Login lub e-mail Hasło   

Klauzula niezgody

Najbardziej zapiekłym krytykom obecności klauzuli sumienia, głoszącym wyższość prawa stanowionego nad prawem naturalnym i głosem sumienia, wypada przypomnieć... Norymbergę.
Wyświetlenia: 4.892 Zamieszczono 10/07/2014

Lekarze powołujący się na sumienie to fanatycy, ich działania są nielegalne, usuwanie ciąży to leczenie i samo dobro, a odmowa jej usunięcia przez lekarza to odmówienie kobiecie prawa do... reprodukcji — takie wrażenie można odnieść z komentarzy liberalnych mediów do faktu podpisania Deklaracji Wiary przez ponad 3000 katolickich lekarzy i studentów medycyny.

 

Do wybuchu afery taśmowej nic ostatnio tak bardzo nie poruszyło ani nie podzieliło polskiej opinii publicznej jak kwestia Deklaracji Wiary lekarzy katolickich i tak zwanej klauzuli sumienia. Sztandarowym przykładem powołania się na tę klauzulę stała się sprawa prof. Bogdana Chazana — przez jednych uznanego za niemal bohatera narodowego, przez drugich, w tym media głównego nurtu, niemal za przestępcę.

Z przytaczanych argumentów można było odnieść kuriozalne wrażenie, że wszyscy lekarze powołujący się na sumienie to fanatycy, ich działania są nielegalne, usuwanie ciąży to leczenie i samo dobro, a odmowa jej usunięcia przez lekarza to odmówienie kobiecie prawa do... reprodukcji. Co chwila ktoś powoływał się na sprzeniewierzenie się przez tych lekarzy przysiędze Hipokratesa, ale więcej w tym było hipokryzji niż uczciwej argumentacji, gdyż przysięga ta zawiera fragment wręcz pokrywający się z tematyką Deklaracji, bo potępiający eutanazję i aborcję: „Nikomu, nawet na żądanie, nie dam śmiercionośnej trucizny ani nikomu nie będę jej doradzał, podobnie też nie dam nigdy niewieście środka poronnego. W czystości i niewinności zachowam życie swoje i sztukę swoją”.

 

Deklaracja Wiary

Zatem co takiego stwierdza ta feralna Deklaracja Wiary? Jest potwierdzeniem wiary jej sygnatariuszy w Boga, który nas stworzył na swoje podobieństwo, zatem ludzkie ciało i życie są nietykalne. Czytamy w niej dalej, że ludzkiego życia należy strzec od jego poczęcia oraz że nie tylko aborcja jest złem, ale także antykoncepcja, zapłodnienie in vitro i eutanazja. Ponadto że płeć człowieka dana jest przez Boga i zdeterminowana biologicznie (w domyśle: a nie kulturowo), co jest nawiązaniem do dyskusji o ideologii gender. I dalej — że lekarz katolik ma prawo kierować się swoim sumieniem i etyką lekarską, która uwzględnia prawo sprzeciwu wobec działań z sumieniem niezgodnych. Sygnatariusze deklaracji uznają pierwszeństwo prawa Bożego nad prawem ludzkim, ale także potrzebę stałego pogłębiania wiedzy zawodowej i wiedzy o teologii ciała. Nie chcą nikomu narzucać swoich poglądów i przekonań, ale też oczekują i wymagają dla nich szacunku i wolności w wykonywaniu czynności zawodowych zgodnie ze swoim sumieniem.

Tylko tyle i taka awantura — że na ok. 130 tys. lekarzy trochę ponad 3000 (wraz ze studentami medycyny) podpisało tę Deklarację. Na dobrą sprawę nawet gdyby podpisało ją 30 tys. lekarzy i tak byłoby jeszcze komu dokonywać aborcji. Skala nagonki liberalnych mediów na w gruncie rzeczy tak małą grupę konserwatywnych religijne lekarzy, którzy podpisali Deklarację, każe przypuszczać, że chodzi o coś więcej niż obecność w prawie i praktyczne stosowanie klauzuli sumienia. Może za tym sporem ideologicznym stoją bardzo wymierne interesy? Może jakieś lobby poczuło się zagrożone i przypuściło atak niewspółmierny do skali zagrożenia?

A czego to nie zarzucano tym lekarzom... Nie mam nawet zamiaru powtarzać, żeby nie stać się tubą liberalnych mediów i prezentowanych w nich poglądów. Kogo interesuje ich argumentacja, znajdzie ją w obfitości w internecie.

Skupmy się raczej na samej klauzuli sumienia — czym tak naprawdę jest? Czy jest wymysłem lekarzy, którzy o nią dopiero walczą, czy też już ma umocowanie w obowiązującym prawie?

 

Klauzula sumienia

Klauzula sumienia to uprawnienie do odmowy wykonania określonych czynności, które są sprzeczne z poglądami religijnymi, moralnymi, etycznymi osoby, która się na tę klauzulę powołuje. To uprawnienie przysługuje każdemu, kto potrafi wykazać, że dana czynność jest sprzeczna z jego przekonaniami.

Najczęściej powołują się na nią osoby wykonujące zawód medyczny. Ich sprzeciw sumienia wynika z konfliktu między wyznawanym przez nich prawem naturalnym (Bożym) a obowiązującym prawem świeckim oraz z napięcia między prawem jednostki do działania w zgodzie z sumieniem a prawem pacjenta do żądania określonych świadczeń medycznych.

Klauzula sumienia nie jest instytucją, o którą lekarze dopiero się starają. Ona już jest obecna w prawie polskim, i nie tylko. Jej obecność niejako wymusza nawet Konstytucja RP, zapewniając każdemu wolność sumienia i religii. Wolność sumienia zaś oznacza m.in., że nie wolno nikogo zmuszać do działań sprzecznych z jego sumieniem. Klauzulę tę wyraźnie przewidują ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz ustawa o zawodach pielęgniarki i położnej. Czytamy w nich o prawie tych osób do powstrzymania się od wykona­nia świadczeń zdrowotnych niezgodnych z ich su­mieniem, z tym że w takich wypadkach mają one również obowią­zek wskazać realne możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w podmiocie leczniczym oraz uzasadnić i odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej.

W szeroko omawianej sprawie prof. Chazana problemem nie tyle było skorzystanie przez niego z klauzuli sumienia, co niewypełnienie przepisu nakazującego dostatecznie wczesne wskazanie pacjentce innego lekarza, który w tym konkretnym przypadku mógłby wykonać aborcję. Nie ulega wątpliwości, że profesor skorzystał z uprawnienia danego mu przez prawo, ale już nie spełnił nałożonego na niego przez prawo obowiązku. Można oczywiście próbować wmawiać społeczeństwu, jakiego to strasznego czynu dopuścił się ów profesor, jak bardzo pogwałcił prawo. Ale fakty są takie, że w proteście przeciwko czynowi profesora przyszło przed sejm może kilkadziesiąt osób, a w tym samym czasie przed kliniką prowadzoną przez profesora zgromadziło się półtora tysiąca jego zwolenników. To tylko świadczy o tym, że społeczeństwo niekoniecznie podziela poglądy mediów głównego nurtu i nie rozdziera szat z powodu czynu profesora, jak to robią niektórzy dziennikarze. Swoją drogą jest wiele racji w argumentacji prof. Chzana podnoszącego niekonsekwencję ustawodawcy, który pozwala mu w zgodzie z sumieniem odmówić aborcji, ale jednocześnie zmusza do wskazania, gdzie można jej dokonać, czyli w istocie do współuczestnictwa w niej — od czego klauzula sumienia miała lekarzy uwalniać. Wydaje się, że na przyszłość najlepszym rozwiązaniem byłoby zwolnienie lekarzy z tego obowiązku, a przerzucenie go na specjalnie stworzoną w tym celu np. ogólnopolską infolinię telefoniczną, gdzie każdy, niejako z automatu, będzie się mógł bez udziału lekarza dowiedzieć, kto i gdzie przeprowadza aborcje.  

Za, a nawet przeciw

Generalnie sam bym się pewnie pod taką deklaracją podpisał, gdyby nie... No właśnie, gdyby nie co?

Pierwsze zastrzeżenie — Pan Jezus zalecał swoim naśladowcom, żeby się ze swoją religijnością tak publicznie za bardzo nie obnosili, bo to trąci sztucznością. Czy sygnatariusze Deklaracji są więc pozorantami? Broń Boże, żebym tak o kimś pomyślał! Ja nie pomyślę, ale za innych nie ręczę. Zwłaszcza że już znaleziono takich, co się podpisali, nie wiedząc, co podpisują, czy takich, co się podpisali, że aborcji nie robią, a robią, tyle że po godzinach i w swoich prywatnych gabinetach.

Po drugie, nie przepadam za masówkami — takimi akcjami obliczonymi na tysiące podpisów. Nie mam wtedy pewności, czy chodzi o indywidualne silne przekonanie danej jednostki o słuszności i potrzebie takiego gestu, czy o poddanie się instynktowi stadnemu — podpisali wszyscy z mojego oddziału czy szpitala, łącznie z szefem, to i ja podpiszę, na wszelki wypadek.

Po trzecie, zastanawiam się, czy bardziej chodzi tu o słuszną walkę jednostek o prawo do wolności sumienia, czy może o dążenie Kościoła katolickiego, by rękami lekarzy doprowadzić do faktycznego naruszenia kompromisu aborcyjnego i zaostrzenia obecnie obowiązującej w tym zakresie ustawy.

A skoro o aborcji mowa, to — po czwarte — choć uznaję, że człowiekiem jest się już od poczęcia, to jednak warto pamiętać, że nie oznacza to wcale jednakowej wartości życia prenatalnego i tego już pourodzeniowego. W starotestamentowej Księdze Wyjścia znajduje się kłopotliwy dla obrońców życia poczętego, w tym i dla mnie, passus: „Jeżeli dwaj mężowie się biją, a przy tym uderzą kobietę brzemienną tak, że poroni, ale nie poniesie dalszej szkody, to sprawca zapłaci grzywnę, jaką mu wyznaczy mąż tej kobiety (...). Jeżeli zaś poniesie dalszą szkodę, to wtedy da życie za życie”[1]. Widać wyraźnie, że gdy kobieta w wyniku tak sprowokowanego poronienia zmarła, sprawca musiał zapłacić za to własnym życiem, ale gdy zmarło jedynie dziecko poczęte, poprzestawano na grzywnie. I to życie, i to życie, a jednak konsekwencje różne. Tak mówi Pismo Święte. Nie jest to oczywiście fragment dopuszczający swobodę aborcji, ale też nie można nie zwracać na niego uwagi, formułując z pozycji chrześcijańskich postulaty zaostrzenia prawa aborcyjnego.

Po piąte, trochę mnie razi brak konsekwencji u tak zdecydowanych obrońców życia, a zwłaszcza u ich duchowych liderów. Zastanawiam się, jak można tak bezkompromisowo bronić życia poczętego, szermując hasłem, że każde życie jest święte, a jednocześnie utrzymywać (i to za państwowe pieniądze) wojskowych kapelanów, których zadaniem jest w istocie rzeczy rozgrzeszanie żołnierzy z zabijania wrogów.  

Po szóste, ten brak konsekwencji rozciąga się nie tylko na kwestię obrony życia w kontekście przykazania: „Nie zabijaj”. Należy docenić uznawanie przez sygnatariuszy Deklaracji Wiary pierwszeństwa prawa Bożego nad prawem ludzkim. To postawa bardzo biblijna i chrześcijańska. Już apostoł Piotr, gdy mu zabraniano głosić ewangelię, wołał: „Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi”[2]. Lekarze mogą tego nie wiedzieć, bo nie są teologami, ale dlaczego ich duchowi mentorzy w tym pierwszeństwie prawa Bożego nad ludzkim zatrzymują się tylko na przykazaniu: „Nie zabijaj”? Przypomnę, że dekalog to dziesięć przykazań, a nie tylko jedno. A gdzie bezkompromisowa walka o drugie przykazanie? Jest kompletnie nieznane, a brzmi tak: „Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą. A okazuję łaskę do tysiącznego pokolenia tym, którzy mnie miłują i przestrzegają moich przykazań”[3]. Oj, wiele by się musiało w wystroju kościołów pozmieniać, gdyby tak potraktować to przykazanie serio... A gdzie bezkompromisowa walka o czwarte przykazanie? „Pamiętaj, abyś dzień sobotni święcił. Sześć dni robić będziesz i będziesz wykonywał wszystkie roboty twoje; ale dnia siódmego sabat Pana, Boga twego, jest: nie będziesz wykonywał weń żadnej roboty, ty i syn twój, i córka twoja, sługa twój i służebnica twoja, bydle twoje i gość, który jest między bramami twymi. Przez sześć dni bowiem czynił Pan niebo i ziemię, i morze, i wszystko, co w nich jest, a odpoczął dnia siódmego; i dlatego pobłogosławił Pan dniowi sobotniemu i poświęcił go”[4]. Też kompletnie nieznane, prawda? Zastąpione wieki po Chrystusie nic nieznaczącym: „Pamiętaj, abyś dzień święty święcił”.

Bezkompromisowość w sprawach wiary i sumienia jest dobra, ale pod warunkiem że nie jest wybiórcza. A tu najwyraźniej taka właśnie jest. Dlatego choć doceniam intencje sygnatariuszy Deklaracji, trudno by mi było, gdybym był lekarzem, się pod nią podpisać.

 

Przestroga

Nie znaczy to jednak, że popieram jej krytyków. Tym najbardziej zapiekłym krytykom obecności klauzuli sumienia, głoszącym wyższość prawa stanowionego nad prawem naturalnym i głosem sumienia, wypada przypomnieć Norymbergę. Tak właśnie tłumaczyli się zbrodniarze wojenni — że oni nie chcieli, ale takie mieli rozkazy, takie było prawo, więc musieli zabijać niewinnych i bezbronnych. Właśnie tu było miejsce na kierowanie się sumieniem. Tyle że oni go już nie mieli.

Na koniec puszczę wodze fantazji. Wielu ekonomistów pesymistycznie przewiduje, że w niedalekiej przyszłości mogą upaść systemy emerytalne, nie tylko w Polsce. Emeryci zostaliby pozbawieni środków do życia. Już dziś krąży dowcip, że na pytanie do premiera, jak żyć, pada odpowiedź: krótko. Jednocześnie dziwnym trafem media promują „postępowe” rozwiązanie problemu starości w postaci eutanazji jako „godnej śmierci”. Wypada życzyć dzisiejszym krytykom klauzuli sumienia, by nie obudzili się w niedalekiej przyszłości na łóżku szpitalnym, nad którym lekarze „bez sumienia” zdecydują za nich, że eutanazja będzie dla nich najlepszym wyjściem.

Olgierd Danielewicz

 

[1] Wj 21,22-23. [2] Dz 5,29. [3] Wj 20,4-6. [4] Wj 20,8-11 Biblia Jakuba Wujka.

[Artykuł ukazał się w miesięczniku „Znaki Czasu” 7-8/2014].

Podobne artykuły


33
komentarze: 20 | wyświetlenia: 3217
26
komentarze: 39 | wyświetlenia: 10705
20
komentarze: 19 | wyświetlenia: 1998
25
komentarze: 32 | wyświetlenia: 5109
95
komentarze: 44 | wyświetlenia: 14966
36
komentarze: 35 | wyświetlenia: 2241
35
komentarze: 94 | wyświetlenia: 3421
31
komentarze: 26 | wyświetlenia: 2333
31
komentarze: 29 | wyświetlenia: 5892
29
komentarze: 18 | wyświetlenia: 3802
28
komentarze: 9 | wyświetlenia: 2562
26
komentarze: 11 | wyświetlenia: 2213
25
komentarze: 7 | wyświetlenia: 4931
24
komentarze: 17 | wyświetlenia: 2756
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Ja na deklarację wiary mam takie dictum: http://slwstr.net/blog/2014/7/(...)dzonych
Warto poczytać i zająć się myśleniem o już narodzonych i świadomych. Sumienie nie sługa - albo się je ma, albo nie. Chazan, jak i wielu innych deklaratorów, na potęgę abortowali przed nawróceniem. Gorszych hipokrytów nie mogę sobie wyobrazić...

  Darwolf  (www),  11/07/2014

@Skalny Kwiat: Znakomity ten linkowany tekst. Właśnie, w związku z tą całą aferą Chazana miałem zamiar odświeżyć sobie informacje z embriologii i pogrzebać w odpowiednich podręcznikach na temat rozwoju układu nerwowego płodu - a tu proszę, mam w skrócie wszystkie istotne informacje.

@Darwolf: Trafiłam na niego na fb. Uczestniczyłam tam w kilku zażartych dyskusjach, gdzie prym wodził przedstawiciel jedynie słusznej religii - trochę mnie poniosło ;)

  Darwolf  (www),  12/07/2014

@Skalny Kwiat: Fb omijam jak najgorszą zarazę! Noże tracę przez to niektóre ciekawe informacje, ale zyskuję to, co najważniejsze: więcej prywatności:)))

@Skalny Kwiat: Niestety autor linkowanego tekstu przedstawia jedynie swoje prywatne opinie, które nijak się mają do wiedzy medycznej, a poza tym są ze sobą logicznie sprzeczne. Idąc za jego tokiem rozumowania i argumentowania, to po skutecznym znieczuleniu można uśmiercić każdą istotę, bo w jego pojmowaniu odczuwanie bólu i świadomość są kryteriami, które należy stosować w ocenie człowieczeństwa. ...  wyświetl więcej

Moim zdaniem klauzula sumienia nie może dotyczyć lekarzy bo nie oni są leczeni. Klauzula sumienia może dotyczyć jedynie pacjentów, to oni decydują czy i jak chcą być leczeni. Za chwilę usłyszymy że jakiś lekarz nawrócony na ŚJ odmówi podania pacjentowi transfuzji krwi, następne będzie że lekarz muzułmanin albo żyd odmówi leczenia pacjenta bo jest np. katolikiem albo pastafarianinem. Przypomnę że g ...  wyświetl więcej

@roszpunek: Klauzula sumienia przede wszystkim powinna przysługiwać lekarzom. W przeciwnym razie niedługo może się okazać, że lekarz będzie musiał pod groźbą kary, a może i utraty prawa do wykonywania zawodu, dokonywać eutanazji. A nie mam wątpliwości, że z coraz bardziej powiększająca się dziurą w budżecie systemów emerytalnych, liberalne media będą coraz mocniej prały swoim odbiorcom mózgi w cel ...  wyświetl więcej

@Paweł Malec: Dziękuję za zamieszczenie tego linka o prawdziwym obliczu eutanazji, ukazującego jednocześnie do czego prowadzi lekceważenie sumienia kierującego się prawem naturalnym.

@roszpunek: Jesli wszyscy lekarze na calym swiecie
Przestana leczyc (powod jakistam) to ludzkos wymrze
wszyscy pojda do nieba i wowcza zapanuje
Krolestwo Niebieskie !!!!!
Biblijni mieli racje !!!

@Andrzej Siciński: Panie Andrzeju, co ma piernik do wiatraka? Jeżeli kiedykolwiek eutanazja stanie się dopuszczalna to znajdą się też ludzie, którzy będą ją wykonywać. Ja nie jestem zwolennikiem ani aborcji, ani eutanazji, jednak ponieważ mam wolną wolę i swoje sumienie to wolałbym móc decydować o swoim losie a nie zdawać się na sumienie obcego człowieka, który niewiele o mnie wie. Są sytuacje któ ...  wyświetl więcej

@zakrawarski: ;-)

@zakrawarski: W świecie dzikich zwierząt nie ma "lekarzy" i jakoś z powodu braku "leczenia" do tej pory nie wymarły, nie licząc tych, które sami uśmierciliśmy.

@_serpico_: Nie tylko o ŚJ pisałem ale to jest taki najłatwiejszy przykład, ponadto jakiś lekarz może się nawrócić na ŚJ podobnie jak Chazan na katolicyzm. Powtórzę pytanie zadane Andrzejowi Sicińskiemu: Czy chcesz aby jakiś lekarz w swoim sumieniu podejmował za ciebie decyzję jak będziesz leczony, pozbawiając cię możliwości wyboru?

  Remter,  11/07/2014

@roszpunek: I ciągle człowiek nie potrafi zrozumieć i dostosować się do praw wypisanych na sercu, czyli odczuciu sprawiedliwości bożej, pragnie ustanawiać własną ludzką. Stosujesz retorykę pod siebie - lecz Ty nie jesteś w stanie rozstrzygać prawo do życia , bo mamy z takowym do czynienia. Każdy lekarz składa przysięgę Hipokratesa, iż będzie ratował życie. Dlatego takie pytanie nie wchodzi w grę. ...  wyświetl więcej

@Andrzej Siciński:
Masz rację, ale zapominasz o jednym, ale czymś bardzo ważnym. Jeśli eutanazja będzie dozwolona i propagowana, to taki lekarz może odmówić wykonania zabójstwa, może porozmawiać o tym z pacjentem, spróbować go przekonać, ale nie może uniemożliwić temu komuś podjęcia własnej decyzji, szczególnie gdy będzie to zgodne z prawem. Niestety. I tak samo jest w tym przypadku.

@Remter: Zadziwiające jak bardzo nie chcecie odpowiedzieć na moje pytanie. Ty chcesz wierzyć w dobrego boga, który w swoim miłosierdziu tchnie duszę w uszkodzony płód po to tylko aby się narodził i po kilku chwilach zmarł w cierpieniu na oczach zrozpaczonej matki. Widzisz w tym większy cel, to twoje prawo ale dlaczego chcesz innym narzucić tylko swoje wyobrażenia. To jakim jesteś człowiekiem defin ...  wyświetl więcej

  Remter,  11/07/2014

@roszpunek:Bóg nie jest dobry ani zły... w Bogu są 4 moce; sprawiedliwość, mądrość, moc i miłość. Jako ludzie możemy je postrzegać z 12 poziomów naszego uduchowienia.

@Remter: Jakąż to religię kolega reprezentuje? Może coś więcej na temat boga się dowiemy?

@roszpunek: Jeżeli w grę wchodzi dylemat, czy ratować zdrowie, czy życie kobiety, czy rozwijającego się w jej ciele płodu, to niczyje sumienie nie jest brane pod uwagę, ale zawsze w pierwszej kolejności ratuje się kobietę. Odmowa wykonania aborcji nie jest działaniem na szkodę zdrowia, czy życia kobiety, a często bywa, że właśnie dla jej zdrowia. To, że aborcja zostanie wykonana legalnie, w dobrym szpitalu, przez dobrego fachowca nie sprawia, że jest bezpieczna i obojętna dla zdrowia kobiety.

@roszpunek: Aborcja, to nie jest leczenie. Leczeniem byłaby wówczas, gdyby można było stwierdzić z całą pewnością, że donoszenie ciąży i urodzenie dziecka doprowadzi do śmierci matki. Niestety odsetek takich sytuacji nie sięga nawet promili.

sumienie,wiara w ujęciu katolickim.A Watykan zionie zgnilizna moralna i ludobójstwem

  Remter,  11/07/2014

Milczenie również bywa niejednokrotnie grzechem. Dlatego taka deklaracja lekarzy , wcale nie jest podkreślaniem wiary, jak to niektórzy sugerują, a wytoczeniem walki przeciwko zbrodniczemu myśleniu w tej kwestii. Co gorsze w tym wszystkim jest to, iż chce się za wszelką cenę ukryć przyczynę uszkodzenia płodu. Raczej winno się ją zbadać. Czy to przypadkiem kartel farmaceutyczny nie jest winien taki ...  wyświetl więcej

@Remter: Tereniu, tu nie chodzi o milczenie lub nie, tylko o prawo kobiety do podjęcia decyzji. Tej jej odmówiono i wprowadza się cały czas coraz to nowe idiotyzmy, jak klauzula sumienia, ograniczające prawa kobiet w temacie aborcji. Koniec i kropka.

  Remter,  11/07/2014

@Skalny Kwiat: Kasiu - tutaj jest cała historia opisana tej kobiety, jak i jej poinformowanie o tym, iż zapłodnienie in vitro niesie w sobie takie niebezpieczeństwo. Dlatego proszę przeczytaj uważnie ten art. http://ekai.pl/wydarzenia/pols(...)cjenta/ Pozdrawiam;)

@Remter: Ani normalne ani zapłodnienie in vitro nie są tu podmiotem dyskusji, tylko łamanie praw kobiet i polskiego prawa. Nie ma żadnej gwarancji, ani w normalnym"bożym" zapłodnieniu ani w "szatańskim" in vitro, że płód będzie zdrowy - jest wiele czynników po drodze od zapłodnienia, które wpływają na uszkodzenie płodu. Tak więc proszę w tej sprawie nie wywoływać "in vitro" do tablicy jako przyczy ...  wyświetl więcej

@Remter: A tutaj jest opinia genetyka... http://wyborcza.pl/1,75478,163(...)e_ .html

  Remter,  11/07/2014

@Skalny Kwiat: Nie chciałabym być sędzią Chazana - Sama nazwa szpitala - szpital bożej rodziny zobowiązuje lekarzy do przestrzegania sumienia - natomiast oprócz Chazana jest w Polsce tysiące innych ginekologów. Dlaczego nie skorzystała z ich usług ? Dla mnie jest to perfidna gra o zaakceptowanie zabijania nie zdolnych do samodzielnej egzystencji - kalek. I tak jak Ty Kasiu pozostajesz przy swoim z ...  wyświetl więcej

@Remter: Teresko, umyka nam meritum sprawy w tych rozważaniach. Meritum jest PRAWO KOBIETY DO DECYDOWANIA.

  Remter,  11/07/2014

@Skalny Kwiat: Ależ ona sama zadecydowała o nie poddaniu się aborcji - cyt. "O możliwości zgodnego z ustawą o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, przeprowadzenia aborcji pacjentka została w Szpitalu św. Rodziny poinformowana przez lekarza prowadzącego już 27 marca br., a zatem przed skierowaniem jej na badania w IMiDz, które wg Krajowego Kons ...  wyświetl więcej

@Remter: Tereso, w takim razie przeczytaj mój ostatni wpis pod tym artykułem. bo ja się zastanawiam już nad czymś innym zgoła...

Patrząc na wypowiedzi w mediach, włosy mi stają dęba, jasno widać cele ich manipulacji: jątrzenie ludzi i odebranie ludziom podmiotowości. To jakby odbierano człowiekowi możliwość bycia zwyczajnie człowiekiem. Robi się to przez tworzenie z człowieka niewolnika. Tak dokładnie, jak z porwanej kobiety robi się gwałtami bezpodmiotową czyjąś maszynkę do robienia pieniędzy. Człowieczeństwo to decydowani ...  wyświetl więcej

@Janusz Nitkiewicz: Dziękuję, Januszu, za aż dwa ciekawe komentarze. Odniosę się do drugiego. Napisałeś: "Jak ktoś uważa, że marchewka jest be i nie powinno się jej jeść. To nie zatrudnia się tam, gdzie ją serwują. A szuka miejsca pracy gdzie indziej. To wydaje się proste". To nie jest takie proste, jak się wydaje. Nie rodzimy się z określonym światopoglądem, on się w nas kształtuje. Dopuszcza syt ...  wyświetl więcej

@Andrzej Siciński: Czy lekarz może zostać np. ŚJ? Odpowiedź serpiko na tak postawione pytanie brzmiała "takiego lekarza ŚJ to nie zatrudnią tam gdzie się podaje krew, w zasadzie on sam nie podejmie prób zatrudnienia w takim miejscu, jeśli podejmie, jest skretyniały i tak czy inaczej komuś by mógł zrobić krzywdę, bez klauzul", może w tym tkwi odpowiedź na Pana wątpliwości? Kościół ma wiele szpitali w tym oddziały ginekologiczne więc w czym tkwi problem?

@_serpico_: Ale nawrócić się może nawet profesor? :-) Chcesz bardziej realny przykład? Świnia jest jednym z najbliższych genetycznie człowiekowi zwierząt, czy lekarz muzułmanin może odmówić przeszczepu serca czy wątroby świni katolikowi bo zgodnie z jego sumieniem świnia jest nieczysta? Wytłumacz mi dlaczego ktoś, nawet lekarz, ma podejmować decyzję za mnie, dlaczego pozbawia się mnie prawa decydowania o moim życiu czy zdrowiu? :-)

@_serpico_: Nie jestem lekarzem i nie zajmuję się wszystkimi religiami, to nie jest ważne. Ważne pytanie brzmi: dlaczego ktoś, w tym wypadku lekarz, ma decydować za mnie? Farmaceuta odmawia komuś antykoncepcji itd, itp.

@Andrzej Siciński:
Odpowiedz, ona już jest, gdyż zgadzam się z wypowiedziami tu zamieszczonymi. Zdecydowanie powinien zmienić pracę i to się już stało. Chociaż nie musi porzucać swojego fachu. Zamiast ograniczać innych, wiara powinna ograniczyć jego osobę i jego zachowania, i powinien być tego świadom. Czego on nie może i za to się nie brać. Tu może przekonywać, wypowiadać się, moralizować, ...  wyświetl więcej

  lewi,  13/07/2014

@roszpunek: A czy lekarz S.J nie może zaproponować i wyjaśnić na czym polega skuteczniejsze ,bezpieczniejsze i tańsze leczenie alternatywne?
Transfuzja krwi to przestarzała metoda, sami lekarze z niej nie korzystają ponieważ zdają sobie jakie niesie ryzyko.

@lewi: Może zaproponować, ale to ja mam prawo zdecydować a nie on w swoim sumieniu.

  lewi,  14/07/2014

@roszpunek: Wtedy zwracasz się do lekarza, który uwzględni Twoje stanowisko.Nie widzę żadnego problemu,mamy wybór

@lewi: Gdzie ty żyjesz? Wiesz ile czeka się do specjalisty? Czy stać człowieka chorego na taki komfort jak nie zajmowanie się swoim zdrowiem przez pół roku czy dłużej? Jeżeli lekarz ma problem ze swoim sumieniem to niech się przyjmie do zakonu albo zmieni pracę, my płacimy im, nie małe pieniądze za leczenie a nie za ich dylematy moralne. Lekarz ma zdiagnozować chorobę, przedstawić alternatywy lecz ...  wyświetl więcej

Zapominamy o podstawowej sprawie w tym temacie Chazana... A mianowicie o prawie KOBIETY do podjęcia decyzji. Temat jak zwykle rozdmuchany do kuriozalnych wymiarów - a po co? Bo afera taśmowa musi zblednąć... Chazan nie powinien być na stanowisku w państwowym szpitalu, jeśli jego poglądy nie pozwalają mu wykonywać zawodu zgodnie z prawem polskim. Niechaj zatrudni go klinika katolicka i problem będz ...  wyświetl więcej

@Skalny Kwiat: Hihi, już czerwono... I tak nie zmienię poglądów. Zadziwiający jest fakt, że afera Chazana jest tak rozdmuchana, jak kiedyś dysputa o aborcji. Czyżby była przykrywką do zamiecenia pod dywan zapomnienia afery taśmowej? Za każdym razem, jak coś politycznego się dzieje, co nie jest "koszerne" wybucha afera religijno-socjalna... Ciekawe...

@Skalny Kwiat: I z tym wpisem się całkowicie zgadzam, że jest ona tylko przykrywką ... ;)

  Darwolf  (www),  12/07/2014

Tak na prawdę, rzeczywisty problem leży zupełnie gdzie indziej. Gdyby prof. Chazan prowadził sobie prywatną klinikę, mialby pełne prawo sam decydować, jakie usługi medyczne wykonuje, a jakich nie. I z pewnością wkrótce w pobliżu powstałaby inna placówka, wykonująca właśnie te usługi, które w tej pierwszej są niedostępne. To się nazywa zdrowa konkurencja!
Niestety, skoro szpital, jako państw ...  wyświetl więcej

  *Karo*  (www),  12/07/2014

u nas tak jest, że "produkcja"ma być masowa, natomiast nikt już wagi nie przykłada do tego jak sobie ludzie radzą z kalekimi dziećmi, wtedy nie maja się do kogo zwrócić a już na pewno nie do kościoła

@*Karo*: No tak, wskaźnik urodzeń mamy w okolicy 1.3, a powinien być 1.85 by naród mógł przetrwać... Skutecznie zapobiegają rozmnażaniu się Polaków poprzez tragiczna politykę socjalną i nawet bat w postaci fundamentalizmu katolickiego tu nie pomoże...

  Darwolf  (www),  12/07/2014

@Skalny Kwiat: I tu się nie zgodzę!
Tylko Sn=(U – Z)/N*100% >> 2 -to jedyny ratunek dla naszej planety! -oczywiście, patrząc w skali globalnej.
Pamiętam, jak kiedyś dyskutowaliśmy? - chyba oboje akceptujemy Hipotezę Gai, chociaż zupełnie inaczej ją rozumiemy....

@Darwolf: w naszym kraju akurat na wskaźnik urodzeń to brak polityki pro-rodzinnej ma największy wpływ. Z przeludnieniem Gaja poradzi sobie sama, tu zgoda, ale decydenci maczają w tym swoje brudne paluchy, bo ich pycha ku temu skłania, tak jak by ich pomoc była tu kluczowa...

Na wstępie podziękowania dla Kasi (Skalny Kwiat) za link do znakomitego tekstu. Dziękuję.
Szkoda, że w dyskusji nikt się do niego nie odniósł. Pewnie nie chciało się czytać (bo tekst bardzo długi), albo zbyt nie pasował do własnych dewiacji intelektualnych.

Dlaczego odrzuciłem artykuł z uzasadnieniem "Nieprawdziwe informacje"?
Otóż dlatego:
"Z przytaczanych argumentów

...  wyświetl więcej

@Michał Aleksy Mentrak: Artykuł podlinkowany może i długi, ale ciekawy. Warto go przeczytać, zanim się dołoży do dyskusji w tym temacie. Dobrze, że link się paru osobom przydał :)

@Michał Aleksy Mentrak: "No i ta Norymberga. Wbrew kłamliwej tezie autora proces norymberski dowiódł niezbicie, że ludzie są zdolni do samodzielnych osądów moralnych; że do wymierzania sprawiedliwości nie jest im potrzebny żaden bóg..." Jestem ciekawa niezbitych dowodów, że do wymierzenia sprawiedliwości w Norymberdze nie był potrzebny Bóg; że osądy moralne ludzi były całkowicie samodzielne. Mam n ...  wyświetl więcej

@Anna Dziedzik:
Z przyjemnością zaspokoję Pani ciekawość i spełnię nadzieję pod jednym wszak warunkiem.
Abym mógł obsypać Panią dowodami na jakąkolwiek ingerencję dowolnego boga lub jej brak w procesy mentalne sędziów biorących udział w procesie norymberskim proszę mi najpierw przedstawić niepodważalny dowód na istnienie bytu nazywanego przez Panią Bogiem. Inaczej Pani prośby są bezp ...  wyświetl więcej

@Michał Aleksy Mentrak: Pozwolę sobie odnieść się do Pańskich zarzutów. Jeżeli Andrzej Siciński dopuścił, by Olgierd Danielewicz dodał swój artykuł do jego zasobów, oznacza to, że Andrzej Siciński podziela wyrażone w tym artykule poglądy, a jak można wywnioskować z zamieszczonych przez Andrzeja komentarzy wręcz się z nimi identyfikuje. W przeciwnym razie, nie zamykając treści artykułu w cudzysłów, ...  wyświetl więcej

@Anna Dziedzik: Szanowna Pani Anno.
Pani wnioskowanie dotyczące intencji Andrzeja jest niezmiernie prawdopodobne i - być może - nawet prawdziwe. Nie ma jednak dla mnie wartości poznawczej, wybaczy Pani. Nie rozmawiałem z Andrzejem na ten temat i nie znam jego prawdziwych intencji. Byłoby z mojej strony zarozumialstwem i nietaktem wobec niego domniemywać w tej kwestii cokolwiek. Dlatego też, ...  wyświetl więcej

@Michał Aleksy Mentrak:
Panie Michale, na wstępie potwierdzam słowa Anny Dziedzik, że w pełni identyfikuję się z poglądami autora wyrażonymi w tym artykule. A teraz o rzekomych kilku kłamstwach autora zawartych już w lidzie artykułu.
Pisza Pan: „Proszę mi wskazać choć jeden tekst stwierdzający, że "WSZYSCY [podkreślenie moje - MAM] lekarze powołujący się na klauzulę sumienia" są fana ...  wyświetl więcej

@Andrzej Siciński:
Panie Andrzeju,
Jestem człowiekiem dość leniwym z natury, dlatego też nie chce mi się punkt po punkcie obalać Pańskiej argumentacji.
Powiem tylko tak. Spodziewałem się, że linią obrony będzie nacisk na "wrażenia" a nie na ewidentne twierdzenia.
Poza tym nie jestem aż tak naiwny, by sądzić, że jakakolwiek argumentacja spowoduje u Pana zmianę stanowiska ...  wyświetl więcej

@Andrzej Siciński:
I jeszcze jedno, Panie Andrzeju.
Proszę nie myśleć, że nie rozumiem Pańskiej argumentacji. Rozumiem. Ja jedynie odmawiam jej zasadności. I tylko tyle.

@Michał Aleksy Mentrak: Skoro wymaga Pan od katolika, by nie wybierał zawodu lekarza, bo - jak Pan twierdzi - dla katolika choroby są aktem woli bożej, zatem ich leczenie byłoby grzechem. I nie jest to, jak rozumiem, ograniczanie przez Pana wolności katolików do wyboru i wykonywania zawodu. To dlaczego jest Pan tak zaskoczony moim analogicznym do tego rozumowaniem, żeby Pan już nie zajmował się pi ...  wyświetl więcej

@Andrzej Siciński: Ech, Panie Andrzeju! I co ja mam z Panem począć? Dzień bez manipulacji dniem straconym, nieprawdaż?
Ja nigdzie nie napisałem, że ZABRANIAM katolikom (czy komukolwiek) wybierania jakiegoś zawodu (a zwłaszcza zawodu lekarza). Napisałem natomiast, że człowiek przyjmujący za własną jakąś doktrynę powinien unikać dokonywania wyborów z tą doktryną sprzecznych. A tak jest w przy ...  wyświetl więcej

@Andrzej Siciński:
Co prawda Twój komentarz Andrzeju nie jest skierowany do mnie, ale chciałbym odnieść się do jednego poruszonego tu aspektu.

>>Autor znalazł analogię między usprawiedliwianiem się zbrodniarzy wojennych koniecznością wykonywania rozkazów, które miały dla nich znaczenie nadrzędne nad prawem niewinnych i bezbronnych do życia, a współczesnymi krytykami klauzuli s

...  wyświetl więcej

  ryh,  26/07/2014

@Andrzej Siciński: "I to dopiero jest manipulacja. Większą może być tylko nazwanie prawa do zabijania prawem do życia, bo w końcu zabijanie to decydowanie o dalszym trwaniu życia.'"
Szanowny Panie Andrzeju. Niestety Pański judaistyczny bóg tak zorganizował łańcuch kontynuacji życia na Ziemi, że aby żyć musimy zabijać. Tak to jest skonstruowane, że gatunki stojące wyżej w hierarchii łańcucha ...  wyświetl więcej

O ile mi wiadomo, to nie prof. Chazan miał, osobiście, dokonać zabiegu. On pogwałcił klauzulę sumienia narzucając swoją wolę całemu personelowi.

  lewi,  13/07/2014

,,Powinien bowiem zdawać sobie sprawę z tego, że choroby są niczym innym jak tylko aktem woli bożej''.
Czy wolą Boga jest że ludzie chorują?
Na czym są oparte takie wnioski?

  ryh,  26/07/2014

@lewi: Na tzw. "słowie bożym" czyli Biblii.

Możnaby przyczepić się do kilku sformułowań uzytych w tekście, ale nie ma co rozrywać szat! Tym bardziej, że artykuł wyraźnie ukierunkowany na przedstawienie punktu widzenia religionisty.
Tymczasem - Dura lex, sed lex! Jest to maksyma wyrażająca nadrzędność norm prawnych. Zgodnie z nią należy bezwzględnie stosować się do przepisów niezależnie od ich uciążliwości dla zobowiązanego. To, czy s ...  wyświetl więcej

@Robert M.: Głos rozsądku nareszcie... dawno cię nie było tu Robercie :)

@Skalny Kwiat: Witaj Kasiu :) Tak jakoś nie było mi po drodze z komputerem. Teraz mam więcej czasu to i częsciej będę zaglądał.

@Robert M.: O, więc są szanse na ciekawe dyskusje pod tekstami :)

  ryh,  26/07/2014

@Robert M.: Tym bardziej że jego mesjasz sam umiejscowił jednostkę w systemie prawnym mówiąc: " Co boskie bogu, co cesarskie cesarzowi"

  Paweł Malec  (www),  13/07/2014

Może warto przypomnieć kompromisy wypracowane w innych krajach:

http://www.wykop.pl/ramka/2045(...)j-i-usa

Przyświecało im przeświadczenie, że zmuszanie człowieka do wykonywania czynności, które są sprzeczne z jego przekonaniami ( nie tylko religijnymi, ale także etycznymi, filozofic

...  wyświetl więcej

  jukrun,  18/07/2014

Prawo jest prawem. Trzeba go przestrzegać i każda osoba, która je łamie powinna ponosić konsekwencje, niezależnie od tego, czy jest to lekarz, ksiądz czy polityk. Myślę, że kompromis jest bardzo dobry, a w tym konkretnym wypadku "uratowanie" tego dziecka nie wiązało się z żadnym sumieniem, ale zwykłym sku***. Nie wiem, skąd w Polsce jest takie umiłowanie do cierpienia. Cierpienie wcale nie uszlach ...  wyświetl więcej

W sprawie prof. Chazana najbardziej oburza mnie nie to, że odmówił wykonania aborcji (do tego miał prawo) ani to, że odmówił wskazania innego miejsca, gdzie pacjentka może taki zabieg wykonać (tego zrobić nie miał prawa). Najbardziej oburza mnie to, że na osobistej tragedii tej kobiety powstała kolejna medialna szopka. Zwolennicy aborcji kontra obrońcy życia. Podobnie jest ze sprawą zgwałconej jed ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska