Login lub e-mail Hasło   

Błękitny romans.

Ona – femme fatale. Atrakcyjna i niezależna. Tajemnicza i uwodzicielska. "Stop najtwardszej stali i jedwabiu". On – ambitny i nieprzewidywalny. Lojalny i troskliwy....
Wyświetlenia: 3.341 Zamieszczono 04/03/2014

         

        Ona – femme fatale. Atrakcyjna i niezależna. Tajemnicza i uwodzicielska. "Stop najtwardszej stali i jedwabiu". On – ambitny i nieprzewidywalny. Lojalny i troskliwy. Awanturnik i kobieciarz. "Osiemnastokaratowy maniak depresyjny". Do niej mężczyźni zlatywali się niczym ćmy do płomienia, On podobno szedł do łóżka z każdą, która się nawinęła. Ona wprowadziła na nowe tory film, On muzykę rozrywkową. Ona słynęła z niezwykłych umiejętności (nie tylko aktorskich), On z niezwykłego instrumentu (nie tylko głosowego). Ona przespała się z prezydentem Kennedym, On przespał się z jego żoną. Ona uwiodła Judy Garland, On uwiódł ją również. Kiedy poznali się osobiście, Ona miała lat 41, On 27, a ich romans przez długie lata pozostawał tajemnicą.

  Dwa lata po ich pierwszym spotkaniu, w liście do córki Ona napisała „ cały czas wydzwania do mnie ten nieśmiały smarkacz (On). Przyślę Ci jego płyty”. Kilka miesięcy później, podczas gry w karty, On oznajmił swoim towarzyszom, że zaraz w apartamencie zjawi się Ona, co nastąpiło. Ona, niezniechęcona licznym towarzystwem przy stole, posłała zgromadzonym skromny uśmiech, po czym pozwoliła, by On wziął ją za rękę i zaprowadził do sypialni. Na przestrzeni kolejnych lat spotykali się jeszcze wielokrotnie. On przestał wyglądać jak smarkacz, Ona zaczęła być panią po pięćdziesiątce. On w jej ramionach szukał pociechy po rozstaniu z  kolejną żoną, Ona koiła samotność po wyjeździe kolejnego kochanka. On pił na umór i zastanawiał się, jak to możliwe, że nikt o nich nie wie, Ona napisała w swym dzienniku, że jest czuły i słodki. Wystąpili razem w filmie. Tylko jednym. On był pianistą w saloonie, Ona była tam hostessą. Ona nie była miłością Jego życia. Jej też zdarzyło się kochać bardziej. Ale swojej córce wyznała, że „był jedynym czułym mężczyzną, jakiego kiedykolwiek znała”.

Ona – Maria Magdalena Dietrich - piła, paliła, uwodziła. Brała od życia to co chciała.

On – Francis Albert Sinatra - pił, palił, uwodził. Brał od życia to co chciał.

Ona była „Błękitnym Aniołem".  O nim mówili „Błękitnooki”.

 

http://perlyzlamusa.blog.pl/blekitny-romans/

Podobne artykuły


11
komentarze: 32 | wyświetlenia: 583
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 586
11
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1852
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1052
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 485
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 609
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 832
9
komentarze: 34 | wyświetlenia: 421
9
komentarze: 12 | wyświetlenia: 562
9
komentarze: 124 | wyświetlenia: 442
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 690
9
komentarze: 36 | wyświetlenia: 533
9
komentarze: 10 | wyświetlenia: 730
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 640
9
komentarze: 20 | wyświetlenia: 542
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





No tak... błękitni i oboje niezapomniani :)

  ,  05/03/2014

A co tam słychać u Justina Biebera ;) :)

@viverti: Widziałam go ostatnio, jak panoszył się na koszulce pewnej nastolatki;)

  mugol  (www),  06/03/2014

To nie perły tylko paciorki dla świń tuchów!

@mugol: Nigdy nie spotkałam ani Tuchów, ani ich świń, więc trudno mi się do tego odnieść.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska