Login lub e-mail Hasło   

Z Maryją zwyciężymy

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.naszdziennik.pl/wiara-kosciol(...)my.html
Miłość odwzajemniona Bogu, to szczere pragnienie, by był On szczęśliwy. Ponieważ Bóg żyje też w bliżnich dotyczy to wzajemnego miłowania się.
Wyświetlenia: 563 Zamieszczono 28/02/2014

Swoją Miłość udowodnił Bóg na krzyżu, a Jego cierpienie trwa i będzie trwało do końca czasów, bo nadal grzeszymy.

Ci co kochają mogą to udowodnić Bogu przyjmując na siebie cząstkę tego cierpienia. Przy miliardzie katolików jest to zaledwie swędzenie, a nie rozdzierający serce i płuca ból. Odmawianie różańca z wizualizacją Jego męki jest właśnie takim współuczestnictwem w cierpieniu. Głośne odmawianie różańca, tak jak bijące dzwony, wymiatają demony z okolicy. Tak od szatana uwolniły się Węgry i zwyciężył Majdan.

Z ks. Stanisławem Firutem SAC, dyrektorem Sekretariatu Fatimskiego na Ukrainie, rozmawia Małgorzata Pabis

Niebawem, bo już 9 marca, figura Matki Bożej Fatimskiej rozpocznie peregrynację po diecezji kijowsko-żytomierskiej na Ukrainie. Skąd taki pomysł? – Ukraina jest narodem katolickim, właśnie przeżywa jubileusz 1025-lecia chrztu, ale jednak żyje bardzo daleko od Pana Boga. Matka Boża sto lat temu w Fatimie prosiła o nawrócenie, o modlitwę i pokutę.

Chcemy, by teraz mówiła to wszystko narodowi ukraińskiemu. W objawieniu Matka Boża mówiła o nawróceniu Rosji. My również należeliśmy do tego zbrodniczego systemu, który rugował Pana Boga z życia ludzi. Teraz, kiedy naród ukraiński przeżywa ogromny czas próby, te słowa Matki Bożej, Jej orędzie jest mu ogromnie potrzebne. W ostatnich dniach otrzymaliśmy od Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie, który działa przy KEP, dwa piękne relikwiarze, które wyruszą z nami na peregrynację – umieścimy w nich relikwie bł. Pastuszków z Fatimy i bł. Jana Pawła II.

Wiemy, że w czasie rozruchów na Majdanie była figura Matki Bożej Fatimskiej, rozdanych zostało ponad 700 tysięcy różańców… – To prawda. Figura Fatimskiej Pani była na Majdanie. Była to inicjatywa ludzi, którzy poprosili o nią sanktuarium fatimskie w Dowbyszu. I warto powiedzieć, że odkąd tam przybyła, wszystko podziało się bardzo szybko, a to potwierdza działanie Różańca – przez tę modlitwę działy się cuda. Jeden z księży opisywał, że gdy berkutowcy porwali mężczyznę z różańcem na ręku, ludzie natychmiast przyszli mu z pomocą i uratowali go.

Do dziś figura fatimska stoi na Majdanie i mamy nadzieję, że tak zostanie i Matka Boża zwycięży. Matka Boża odwiedziła już jedną diecezję. Jakie są owoce tej peregrynacji? – Matka Boża pielgrzymowała już po diecezji odesko-symferopolskiej. Zajmuje ona ogromny teren. Obejmujemy pięć województw, a w jedną stronę odległość wynosi około tysiąca kilometrów.

Niestety, parafie katolickie są tam bardzo nieliczne, ale ci, do których przyszła Matka Boża, przyjmowali Ją z wielkim wzruszeniem, ze łzami w oczach. Do naszych kościołów przychodzili często prawosławni i razem modliliśmy się przy figurze Matki Bożej. Czym zaowocowała ta peregrynacja? Wielu ludzi podjęło nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca, zapoznało się z orędziem Matki Bożej, a po peregrynacji w Odessie tamtejszy biskup ustanowił pierwsze w tym kraju sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej i nas – pallotynów zaprosił, byśmy głosili orędzie Matki Bożej.

Czego więc można oczekiwać po obecnej peregrynacji? – Trudno dziś wyrokować, ale na pewno te owoce przyjdą. Wielu ludzi będzie modlić się o wolność, o pokój, o odrodzenie narodu, który nazywa się chrześcijańskim. Wszędzie, gdzie przybywa Matka Boża, wielu podejmuje też nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca. Powiem, że sam na sobie doświadczyłem tych owoców w postaci uzdrowienia. Kiedy trwa peregrynacja, przemierzam z figurą Matki Bożej tysiące kilometrów i jestem „skazany” niejako tylko na Jej towarzystwo i z Nią rozmawiam. I dzieją się w mym życiu wielkie rzeczy.

Wyznam, że nastąpiła we mnie ogromna przemiana. A jeśli chodzi o Ukrainę – to jawny cud, że tej kraj, który przez lata był pozbawiany Boga, dziś się na Niego otwiera. To na pewno dzieło Maryi. Na Ukrainie pracuję od 1990 roku i wiem, że wiara w tym kraju przetrwała dzięki Różańcowi. To tę modlitwę ludzie przekazywali sobie z pokolenia na pokolenie.

Dziś Kościół tam się odradza, mamy już tam biskupów, powstają diecezje, struktury Kościoła, rodzą się powołania. Choć widzimy na własne oczy cuda, nie możemy ustać w działaniach i modlitwie. Zachęcamy więc ludzi do Różańca, do nabożeństw pierwszosobotnich, do wynagradzania Matce Bożej za grzechy świata.

Wiemy, że z Nią zwyciężymy!

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1510
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1144
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1115
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 856
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 712
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 405
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1178
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 575
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 521
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 935
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 932
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1533
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1056
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska