Login lub e-mail Hasło   

Krwioobieg

Cochise, zespół, dla których muzyka, którą tworzą jest krwioobiegiem…
Wyświetlenia: 536 Zamieszczono 20/02/2014

 

CochiseCochise, zespół, dla których muzyka, którą tworzą jest krwioobiegiem… Z Pawłem Małaszyńskim, wokalistą zespołu i czołowym polskim aktorem, rozmawia Anna Szymborska.

Anna Szymborska - Polonia to bardzo zamknięte środowisko ludzi na obczyźnie. Nie zawsze są na bieżąco z tym co się dzieje w kraju. Jesteś nam znany głównie z ról filmowych. Gdziekolwiek poruszam temat zespołu Cochise i to, że wokalistą zespołu jest Paweł Małaszyński , słyszę … Jak to! Małaszyński śpiewa? Proszę powiedz coś o swojej drugiej twarzy jako rockman. Kiedy i jak to się zaczęło ?

Paweł Małaszyński  – Zaczęło się tak, jak to zwykle się zaczyna w każdym mieście. Mieliśmy po paręnaście lat, chcieliśmy grać muzykę. Każdy z nas o tym marzył. To wszystko przełożyło się na to, że gramy ze sobą od dziesięciu lat a znamy się od dwudziestu. Każdy z nas przechodził różne składy. Mniej więcej gdzieś około 2004 roku skrystalizował się ten skład Cochise.

  – Co z aktorstwem ? Czy myślałeś o zawodzie aktora ?

- Tak naprawdę na początku swojego młodego życia myślałem, że pójdę w kierunku muzyki a nie w aktorstwo. O aktorstwie nawet nie myślałem. Odkąd pamiętam zawsze zajmuje się muzyką i pisaniem tekstów.

- Czy grasz na jakimś instrumencie?

– Niestety nie. Nie potrafię grać na żadnym instrumencie, czego bardzo żałuje ale nigdy nie miałem do tego cierpliwości więc zająłem się śpiewaniem i pisaniem tekstów i tak jest do dziś.

- Jakieś Wasze osiągnięcia? Płyty?

 – W tej chwili nagraliśmy swoją trzecią płytę ,,118”, która ujrzy światło dzienne 10 lutego 2014 r.

 – Bliższa Twojemu sercu jest scena czy film?

– Scena. Nie ma znaczenia czy to jest scena teatralna czy muzyczna. Film, serial to jakby inna bajka a tu kocham jedno i drugie. Oczywiście na scenie teatralnej jestem zupełnie inny niż na scenie rockowej. Tutaj tworząc muzykę nie mam żadnych ram ani marginesów, od których muszę się odbijać. Wiadomo, że sztuka czy film są zaplanowane z góry i muszę ukrywać swoje prawdziwe uczucia. Na scenie rockowej jestem po prostu sobą ale generalnie kocham jedno i drugie.

– Skończyłeś jakaś szkołę muzyczną?

 - Nigdy. Nigdy nie chodziłem na żadne kółka teatralne. Nigdy nie chodziłem do żadnej szkoły muzycznej. Nigdy nie chodziłem na naukę grania czy śpiewania. (A.S), to w takim razie jesteś takim złotym samorodkiem.

- Co poradziłbyś młodym, początkującym zespołom próbujących swoich sił na scenie?

– Grajcie! Nie myślcie o niczym tylko grajcie grajcie… (A.S.) Mówisz grajcie… ale biorąc pod uwagę, jak trudny jest rynek muzyczny czy samo ,,grajcie,, wystarczy?( P.M) Tak, zdając do szkoły teatralnej czy zakładając zespół nikt nie powinien myśleć o czerwonych dywanach czy show biznesie bo się po prostu spali. Przecież my też nie jesteśmy jakimś znanym zespołem, który żyje z grania. Każdy z nas oczywiście by tak chciał ale czasy są takie a nie inne. Kochamy tworzyć muzykę, lubimy spędzać czas ze sobą, na tym to polega i tak było od samego początku. Cieszymy się z tego, że gramy, że cały czas istniejemy, tworzymy muzykę coraz lepszą i to jest najważniejsze. Jeżeli przyjdzie jakiś niespodziewany sukces przyjmiemy to z otwartymi ramionami i będziemy się z tego cieszyć. Nigdy nie myśleliśmy w taki sposób żeby grać muzykę taką albo inną bo ona może się lepiej sprzedać. Kochamy to co robimy i będziemy to robić do końca świata.

.- Chciałam zapytać czy muzykowanie to Twoja pasja czy potrzeba rynku? Po Twojej entuzjastycznej poprzedniej wypowiedzi chyba już wszystko wiadomo.

– Nie! Żadna potrzeba rynku. Nie można myśleć takim kategoriami, to jest pasja, to też taka miłość – nasz krwioobieg. Każdy z nas ma przecież swoją pracę swoją rodzinę. To nie jest tak, że my nic nie robimy. Ja jestem aktorem, kolega nauczycielem to są zupełnie różne zawody ale łączy nas wspólna pasja czyli muzyka. Nie wiem co by było gdyby każdy z nas chciał zrezygnować ze swego zawodu i zając się tylko muzyką. Byłaby to bardzo ciężka decyzja. Zwłaszcza jeśli chodzi o Polskę, byłoby naprawdę ciężko. Ale nie trzeba się poddawać i robić to co się kocha.

- Jesteście zespołem otwartym na propozycje koncertowe?

– O tak! Bardzo. W tym roku daliśmy ponad czterdzieści koncertów. To jest bardzo dużo biorąc pod uwagę to, jak już wspominałem, że każdy z nas ma swoją pracę, rodzinę i dzieci.

– Odnośnie rodziny, to pytanie od wielbicielek konkretnie do Ciebie … Jesteś żonaty? Szczęśliwy związek?

-Tak! Znamy się miej więcej 30 lat. Razem ze sobą 18 lat. Jesteśmy z tego samego osiedla, podwórka. W zasadzie znamy się od dziecka od przedszkola.

- Gdzie można posłuchać zespołu i podejrzeć trasy koncertowe?

– Zapraszam na naszą stronę www.cochise.pl i oczywiście na stronę Facebook.

– Czego Wam życzyć w imieniu redakcji i czytelników ?

– Żebyśmy grali jak najdłużej … To też tego Wam życzę i dodatkowo sukcesów na wszystkich estradach świata.

Anna Szymborska

Podobne artykuły


12
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1310
10
komentarze: 21 | wyświetlenia: 839
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 931
10
komentarze: 14 | wyświetlenia: 1026
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 538
9
komentarze: 24 | wyświetlenia: 880
9
komentarze: 102 | wyświetlenia: 312
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 886
8
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1260
8
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1286
8
komentarze: 3 | wyświetlenia: 261
8
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1145
7
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1151
7
komentarze: 3 | wyświetlenia: 240
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska