Login lub e-mail Hasło   

Wieś vs. Miasto?

Takie pytanie jest i było częstym przedmiotem sporów w mojej rodzinie, czy podczas spotkań ze znajomymi.
Wyświetlenia: 4.831 Zamieszczono 19/02/2014

Przypomniałam sobie o tym niedawno, kiedy temat znowu powrócił, choć w trochę zmienionym stylu. Mianowicie: ponoć coraz więcej osób wyprowadza się z Warszawy na rzecz mieszkania na jakimś uroczym zaciszu - w domu z ogródkiem i psem.  Z rozmów często wynika, że powodem wcale nie są ceny, tylko chęć ucieczki do miejsca, gdzie jest ciszej i bardziej zielono. Takie miejsca są idealne, jeśli mowa o wychowywaniu dzieci, ale mimo wszystko nie wiem, czy potrafiłabym spakować manatki i zwyczajnie wyprowadzić się z Warszawy. Kocham to miasto, ale wiadomo jak to z miłością bywa - nie zawsze jest ona idealna i usłana różami (w tym przypadku róże w ogóle nie wchodzą w grę). Miewa swoje zalety i niestety wady:

1: trochę mnie osacza...

Wystarczy mi przejść się ulicami miasta, żeby poniekąd zrozumieć wybory swoich znajomych.  Tak naprawdę wszędzie stoją samochody! Ostatnio było głośno o ulicy Chmielnej i uważam, że właśnie to jest świetny, książkowy wręcz przykład. Kierowcy samochodów robią sobie co chcą, a władze nie kiwną nawet palcem, żeby jakoś zaradzić tej sytuacji. I przez to mamy właśnie takie błędne koło... A cierpią na tym zarówno przedsiębiorcy, jak i ludzie, którzy chętnie przespacerowaliby się po deptaku (!) bez konieczności umykania przed samochodami i rozglądania się, czy znowu przypadkiem coś nie jedzie. Czytałam ostatnio, że przeprowadzono badania, z których wynika, że przez Chmielną przechodzi codziennie ponad dwieście tysięcy osób! Czy to nie jest wystarczający powód, ażeby zaradzić sytuacji i utrzeć nosa wszystkim bezczelnym kierowcom, którzy pchają się tam, gdzie nie trzeba? Sama jestem kierowcą i uważam, że nawet całkiem niezłym, ale samochód zostawiam na parkingu i nie wjeżdżam nim do centrum, bo jest to po prostu bezsensowne. Dlatego świetnym rozwiązaniem byłoby wykorzystać budowę drugiej linii metra i zaprojektować przy stacjach jakieś parkingi, tak, żeby ludzie mogli zostawiać na nich swoje samochody, przesiadać się do metra i tym samym odkorkować ulice.

2. czasem nie czuję się naturalnie, bywa nudno

Kolejną kwestią, która wpływa na niesnaski pomiędzy mną a Warszawą, jest zdecydowanie zbyt mała ilość zieleni. Nic więc dziwnego, że większość moich znajomych pakuje dzieciaki pod pachę i ucieka gdzie pieprz rośnie, żeby nacieszyć oko naturą. Bo ileż można patrzeć na te betonowe widnokręgi? Całemu miastu przydałby się taki zastrzyk zieleni. Skoro i tak część Warszawy jest rozgrzebana przez budowę metra, to może warto byłoby przy okazji zastanowić się nad nowym, lepszym zagospodarowaniem przestrzeni? Na przykład na mojej Pradze. Są dwa piękne parki i z tego co słyszałam, to przy rewitalizowanym Koneserze też będzie tej zieleni sporo - tutaj kolejny plus. Podpisuję się "rękoma i nogami" pod takimi rozwiązaniami inwestycyjnymi,  ale za tym przykładem powinni pójść zarówno inni deweloperzy, jak i władze miasta, i trochę podrasować resztę dzielnicy jakimiś skwerami, kwiatami... Skoro dzielnica się rozwija, to moim skromnym zdaniem powinno się myśleć również o takich, z pozoru błahych, rzeczach. Jeśli już coś robić to raz, a porządnie.

link do zdjęcia: http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:FB_Warszawa_panorama.jpg

"Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję"

Zawsze lubimy pomarudzić na swoich partnerów, ale nie chcemy by brane to było bardzo "serio", bo czasem po prostu trzeba się wygadać, nic poza tym. Tak samo jest i w moim przypadku. Nie chciałabym wyjść na malkontenta - zdaję sobie sprawę, że miasto ma więcej zalet niż wad. Uważam, że przeszło olbrzymią metamorfozę, którą można zauważyć gołym okiem. W moim związku z Warszawą zdarzają sie zgrzyty, ale kocham ją i nie zamieniłabym na żadną inną. Niech się tylko bardziej otworzy na ludzi, a z wielką przyjemnością przedstawię ją znajomym i zaproszę nawet Mamę na obiad. Każda zmiana wymaga czasu i poświęcenia, a ja jestem cierpliwa. Czekam sobie grzecznie, aż takowa nadejdzie. W końcu każdy musi czasem ponarzekać. ; )

Podobne artykuły


44
komentarze: 17 | wyświetlenia: 13547
32
komentarze: 68 | wyświetlenia: 12041
32
komentarze: 98 | wyświetlenia: 9951
27
komentarze: 35 | wyświetlenia: 2814
25
komentarze: 16 | wyświetlenia: 2833
24
komentarze: 8 | wyświetlenia: 2099
23
komentarze: 40 | wyświetlenia: 8134
21
komentarze: 27 | wyświetlenia: 3388
20
komentarze: 19 | wyświetlenia: 4051
19
komentarze: 8 | wyświetlenia: 6907
15
komentarze: 4 | wyświetlenia: 29242
11
komentarze: 27 | wyświetlenia: 40791
77
komentarze: 112 | wyświetlenia: 37756
47
komentarze: 37 | wyświetlenia: 6002
36
komentarze: 10 | wyświetlenia: 93004
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska