Login lub e-mail Hasło   

Ostatnie chwile generała

Przyjęcie przez umierającego generała sakramentów to problem dla dwóch grup ludzi, tylko jedna z nich jeszcze o tym nie wie.
Wyświetlenia: 5.387 Zamieszczono 30/05/2014

Kiedy piszę te słowa, nie wiem jeszcze, gdzie i kiedy odbędzie się pogrzeb generała Wojciecha Jaruzelskiego. Różne, mniej i bardziej mądre głowy naszego bardzo chrześcijańskiego narodu właśnie o to się spierają. Że zostanie pochowany to pewne, nawet pogrzebem państwowym. Z tym ostatnim duża cześć politycznych przeciwników generała nie może się pogodzić. Jeszcze trudniej przychodzi im zaakceptować propozycję pochówku na Powązkach w Alei Zasłużonych. Że się zasłużył, to pewne, ale komu, jakiej władzy, jakiej ideologii?! — krzyczą.

Zaniepokojonych, że poruszam tematykę, jak się wydaje, stricte polityczną, chcę uspokoić. Nie będę się tu wdawał w dyskusje, gdzie i z jakimi honorami czy bez nich należy/należało generała pochować ani komu w istocie służył i czy stawiać mu pomnik, czy nie. W „Znakach Czasu” staramy się unikać polityki w przeświadczeniu, że świat, choć się kończy, to na pewno nie na niej.

No to po co piszę o generale? Czyżby miał on coś wspólnego z tematem okładkowym — z czarami, magią? Z tego co wiem, to nie. Raczej nie wierzył w takie rzeczy. Był twardo stąpającym po ziemi realistą i jak się wydaje, przynajmniej przez większą część swojego dorosłego życia, materialistą. Oczywiście nie tyle w sensie kierowania się w życiu jedynie względami materialnymi, co raczej w sensie wyznawania filozofii materialistycznej, głoszącej, że jedynym istniejącym bytem jest materia, a istnienie świata duchowego jest fikcją. Taki materialista nie tylko nie będzie wierzył w magię i czarownice, ale także w Jezusa Chrystusa i Jego ewangelię zbawienia ludzi z grzechu do życia wiecznego; nie będzie wierzył w ogóle w żadną religię i żadnych bogów.

Ktoś może zapytać, jakie to ma znaczenie, czy generał wierzył, czy nie, i czy konkretnie w Chrystusa. Otóż ma. Z chrześcijańskiego punktu widzenia — a więc z perspektywy nieba i wieczności — odpowiedź na to pytanie jest bardziej istotna niż na pytania, czy służył Polsce, czy Związkowi Radzieckiemu. Niebo bowiem raduje się każdym nawróconym grzesznikiem, choćby najgorszym.

No to wierzył, czy nie? Kiedyś na pewno. W końcu urodził się w rodzinie głęboko religijnej i patriotycznej. W dzieciństwie został ochrzczony, uczęszczał do gimnazjum księży marianów na warszawskich Bielanach i w młodości był podobno bardzo religijny. Zmienił światopogląd w trakcie przymusowego pobytu na terenie ZSRR, gdzie w 1941 r. wraz z rodziną został deportowany. Natomiast w okresie swej kariery wojskowej i politycznej w PRL deklarował się jako człowiek niewierzący i nigdy nie brał udziału w uroczystościach religijnych. Jako dowódca sił zbrojnych musiał firmować swoim nazwiskiem zakaz uczestniczenia w takich uroczystościach wszystkich zawodowych żołnierzy. Kto z nich się odważył na chrzciny dziecka czy na ślub kościelny, mógł się pożegnać z karierą w wojsku. Jeśli w tym okresie generał miałby być chrześcijaninem, to musiałby być jednocześnie mistrzem kamuflażu. Wychodzi na to, że raczej chrześcijaninem nie był, a relacje z Kościołami, a zwłaszcza największym, katolickim, traktował instrumentalnie, gotów przyznawać im zwłaszcza w latach 80. różne koneksje w zamian za uwiarygodnienie w społeczeństwie jego ekipy.

I tu wreszcie dochodzimy do meritum. Jak jeszcze przed pogrzebem doniosła KAI, generał na łożu śmierci przyjął z rąk katolickiego kapłana sakramenty. W rozumieniu katolickim oznacza to wolę pojednania się z Bogiem przed odejściem z tego świata.

Przedśmiertny gest generała stał się kłopotem dla dwóch grup ludzi. Po pierwsze, dla jego zadeklarowanych przeciwników politycznych o poglądach prawicowych, a więc deklarujących swoje przywiązanie do wartości chrześcijańskich, a katolicyzmu w szczególności. Wychodzi na to, że ich wróg przeszedł do ich „obozu religijnego”, czyli stał się im bratem w Chrystusie. Jak go tu teraz krytykować? Pojawiły się podejrzenia, że generał kolejny raz instrumentalnie potraktował religię; że przyjął sakramenty na wszelki wypadek — gdyby się miało okazać, że jednak Bóg istnieje, a więc, że postąpił obłudnie.

Ci chrześcijanie najwyraźniej nie pamiętają ewangelicznej historii nawrócenia się jednego z łotrów ukrzyżowanych wraz z Jezusem Chrystusem. W ostatniej chwili swego życia uznał swoje winy zwrócił się do Zbawiciela o pomoc, a Jezus obiecał mu życie wieczne[1]. Z kolei w ewangelicznej przypowieści o robotnikach w winnicy czytamy, że takie samo wynagrodzenie od właściciela winnicy dostali nawet ci, którzy przyszli pracować tuż przed końcem dnia pracy. A przypowieść ta jest obrazem Królestwa Bożego[2].

Wychodzi na to, że Pan Bóg jest zainteresowany nawróceniem grzeszników nawet na łożu ich śmierci, byle było to szczere. A że nikt nie potrafi czytać w cudzych myślach, to nie może autorytatywnie stwierdzić, czy czyn generała nie był szczery. Ja w każdym razie nie odważyłbym się w tej sprawie wyrokować.

Druga grupa, dla której czyn generała może się okazać problemem, to ateiści, tyle że być może jeszcze nie zdają sobie z tego sprawy. Okazało się bowiem, że generał, który przez dużą część swego życia, stał na czele systemu walczącego z religią, a wierzących prześladował, przed śmiercią zmienił front o 180 stopni. Dla chrześcijan powinna to być dobra nowina — że nawet wrogowie religii w końcu mogą odnaleźć drogę do Boga. Zaprzysięgłym ateistom zaś powinno to dać do myślenia.

Dlatego, bracia ateiści, nie traćcie nadziei, jeśli generał mógł się nawrócić, wy też możecie. Tylko po co czekać do ostatniej chwili...

Andrzej Siciński

 

[1] Zob. Łk 23,40-43. [2] Zob. Mt 20,1-16.

 

[Artykuł ukaże się jako felieton wstępny w miesięczniku „Znaki Czasu” 6/2014].

Podobne artykuły


41
komentarze: 32 | wyświetlenia: 7113
385
komentarze: 337 | wyświetlenia: 411798
113
komentarze: 102 | wyświetlenia: 21325
103
komentarze: 232 | wyświetlenia: 49019
65
komentarze: 127 | wyświetlenia: 28064
53
komentarze: 63 | wyświetlenia: 26549
45
komentarze: 11 | wyświetlenia: 17499
43
komentarze: 12 | wyświetlenia: 6273
37
komentarze: 19 | wyświetlenia: 4279
35
komentarze: 46 | wyświetlenia: 7047
34
komentarze: 17 | wyświetlenia: 6452
32
komentarze: 24 | wyświetlenia: 7159
32
komentarze: 11 | wyświetlenia: 3279
31
komentarze: 13 | wyświetlenia: 3324
28
komentarze: 28 | wyświetlenia: 23396
 
Autor
Artykuł



"Wychodzi na to, że Pan Bóg jest zainteresowany nawróceniem grzeszników nawet na łożu ich śmierci, byle było to szczere. A że nikt nie potrafi czytać w cudzych myślach, to nie może autorytatywnie stwierdzić, czy czyn generała nie był szczery."

Komu wychodzi, temu wychodzi. Mnie tam nic nie wychodzi, a jeśli Tobie, to radzę czym prędzej schować i sprawdzić zapięcie.
Swoją drogą, ciek

...  wyświetl więcej

Michale, nieptrzebnie aluzjami rozporkowymi z poczatku artykułu, ani tymi o moim (mojego Kościoła) pożądaniu "waszej" kasy obniżasz poziom naszych dotychczasowych dyskusji.
Co do rozmawiania z Bogiem , to owszem, rozmawiałem z nim na ten temat. Odbywa sie to tak, że ja do Niego mówię, modląc się, a On do mnie mówi w swoim Słowie, czyli Biblii. I oto, co mi powiedział: "Czy rzeczywiście mam ...  wyświetl więcej

@Andrzej Siciński: Interesująca forma dialogu. Coś jak rozmowa dziada z obrazem.
O wiarygodności Biblii jako "autentycznego słowa bożego" pisałem już wielokrotnie, więc nie będę się powtarzał. Powiem tylko: jako księga, która sama o sobie mówi, że jest "prawdą" nie zasługuje na cień zaufania.

Pozdrowienia oczywiście odwzajemniam z nie mniejszą serdecznością.

@Andrzej Siciński:
Co do rozmawiania z Bogiem , to owszem, rozmawiałem z nim na ten temat. Odbywa sie to tak, że ja do Niego mówię, modląc się, a On do mnie mówi w swoim Słowie, czyli Biblii. I oto, co mi powiedział:
..........................
Drogi Andrzeju Sicinski, jestem Ci ogromnie wdzieczny za te slowa !!
Cale zycie szukalem kogos kto rozmawia z bogiem, ale moje w ...  wyświetl więcej

@Andrzej Siciński:
Andrzeju - ja również rozmawiam z Bogiem - urządzamy sobie czasem całkiem niezłe pogaduchy :). O różnych sprawach, nawet najzwyklejszych. I śmiejemy się razem, żartujemy.
CYT.:
"Kiedy mówisz do Boga, to ludzie powiedzą, że się modlisz…
Kiedy Bóg mówi do Ciebie, to powiedzą, że zwariowałeś…"

@zakrawarski: Nie jestem wcale pierwszym, ktory przyznaje publicznie, że pozozumiewa się z Bogiem poprzez modlitwę i studiowanie Pisma Świętego. Nie będę wymieniał znanych i uznanych postaci, które też to robia/robiły, bo byłoby za dużo do pisania. Skoroś taki ciewkawy, że pytasz o rozmowy (modlitwy) dotyczące dnia codziennego i czy Bóg odpowieda cytatami z Biblii, to powiem tylko tyle, że większo ...  wyświetl więcej

@Andrzej Siciński: Otrzymalem, przeczytalem interesujace...na swoj .....specyficzny sposob !

  *Karo*  (www),  31/05/2014

jego juz osądzi ktoś inny...

  LoveNature  (www),  23/03/2015

@*Karo*: Też tak myślę...
Sądzić nie nam...
Sądzić nas.

  przemok  (www),  31/05/2014

Dokłądnie, Urban najlepiej to skomentował :D

>> I tu wreszcie dochodzimy do meritum. Jak jeszcze przed pogrzebem doniosła KAI, generał na łożu śmierci przyjął z rąk katolickiego kapłana sakramenty. W rozumieniu katolickim oznacza to wolę pojednania się z Bogiem przed odejściem z tego świata. <<

Tylko w rozumieniu katolickim? W rozumieniu Adwentystów Dnia Siódmego- już nie? Jest jeszcze trzecia możliwość... Być może, gen.

...  wyświetl więcej

@Robert M.: Pisałem o znaczeniu sakramentów "w rozumieniu katolickim" jedynie dla tego, by zaznaczyć, że nie każdy Kościół praktykuje te sakramenty lub je identycznie rozumie. Adwentyści nie praktykują sakrametów spowiedzi, eucharystii czy ostatniego namaszczenia po katolicku. Nie oznacza to jednak, że ich nie praktykują w ogóle. Praktykują, tylko inaczej i nadają im inne znaczenie. Tak czy inacze ...  wyświetl więcej

  57kerenor  (www),  24/06/2014

@
Proponuję mój komentarz na temat obrony Bożej Nauki, który zamieściłem poniżej...

O przyjeciu ostaniego namaszczenia przez generala Jaruzelskiegi mozna powtorzyc
za tym kto powiedzia (Churchill ??): ...."Kiedy diabel bedzie stary to stanie sie religijny"

  kasiao,  01/06/2014

zastanawiam się, jak się żyje po "ateistycznemu"... Nie wiem skąd jestem, nie wiem dokąd idę, nie wiem czy zobaczę ludzi których kocham, a poumierali...NIC NIE WIEM! I NIE CHCĘ WIEDZIEĆ!

@kasiao: I tak nie wiesz... Możesz tylko wierzyć w to co Tobie mówią inni, ale to i tak niczego nie zmieni, w dalszym ciągu jest to tylko wiara i nic poza tym. :)

  Hamilton,  01/06/2014

@kasiao: Nikt nie wie skąd jest, nie wie dokąd trafi, nie wie czy zobaczy ludzi których kocha, a poumierali... Wiara nie jest wiedzą. W obliczu śmierci wszyscy jesteśmy tak samo bezradni.

@Hamilton Starszy: w niektóre słowa muszę uwierzyć, zaufać, ale jak patrzę na wzory matematyczne, reakcje chemiczne, prawa fizyki, zjawiska w przyrodzie i to wszystko wokół mnie...nie muszę wierzyć, bo po prostu widzę :)

@Robert M.: dobrze napisałeś :) to TYLKO wiara - tak niewiele, a potrafi życie obrócić o 180 stopni :)

  kasiao,  02/06/2014

Urodziłam się w religijnej rodzinie, więc wiara w Boga była dla mnie normalką :) Gorzej było z doktrynami, kiedy podrosłam. Mój prosty rozum widział, że coś jest nie tak. Stojąc na tej mszy, klepiąc te formułki tak z tygodnia na tydzień myślę sobie komu i czemu to ma służyć? Ani mnie to nie buduje, ani więcej o Bogu się nie dowiaduję. A wtedy byłam już bardzo ciekawa, co i czemu, na co , po co...A ...  wyświetl więcej

@kasiao:
Ateiści w większości popierają teorię ewolucji. Po wielu sporach Kościół Katolicki zaczął dopuszczać możliwość, że Bóg mógł tchnąć rozum w małpę. Wygląda na to, że Bóg dał małpie rozum, a Kain tę rozumną małpę zapłodnił. A może jeszcze nie była rozumna? Kto wie? Był bardzo samotny i wyposzczony, a jedynym, co w miarę przypominało człowieka, była... małpa. Dobra, kończę ze spekulacj ...  wyświetl więcej

@pasjonatpl: też tak myślałam, że to nie trzyma się kupy, ale człowiek taki jak ja, stąpający po tej samej ziemi co ja, żyjący obok mnie, podzielił się ze mną informacją, że kilka rozdziałów dalej jest napisane,czego ja już nie miałam cierpliwości doczytać, że Adam żył 930 lat, a przez ten czas rodził synów i córki. Kiedy miał 130 lat zrodził Seta, który żył 912 lat i przez ten czas ten także rodz ...  wyświetl więcej

.... sentencji memento mori nie stosujemy do siebie. Jeśli już mamy powiedzieć coś o sobie w umarłym języku, to raczej: non omnis moriar....
http://repetitiorepetitio.blog(...)ie.html

Ja jestem tego zdania, że gen. nie powinien leżeć na Powązkach, tym bardziej że leżą tam zasłużeni dla Ojczyzny a nie Ci - którzy dążyli do komuny. Trzeba oddać cześć jego pamięci, ale kontrowersje pozostaną na zawsze.

  milek,  04/06/2014

Bardzo ciekawy artykuł. Nie chodzi przecież o to, by osądzać kogokolwiek. Bóg jedynie zna nasze serca i może osądzić człowieka sprawiedliwie: "(...) bo człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczu, Pan natomiast patrzy na serce" (1 Ks. Samuela 16:7, Biblia Tysiąclecia).
Jeśli gen. Jaruzelski postanowił przed śmiercią pojednać się z Bogiem, to nie osądzajmy tego czynu ale zastanówmy się racze ...  wyświetl więcej

  57kerenor  (www),  24/06/2014

ŻYŁ SOBIE PEWIEN OBŁUDNIK!

Nie wnikam w ostatnie myśli generała Jaruzelskiego. Wiem na podstawie Pisma Świętego, że jeżeli Pan Jezus zechce, to zmieni każdego człowieka, nawet najbardziej zagorzałego ateistę.

Gdy zmienił Apostoła Pawła, to wskazał Mu swojego ucznia, by ten dalej zaopiekował się Apostołem. Korneliusz na swojej drodze życia spotkał Apostoła Piotra i tenże Apostoł ws

...  wyświetl więcej

  lewi,  24/06/2014

@57kerenor: Czy mówił już ktoś kiedyś Tobie Panie Andrzeju, że jesteś obłudny? Nie? To ja w takim razie jestem pierwszy! A może… hmm… Ty jesteś takim trochę Adwentystą i trochę katolikiem?

Skąd ta pewność w ocenie że ktoś jest obłudnikiem czy nie? Apostoł Paweł też wydawać się mogło (wcześniej kiedy był faryzeuszem), był obłudnikiem. Okazało się że jest inaczej, wielbił Boga w sposób niewł

...  wyświetl więcej

  57kerenor  (www),  24/06/2014


KAMELEON!

Lewi, obłuda Andrzeja polega na tym, że będąc Adwentystą Dnia Siódmego, wie bardzo dobrze o tym, iż papieże i biskupi katoliccy kłamią. Należy zatem podkreślić tutaj iż zastanawiające jest dlaczego, skoro generał Jaruzelski uwierzył, to Pan Bóg miałby go skierować w ręce tych, którzy poniżają majestat Zbawiciela.

Wierzę w zmianę człowieka, natomiast wierzę również

...  wyświetl więcej

  milek,  24/06/2014

@57kerenor:
Dziwię się, że w ogóle marnujesz czas na czytanie artykułów takiego strasznego 'obłudnika'...

'skoro generał Jaruzelski uwierzył, to Pan Bóg miałby go skierować w ręce tych, którzy poniżają majestat Zbawiciela.'
- Panu Jezusowi jakoś nie przeszkadzało, aby chodzić do synagogi, w której większość kapłanów i faryzeuszy to obłudnicy - tak nawet sam ich nawet nazwał (np. Mt 23,13). Mimo to miał 'w zwyczaju' chodzić w szabat do synagogi (Łk 4,16)

  lewi,  24/06/2014

@57kerenor: Jest to dosyć zastanawiające,co napisałeś...

  57kerenor  (www),  02/07/2014

@lewi:

WYZNANIE ZBAWICIELA PRZED LUDŹMI!

Czekałem kilka dni za dalszymi Twoimi słowami na temat pastora Sicińskiego. I to wszystko, co masz do powiedzenia w tej sprawie?

Napisz lewi, co w takim razie sprawiło, że po moim komentarzu się zastanowiłeś?

Myślę, że czas wreszcie przestać podobać się ludziom, szczególnie ludziom, którzy pokazują twarz wierzącego człowieka,

...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska