Login lub e-mail Hasło   

Czekanie na cud

I siadano także przy stole po to, by słuchać. By słuchać opowieści pradziadów, dziadków, rodziców, którzy, brzemienni własnym doświadczeniem, chcieli i umieli przekazywać dary...
Wyświetlenia: 1.767 Zamieszczono 24/12/2014

Był taki czas, w którym przytomni Polacy zdali sobie sprawę z nadchodzącej katastrofy. Katastrofy, która musiała nadejść także za sprawą ich znieprawienia. I byli tacy, którzy mieli tę bolesną świadomość. Byli tacy, którzy dosłownie i boleśnie rozumieli słowa “moja wina”. Tyle, że było już za późno. Za późno na żale, wymówki, rozliczenia. Rozumieli, że nadchodzi noc, którą muszą przetrwać, albo… Albo zginąć, przejść do historii nie zawsze zapisawszy w niej chlubne karty…

I kiedy świat cały zdawał się kończyć, kiedy zewsząd pełzało zło, zło czasem absolutne, unicestwiające zrozumieli, że, by przetrwać, by mieć nadzieję w czasie beznadziejnym,  muszą się schronić, schronić w najpierwotniejszych obszarach własnej tożsamości, samodefiniowania, samorozumienia. Wiedzieli, nie ważne na ile świadomie a na ile instynktownie, że tylko w tysiącletniej tradycji i kulturze może być wybawienie. Ich wybawienie.

A gdzie szukać, co pamiętać, ratować, chronić? Nie, nie idealistycznie, teoretycznie tylko realnie. Jak najbardziej realnie, jeśli nie w zupełnie podstawowym bagażu wieków budującym, tworzącym tożsamość osobistą, rodzinną, narodową?

I tak rodziny chroniły się w domu-twierdzy zbrojnej jedynie w podstawowe imperatywy, zaklęte w jednoznacznym rozróżnianiu pojęć prawdy i kłamstwa, dobra i zła, piękna i brzydoty, miłości i nienawiści, życia i śmierci... Czyli tego, co zawarte jest w podstawowym kanonie kulturowym a napisane tak oczywiście prosto w uniwersalnym zapisie fundamentów naszej kulturowej tożsamości. W Dziesiąciorgu Przykazań.

Siadano do stołu, który sam w sobie, jest niewykłym symbolem, łamano się chlebem, także po to by wydobyć z siebie to, co w nas dobre, piękne, nieskalane, i oczekiwano na cud. Cud, który przecież nie miał prawa się zdarzyć…

I siadano także przy stole po to, by słuchać. By słuchać opowieści  pradziadów, dziadków, rodziców, którzy brzemienni własnym doświadczeniem chcieli i umieli przekazywać dary bezcenne, dary opowieści życia. Ich życia, by nasze było lepsze, mądrzejsze, piękniejsze.

A ten wigilijny stół stawał się symbolem niezwykłej sztafety losów. Bo przy nim dzieci stawały się rodzicami, dziadkami, pradziadkami…

I tak już jest od wieków. I nich-że będzie! Niech trwa.

Wszystkim Wam, bez wyjątku, życzę byście jutro byli odrobinkę lepsi, mądrzejsi, piękniejsi.

I byście umieli czekać na cud. Ten i taki, którego właśnie Ty potrzebujesz.

Podobne artykuły


20
komentarze: 83 | wyświetlenia: 568
17
komentarze: 109 | wyświetlenia: 1509
15
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1031
14
komentarze: 22 | wyświetlenia: 1163
14
komentarze: 10 | wyświetlenia: 853
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 483
14
komentarze: 4 | wyświetlenia: 937
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1302
13
komentarze: 65 | wyświetlenia: 1207
13
komentarze: 48 | wyświetlenia: 874
13
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1013
13
komentarze: 15 | wyświetlenia: 722
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1525
13
komentarze: 11 | wyświetlenia: 483
13
komentarze: 132 | wyświetlenia: 920
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Happy Solstice, Grzegorzu !!!

Grzesiu, wszystkiego, co najlepsze dla Ciebie i bliskich. Każdy dzień naszego życia to mały cud... Nie ma co czekać na wielkie, tylko zbierać te chwile - ziarnko do ziarnka i... :)

@Skalny Kwiat: :-):-):-)

  swistak  (www),  24/12/2014

Grzegorzu, utońmy w morzu Miłości, niech Jej tsunami zaleje eiobę!

@swistak: A niech-że zalewa!:-)

Grzegorzu Drogi, dziękuję za piękne życzenia z cudownym, mądrym przesłaniem świątecznym.

@Andrzej Siciński: Dziękuję:-)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska