Login lub e-mail Hasło   

Utrata indywidualności

Jak to się dzieje,że większość z nas jest tak podobna do siebie,odrysowana jedna od drugiej, pozbawiona jakichkolwiek zindywidualizowanych cech lub jest ich tak niewiele.
Wyświetlenia: 754 Zamieszczono 26/12/2014

 

  Człowiek a zwłaszcza człowiek współczesny jest bombardowany ze wszystkich stron modelami,propozycjami jak ma się zachowywać, co robić by było tak jak należyMoże to robić lub nie, jego wybór. Zwykle zbyt słaby by powiedzieć''NIE'', w większości podąża za masą i przywdziewa jedną z konformistycznych masek,które pasują do reszty.Pasują, ale nie  prawdziwe, wygodne, lecz tanie, proste,mało skomplikowane.

   Dlatego tak bardzo lubujemy się w ''kolorowych ptakach'',które mają coś więcej do zaoferowania,świecą swym własnym blaskiem, nie odbitym, prawdziwym,unikalnym. Ludzie,którzy mieli szanse i umieli się odkryć  prawdziwymi zwycięzcami.
 

  Owce żyjące w stadzie, będą zawsze beczały tak samo,będą bezmyślnie podążały za pasterzem nawet jeśli to droga na samo dno przepaści.Zatrwożone będą robić to, co inne owce by przetrwać. Ich myślenie będzie sterowane przez strach,który tak naprawdę jest tylko mirażem, iluzją,imaginacją.

  Kiedy człowiek się pozna, autentycznie przeżyje,doświadczy swojego prawdziwego JA, wtedy dojdzie do swojego,niekończącego się źródłaPrzyjaźń z samym sobą to zaufanie i siła,której nikt nie jest w stanie zniszczyć.  

  Ludzie mogą próbować to zrobić,nieznanebudzi,strach,nieufnośćjeśli się coś wybija,trzeba to zrównać z resztąCzłowiek zindywidualizowany nie potrzebuje reszty by wzrastać,może pracować,przebywać wśród innych, ale zawsze będzie wiedział kim jest wśród tłumu, kim tak naprawdę jest, z łatwością też odnajdzie swoją drogę,pójdzie po drodze wskazanej przez swoje serce, intuicje,marzenia.


  Gdy życie będzie dla niego zbyt ciężkie schowa się i przeczeka by wyjść znów na świetlista drogę. W trudnych sytuacjach skorzysta ze swojego podręcznego pomocnika, gdzie trzyma wszystkie narzędzia zgromadzone przez lata doświadczeń. Gdy będzie miał dużo szczęścia spotka przychylne mu osoby, gdy szczęście mu naprawdę dopisze,kogoś naprawdę bliskiego. Jan Englert powiedział w jednym z wywiadówże Internet powoduje,że ludzie tracą swoją indywidualność i ma racje,stapiają się w jedną masę.Internet ma zbliżać ludzi, ale z drugiej strony powoduje wtłaczanie tych samych życiowych priorytetów.

  Bycie wiernym sobie i prawdziwe ja wymaga odwagi,siły i dojrzałości, kiedy jednak człowiek spotka się z prawdziwym JA nie chce tak łatwo zapomnieć o tym spotkaniu..Łatwiej jest przywdziać maskę everymana, ale czy warto? Na to każdy musi sobie sam odpowiedzieć.


Podobne artykuły


12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1257
11
komentarze: 278 | wyświetlenia: 1092
10
komentarze: 195 | wyświetlenia: 536
10
komentarze: 75 | wyświetlenia: 666
9
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1046
9
komentarze: 31 | wyświetlenia: 710
8
komentarze: 1 | wyświetlenia: 355
8
komentarze: 110 | wyświetlenia: 752
8
komentarze: 0 | wyświetlenia: 691
8
komentarze: 73 | wyświetlenia: 742
8
komentarze: 6 | wyświetlenia: 598
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  swistak  (www),  28/12/2014

Tak jak nie ma, dwu jednakowych płatków śniegu, linii papilarnych, czy kodu DNA tak nie ma dwóch jednakowych ludzi. Bóg jest artystą i geniuszem. Mamy wyznaczona rolę w Jego planie zbawienia. Niestety trzeba oddać Bogu w Jego ręce stery swojego okrętu. Bez wiary i zaufania i wzajemnej Miłości do Stwórcy, jesteśmy tylko szmacianą kukła w rękach demonów i szatana do deprawowania innych.

@swistak: Cos w tym jest.

  nse,  29/12/2014

" Bycie wiernym sobie i prawdziwe ja wymaga odwagi,siły i dojrzałości, kiedy jednak człowiek spotka się z prawdziwym JA nie chce tak łatwo zapomnieć o tym spotkaniu..Łatwiej jest przywdziać maskę everymana, ale czy warto?" ... nie warto rozmywać się w nicość, a stajemy się tym co nam imponuje ...
Komu imponuje postawa zdeprawowanego biurokraty (faryzeusza ), dlaczego tylu ludzi ją naśladuje ??

  lewi,  30/12/2014

Dobry artykul. Telewizja I internet oglupia i formuje wiekszosc ludzi, szczegolnie nastolatkow

  mko,  31/01/2015

Jak to się dzieje? dzieje się tak od naszych narodzin, każdy przejaw indywidualności małego bobasa cieszy rodziców przez chwilę, później usilnie staramy się wyprowadzić małego z "błędu" - nas cieszy, że maluch jest pojętny, mały odczuwa, że w życiu coś trzeba. Drugim morderstwem jest pobyt w żłobku, przedszkolu gdzie indywidualność dziecka jest odbierana przez panie przedszkolanki jako atak na ich ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska