Login lub e-mail Hasło   

Wypełniające się proroctwa

„Protest się skończył, po co nam dalej Kościół protestancki?” — woła biskup anglikański i wzywa do powrotu na łono katolicyzmu. Czy taka postawa to wyjątek czy już tendencja?
Wyświetlenia: 2.673 Zamieszczono 11/04/2014

Okładka przedstawia rzeźbę papieża Piusa VII (1800-1823) dłuta słynnego duńskiego rzeźbiarza Bertela Thorvaldsena. Jego pontyfikat przypadł w czasach dla papiestwa bardzo trudnych. Poprzednik tego papieża, Pius VI (1775-1799), został zdetronizowany i zakończył życie w uwięzieniu. Państwo kościelne zostało zlikwidowane przez Francuzów w 1798 roku. Mimo to na głowie Piusa VII nadal spoczywa tiara — potrójna korona władcy nieba, ziemi i podziemi (czyśćca). Trudno o bardziej wyraźny symbol zasięgu roszczeń do władzy kolejnych papieży.

Ktoś powie, że to dawne czasy. Naprawdę? Tiara jest dalej koroną władców Watykanu, tyle że nieeksponowaną publicznie. Roszczenia się nie zmieniły. Strategia długofalowa realizowana jest kolejnymi małymi krokami. Pierwszym krokiem będzie odzyskanie dominacji duchowej.

Kolejne kanonizacje to tylko jeden z elementów układanki odzyskiwania wpływów [więcej w artykule pt. Kanonizacja i nie tylko]. Innym elementem jest przejmowanie inicjatywy w ruchu ekumenicznym.

Pod koniec lutego znajomy z jednego z mniejszościowych Kościołów ewangelikalnych przysłał mi e-maila od kolegi pastora, który zaniepokojony pisał: „Jesteśmy świadkami tworzącego się ogólnoświatowego ekumenicznego ruchu religijnego, w którym nie ma już znaczenia jedność w fundamentach nauczania biblijnego, ale jedność w przeżyciach, w mistycyzmie, jedność w uzdrawianiu świata poprzez wspólną ewangelię społeczną”. Ruch ten mieliby tworzyć Kościół rzymskokatolicki i charyzmatyczny (zielonoświątkowy) Ruch Wiary. Do e-maila załączony był link do strony internetowej. Kliknąłem...

Anglikański biskup Tony Palmer na spotkaniu z liderami protestanckich Kościołów zielonoświątkowych skrytykował podziały w chrześcijaństwie, twierdząc, że są diabelskie. Wezwał do jedności opartej na doświadczaniu obecności Bożej w odnowie charyzmatycznej, a nie na ujednolicaniu doktryn poszczególnych Kościołów. Wielokrotnie przy tym powtarzał, że zapoczątkowany przez Marcina Lutra w 1517 roku protest przeciwko katolickim wypaczeniom w chrześcijaństwie się skończył w 1999 roku, kiedy luteranie podpisali z katolikami wspólną deklarację o usprawiedliwieniu z wiary. „Skoro już nie ma protestu, po co Kościół protestancki?” — pytał anglikański biskup. „Głosimy już tę samą [co katolicy — A.S.] ewangelię” — kontynuował. Następnie przedstawił krótki filmik ze specjalnym przesłaniem papieża Franciszka do uczestników konferencji. Papież nazwał biskupa Palmera swoim wieloletnim przyjacielem, a potem odniósł się do separacji chrześcijan. Powiedział, że to efekt grzechu i historycznych nieporozumień, którym wszyscy są winni. Wyraził tęsknotę za zjednoczeniem chrześcijan. Zdaniem papieża cud jedności już się rozpoczął. Poprosił protestantów o modlitwy i błogosławieństwo oraz sam zapewnił ich o swoich modlitwach i błogosławieństwie. Na tym filmik nagrany smartfonem się zakończył. Zgromadzeni liderzy zielonoświątkowi odpowiedzieli na to przesłanie modlitwą w intencji papieża. Publiczną modlitwę prowadził pastor Kenneth Copeland, znany ewangelista telewizyjny. Mówił, że zgromadzeni zgadzają się z intencjami papieża. We fragmencie swojej modlitwy zaczął nawet modlić się w tych intencjach „językami”, wydając z siebie niezrozumiałe i przez nikogo nietłumaczone dźwięki. Po chwili wrócił do normalnego angielskiego i poprosił biskupa Palmera o nagranie dla papieża odpowiedzi zgromadzenia zielonoświątkowych liderów. Copeland podziękował papieżowi i zapewnił go o ich miłości do niego. Stwierdził, że wierzą w Boga tak samo jak papież. Poinformował, że ich odpowiedzią na prośbę papieża były modlitwy „w duchu” o zjednoczenie chrześcijan. Na koniec wraz z całym zgromadzeniem protestanckich liderów pobłogosławił papieża.

Oglądając filmową relację z tego wydarzenia, rzeczywiście można by dojść do wniosku, że protest protestantów już się skończył. Niektórzy protestanccy liderzy, jak Ulf Ekman ze Szwecji, już nawet porzucają swoje owczarnie i wracają na łono Kościoła rzymskiego [zob. rubryka „Znaki i fakty”]. To dokładnie ten ekumenizm i to zjednoczenie, którego życzy sobie ten Kościół — wszystkie drogi mają prowadzić do Rzymu.

Protestanci jednak nie kończą się na uczestnikach opisanej konferencji. Jest jeszcze wielu innych i ich protest przeciwko wypaczeniom chrześcijaństwa wcale się jeszcze nie skończył. A nie skończył, bo nie zniknęły jeszcze owe wypaczenia. Jednym z wielu takich wypaczeń jest nigdzie nieodwołana zmiana przykazań Bożych [zob. artykuł pt. Przykazania (nie)zmienne]. Na to zgody być nie może i żadna modlitwa „w duchu” i „językami” tego nie przykryje. O innych wypaczeniach można przeczytać w artykule pt. Kanonizacja i nie tylko.

Komentując opisane zgromadzenie liderów charyzmatycznych i ich reakcję na słowa papieża, znany adwentystyczny ewangelista i pisarz Doug Batchelor powiedział: „Nie każde podziały są diabelskie. Nawet Słowo Boże dzieli. Jest ostrzejsze niż miecz obosieczny. Jezus powiedział, że nie przyszedł przynieść pokój, ale miecz. Apostoł Paweł też wzywa do wyjścia i oddzielenia się”. Kto chce dziś trwać w biblijnej prawdzie, nie może przejść obojętnie obok nauk, które są tej prawdy wypaczeniem.

Ostatnio pewna uczennica liceum opowiadała mi o referacie, jaki przygotowała na temat XVI-wiecznej reformacji. Zilustrowała go podobiznami Lutra i Kalwina, najsłynniejszych ówczesnych reformatorów, z książki pt. Wielki bój autorstwa Ellen G. White. „Przecież ja też mam w domu tę książkę, ale nie wiem, dlaczego właściwie jej jeszcze nie przeczytałam” — powiedziała zaskoczonej uczennicy jej nauczycielka.

Może i inni czytelnicy „Znaków Czasu” mają na półce tę książkę, a jeszcze po nią nie sięgnęli. A warto, zwłaszcza do rozdziału: „Dążenia papiestwa”. Książka ta, napisana w XIX wieku, gdy papiestwo było w głębokiej defensywie, zapowiada rychły powrót papiestwa do jego dawnej świetności i uległość protestantów wobec jego potęgi. Można powiedzieć, że proroctwo to wypełnia się na naszych oczach.

Andrzej Siciński

[Artykuł ukazał się jako felieton wstępny w miesięczniku „Znaki Czasu” 4/2014. Na potrzeby publikacji na Eioba.pl skrócono lid. Fot. Andrzej Siciński].

 

Podobne artykuły


37
komentarze: 46 | wyświetlenia: 3837
31
komentarze: 37 | wyświetlenia: 8668
24
komentarze: 10 | wyświetlenia: 6949
71
komentarze: 22 | wyświetlenia: 18004
22
komentarze: 7 | wyświetlenia: 19407
16
komentarze: 28 | wyświetlenia: 1273
11
komentarze: 27 | wyświetlenia: 40796
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 2557
32
komentarze: 13 | wyświetlenia: 6076
28
komentarze: 12 | wyświetlenia: 11137
28
komentarze: 14 | wyświetlenia: 5503
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  barkarz  (www),  13/04/2014

Tego rodzaju proroctwa składają się głównie z chciejstwa prorokujących.

@wodniak: Nie rozumiem? Proszę o rozwinięcie myśli.

  pafcioo,  13/04/2014

Ten artykuł to tylko część proroctwa. Katolicy mają wyjść z widłami i pochodniami na adwentystów i wtrącić ich do więzienia. Ma powrócić indeks ksiąg zakazanych, "Przeczytaj ją [Wielki Bój] dziś i poleć innym. Wkrótce może być zakazana", głosi pewna ulotka. Ellen White pisała ponad sto lat temu że już za późno, aby decydować się na posiadanie dzieci. Sto lat minęło i adwentyści wciąż zakładają rod ...  wyświetl więcej

@pafcioo: Po pierwsze, szczerze wątpię w wiarygodność podpisu pod Pana prześmiewczym komentarzem. Po drugie, wizję prześladowań, różnych zakazów, więzienia czy śmierci grożących (w czasach bezpośrednio poprzedzających powrót Chrystusa) ludziom wiernym Bogu i przestrzegającym Jego przykazań roztacza już autor Księgi Apokalipsy. Proszę czytać rozdziały 12-14. Wyśmiewając się z Ellen White i adwentys ...  wyświetl więcej

  pafcioo,  13/04/2014

@Andrzej Siciński: a czyż Ellen White nie spodziewała się przyjścia Jezusa za jej życia? Zlekceważyła tym samym zwyczajnie całą księgę apokalipsy, bo w tym czasie nie wypełniło się wszystko to co w niej było zapisane. Widocznie Jezus rozmyślił się i mógłby powrócić pomijając kilka/kilkanaście mniej istotnych znaków końca. Sama zaśmiała się apostołowi Janowi w nos, a już szczytem wszystkiego jest t ...  wyświetl więcej

@pafcioo: Apostołowie Paweł i Jan także spodziewali się powrotu Jezusa za swojego życia. W razie potrzeby mogę podać teksty, które tego dowiodą. Jezus nie powrócił za ich życia, ale w niczym to nie narusza wiarygodności ich proroctw. Dlaczego więc Ellen White nie miała prawa oczekiwać powrotu Chrystusa za swojego życia? W końcu to błogosławiona nadzieja wierzących chrześcijan, marzenie każdego z nich - doczekać powrotu Pana. Najważniejsze, że nie podawała dnia i godziny. Bo tych nikt nie zna.

A chętnie spojrzę na te teksty, jednak Paweł powiedział również aby proroctw nie lekceważyć (1 Tes. 5,20), a w 2 Tes. 2,3: "Niechaj was nikt w żaden sposób nie zwodzi; bo nie nastanie pierwej [dzień Pański], zanim nie przyjdzie odstępstwo i nie objawi się człowiek niegodziwości, syn zatracenia.". "Albowiem już niebawem będę złożony w ofierze, a czas rozstania mego z życiem nadszedł" (2 Tym. 4,6).

@pafcioo: "A to wam mówimy na podstawie Słowa Pana, że MY, KTÓRZY POZOSTANIEMY PRZY ŻYCIU AŻ DO PRZYJŚCIA PANA, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli" (1 Tes 4,15).
"Dzieci, OSTATNIA TO JUŻ GODZINA. A słyszeliście, że ma przyjść antychryst, lecz oto już teraz wielu antychrystów powstało. Stąd poznajemy, że to już ostatnia godzina" (1 J 2,18).
"A to wszystko na tamtych przyszło dla prz ...  wyświetl więcej

  lewi,  13/04/2014

@Andrzej Siciński
Mam pytanie do Pana

Pani E.G. White, .prorokini, przywódczyni, a także czołowy założyciel Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego twierdziła, że była pod natchnieniem Bożym w taki sam sposób, jak prorocy biblijni. Określając swoją pozycję mówiła: "W czasach starożytnych Bóg przemawiał do ludzi ustami proroków i apostołów. W czasie obecnym przemawia do nich przez świadec

...  wyświetl więcej

@lewi:
Nie rozumiem, co oznacza ten komentarz. Czy Elen White wydała jakieś przerobione, sfałszowane Pismo Święte? Jest to bardzo poważny zarzut. Chciałbym coś więcej na ten temat wiedzieć. Proszę o jakieś szczegóły (rok wydania itp).
Ja mam w domu kilka egzemplarzy różnych tłumaczeń Biblii. Żadne z tych tłumaczeń nie jest w pełni idealne. Najwyżej z nich cenię sobie, najwierniejszy ...  wyświetl więcej

Jezus powoływał się na proroka Daniela (Mat. 24,15). Przypuszczam że Paweł też znał proroctwa Daniela. Data 1844 wzięła się z Daniela, więc Paweł nie mógł oczekiwać przyjścia za swojego życia, i jeszcze mówić przy tym "proroctw nie lekceważcie". Ellen White nie wiem na ile znała księgę Daniela i Apokalipsę, ale gdyby tak każdy jeden prorok miał pod natchnieniem spekulować że Jezus przyjdzie za jeg ...  wyświetl więcej

@pafcioo: Daniel prorokował" o zbezczeszczeniu świątyni jerozolimskiej przez Antiocha IV Epifanesa i jej oczyszczeniu po okresie 2300 wieczorów i poranków (167 p.n.e.-164 p.n.e.) a nie jakimś wyimaginowanym oczyszczeniu świątyni duchowej w 1844 roku. Tym bardziej ,że oczekiwania Millerystów odnośnie tej daty były inne niż reinterpretacja tej daty przez ADS. Początkowo wierzono w widzialny powrót Jezusa w tym właśnie roku ale,żeJezus nie powrócił wycofano się z tej interpretacji...

  juszen  (www),  15/04/2014

Proroctwa? Jeszcze ktoś w takie rzeczy wierzy?

Do rozłamu biblijnych chrześcijan-Watykan doprowadził i dalej sieje niezgodę mówiąc obłudnie o miłości,a polscy funkcjonariusze w czarnych sutannach egzorcyzmy prawią pod prezydenckim pałacem modlą się za zbrodniarzy,co krew Polaków mają NA DŁONIACH... i PIEPRZĄ O MIŁOŚCI BLIŹNIEGO I pojednaniu.nie MA INNEJ TAK PERFIDNEJ RELIGI JAK polaki katolicyzm,WYPRZEDZA FANATYZM Allacha

  Remter,  15/04/2014


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska