Login lub e-mail Hasło   

Hakerzy Serc

Wchodząc na jakikolwiek Portal, typu Nasza Klasa, Facebook, Czat Onet, jesteśmy w wirtualnym świecie, który urzeka nas ilością barwnych postaci. Fascynują nas piękne kobi...
Wyświetlenia: 1.700 Zamieszczono 17/02/2014

Wchodząc na jakikolwiek Portal, typu Nasza Klasa, Facebook, Czat Onet, jesteśmy w wirtualnym świecie, który urzeka nas ilością barwnych postaci. Fascynują nas piękne kobiety i przystojni mężczyźni co usypia naszą czujność. Nie zdajemy sobie sprawy, że pewna grupa ludzi to kreatorzy własnych osobowości. Tworzą swój wizerunek w taki sposób żeby budził zainteresowanie i przyciągał jak najwięcej internautów. Na ogół są to ludzie piekielnie inteligentni, dla których granie na uczuciach w celu pozyskania tylko i wyłącznie korzyści finansowych stało się sposobem na życie i głównym źródłem dochodów. Nasuwa się banalnie proste pytanie - Czy można zakochać się w literkach? Można! Na mój apel na różnych stronach internetowych, ( czy ktoś z Was kiedykolwiek został oszukany na tak zwaną ,,miłość aż po grób" czego efektem była utrata dóbr materialnych? ) odpowiedziało 30 osób. Otrzymałam rozpaczliwe zwierzenia ludzi ograbionych z uczuć i środków do życia. Przedstawię historię wykorzystanej kobiety. Zgodziła się bez wahania na opublikowanie prywatnej tragedii ku przestrodze potencjalnym flirtom internetowym.

Kasia xxx - taki miałam Nick logując się na czacie. Nie wiem co mnie podkusiło żeby wejść na ten cholerny czat? Leżałam w łóżku chora. Może z nudów? Zalogowałam się w pokoju ,,Towarzyski" nie zdążyłam się przywitać z internautami i już miałam okienko zapraszające mnie do rozmowy prywatnej. Zaciekawił mnie nick -porozmawiaj proszę- w końcu to tylko luźna rozmowa pomyślałam i przyjęłam zaproszenie. Jacek okazał się bardzo grzeczny i mało ciekawski. Kiedy powiedziałam, że jestem chora i leżę w łóżku zaczął mi serwować pomocne medykamenty typu: syrop z cytryny i cebuli, mleko z masłem i czosnkiem. Trawiła mnie gorączka i chciałam zakończyć rozmowę, ale mój rozmówca upierał się żebym jeszcze troszkę z nim pobyła bo jest po wypadku i koniecznie musi się komuś wygadać. Napisałam - - pisz będę czytać, jeśli nie zasnę to może Cię pocieszę. I zaczął się potok słów, który lał mi łzy z oczu...

Miesiąc temu miałem wypadek samochodowy, jechałem z żoną! Na szczęście córeczka została z babcią. Mam uszkodzony kręgosłup! Żona zmarła mi na rekach! Nigdy nie zapomnę jej błagalnie proszących o pomoc oczu! - Matko jedyna! Pomyślałam sobie, ja się użalam nad sobą bo mam grypę, a ten chłopak przechodzi koszmar. Wyraziłam swoje ubolewanie, a on dalej pisał i coraz bardziej było mi go żal. Zapytałam, czy trzeba mu w jakiś sposób pomóc? Grzecznie podziękował i pożegnaliśmy się umawiając już bardziej prywatnie na Skype. Nasze rozmowy trwały 3 miesiące za nim się spotkaliśmy. Pisał jak dzielnie zajmuje się Majką (2 latka) jak ja z trudem ją kąpie bo jeszcze boli go kręgosłup. O tym, że nie chce pomocy bo boi się że mu ja odbiorą. Udało mi się go namówić żeby przyjechał do mnie po parę rzeczy dla Majki. Mieszkał 30 km ode mnie. Przyjechał w niedzielę, stanął w drzwiach z różyczką w ręku i smutkiem na twarzy. Rozmawialiśmy 3 godziny, opowiadał jak mu ciężko i jaki jest samotny. Pokazywał zdjęcia Majki nad grobem matki. Serce mi pękało. Przytuliłam go, a on delikatnie mnie pocałował w usta. I już było inaczej... Częste spotkania, pocałunki, sex ( jakoś nie zwróciłam uwagi, że nie przeszkadza mu w tym jego uszkodzony kręgosłup) i padło słowo kocham. Miłość na zawsze, wspólne plany. Jego dom do remontu (ja mieszkałam u mamy). Jacek nie pracował bo zajmował się Majką i jeszcze zdrowie mu nie pozwalało. Zaproponowałam, że wezmę kredyt jakieś 8 000 zł i zrobimy remont przed zimą bo okna były nieszczelne i mała będzie marzła. Zgodził się. Wzięłam kredyt i dałam pieniądze Jackowi. Ciągle pracowałam i nie miałam czasu jechać do niego wiec nagrywał mi filmiki telefonem i przysyłał. Cieszyłam się z postępów w remoncie i nawet planowałam zmienić prace żeby przenieść się już do Jacka. Jednak on skutecznie mi odradzał ponieważ w tamtym rejonie było duże bezrobocie. Jako księgowa zarabiałam dobrze i stwierdziliśmy, ze jeszcze poczekamy z tą wspólnotą.

Dalej tylko spotkania i wielka miłość. Głównie u mnie w domu. Któregoś dnia dzwoni Jacek i mówi - Edyta przed śmiercią wzięła jakiś kredyt! Zabierają mi dom! Co robić! Pomyślałam... pytam ile tego jest? 20 000 zł padła odpowiedź. No to kolejny kredyt. Jacek pieniądze wziął. Uregulował dług i dalej sielanka. Zaplanowaliśmy wspólne wakacje. Ponieważ Jacek nie mógł jechać razem ze mną bo jego mama zachorowała wiec miał dojechać. Wynajęłam pokój nad morzem i czekałam na przyjazd ukochanego i Majki. Zadzwonił telefon - Kasiu coś mi się dzieje z kręgosłupem, lekarze źle rokują. Co robić? Pomyślałam... prywatna klinika? wyjęłam z konta 6 000 zł i mówię mu żeby zrobił z Tym porządek. Pieniądze wysalałam przekazem. Zadzwoniłam, że za 2 dni się zjawię. Jacek odradził mi - bo skoro już tam jesteś to odpoczywaj kochanie ja sobie poradzę. Minął kolejny miesiąc, a ja wciąż nie byłam ze swoim ukochanym. Wysyłałam pieniądze na rachunki i paczki dla Majki (pokochałam to dziecko jak swoje) zresztą cała moja rodzina ciągle coś wysyłała do Jacka bo mu ciężko. Któregoś dnia pomyślałam... Zrobię mu niespodziankę i pojadę zwłaszcza, że zbliżały się urodziny Majki. Kupiłam prezenty, wsiadłam w samochód i pojechałam. To co zastałam zwaliło mnie z nóg i chyba wtedy pękło mi serce. Żona zmartwychwstała, dom ze zdjęć i w którym byłam był domem sąsiada. Jacek był zdrów jak rydz, mieszkał w nędznej chałupie z żoną, córeczką, rodzicami, babcią i wujkiem alkoholikiem. Żadne z nich nie pracowało. Żyli z babci renty. Podobno nikt z domowników nie wiedział, ze Jacek mnie oszukiwał. Tylko, czy nigdy ich nie zastanowiło skąd tyle prezentów i pieniędzy? Zapytałam dlaczego? Usłyszałam odpowiedź - życie...Romans z Jackiem kosztował mnie około 50 000 zł i zostawił kolec w sercu...

Kasia nie jest jedynym przykładem na to, że w Internecie czeka na Was potencjalny Haker. Łamiąc wszelkie zabezpieczenia włamuje się do Waszego serca robiąc totalne spustoszenie. Zanim ktokolwiek z Was umówi się na randkę ze znajomym lub znajomą z Czata powinien przypomnieć sobie historie Kasi. Koniecznością przed takim spotkaniem będzie zaopatrzenie się w dobry program antywirusowy jakim jest zdrowy rozsądek.

Anna Szymborska

Podobne artykuły


14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 824
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 771
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 834
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 660
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1305
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 587
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 134
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1367
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1214
11
komentarze: 3 | wyświetlenia: 742
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 511
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 885
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 644
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 792
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 293
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  mugol  (www),  18/02/2014

Sceptycyzm i nieufność to choroba a nie norma. Tak jak nowotwór. Nie da się z nimi normalnie żyć. Dlatego czasem warto zapłacić rozczarowaniem czy stratą 50 tys. zł. za pogodę i pokój duszy, niż podejrzewać każdego bliżniego o złe intencje.

  adammm,  18/02/2014

Dużo się o tym mówi, pisze, ostrzega ,ale tak już jest, że każdy myśli, że mnie to nie dotyczy. Te przypadki "finansowe" są jedne z najsmutniejszych i najtragiczniejszych epizodów ale jest niezliczona ilość zaangażowań emocjonalnych, oczarowań wirtualnym partnerem, niewinnych flirtów co doprowadza do wielu tragedii w realnym świecie, rzeczywistości. Znam takie przypadki, że rozpadały się małżeństw ...  wyświetl więcej

Romanse internetowe są jak lokaty w Bezpiecznej Kasie Oszczędnościowej pana Grobelnego lub w Amber Gold państwa Plichtów.
Choć - jak wszędzie - wyjątki się zdarzają.

  adammm,  18/02/2014

@Michał Aleksy Mentrak: Świetnie ujęte..:-)

  koobe  (www),  19/02/2014

Kiedy czyta się takie historie, zawsze człowiek myśli: "jak to? nie zauważyła, że wyciąga od niej kasę?". Wydaje się to oczywiste, ale kiedy tkwi się w środku takiej relacji, wszystko wydaje się zupełnie normalne. Na tym polega cały problem: łatwo się śmiać z "naiwniaków", ale na gorąco ciężko to wyczuć i wielu z tych, którzy kpią z ofiar pewnie nabrałaby się równie lekko.
Nie wiem, jak tem ...  wyświetl więcej

hehe to jakaś prowokacja, nie można być normalnie tak głupim....

@Arek Tchomi: można, można... Emocje tak skutecznie wyłączają rozum z akcji, że przebudzenie jest niezwykle bolesne, a następuje zazwyczaj przy "sprawdzeniu" gdy zauroczenie mija...

Ale czy w realnym życiu nie zdarzają się oszuści matrymonialni? lub po prostu oszuści? Kiedyś rozbójnicy po lasach grasowali, a teraz po sieci.
Z drugiej jednak strony tak jak realnym świecie i w necie można znaleźć szczęście, co było do udowodnienia http://oszczesciu.wordpress.com/



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska