Login lub e-mail Hasło   

Wsród milości blizniego

Spieszmy się kochać władza nas wojną straszy
Wyświetlenia: 803 Zamieszczono 20/03/2014

Grad ścinał listki z drzew, wędrujące bociany na łąkę siadły,- skrzydła im zwisały,a kiedy słonko wyjrzało,uniosły się. Osemki nad nami kreśliły -,jakby żal czegoś było,. .I wtedy klekot rozległ żałosny,  "pomóżcie mam złamane skrzydło

Z- przyjacielem,i parasolem-,deszcz pada ,a jego nie ma ., na własnej skórze odczułem,i do dzisiaj czuję.Ale przyjaźni  , pragnąłem jak pustynia deszczu,. Życiem ryzykowałem. Zawierałem związki rożne ,, Niby mucha na lep leciałem na nią

. Noce z marzeniami, poświęcałem-a było  zawsze czegoś brak... brak .Księżniczki z bajki -komu dały radość ? .W pogoni za nimi gubiłem siebie,a teraz ,  to  to dupa i nie tylko moja wina,że nie jetem  tym kim chciałas

I nie czas , rozważać winę, najpiękniejsze z wiatrem przeminęło. , Nie nadążam za tobą ,jak księżycowe serenady śpiewać?

Niespełnione nadzieje - rozczarowaniem. Smutasów płodzą . Więcej ich niż zadowolonych .Jednak urok w poszukiwaniu czegoś co- nie istnieje trwa. W tym wiara i zguba ludzkości.

Kiedy myślę tak o nas ,o ósemkach bocianów , przypadkach , zbiegach okoliczności- łzy mam w oczach ..Zamieniały sukcesy, w  złudzenia  I po trzeciej wojnie światowej jakaś Ewa rozmnoży dupków ,,by nic nie działo bez przyczyny,a świtem rządzili skurw..- syny .?

Nie żałuję co  zgubiłem,  za ile i dla kogo- że przyjaciela w sobie znalazłem..I  tylko żal ,że takich ósemek na ,nieba jak kiedyś z tobą nie będzie ,słowami, nie wyrażę co czuję-

. Pod jednym niebem, ,w tym samym mieście ,ale nie ci sami .- trwamy. Ironia losu, ? W blokowisku z matką mieszkasz, zdrowaśki odprawia za twoje grzechy,  A ja??j

Pod brzózką ,w ogrodzie marzeń i różańcową panią  Kto ma lepszy los ? Ich łączy bóg,a nas tu i teraz jaka siła wiąże? _ Esemesy,telefony,  rzadsze spotkania ,wspomnienia ,- listkiem zielonym na zaś?

To miłość, czy przyjacielskie rozstanie..? Czas zmienia  wspomnienia .Spadają  kartki z kalendarza, . ale twoj . uśmiech - błękit nieba , nie zgub go -błagam , wiosną pachnie z daleka,-jak ongiś -,na egzotycznych plażach i dzikich łąkach w nim okrzyk "kocham cię życie" Na białym rumaku  tam galopuję w niespełnione marzenia, imię twoje we wszystkich przypadkach odmieniam sercem , na zielonych wzgórzach kwiaty u stop kładę.

W małżeństwie niedobrze - w kazirodztwo przeistacza, , staremu kawalerowi złe, a starej pannie i wibrator nie dogodzi- . Kluby samotnych serc, też nie pomogą, marazm ,podsłuchy teściowej i niechciane bachory  postaną,ale rozmnażajcie-walają  -  cierpienie rzeczą ludzką . - Ze Samotność we dwoje gorsze niż wiezienie, a udawane orgazmy schizofrenią-- ich nie obchodzą!Cierp- aż w proch obrócisz-dusza nieśmiertelna-wołają!  Na zbawienie modlitwę polecają. .. Gdzie miałem  rozum pyta żona,?Między nogami.-   ripostuj e mąż i dodaje dzieci 'na swat nie prosiły. . . Tatuś futro kopił/? -gdybym na niego liczyła -ciebie nie byleby na świecie-odpowiada mama. Ile razy zdradziłaś-pyta mąż żonę? - -pali papieros. za papierosem i milczy. Powiedz wreszcie- -nalega liczę,podaj drugą paczkę-sarka Czemu biegasz w okół kościoła-pyta Magda sąsiadkę? Pokutę za zdradę męża odprawiam,brakuje jeszcze sto okrążeń-sapiąc odpowiada o kurwa, muszę kupić motor,nogami nie wydołam ripostuje .,! Mąż wraca z pracy i widzi żonę z gachem w łóżku. Zabiję skurwiela - ojca naszego syna chcesz zabić-ripostuje żona. Nie pytaj ,dla czego oczy podkrążone od , wizyt u masażysty - ,nikogo tak jak ciebie nie kocha- powie A po latach obwieści,że twoje tylko nazwisko dzieci mają ,a krew inna Ważne że zbudowałaś dom, posadziłeś drzewko i masz potomstwo-żyj dla siebie-wolnym bądź . Sztukę oszustwa - Sztukę kochanie z raju wywlekli, katolicką moralnością nazwali. ,nie przejmuj tym i -wolnym bądź -powiedział mądry człowiek Zdrowie wasze, w gardło nasze-"" wzniosą toasty, koszty utrzymania podwyższą ,a zdrajców na piedestały postawią. Na ambonie i sejmie' obwieszczą ,że za "boga,ojczyznę," za naszą i waszą wolność, jak onegdaj na Haiti , w Afganistanie ,Iraku zginęli,a ty wolnym bądź Gdzie Rosjan nie nawiedzą- my pierwsi . Braciom banderowcom pomagamy wyrzucać ich z domów własnych od pokoleń, uczucia katolickie ważniejsze od prawdy - od zawsze... . Serca z rozumem połączyć one nie pozwolą nawet w produkcji dzieci .A ty rób swoje,nie daj się zgnoić w "przyjaznym państwie" W kolejce do lekarza od czwartej rano stój i,słuchaj jak z ambony ryczy o miłość bliźniego,patrz jak w śmietnikach głodni ,BEZDOMNI szukają jadła. PARANOJA nad Wisłą trwa Jak być sobą w domu obłąkanych ? Jak kochać kiedy tyle jadu i obłudy,a kowalski za KOŚCIOŁEM STOI. murem? Młodzi jak owe bociany ulatują w inne kraje, ogień pali ich duszę,,że rodzice w nim żyć muszą.-. Chrystus opuścił też to bagno - nie mieszałem wina z gównem,a z wody rozmnażałem,a .ksiądz nigdy nie był człowiekiem,bóg jemu też nie pomorze-powiedział na pożegnanie, - Jestem owym boćkiem z połamanym skrzydłem . Bez twego uśmiechu w tym bagnie utonę. Nie żałuj  zostaniesz śród . katolickiej miłością bliźniego.

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 2014
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1760
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1166
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1081
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1017
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 998
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 324
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 930
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 739
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1070
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 598
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 918
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Szymonie, bolą te twoje teksty. Napisz jakieś "antidotum" na ten ból. Pozdrawiam serdecznie

@Krzysztof Mrozowski: To raczej ty -więcej masz optymizmu,pozdrawiam

co nas nie zabije, wzmocni nas tylko, pozdrowienia

@miro von kässelbach: Również ukłony z mojego ogrodu marzeń..



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska