Login lub e-mail Hasło   

Lato w Bieszczadach

Życie to ciąg mniej lub bardziej przypadkowych zdarzeń
Wyświetlenia: 632 Zamieszczono 29/07/2014

 

GRAŻYNA Jeromin-Gałuszka „Długie lato w Magnolii”

Wydaw. Prószyński i Ska 2014

O autorce:

Grażyna Jeromin-Gałuszka urodziła się i mieszka w Sosnowicy, małej wsi niedaleko Radomia. Prowadzi księgarnię w Radomiu, a dla relaksu zajmuje się niewielkim gospodarstwem.

Ukończyła bibliotekoznawstwo na Uniwersytecie Warszawskim i scenopisarstwo w PWSzTV i F w Łodzi. Jest laureatką ogólnopolskiego konkursu na temat filmowy i współautorką jednego z seriali telewizyjnych. Zadebiutowała powieścią „Złote nietoperze” w 2007 roku za którą otrzymała nagrodę w konkursie „Kolory życia”. Napisała 7 powieści.

O książce:

„Magnolia”, pensjonat z restauracją wita gościa fatalną obsługą. Gościa, który brał udział w krwawej scenie na stacji benzynowej i postanowił, że przestanie pisać powieści kryminalne oraz oderwie się od dotychczasowej monotonii.

Jedzie w Bieszczady szukając natchnienia i wytchnienia. Dzięki zamieszkaniu w pensjonacie poznaje pracujące tam kobiety i mieszkanki wsi. Cześkę – marudną właścicielkę, Doris – uciekinierkę, Małgośkę – marzycielkę, Marlenę – cichą wojowniczkę, Józefinę – powiewną artystkę i nastolatkę Tuśkę – gadułę. Panowie są mniej interesująco opisani choć w swoich zachowaniach też barwni. Maurycy – pisarz kryminałów, stary komendant policji naznaczony zbrodnią sprzed lat, jego syn policjant, Marek wiecznie ubzdryngolony wielbiciel Doris, bliźniacy Olaf i Borys, mecenas, Zenek, Filip nieżyjący, Adam na wózku z żoną Olgą.

Oraz pies wabiący się Absurd, kota brak.

Wiele osób, wiele życiorysów. A także niewyjaśnionych spraw, z których najdrastyczniejsza to morderstwo Lenki i zaginięcie jej córeczki. To sens i treść życia starego komendanta.

Ale poza tym jest miło i spokojnie. Świeże powietrze, dobre jedzenie, życzliwi ludzie.

„Na przełomie lipca i sierpnia lato przypomniało sobie, że może dopiec”.

Znaczną część książki wypełniają fakty z życia pracowników i bywalców „Magnolii”. Wszystko jednak zmierza w kierunku wyjaśnienia sprawy Lenki i jej córeczki. Najbardziej podejrzane są wilki.

Awantura i pożar w pensjonacie przyspieszają akcję ale wątpliwości nadal jest wiele. „Nieraz tak jest, że kiedy się za dużo wie, to nic się nie wie”.

Autorka robi co może, aby zamieszać czytelnikowi w głowie. Tylko kij bejsbolowy jest sygnałem, że coś tu nie pasuje.

Na końcu wszyscy w „Magnolii” czują się jakby dostali nim po głowie.

Zarówno życie realne i wirtualne może doprowadzić niektórych do szaleństwa co autorka udowadnia trochę feministycznie. Ale mogę polecić tę książkę zarówno na deszczowe jak i pogodne dni.

 

 

 

 

 

 

 

 

Podobne artykuły


18
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1814
10
komentarze: 16 | wyświetlenia: 1425
31
komentarze: 24 | wyświetlenia: 9082
29
komentarze: 20 | wyświetlenia: 4277
28
komentarze: 26 | wyświetlenia: 3112
29
komentarze: 9 | wyświetlenia: 3713
28
komentarze: 4 | wyświetlenia: 7794
27
komentarze: 6 | wyświetlenia: 5362
26
komentarze: 8 | wyświetlenia: 6949
24
komentarze: 6 | wyświetlenia: 2422
24
komentarze: 11 | wyświetlenia: 10954
24
komentarze: 27 | wyświetlenia: 2325
24
komentarze: 10 | wyświetlenia: 5240
 
Autor
Artykuł




Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska