Login lub e-mail Hasło   

"Złodziejka książek" Markus Zusak

Dziś będzie o uczuciach i emocjach...
Wyświetlenia: 2.667 Zamieszczono 06/03/2014





Dziś będzie o uczuciach i emocjach... Pierwsza z nich - ciekawość. Jak zwykle, gdy jestem zła, odwiedziłam księgarnie. Chodziłam między półkami i palcami przesuwałam po grzbietach książek. Zatrzymałam się na tej właśnie książce, ostrożnie wzięłam do ręki i odwróciłam, aby przeczytać opis. Już wtedy wiedziałam, że przez kolejnych kilka dni będę miała głowę zaprzątniętą... wspomnieniami Śmierci z czasów II Wojny Światowej. Uczucie drugie - wściekłość. Pokazałam książkę koledze, a on powiedział, że jest świetna i że czytał ją już jakiś czas temu! I nic mi nie powiedział! Trzecie uczucie - strach, że będę musiała zamknąć książkę i iść spać nie dowiedziawszy się o dalszych losach jej bohaterów. Czytałam zatem całkowicie zapominając o świecie i jego sprawach. Kolejne uczucie - fascynacja... Czym? Powinniście zapytać kim... Śmiercią, która przechadza sie po kartach tej książki. To ona opowiada historię Liesel, małej dziewczynki, której przyszło żyć w faszystowskich Niemczech, u obcych ludzi, skrywając śmiertelny sekret w zimnej piwnicy. Ale to nie wszystkie moje uczucia... Są też łzy, właściwie nadal płaczę... Dobrze, że nie piszę piórem, bo wszystko by się zamazało, podobnie jak uczucia w moim sercu. 
.
.
Kim jest złodziejka książek? Mała Liesel w zimową noc rozstaje się z matką. Śmierć zabiera jej braciszka, a ją zmusza do zamieszkania u obcych ludzi. Od tej chwili będzie jej towarzyszyła i nad nią czuwała, od czasu do czasu odwiedzając ciche  miasteczko i zabierając jogo miezkańców. Śmierć - w tamtym czasie, jedyna przyjaciółka... powierniczka... przyszłość. Ale Liesel potrafi ją oszukać... Na pogrzebie brata kradnie swoją pierwsza książkę - "Podręcznik grabarza". Nie umie jednak czytać, więc ukrywa książkę niczym drogocenną relikwie, pamiątkę minionych dni. W domu Hubermannów odnajduje ciepło, miłość, ale przede wszystkim w piwnicy uczy się czytać, malując na ścianie słowa... obrazy... Czas płynie, a ona kradnie kolejne książki, zakazane przez Hitlera i skazane na śmierć...  Zaprzyjaźnia się z chłopcem z sąsiedztwa, który miał odwagę być sobą w złych czasach, gdy każdy uczeń musiał należeć do Hitlerjugend.  Życie toczy się z pozoru normalnym rytmem... ale piwnica Hansa i Rosy Hubermannów skrywa jeszcze jedną tajemnicę  -  Maksa Vandenburga - Żyda, którego cała rodzina ukrywa przed wzrokiem Hitlera. Maksa przez lata od obłędu w zimnej piwnicy ratują słowa... Złodziejka książek czyta mu do snu, maluje z nim na ścianach obrazy-wspomnienia, opisuje kolor nieba, przynosi śnieg, daje okruchy normalnego życia... On pisze dla niej książkę o niej samej. Wspomnienia o swojej rodzinie i okrutnym losie zapisuje na zamalowanych farbą kartach "Mein Kampf". Rodzącą się przyjaźń przerywają odwiedziny Śmierci... Kogo tym razem zabierze, a może kolejny raz odejdzie z pustymi rękoma? Może poczeka? Liesel popatrzy na nią i nic jej nie da? A może weźmie wszystko, nim przyjdzie na końcu po samego Führera
.
.
Tymczasem książki pozwalają Liesel trwać, znosić kolejne ciosy, skrywać tajemnice na dnie serca... Pozwalają pamiętać o tych, których kocha... Słowa są wszystkim, co ma...
.
.
"Wypowiedziała te słowa na głos, w pokoju wypełnionym chłodnym powietrzem i książkami. Książki były dosłownie wszędzie. (...) Była to najpiękniejsza rzecz, jaką Liesel Meminger widziała w życiu. Uśmiechnęła się na widok cudu. Że taki pokój w ogóle istniał. (...) Złodziejka książek mogła ich dotknąć, robiąc zaledwie parę kroków. Przejechała dłonią po pierwszej półce, słuchając szelestu, z jakim jej paznokcie dotykają kręgosłupa każdego z tomów. Brzmiało to jak muzyka lub tupot biegnących stóp. Użyła obu dłoni. Przyspieszyła. Jedna półka po drugiej. Zaśmiała się. Jej głos podszedł wysoko do gardła i rozszedł się po całym pokoju, a kiedy przestała się śmiać i stanęła pośrodku, spędziła długie minuty, patrząc to na  półki, to na swoje palce. ilu książek dotknęła? Ile poczuła?"
.
.
Książka Markusa Zusaka to nie tylko opowieść o miłości do książek, to przede wszystkim historia ludzi, którzy za wszelką cenę chcą żyć, to okrutna prawda o najmroczniejszym okresie naszej historii. To czas, gdy śmierć skarży się na zmęczenie. Jest cierpliwa, dobra i cicha,  nigdy okrutna, przytula tych, po których przychodzi. Jest wierna i spokojna. Przynajmniej sama tak o sobie mówi... My widzimy ją nieco inaczej, tylko nieliczni znają jej prawdziwe oblicze... Ale oni już do nas nie przemówią... Śmierć jest pewna swego, nie daje się łatwo oszukać, poczeka... Ale co zrobi, gdy znajdzie pamiętnik Złodziejki książek? Czy się wzruszy? A gdy ich spojrzenia się spotkają, czy odejdzie z pustymi rękoma? Umierający jest za dużo, a czasu za mało, zaś przyszłość nie rysuje się w jasnych barwach...Wielu odchodzi, nieliczni pozostają, a życie płynie z nimi lub bez nich... Książki płoną... Świat płonie... Wielu płacze... Przyznaję się - płakałam...
.
.
Anna M.
.
.



Podobne artykuły


11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 469
11
komentarze: 32 | wyświetlenia: 475
11
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1722
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 963
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 515
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 736
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 619
9
komentarze: 12 | wyświetlenia: 487
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 579
9
komentarze: 10 | wyświetlenia: 638
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 626
9
komentarze: 18 | wyświetlenia: 408
9
komentarze: 36 | wyświetlenia: 385
9
komentarze: 20 | wyświetlenia: 453
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 588
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Potrafisz zachęcić, ale niestety wydałem już całą kasę przewidzianą na książki, może w przyszłym miesiącu.
Polecam "Dwanaście słów" Kolskiego, jeżeli jeszcze nie czytałaś, pozdrawiam.

@Krzysztof Mrozowski: :) Ja tez już nie mam kasy, a jeszcze nie ma połowy marca... :(

  elena  (www),  09/03/2014

Poluje na ta ksiazke, nie bylo jej w zadnej ksiegarni, ktora odwiedzilam w czasie pobytu w Polsce. Polecam za to "kalendarzyk niemalzenski" Wellman I Mlynarkiej, dawno nie przeczytalam tak doskonalej ksiazki dla kobiet.

Czytałam....piękna książka i oddająca to co najważniejsze opinia :) Dwa dni temu oglądałam film, który polecam po przeczytaniu książki - jak to w większości wypadków bywa. Książka wzbudza w nas więcej emocji, płaczu...można ją na chwilę zamknąć i podumać...film ukierunkowuje nas na akcję - a tu ona nie jest aż tak istotna.

@Justyna Kotowiecka: Zgadzam się w 100%



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska