Login lub e-mail Hasło   

STRACH - rozdział 2, część 1

Ciąg dalszy...
Wyświetlenia: 1.265 Zamieszczono 12/02/2014

Rozdział 2, część 1

Na marmurową płytę padał ogromny cień białej wierzby.

- Nie mogę sobie darować, że nie było mnie przy tobie.

- To nie twoja wina – powiedziała bezbarwnym głosem Anna.

Pytania cisnęły się Adamowi na usta, ale nie chciał jej przysparzać dodatkowych cierpień. Prawie nic nie jadła. Oczy wydawały się jeszcze większe i ciemniejsze w wymizerowanej twarzy. Wiktor pozornie znosił tę sytuację lepiej, harując od świtu do nocy. Agata przygarbiona, snuła się powłócząc nogami i niemal odruchowo wykonywała swoje codzienne obowiązki.

Objął Annę ramieniem i wolno ruszyli w stronę cmentarnej bramy.

Zobaczył Macieja, który podążał sąsiednią alejką. Mimo woli spojrzał za nim przez ramię. Ogrodnik nie zatrzymał się przy grobowcu Drwęckich, tylko poszedł dalej, w głąb cmentarza.

Podczas obiadu Anna przełknęła zaledwie parę łyżek zupy. Odprowadził ją później do pokoju, by odpoczęła. Zaszedł do kuchni, gdzie zastał Agatę, siedzącą nieruchomo na krześle, ze wzrokiem utkwionym w podłogę. Spytał, czy może wziąć konia. Przez chwilę patrzyła, mrugając oczyma, jakby nie rozumiała, co do niej mówi. Skinęła obojętnie głową.

W Dąbówce zostawił konia na stacji. Nie znał adresu doktora Bieleckiego, ale słusznie liczył, że ktoś wskaże mu drogę.

Lekarz mieszkał niedaleko, w małym dwukondygnacyjnym domku z czerwonej cegły. Adam zastukał mosiężną kołatką. Otworzyła tęga starsza kobieta, zapewne gospodyni, w brązowej bawełnianej sukni. Spod koronkowego czepka wymykały się kosmyki siwych włosów.

- Wpuść pana, Greto – z góry dobiegł głos Bieleckiego. – Zaraz schodzę.

- Proszę, niech pan wejdzie – kobieta mówiła poprawną polszczyzną, zabarwioną jednak wyraźnym niemieckim akcentem.

Poszła przodem i zaprowadziła go do salonu. Stały w nim solidne, dębowe meble. Wszędzie panował nieskazitelny porządek. Gospodyni uprzejmie skinęła głową i wyszła, zamykając za sobą drzwi.

Wkrótce pojawił się doktor. Dopinał pospiesznie guzik przy surducie.

- Zobaczyłem pana przez okno – powiedział. – Czy coś się stało?

- Nie, nie! – Uspokoił go Adam. – Chciałem z panem porozmawiać. Tak trudno mi uwierzyć…

- Proszę, niech pan siądzie – Bielecki wskazał wysokie fotele, pokryte perkalową narzutą. - Nie było pana na pogrzebie. Anna pana nie zawiadomiła?

- Zawiadomiła, panie doktorze, ale list przeczytałem dopiero przedwczoraj. Jestem archeologiem. Najczęściej przebywam w miejscach, do których listy docierają z opóźnieniem albo wcale.

-Jak się domyślam, chce pan spytać o Barbarę.

- Czuję się winny, że nie było mnie z nimi - rzekł Tarnecki. – Przed wyjazdem rozmawiałem z panią Drwęcką, wydawała się całkiem zdrowa. A Anna nic nie mówiła o kłopotach z sercem. Wspominała jedynie o niestrawności.

- Zgadza się – skinął głową lekarz. – Chorobom serca często towarzyszą gastryczne objawy.

- Wiem, mój ojciec umarł na serce. Ale miał też bóle w piersiach, duszności. Pani Barbara na nic takiego się nie skarżyła. Czy pan jest pewien swojej diagnozy?

- Nie – odparł doktor bez wahania. – Chociaż z medycznego punktu nie mam ku temu podstaw. Barbara miała czterdzieści trzy lata. Duszności i ból wystąpiły u niej nagle. W jej wieku to rzadkość, ale jednak się zdarza.

- Skąd więc wątpliwości u pana?

- Młody człowieku – w głosie Bieleckiego brzmiała nuta ironii. - My lekarze jesteśmy tylko ludźmi. I także popełniamy błędy. Jako długoletni przyjaciel Barbary chciałbym być pewien przyczyn jej śmierci. Mniemam, że pan również – mówiąc to, spojrzał przenikliwie na rozmówcę.

- Nadal jednak nie wiem, co pana zaniepokoiło. Co innego mogło spowodować śmierć pani Drwęckiej?

- Trucizna – rzekł lekarz krótko.

 

Alicja Minicka

http://mysli-o-ludziach.blog.onet.pl

 

Całe opowiadanie można pobrać na stronie Wydaje.pl:

http://wydaje.pl/e/strach5

Podobne artykuły


14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 791
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1087
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 732
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 804
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 888
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 631
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1223
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 553
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1147
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1165
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 559
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 761
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 487
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 367
11
komentarze: 3 | wyświetlenia: 718
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Dzięki Alu za cd... Pozdrawiam :)

  adammm,  12/02/2014

Fajnie..... już akcja przybiera tajemniczości, wzmacnia napięcie, "wciąga" i zaciekawia. Chętnie przeczytam całość. Pozdrawiam :))

  seta1212,  12/02/2014

czuję dreszczyk na karku...)

Kochani,
Bardzo dziękuję :) Mam nadzieję, że Was nie zawiodę :)

Utrzymujesz wysoki poziom :)

Właśnie Twoja seria zyskała nowego fana! Dobrze napisane :)

Akcja się zagęszcza!



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska