. Projekt przewidywał postawienie monumentalnej rotundy zwieńczonej kopułą, nawiązującej architektoniczną formą bardziej do budowli publicznych starożytnego Rzymu niż do jakichkolwiek budowli sakralnych. Wyraźnie starano się nadać przyszłej świątyni charakter ponadwyznaniowy. Nawet nie miało być na niej krzyża, a jedynie znak Świetlistej Delty.

Elementy wolnomularskiego rytuału widoczne były również podczas dokonanej przez króla Stanisława Augusta ceremonii wmurowania kamienia węgielnego pod budowę świątyni w maju 1792 roku. Akt ten poprzedziła uroczysta procesja, w trakcie której wyraźnie odwoływano się do biblijnej analogii dotyczącej sprowadzenia przez króla Dawida Arki Przymierza do Jerozolimy. Kolejnym krokiem miało być zbudowanie dla Arki przybytku. Dokonał tego syn Dawida, król Salomon. Uroczystość wmurowania kamienia węgielnego wyrażała nadzieję, że Stanisław August, na podobieństwo Salomona, dokończy swego dzieła i wybuduje oczekiwaną świątynię. Co ciekawe, wolnomularze wywodzą swoje początki właśnie od budowniczych świątyni Salomona, z jej głównym architektem Hiramem na czele. Nawet narzędzia, którymi król dokonał aktu wmurowania kamienia węgielnego — miniaturowa złota kielnia i złoty młotek — były niezwykle podobne do sprzętów używanych podczas wolnomularskich rytuałów.

 

Katolizacja projektu

Ustawa z 17 marca 1921 roku o wykonaniu uczynionego przez Sejm Czteroletni ślubu wzniesienia w Warszawie świątyni nadała projektowi charakter ewidentnie katolicki. Zmieniono nazwę budowli na Świątynię Opatrzności Bożej. Nadzór nad budową miała sprawować komisja z udziałem najwyższych dostojników rzymskokatolickich. Świątynia zewnątrz i wewnątrz miała być wyraźnie katolicka, co miało odzwierciedlać potrzeby kultu katolickiego, katolicką myśl i ducha. Rząd miał sfinansować odprawianie codziennej mszy świętej w intencji pomyślności państwa oraz za dusze Polaków, którzy zginęli za wolność ojczyzny. Przy kościele przewidziano grobowce dla zasłużonych zmarłych katolików. Całość budowy miała zostać sfinansowana głównie z budżetu państwa, a jedynie dodatkowo ze składek publicznych. Ustawa w sposób ewidentny odzwierciedlała koncepcję Polski jako państwa wyznaniowego — katolickiego państwa Narodu Polskiego.

Pierwotne projekty czegoś takiego w ogóle nie przewidywały. W szczególności nie przewidywały finansowania budowy z budżetu. Świątynia Najwyższej Opatrzności miała być sfinansowana ze środków społecznych, jako votum (dar wdzięczności) wszystkich stanów, a nie państwa, króla czy sejmu. Odwoływano się wtedy do dobrowolnej hojności obywateli, wykorzystując entuzjazm społeczny związany z uchwaleniem Konstytucji 3 maja.

Katolizację idei budowy Świątyni Najwyższej Opatrzności oparto na błędnym utożsamianiu polskości jedynie z katolicyzmem. Polska nie była jedynie katolicka ani w przeszłości, ani nie jest taka obecnie. Preambuła Konstytucji z 1997 roku ukazuje nasze społeczeństwo jako pluralistyczną wspólnotę równoprawnych obywateli, wyznających różne systemy światopoglądowe, zarówno wierzących w Boga, jak i niepodzielających tej wiary. Według danych GUS, u progu nowego stulecia do Kościoła rzymskokatolickiego należało 89,94% populacji kraju, natomiast poza związkami wyznaniowymi znajdowało się 7,8% ludności, czyli ponad 3 mln obywateli. Już ta znacząca liczba Polaków niekatolików powinna powstrzymywać zwolenników wskrzeszania XVIII-wiecznego projektu od powoływania się na wolę całego Narodu Polskiego. Wydaje się, że z ideą budowy Świątyni Opatrzności Bożej nie utożsamiają się nawet wierni Kościoła rzymskokatolickiego. Badania opinii publicznej przeprowadzone przez największe polskie portale internetowe przy okazji zeszłorocznej decyzji parlamentu o przyznaniu na rzecz budowy świątyni dotacji w wysokości 20 mln zł wykazały, że co najmniej 80% respondentów było przeciwnych finansowaniu tej budowy z budżetu państwa.

 

Z obrazą prawa

Finansowanie z budżetu państwa budowy obiektów sakralnych to zjawisko charakterystyczne dla państw wyznaniowych, takich jak np. Arabia Saudyjska.

Przyznanie przez państwo dotacji na budowę katolickiego kościoła stanowi jaskrawe naruszenie konstytucyjnej zasady, że władze publiczne (sejm, senat, prezydent, rząd, samorządy) zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych obywateli (art. 25 ust. 2). Oznacza to, że władze powinny zachować neutralność w stosunku do różnych orientacji religijnych i powstrzymać się od udzielania którejkolwiek z nich szczególnego wsparcia. Gdy władze choćby pośrednio wyrażają poparcie dla konkretnego wyznania, to tym samym sugerują brak poparcia albo mniejsze poparcie dla tych wszystkich, którzy nie podzielają faworyzowanych przekonań.

Kolejną normą konstytucyjną naruszoną decyzją parlamentu jest wyrażona w art. 25 ust. 3 zasada wzajemnej niezależności (również w wymiarze finansowym) państwa i Kościoła.

40-milionowa dotacja na katolicki obiekt sakralny to nad wyraz czytelna preferencja i uprzywilejowanie przez państwo Kościoła rzymskokatolickiego. Jest to tym samym naruszenie konstytucyjnej zasady równouprawnienia wyznań, wyrażonej w art. 25 ust. l, bowiem żadne inne związki wyznaniowe w Polsce nie były i nie są w takim wymiarze i na tak korzystnych warunkach finansowane z pieniędzy publicznych.

Takie działania władz nie służą kształtowaniu konstytucyjnej wizji Rzeczpospolitej jako dobra wspólnego wszystkich obywateli (art. 1). Jak bowiem obywatele innych wyznań niż katolickie oraz nienależący do żadnego wyznania mają się utożsamiać z państwem, które sugeruje im, że ze względu na wyznawany światopogląd są obywatelami drugiej kategorii? Ponadto nie można mówić o dobru wspólnym, kiedy omawianą dotację finansuje się ze środków wcześniej przewidzianych dla emerytów.

Dofinansowanie budowy Świątyni Opatrzności Bożej narusza nie tylko konstytucję, ale i ustawy zwykłe, m.in. Ustawę o gwarancjach wolności sumienia i wyznania, uchwaloną 17 maja 1989 roku. Ustawa ta wyraża zasadę neutralności światopoglądowej państwa (art. 10 ust. 1) oraz zasadę niesubwencjonowania i niedotowania związków wyznaniowych przez państwo i jego jednostki organizacyjne (art. 10 ust. 2). Zasady te są podstawową cechą nowoczesnych państw świeckich.

Naruszony został również art. 43 ust. l Ustawy o stosunku państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczpospolitej Polskiej, uchwalonej 17 maja 1989 roku. Przepis ten stanowi, że inwestycje sakralne i kościelne są finansowane ze środków własnych kościelnych osób prawnych. Ustawodawca dopuszcza tu jednak dwa wyjątki: finansowanie inwestycji mających na celu stworzenie warunków do działania duszpasterstwa wojskowego oraz duszpasterstwa specjalnego w zakładach państwowych, a także dotacje na odbudowę i utrzymanie dóbr kultury stanowiących własność kościelnych osób prawnych. Budowa Świątyni Opatrzności Bożej nie mieści się w żadnym z tych wyjątków.

Zakaz bezpośredniego dotowania przez państwo realizacji celów konfesyjnych związków wyznaniowych próbuje się obejść, definiując wydatki na realizację projektu Świątyni Opatrzności Bożej jako przeznaczone na ochronę dziedzictwa narodowego. Zachodzi jednak pytanie: na jakiej zasadzie uznaje się za element dziedzictwa narodowego coś, co jeszcze nie istnieje? Dziedzictwo odnosi się bowiem do przeszłości. Uznanie określonej budowli za element dziedzictwa narodowego oznacza, że stanowi ona wartość ogólnospołeczną, obiektywną, ponadczasową. Mogą się z nią utożsamić, odczuwając narodową dumę, w zasadzie wszyscy obywatele Rzeczpospolitej, bez względu na narodowość, opcje polityczne czy przekonania religijne i światopoglądowe. Tych kryteriów nie spełnia katolicka świątynia, której budowa wzbudza już tyle kontrowersji, z którą nie utożsamiają się sami katolicy, ponieważ nie chcą łożyć na jej budowę.

Ale gdyby nawet przyjąć, że w ramach kompleksu świątynnego znajdą się ekspozycje dokumentujące walkę Narodu Polskiego o niepodległość i suwerenność, to zachodzi pytanie: czy na pewno będą one miały charakter bezstronnej, obiektywnej prezentacji? Należy przypuszczać, że sakralna lokalizacja tych ekspozycji będzie narzucała określoną interpretację przedstawianych wydarzeń i kultywowany będzie stereotyp Polaka katolika. Bardzo wątpliwe, aby w kompleksie katolickiej Świątyni Opatrzności Bożej miano prezentować wkład w narodową historię i kulturę polskich arian, kalwinów, żydów czy muzułmanów. Fundusze pochodzące od wszystkich podatników, bez względu na wyznanie, zostaną przeznaczone na sfinansowanie ekspresji konfesyjnej wizji nowożytnej historii Polski.

Monumentalno-manifestacyjny obiekt, jaki powstaje na polach wilanowskich, ma służyć nie tyle zaspokojeniu potrzeb religijnych katolików w zakresie zapewnienia im miejsca kultu (bo czego jak czego, ale kościołów w Polsce raczej nie brakuje), co ma świadczyć o katolickim charakterze narodu i kraju oraz prezentować wizję naszych dziejów interpretowaną przez pryzmat preferowanej przez państwo doktryny religijnej.

Opr. A.S.

 

[Opracowano na podstawie pochodzącej z 2006 roku „Opinii prawnej w sprawie zgodności z Konstytucją oraz z ustawą o gwarancjach wolności sumienia i wyznania dofinansowania z budżetu państwa budowy Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie” autorstwa dr. Pawła Boreckiego z Uniwersytetu Warszawskiego. Artykuł ukazał się w „Znakach Czasu” 2/2007. Na potrzeby publikacji na Eioba.pl dodano pierwszy lid].

Podobne artykuły


23
komentarze: 83 | wyświetlenia: 1345
17
komentarze: 109 | wyświetlenia: 2781
15
komentarze: 30 | wyświetlenia: 483
15
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1251
15
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1628
14
komentarze: 22 | wyświetlenia: 1810
14
komentarze: 3 | wyświetlenia: 856
14
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2597
13
komentarze: 11 | wyświetlenia: 826
13
komentarze: 119 | wyświetlenia: 702
13
komentarze: 48 | wyświetlenia: 1256
13
komentarze: 65 | wyświetlenia: 2542
13
komentarze: 134 | wyświetlenia: 1672
13
komentarze: 33 | wyświetlenia: 621
13
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1385
 
Autor
Dodał do zasobów: Andrzej Siciński
Artykuł

Powiązane tematy





  Noemi*,  07/02/2014

Pytanie tylko, czy ta budowa ma jeszcze na celu spełnienie wotum narodu? Wygląda na to, że ta skądinąd szlachetna idea, została publicznie zgwałcona i staje się kolejnym świadectwem megalomanii biskupów.

  adammm,  07/02/2014

I nowe dotacje państwowe, i niebagatelna sumka na tę budowlę. O WOŚP tyle krzyku a tu cisza....

Jacek Żakowski : dlaczego ciągle z budżetowych pieniędzy mamy wydawać coraz więcej na działanie kościoła katolickiego, który ma przecież miliony wiernych mogących spokojnie opodatkować się na jego rzecz?

  dalbert,  07/02/2014

Finansowanie tego przybytku - zresztą podobnie jak finansowanie innych przedsięwzięć krk - to już nie tylko skandal. To klasyczne przestępstwo naruszenia zasad konstytucyjnych! Minister Kultury i Sztuki ot, tak, z woleja ofiarowuje 6 mln zł "biednemu" Kościołowi jako dotację na muzeum JPII w tejże świątyni. Tak sobie, na poczekaniu policzyłem: gdyby kupić za te pieniądze np. buty dla biednych dzie ...  wyświetl więcej

  mugol  (www),  08/02/2014

Przecież masoni przyznali z państwowej kasy zapomogę!

  bozonik,  08/02/2014

Zapewne w takiej wielkiej świątyni bóg uważniej modlitw słucha. : )

@bozonik: Tym bardziej, że jak podaje Pismo: Bóg nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych.

  knyaz  (www),  18/02/2014

@Krzysztof Mrozowski: Nie w domach z drewna i kamienia. Rozłup kawałek drewna, a będę tam, podnieś głaz, a znajdziesz mnie

Ech. Jak już gdzieś pisałem - nie pierwszy przypadek łamania prawa przez rządzących i niestety najprawdopodobniej nie ostatni.

A my możemy tylko pogdakać-a oni robią swoje mafia kościelno z rządzącymi nie od dziś,a konstytucja-moralność dla maluczkich..

@Szymon Bachir: Ale nasze gdakanie pozwala otworzyć oczy wielu ludziom, a jak wiesz kropla drąży skałę i .... przy wyborach może się okazać, że jeden pan z drugim nie wchodzą .....:)

  ,  12/02/2014

Niestety, musiałem cofnąć swój głos i rekomendację po poznaniu argumentów Ministra Kultury z którym trudno mi się nie zgodzić:
http://wpolityce.pl/wydarzenia(...)kultury
...  wyświetl więcej

@viverti:
Łatwo zmieniasz zdanie, argument Borowskiego też Cię nie przekonał.
Moje pytanie: cóż takiego będzie w tym "muzeum", że trzeba na nie wydać ponad 20 mln złotych, gdzie np na renowację starówki Torunia przeznaczono taką samą kwotę, a jest ona na liście UNESCO światowego dziedzictwa.
Dla mnie sam fakt finansowania takiego przybytku przez państwo jest kuriozalne i za to mam ogromny żal do lewicy, że na to przystała.

  ,  12/02/2014

@Krzysztof Mrozowski: W powyższym artykule jest mowa o finansowaniu ŚOB ze środków Ministerstwa Kultury co okazało się nieprawdą, ale o tym fakcie dowiedziałem się kilka dni po zagłosowaniu i rekomendacji artykułu. Ministerstwo Kultury finansuje budowę muzeum przy ŚOB, zaś samą ŚOB finansuje KK.
Uwaga Borowskiego może być o tyle słuszna o ile uda mu się wykazać, że koszt projektowanego muze ...  wyświetl więcej

@viverti: Drogi Viverti, doceniam rzetelność w dociekaniach do prawdy. Oczywiście, że nigdzie w oficjalnych dokumentach ani aktach prawnych nie znajdziemy przeznaczenia jakiejkolwiek dotacji z budżetu państwa na "budowę ŚOB", bo tego po prostu zabrania prawo, a podobno jesteśmy państwem prawa. Ale jak sam wiesz Polacy są mistrzami w omijaniu prawa, wyszukiwaniu w nim luk, zostawianiu sobie furtek, ...  wyświetl więcej

  ,  14/02/2014

@Andrzej Siciński: Dlatego zaznaczyłem w poprzednim komentarzu, że jeżeli zostało naruszone prawo to osoby odpowiedzialne powinny za to odpowiedzieć, zaś wszelkie omijania prawa ujawnione i napiętnowane. Póki co, nie ma żadnych dowodów na jakiekolwiek nieprawidłowości i wszystko opiera się wyłącznie na wydumanych insynuacjach. Zapoznanie się z projektem budowy muzeum oraz jego szczegółowa analiza ...  wyświetl więcej

@viverti: Ale wpierw powinno się rozdzielić państwo i kościół, a kk nigdy do tego nie dopuści, bo wyschnie źródełko łatwej kasy.

  Areva,  14/02/2014

kk masońskie, jehowe masonskie, ateizm masonski
wescie się zdecydujcie
Oszołomstwo teorii spiskowców
wolności słowa wolnośc osobista-nikt żadna osoba fizyczna nie ma nad tobą władzy (że może cię bezkarnie katować gwałcić, wykorzystywać do prac) to też niestety ...masonskie
gdzie się nie obrócisz to masonskie:)
nawet że potrafisz czytać i pisać to dar masonski:) ...  wyświetl więcej

Świątynia Opatrzności Bożej miała kosztować 100 mln zł, już wydano 190 mln z czego 70 mln z budżetu państwa, a końca wydatków nie widać. To ja pytam, ile jeszcze musimy jako obywatele zapłacić by móc obejrzeć fiolkę z kroplą krwi czy kapcie. Myślę, że zawiadomienie do prokuratury jest uzasadnione, bo może się okazać, że kopuła w której ma być muzeum jest kilka razy droższa niż zakładano, a to rodz ...  wyświetl więcej

  ulmed,  18/02/2014

Tak dla poszerzenia zagadnień: http://wpolityce.pl/wydarzenia(...)e-milia
Zajmujcie się różami, a...

  Hali,  18/02/2014

@ulmed: A lasy płoną ... i grabież mienia narodu polskiego - trwa ... kto ją powstrzyma - ten Wielkim nazwany będzie po wieki... ;)

@ulmed: tutaj rozmawiamy o przekrętach kościoła, a o miedzi napisz artykuł, to może będzie dyskusja. Jak zwykle próba odwrócenia uwagi.

  ulmed,  18/02/2014

@Krzysztof Mrozowski: Nie sadzę, by Twoją uwagę zaskarbił sobie taki temat, jak przekręty w lasach, służbie zdrowia, informatyce, hazardzie, na kolei i takie tam popierdółki.
To tak podrzuciłam byś poza świadomością swą spojrzał
Grunt masz solidny, sam byś nie szukał :))

  ,  18/02/2014

@ulmed: Polecam ostatnio oglądane filmiki dokumentalne:
Kto rządzi UE: http://www.youtube.com/watch?v(...)CT5nEq4
Tajemnica państwowa - ratowanie banków: http://www.youtube.com/watch?v(...)-olEgxE

  ulmed,  19/02/2014

Oglądam debatę o Ukrainie, ktoś słusznie zauważył, że oligarchowie są w Europie. Ich konta tam są na bank.
Proszę obejrzeć jeden odcinek filmu, chyba na TTV 'Życie w przepychu'. Jak się mają nowobogaccy? Jak się to ma do nędzy wkoło? Jak się mają pieski oligarchów?
A podobno jest demokracja, analogii nie stosuję.

@ulmed: Co to ma wspólnego z tematem artykułu?



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska