Login lub e-mail Hasło   

Nie jem stałocieplnych.

Nie jem mięsa i nie jestem wegetarianinem. Definiuję tu nową kategorię wraz z jej wytłumaczeniem.
Wyświetlenia: 1.197 Zamieszczono 04/06/2014

Na pytanie czy czemu nie jem mięsa, ludzie oczekują zwykle odpowiedzi: bo jestem wegetarianinem. Czasem tak odpowiadam, by nie ciągnąć rozmowy. Jednak to obrazoburcze.

Jadam ryby, więc trochę naginając mówię chrześcijańskim jaroszem. Ale i to nie jest prezycyjne.

Nie jem zwierząt stałocieplnych. (Tu zwykle następuję chwila namysłu i przypomnienie wiedzy z podstawówki. Zwierzęta stałocieplne to przykładowo wszystkie ssaki (psy, krowy, koty, świnie, delfiny, wieloryby), ptaki (gołębie, kury, łabędzie). Zwierzęta zmiennocieplne to ryby, owady, robaki, insekty, płazy, gady.)

Ale czemu tak?! Nie lepiej wybrać coś znanego np. weganizm, albo wegetarianizm?

Weganie by chcieli wyeliminować całkowicie cierpienie i wykorzystywanie zwierząt (żadnego mleka i jego przetworów, jaj, wyrobów skórzanych, wielu kosmetyków z siarą zwierząt, mięsa, ryb, owoców morza).
Nie podoba mi się to, bo to jak potępienie naszych przodków za ich dietę, dzięki której przetrwaliśmy (tylko dzięki mięsie przetrwaliśmy okresy zlodowaceń). Z ich jednak słusznej strony, obecny chów przemysłowy to nowoczesne Auschwitz dla zwierząt (na sieci jest dużo niekomfortowych filmów na ten temat). Zwierzę to nie przedmiot.
Nasi przodkowie nigdy nie jedli tyle mięsa co my w obecnych czasach. Oni jedli mięso z konieczności, a my z wygody.
Indianie z czułością dla zabijanego zwierzęcia modlili się do ducha za umożliwienie im przetrwania.
Dlatego uważam, że przemysłowe zabijanie zwierząt jest nieetyczne, a każdy objadający się codziennie mięsem wykazuje się próżnością, konformizmem i ignorancją.

Sam jednak jem ryby z hodowli przemysłowej.. przyznaję nie jestem radykalny, poszedłem na kompromis. Chciałem być szczęśliwy bez trudnych poświęceń i zatargów z miesożercami. Chciałem mieć pełnowartościowe posiłki i w górach, i na obiedzie u znajomych i, i na pracowniczym kateringu, i na wyjeździe bez słoików z własnym jedzeniem i tak dalej...

Po 6 latach ścisłego wegetarianizmu zacząłem myśleć racjonalnie. Uznałem, że w pierwszej kolejności zrezygnuję z istot rozwiniętych, które odczuwają ból podobnie jak ja - człowiek.
Najbliżej nas (z jadanych zwierząt) są ssaki: świnie, psy, krowy.. Mają parokrotnie mniejsze mózgi, ale to wciąż ta sama skala wielkości. Poza mózgiem ich układ nerwowy jest taki sam jak u nas. Odczuwają ból tak jak my.. szok, jak myślisz, czemu wzbraniasz się przed zjedzeniem psa, a jesz świnię, która jest de facto inteligentniejsza? Jeśli czujesz potrzebę zmiany to nie czuj się winny, liczy się ruch na przód.
Następnym krokiem w pokrewieństwie są ptaki - kury, kaczki, indyki, strusie - już z mózgami o skalę mniejszą. Dalej są zwierzęta zmiennocieplne, w które ciężko mi się wczuć, dlatego je jem.

Z optymizmem patrzę na zabiegi UE do promowania jedzenia z robaków i insektów. Po przełamaniu kulturowej bariery, jem je ze smakiem kiedy mam okazje. Zachowania tych zwierząt są już dobrze symulowane przez dzisiejsze roboty, a ich produkcja ekologiczna i wydajna.

Weganizm i wegetarianizm to bardzo dobre opcje. Niewątpliwie kiedy zdrowe produkty wegańskie będą powszechne to przejdę na owowegetarianizm (bez mleka i ryb, ale z jajami ;). Jaja da się produkować bez zarodków i przez wieloletnie "szczęśliwe" kury. A kiedy już stanę się Buddą to przejdę na breatharianizm ;).

Pozdrawiam i życzę jakieś rezygnacji z zadawania cierpienia,
Waldemar Wosiński

Podobne artykuły


41
komentarze: 34 | wyświetlenia: 11764
31
komentarze: 15 | wyświetlenia: 42936
25
komentarze: 20 | wyświetlenia: 13869
20
komentarze: 9 | wyświetlenia: 2387
81
komentarze: 58 | wyświetlenia: 128085
43
komentarze: 18 | wyświetlenia: 3921
42
komentarze: 6 | wyświetlenia: 16570
35
komentarze: 21 | wyświetlenia: 9738
30
komentarze: 40 | wyświetlenia: 7010
29
komentarze: 5 | wyświetlenia: 2463
28
komentarze: 9 | wyświetlenia: 26868
25
komentarze: 4 | wyświetlenia: 8086
24
komentarze: 6 | wyświetlenia: 39256
23
komentarze: 4 | wyświetlenia: 3722
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska