Login lub e-mail Hasło   

Miłość - boska energia czy instynkt utrwalania gatunku?

Postanowiłem tutaj przedrukowywać najbardziej inspirujące fragmenty dzieł literackich, które mogą i wręcz powinny stać się częścią powszechnej świadomości. Taki to mały m...
Wyświetlenia: 4.957 Zamieszczono 06/04/2014

Postanowiłem tutaj przedrukowywać najbardziej inspirujące fragmenty dzieł literackich, które mogą i wręcz powinny stać się częścią powszechnej świadomości. Taki to mały mój kaprys!

Na początek fragment "Lalki" B. Prusa:

 - Coś mi się zdaje, że Wokulski jest...jakby zakochany?...

Doktór zatrzymał się na chodniku i usiadłszy na swej lasce zaczął się śmiać w sposób, który aż zwracał uwagę na szczęście nielicznych przechodniów.

 - Cha! cha!...czyś pan dopiero dzisiaj zrobił tak piramidalne odkrycie?...Cha! cha!...podoba mi się ten starzec!...

Głupi był koncept. Przygryzłem jednak usta i odparłem:

 - Zrobić to odkrycie było łatwo, nawet dla ludzi...mniej wprawnych ode mnie (zdaje się, że mu troszkę dogryzłem). Ale ja lubię być ostrożny w przypuszczeniach, panie Szuman...Zresztą nie sądziłem, ażeby mogła wyrabiać z człowiekiem podobne hece rzecz tak zwyczajna jak miłość.

 - Mylisz się, staruszku - odparł doktór machając ręką. - Miłość jest rzeczą zwyczajną wobec natury, a nawet, jeżeli chcesz, wobec Boga. Ale wasza głupia cywilizacja, oparta na poglądach rzymskich, dawno już zmarłych i pogrzebanych, na interesach papiestwa, na trubadurach, ascetyzmie, kastowości i tym podobnych bredniach, z naturalnego uczucia zrobiła...wiesz co?...Zrobiła nerwową chorobę!...Wasza niby to miłość rycersko-kościelno-romantyczna jest naprawdę obrzydliwym handlem opartym na oszustwie, które bardzo słusznie karze się dożywotnimi galerami, zwanymi małżeństwem...Biada jednak tym, co na podobny jarmark przynoszą serca...Ile on pochłania czasu, pracy, zdolności, ba! nawet egzystencyj...Znam to dobrze - mówił dalej, zadyszany z gniewu - bo choć jestem Żydem i zostanę nim do końca życia, wychowałem się jednak między waszymi, a nawet zaręczyłem się z chrześcijanką...No i tyle nam porobiono udogodnień w naszych zamiarach, tak czule się zaopiekowano się nami w imię religii, moralności, tradycji i już nie wiem czego, że ona umarła, a ja próbowałem się otruć...Ja, taki mądry, taki łysy!...

Znowu stanął na chodniku.

 - Wierz mi, panie Ignacy - kończył schrypniętym głosem - że nawet między zwierzętami nie znajdziesz tak podłych bydląt jak ludzie. W całej naturze samiec należy do tej samicy, która mu się podoba i której on się podoba. Toteż u bydląt nie ma idiotów. Ale u nas!...Jestem Żyd, więc nie wolno mi kochać chrześcijanki...On jest kupiec, więc nie ma prawa do hrabianki...A ty, który nie posiadasz pieniędzy, nie masz praw do żadnej zgoła kobiety...Podła wasza cywilizacja!....Chciałbym bodaj natychmiast zginąć, ale przywalony jej gruzami...

***

 - Czy podobna - odezwałem się - ażeby Wokulski tak dalece zapomniał o sprawach ogólnych, o polityce, o Europie...

 - Z Portugalią - wtrącił doktór.

Ten cynizm oburzył mnie.

 - Pan sobie drwisz - rzekłem - Nie zaprzeczysz jednak, że Stach mógł zostać czymś lepszym aniżeli nieszczęśliwym wielbicielem panny Łęckiej. To był działacz społeczny, nie jakiś tam kiepski wzdychacz...

 - Masz pan rację - potwierdził doktór - ale cóż stąd?...Machina parowa przecież nie młynek do kawy, to wielka machina; ale gdy w niej zardzewieją kółka, stanie się gratem bezużytecznym i nawet niebezpiecznym. Otóż w Wokulskim jest podobne kółko, które rdzewieje i psuje się...

(...)

 - I skąd właśnie na niego padło takie nieszczęście? - odezwałem się. (Ale niedbałym tonem, ażeby Szuman nie myślał, że żądam informacji).

 - Na to złożyło się i usposobienie Stacha, i stosunki wytworzone przez cywilizację - odparł doktór.

 - Usposobienie?...On nigdy nie był kochliwy.

 - Tym się zgubił - ciągnął Szuman - Tysiąc cetnarów śniegu, rozdzielonego na płatki, tylko przysypują ziemię nie szkodząc najmniejszej trawce; ale sto cetnarów śniegu zbitych w jedną lawinę burzy chałupy i zabija ludzi. Gdyby Wokulski kochał się przez całe życie co tydzień w innej, wyglądałby jak pączek, miałby swobodną myśl i mógłby zrobić wiele dobrego na świecie. Ale on, jak skąpiec, gromadził kapitały sercowe, no i widzimy skutek tej oszczędności...Miłość jest wtedy piękną, kiedy ma wdzięk motyla; ale gdy po długim letargu obudzi się jak tygrys, dziękuję za zabawę!...Co innego człowiek z dobrym apetytem, a co innego ten, któremu głód skręca wnętrzności.

(...)

 - Jest higiena mieszkań i odzieży, higiena pokarmów i pracy, których nie wypełniają klasy niższe, i to jest powodem wielkiej śmiertelności między nimi, krótkiego życia i charłactwa. Ale jest również higiena miłości, której nie tylko nie przestrzegają, lecz po prostu gwałcą klasy inteligentne, i to stanowi jedną z przyczyn ich upadku. Higiena woła: "Jedz, kiedy masz apetyt!", a wbrew niej tysiąc przepisów chwyta cię za poły wrzeszcząc: "Nie wolno!...będziesz jadł, kiedy my cię upoważnimy, kiedy spełnisz tyle a tyle warunków, postawionych przez moralność, tradycję, modę..."Trzeba przyznać, że w tym razie najbardziej zacofane państwa wyprzedziły najbardziej postępowe społeczeństwa, a raczej klasy inteligentne.

Podobne artykuły


40
komentarze: 41 | wyświetlenia: 154884
24
komentarze: 10 | wyświetlenia: 13138
23
komentarze: 3 | wyświetlenia: 14017
20
komentarze: 21 | wyświetlenia: 7544
20
komentarze: 6 | wyświetlenia: 25767
15
komentarze: 2 | wyświetlenia: 38562
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 4902
12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 12967
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 8534
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 2263
6
komentarze: 1 | wyświetlenia: 5275
42
komentarze: 17 | wyświetlenia: 6583
34
komentarze: 21 | wyświetlenia: 4364
32
komentarze: 13 | wyświetlenia: 11190
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  greenway,  06/04/2014

Ten cytat drogi Janie to sam miód i esencja. Ucywilizowanie i reglamentowanie tej ludzkiej potrzeby to jeden z najlepszych sposobów do zapanowania nad wolnością człowieka. Potrzeba miłości to żywioł, który potrafi zmienić ( zniszczyć) życie. Lecz cóż zostaje po nasyceniu pożądania, jak można sterować kimś kto jest syty i zadowolony? Panowanie nad pożądaniem daje władzę. Właśnie pożądanie. Bo miłoś ...  wyświetl więcej

@greenway: Ja tego nie rozumiem, ale ten fragment bardzo koresponduje z tekstem, który zamieściłaś ostatnio. Chodzi o to, że Twój tekst przeczytałem przed chwilą.

  Noemi*,  06/04/2014

Bo też i miłość w wydaniu Wokulskiego przypominała raczej żałobny ołtarz, przed którym śpiewają egzekwie nad marną ludzką egzystencją. Miłości trzeba się uczyć tak jak sztuk - muzyki czy malarstwa, do tego trzeba opanować teorię i praktykę. Aby doświadczać miłości autentycznej, prawdziwej aby naprawdę kochać potrzebne jest pozbycie się swojego narcyzmu, bo w przeciwnym wypadku człowiek przeżywa ni ...  wyświetl więcej

@Noemi*: A pamiętasz, Noemi, co radzi pani Meliton Wokulskiemu? Kobiet nie zdobywa się ofiarami, ale siłą?

  Noemi*,  06/04/2014

@Jan Stasica: Tak..."Siłą piękności, zdrowia, pieniędzy", a Wokulski płacił hojnie za te rady :-)

Trzeba przyznać że świetnie Prus poprowadził ten wątek, sporo czasu minęło od kiedy napisał
" Lalkę " a logika tego rozumowania wciąż aktualna. Miłość wymyka się wszelkim definicjom,
na tej arenie dominują dwa aspekty, zmysłowy i duchowy, są jak dwa żywioły ogień i woda.
Od zawsze pochylamy się nad jakimś zawiłym romansem śledząc z zapartym tchem toczącą
się akcję. Zast ...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  07/04/2014

Miłość to energia, dlatego piekło jest miejscem, gdzie przed nią chronią się ci, których Ona może poparzyć i spalić!

  eugen,  07/04/2014

@swistak: masz na myśli pedofilów ? i słusznie. Niech więc oni myślą, że piekiełko to ich gorące w "miłość " schronienie...

@swistak: Okulary przeciwsłoneczne i jakiś kremik, lub parasolka nie pomogą? : )

  juhus  (www),  10/04/2014

@swistak:
Jakie piekło????

  malatesta  (www),  07/04/2014

"Miłość jest jak nar­ko­tyk. Na początku od­czu­wasz eufo­rię, pod­da­jesz się całko­wicie no­wemu uczu­ciu. A następne­go dnia chcesz więcej. I choć jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jed­nak poczułeś już jej smak i wie­rzysz, że będziesz mógł nad nią pa­nować. Myślisz o ukocha­nej oso­bie przez dwie mi­nuty, a za­pomi­nasz o niej na trzy godzi­ny. Ale z wol­na przyz­wycza­jasz się do niej i sta­jes ...  wyświetl więcej

Jestem zaskoczony jak wiele trafny obserwacji tu autor zawarł. Jaka szkoda że w szkole tę lekturę czytało się ,na odwal' bo pod przymusem. Nawet wartościowe książki stają się udręką, kiedy jesteśmy postawieni w sytuacji, gdy je czytać po prostu musimy.. coś jest nie tak z tym naszym systemem edukacji..

@daarek788: Proszę Pana,system jest od dawna chory.

Instynkt utrwalania gatunku jest w swojej istocie boski.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska