Login lub e-mail Hasło   

Pan Waldek

Historia o zwykłym człowieku, który ma niezwykły wpływ na młodzież.
Wyświetlenia: 2.097 Zamieszczono 15/03/2014

W małym wiejskim gimnazjum (tylko 6 klas) pracuje pan Waldek, na pół etatu konserwator, na pół woźny. Twarz ma poważną, wręcz surową. W pierwszej chwili można nie chcieć mieć z nim do czynienia.

Przez kilka godzin miałem okazję przyglądać się życiu tej szkoły. Bardzo szybko zauważyłem, że najwięcej działo się właśnie wokół osoby pana Waldka. Co chwilę podchodzili do niego uczniowie i uczennice. Rozmawiali z nim na stojąco lub siedząc na ławce, raz pojedynczo, innym razem w gromadzie. Zainteresowało mnie to zjawisko. W chwili, kiedy pan Waldek był przez chwilę sam, podszedłem do niego.

- Lubią pana - powiedziałem zauroczony.

- Zauważył pan to? - zapytał zaskoczony.

- Trudno nie zauważyć. Lgną do pana jak pszczoły do miodu - powiedziałem z uśmiechem.

Ten 60-letni mężczyzna stał speszony.

- Ostatnio, przez cztery dni byłem na zwolnieniu. Gdy wróciłem do pracy, już na boisku szkoły podbiegali do mnie, aby się przywitać. W szkole dziewczyny przychodziły i mnie przytulały, a reszta krzyczała z radości. Nie wiem co mam z tym robić. Nie chcę, aby nauczyciele to źle odebrali.

On mówił z powagą, a ja uśmiechałem się z zachwytu.

- Przychodzą do mnie i opowiadają mi więcej niż swoim nauczycielom czy rodzicom - mówił zakłopotany.

- Jest pan ich wybrańcem. Należy się z tego powodu cieszyć. Młodzi czują kto jest dobrym człowiekiem i przychodzą właśnie do pana. To wielki przywilej, ale i odpowiedzialność. Być może będzie pan jedyną osobą w ich życiu, która wywrze na nich tak wielki wpływ - powiedziałem.

- Ale ja nawet nie wiem co mam im mówić, kiedy przychodzą do mnie - mówił z troską.

- Nie jest pan w stanie rozwiązać ich problemów, ale zawsze może pan ich pocieszać i dawać zachętę. Podejrzewam, że odgrywa pan w ich życiu większą rolę niż miejscowy ksiądz - podsumowałem.

- Tak mi właśnie mówią - powiedział pan Waldek, tym razem już uśmiechem. - Wie pan? Ja po prostu bardzo lubię te dzieciaki.

Maciej Strzyżewski

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1508
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1144
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1115
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 854
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 712
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 404
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1177
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 567
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 521
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 935
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 925
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1532
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1055
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Noemi*,  15/03/2014

No właśnie, to takie proste, wystarczy lubić ludzi :-)

Historia ktöra ma potencjal :-)

Szkoda, że mogę dać tylko 1 głos. :-)

Spieszmy się kochać przebaczać -odchodzimy szybko w bezkresy..

A ilu jeszcze takich cichych ludzi zamieszkuje polskie wsie i miasteczka ...

Kolejny przyklad, że w życiu nie jest najważniejsze stanowisko, wykształcenie i prestiż, ale serce po prostu...

  nerius  (www),  19/03/2014

dobre :)

Dlaczego w naszym społeczeństwie jest tak mało takich Panów Waldków.

Super człowiek! Oby więcej takich było i dawało przykład dzieciakom :)

Super człowiek! Oby więcej takich było i dawało przykład dzieciakom :)

Ja też wolałem w podstawówce siedzieć w piwnicy u woźnego, niż ganiać z rówieśnikami po boisku :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska