Login lub e-mail Hasło   

Z cyklu PeKaeS - Straszne skutki użycia moździerza czyli dramat satyrowy

Doświadczenie - nazwa jaką nadajemy naszym błędom - Oskar Wilde
Wyświetlenia: 1.763 Zamieszczono 01/07/2014

Prologos

Do tragedii skłonności miałem już od dziecka,
w szczególności gdy była ona starogrecka
czyli, że dotyczyła rysów mojej głowy
i można ją określić
– dramat satyrowy
gdzie prologos jest funkcją początku zdarzenia
a katharsis wynikiem trwogi i cierpienia.

I aby mój poemat nie był połowiczny
zastosowałem metrum - czyli tok jambiczny.Episodia

Dostrzegłem tu, że muza z żalem mi się zwierza,
kiedy żona wsypała mi pieprz do moździerza.
Niby czynność dziecinna, ucierać na sypko.
Tu wręczyła mi moździerz - „ucieraj pieprz rybko !”

Tłuczkiem mieszać w moździerzu z natury rzecz męska,
nie czai się tu żadna pułapka ni klęska.
(dla przypomnienia wspomnę, że moździerz to miska,
raczej mała miseczka, z której czasem pryska).
Bywa pryśnie na boki,
lecz bywa wysoko,
raz poleci za kołnierz,
innym razem w oko,
które trafione pieprzem rozpaczliwie mruga …
(I tu muszę zaznaczyć zaszła opcja druga):

Perypetia

Zamieniając sielankę domową w torturę
a spokojne pożycie w groźną awanturę,
moździerz z pieprzem poleciał bowiem w jedną stronę,
ja z rykiem do łazienki, by oko spieprzone
móc ochłodzić w strumieniu …

Od pieczenia drżący
tu głowę podstawiłem pod strumień gorący,
który włączyłem (dureń) za namową żony,
stając się popieprzony, przy tym oparzony!!

Szybkie męskie decyzje zawsze są mym plusem -
odruchowo przemyłem oko… spirytusem!

Nie wiem, czy jestem nadal tak jak byłem, śliczny
bo w lustrze zobaczyłem przypadek kliniczny. catharsis

Patrząc na organ wzroku, który miał kształt szparki,
zrozumiałem …ułomność polskiej gospodarki
w której jeden minister od drugiego lepszy -
co się za coś zabierze - zaraz wszystko spieprzy!!

Tu morał mego żartu, który wyznam z cicha:
nie wiesz do czego tłuczek - to z pieprzenia kicha !!!…

obrazki z google

 @Janusz D.

Podobne artykuły


12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 810
10
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1325
9
komentarze: 154 | wyświetlenia: 1092
9
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1948
9
komentarze: 618 | wyświetlenia: 1135
8
komentarze: 39 | wyświetlenia: 659
8
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1997
8
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1055
7
komentarze: 1 | wyświetlenia: 526
6
komentarze: 2 | wyświetlenia: 517
6
komentarze: 1 | wyświetlenia: 441
294
komentarze: 62 | wyświetlenia: 104762
181
komentarze: 48 | wyświetlenia: 1185930
153
komentarze: 44 | wyświetlenia: 130778
105
komentarze: 29 | wyświetlenia: 114454
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Paweł Malec  (www),  02/07/2014

Cymes!

Tragedia jambiczna - kto dziś o tym wie? Klasyka staje się parodią, tragedia farsą. Nawet do pieprzenia trzeba mieć narzędzia. Czekam na "Parodos".

  seta1212,  09/07/2014

@Jan Stasica:
Parodos w naszym kraju jest jak deszcz nawalny,
myślenie - stan konieczny lecz nieaktualny.
Po prologu już dawno rozum diabli wzięli,
choć Polska ośmieszona ....mędrcy nie zginęli
Pozdrawiam :))

  awers,  09/07/2014

Tragon ode:
Niechaj język nie miele co głowa zamierza
bo gdy we łbie się pieprzy jak na dnie moździerza
a w kuchni dźwięk mielenia był w nawet uroczy
to efekt rozdmuchany zawsze gryzie w oczy

A nic tej zgryźliwości oczom nie odejmie
choćby im hektolitry wody lano w sejmie...

Pozdrawiam.

  seta1212,  09/07/2014

@awers:
W którą stronę nie czytać tak tragicznej frazy,
jeden stawia na michę - inny na wyrazy.
A za dalsze hominium dalej naród płaci,
regulując rachunek - i chodząc bez gaci !

  awers,  09/07/2014

to było oczy-w-iście pro publico bono, a nie ad personam...

  seta1212,  09/07/2014

@awers: i tak Cie lubię...))

@seta1212:
Fraza jest tragiczna
bo treść się spodliła
lepiej by mimiczna
na wieki już była

@seta1212: Nie myślałeś o tym, by opublikować swoje poematy satyrowe na papierze?

  seta1212,  09/07/2014

@Jan Stasica: Janie, wiesz przecież, że dziś każdy(a), który(a) choćby na mgnienie zaistniał w tzw. świadomości medialnej, pisze - i co gorsza - wydaje swoje książczyny, które i tak prawie nie są kupowane, A już kupno poezji nieznanego autora byłoby chyba cudem. Co innego, gdybym był przynajmniej w 10-ce najbogatszych rodaków, to miałbym szansę np. na odkupienie praw autorskich za poważną sumę, w celu uniknięcia ew. szantażu, bo w moich wierszykach aż roi się od różnych aluzji :))) .

Taki przyczynek do polskiej rzeczywistości, która jeszcze nie odnalazła języka opisu.

  Maja Kot  (www),  11/07/2014

Jak to dobrze móc z rana poczytać coś sensownego :) Świetna satyra!



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska